Strony

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podsumowanie roku 2018

Dziś ostatni dzień roku, czas więc na tradycyjne podsumowanie. Znowu wszystko będzie razem, bo nie ma za bardzo o czym pisać osobno.

Tradycyjnie - świnki morskie jako ilustracja podsumowania.
Rok 2018 to był dziwny rok. Towarzyszyły mu ambitne plany, które życie niestety w sporej części zamordowało. W nawale pracy zawodowej wypaliłam całą swoja twórczą energię, w związku z czym nie miałam już czego poświecić na doskonalenie własnych umiejętności, a wracałam zbyt zmęczona, żeby czytać. Tak więc moje konto na instagramie świeciło przez kilka miesięcy pustkami, czytanie uwiędło i mimo chęci nie udało mi się napisać tylu notek na bloga, ile bym sobie życzyła. A na dodatek pod koniec roku (i właściwie do tej pory) moje stado postanowiło zacząć dość poważnie chorować.

piątek, 28 grudnia 2018

"Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania" Stephen Hawking

Jeśli miałabym wskazać najpopularniejszego po Einsteinie naukowca, byłby to niewątpliwie Stephen Hawking. Na polskim rynku można znaleźć sporo jego popularnonaukowych publikacji (niektóre nawet miały kilka wydań). W listopadzie nakładem wydawnictwa Zysk i s-ka ukazała się bodaj ostatnia jego książka – wydane już po śmierci autora „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania”.

wtorek, 25 grudnia 2018

Mystery Blogger Award

Mamy święta, a po zjedzeniu kilku kawałków ciasta i innych specjałów nie za bardzo chce mi się odpalać myślenie krytyczne. Pomyślałam więc, ze to świetny moment na jakiś drobny blogowy łańcuszek. Jakoś ich ostatnio mniej w moim kawałku blogosfery, więc chętnie skorzystam z zaproszenia Pożeracza (i ładnie mu za to podziękować). Swoją drogą, łańcuszek jest już koncepcyjnie nienajmłodszy chyba, bo "awardy" to się przyznawało za początków mojego blogaska. Teraz znacznie popularniejsze w tej dziedzinie są "tagi".


poniedziałek, 17 grudnia 2018

"Era dinozaurów" Steve Brusatte


W pewnym wieku znaczna większość z nas uważa dinozaury za fascynujące, najczęściej mamy wtedy około 10 lat. Dla takiego odbiorcy istnieje całe mnóstwo bogato ilustrowanych leksykonów o dinozaurach, które niestety bardzo często niezbyt przystają do obecnego stanu nauki (sprawdziłam specjalnie na okoliczność tej notki). Niemniej, jeśli z wiekiem nie chce się porzucić tematu, to tak naprawdę rynek wydawniczy nie oferuje niczego poza tymi właśnie leksykonami – wtedy pozostaje nam tylko przerzucić się na internet i liczyć, że poza tonami wątpliwej jakości artykułów w popularnych serwisach trafimy na te kilka stron z sensownymi danymi. Sama niestety w momencie kiedy dziecięce leksykony przestały mi wystarczać nie miałam jeszcze internetu, więc moja fascynacja dinozaurami przygasła na lata. „Era dinozaurów” Steve'a Brusatte okazała się świetnym bodźcem, żeby ją odpalić.  

piątek, 7 grudnia 2018

Stosik #110

Listopad okazał się bogatszy w książki, niż przewidywałam (a i tak kilku bardziej pożądanych tytułów brakuje, bo liczę na domyślność Mikołaja ;) ). Patrzcie jakie zdobycze:


Sekcja pozioma to sekcja biblioteczna. "Geniusz ptaków" od dawna chodził mi po głowie, a tu proszę, w bibliotece mieli. "Dżentelmen w Moskwie" zaś był kiedyś polecany w podcaście Czytu Czytu i pomyślałam, że to może być ciekawa lektura na zimę (choć z jakiegoś powodu spodziewałam się ksiązki o połowę krótszej).

Sekcja pionowa wyższa to egzemplarze recenzenckie. Od lewej "Księga zwierząt niemalże niemożliwych" od Marginesów. Przepiękna rzecz, postaram się zrecenzować przed świętami, bo IMO świetna na prezent. Dalej dwie pozycje od Zyska i s-ki. "Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania" przeczytałam już do połowy - świetna książka i pięknie wydana. "Podróż Bazyliszka" to kontynuacja cyklu o Lady Trent i klasyczny przykład serii, która z jednej strony nie jest tak dobra, żeby czekać pod księgarnią w dniu premiery ale jednocześnie nie jest tak zła, żeby ją porzucić. Kolejne są "Wiedźmie opowieści" od Papierowego Księżyca (pamiętacie, jak ostatnio zarzekałam się, że zrobię sobie dłuższą przerwę od Gromyko? Kłamałam). Ostatnie są dwie pozycje od SQN. "Stan Lee - człowiek Marvel" wzięłam sobie trochę na fali nostalgii po śmierci tego ojca marvelowych komiksów, ale zapowiada się ciekawa lektura. A "Cynobrowe pola" to efekt mojej nieustającej chęci poznawania polskich debiutantów. Liczę na efekt wow.

Sekcja pozioma niższa to moje własne zakupy. Znowu od lewej: "Poklatkowa rewolucja" Wattsa, bo UW. Potem "Gdy życie prawie wymarło", czyli książka o wielkim wymieraniu permskim, którą kupiłam zachęcona 50% przeceną na Arosie. Dalej "Drzewa w moim lesie", nabyte głównie po to, żebym miała kompletną serię Menażeria. A na końcu "Niewyjaśnione okoliczności", czyli opowieści patologa.

Aż nie wiadomo, za co się zabrać.