sobota, 3 czerwca 2017

Stosik #92

Na maj zaplanowałam sobie większe książkowe zakupy. I dotrzymałam słowa, choć część planowanych pozycji zostawiłam sobie jeszcze na czerwiec.;) Aby nie przedłużać, przejdźmy do konkretów.


Prawa kolumna to książki przywiezione z Warszawy (głównie z targów), lewa to inne źródła. Zacznijmy od lewej.

Na samej górze są dwie nowości Genius Creations, których co prawda nie zamawiałam do recenzji, ale skoro już przyszły, to pewnie kiedyś przeczytam. "Wyspa Mgieł" wygląda jak romantyczne young adult i jako takie nieszczególnie mnie pociąga. "Komandoria 54: Szare Płaszcze" wygląda interesująco, ale opis sugeruje ten rodzaj naturalizmu,, który w fantasy mnie męczy.

Dalej mamy dwie książki otrzymane do recenzji, dla odmiany obie niefantastyczne. "Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli" otrzymałam od wydawnictwa Vivante i już zaczęłam czytać - to w końcu jedna z niewielu "eco" pozycji, która skupia się na tym, co pospolite dla większości z nas i przez to bagatelizowane, czyli miejskiej przyrodzie. "Ukryte życie lasu" dostałam od wydawnictwa Feeria. Bardzo mnie ciekawi, bo rzadko trafia się kombo "tematyka przyrodnicza" i "wysoka pozycja wśród nominowanych do bardzo prestiżowej nagrody ogólnoliterackiej" (Pulitzera w tym przypadku).

Trzy kolejne pozycje to efekt drobnych zakupów na poprawę humoru. "Duchowe życie zwierząt" chodziło za mną od jakiegoś czasu (oraz ma fenomenalną okładkę), a skoro było w przecenie, to się skusiłam. "Rzecz o ptakach" również jest książką z tych ślicznie wydanych i też chciałam zanabyć od jakiegoś czasu. A "Dziki seks" to zakup kompletnie spontaniczny (tak, był w promocji). Dawno nie widziałam książki, której wydawca zrobiłby taką krzywdę okładką i blurbem - dość rzec, że od premiery byłam przekonana, że to poradnik udanego życia erotycznego z radami z Cosmopolitana rodem...

A na samym dole mój prezent urodzinowy, co po pół roku wreszcie ciałem się stał. Kupiłam sobie "Gen" za urodzinowy bon, przeczytałam już wstęp i zapowiada się pysznie.:)

Prawa kolumna to zakupy bardziej chaotyczne. "Dobra świnka, dobra" to jedna z dwóch pozycji serii Eco, których mi brakowało (teraz brakuje tylko jednej). "Olgę i osty" kupiłam w ramach akcji wspierania lubianych autorów. :) Trzy kolejne pozycje to całkowicie spontaniczny zakup poczyniony w strefie taniej książki. "Poszukiwacze gatunków" to czysto popularnonaukowa pozycja o odkrywcach i badaczach flory i fauny. "Piękny kraj" jest tu chyba głównie dlatego, że leżał obok pozostałych dwóch książek. A "Mordercy w mauzoleach" to opis wycieczki autora po krajach byłego bloku wschodniego. "Sto tysięcy królestw" co prawda nie zostało kupione na tym samym stoisku, tylko wyłowione z kartonu z tanią książką na stanowisku Papierowego Księżyca, ale też jest zakupem spontanicznym.

"Mitologia nordycka" Gaimana też jest z Warszawy, ale nie kupiona na targach. Po prostu któregoś dnia zadzwoniła do mnie Serenity i zapytała, czy nie chcę jej ("Mitologii..." w sensie) za połowę ceny, bo na drugi egzemplarz dają taką promocję. Chciałam.

A "Ściana Burz" znowu z targów. Pierwszy tom mi się podobał, ale nie tak bardzo, jak bym chciała. Drugi nabyłam z nadzieją, że spodoba mi się bardziej i że będzie mógł obie spokojnie leżeć aż przyjdzie jego czas.

Trafiły do mnie też dwa ebooki:


Dwie pozycje od Prószyńskiego i s-ki, obie są kontynuacjami swoich cykli. "Maddaddam" to zwieńczenie trylogii pod tym samym tytułem. "Długi kosmos" zaś... no, pewnie jeszcze kilka tomów będzie miał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...