Taki ostatnio mamy klimat w blogosferze, że gdzie się nie obejrzę, tam zestawienia blogów. A to Tramwaj tradycyjnie najlepszą dziesiątką rzuci, a to Sardegna o swoich inspiracjach napisze... Doszłam do wniosku, że przecież nie będę gorsza i też swoją listę stworzę. Pomysł miałam na kilka list, różnych tematycznie i w ogóle (wiecie - WIĘCEJ NOTKUFFF!), ale w tych wszystkich kategoriach byłoby za mało punktów (jestem wyznawczynią teorii mówiącej, że jeśli robisz notkę z jakąś listą czy zestawieniem, to absolutne minimum przyzwoitości to pięć punktów. Optymalnie powinno być dziesięć). Więc zrobię taką jedną, subiektywną nocię z zestawieniami blogów, które z jakiegoś powodu uznałam za godne. Kategorii będzie kilka, a zaczniemy od:
Blogerzy, którym zazdroszczę
...bo chciałabym pisać tak fajnie jak oni, ale nie umiem
To jest absolutnie najlepszy blog, jaki czytuję regularnie. Ninedin produkuje wspaniałe, nieprzyzwoicie długie notki (lubimy to, my, Moreni) pełne bardzo celnych rozważań, z którymi nie zawsze się zgadzam, ale zawsze czytam z przyjemnością. Klarownością przekazu przebija niejednego pisarza, mimo iż zwykle kończy swoje wywody stwierdzeniem, że właściwie nie ma zdania na dany temat.
Miasto Książek zna każdy, bo w książkowej blogosferze trochę wstyd Miasta nie znać. Padma zazwyczaj pisze krótko i celnie, choć zbyt rzadko o książkach, które mogłyby mnie zainteresować.
Siostry piszą fajnie, lekko i często zwracają uwagę, na rzeczy, które umykają innym. A czasami piszą o rzeczach, które innym w ogóle nie przyszłyby do głowy (na przykład mi. Tego też im zazdroszczę). Poza tym o książkach, które mi się podobały piszą znacznie lepiej ode mnie. Co jest strasznie irytujące, swoją drogą.
Temu to zazdroszczę głównie umiejętności reasercherskich - to człowiek, który na temat najbardziej niszowej pierdoły potrafi wygrzebać tony informacji. Nie wiem, jak to robi i chyba nie chcę wiedzieć. Ale i tak czytam notki (chyba że pisze o grach, to wtedy nie. Albo o serialach.)
Ten to nie zna umiaru - za mało mu było jednego świetnego bloga, to je sobie rozmnożył. Teraz zaglądam głownie do tego o fantastyce, choć przyznam, że chciałabym częściej znajdować tam notki. W każdym razie - z zazdrością czekam na kolejną notkę, po której się okaże, jak niski blogowy poziom sobą reprezentuję.
Wiktoria reprezentuje dość nietypowy sposób pisania - bardzo emocjonalny i lekko poetycki. O zgrozo, nawet moim półścisłym umysłem całkiem fajnie się to czyta. I ma psa, a ja nie mam żadnego zwierzęcia mimo że bym chciała. Więc zazdroszczę jej psa, dopóki nie sprawię sobie kota (albo mopsa. Zobaczycie, że kiedyś będę miała mopsa. Ewentualnie może być buldożek francuski.)
Tylu blogerom zazdroszczę. Ale to tylko pierwsza lista, bo jest jeszcze jeden rodzaj blogerów, których listę chcę wam przedstawić. A są to...
Blogerzy, których powinni mieć zdecydowanie więcej czytelników
...a i częstsze pisanie notek by nie zaszkodziło
Bardzo fajny blog, choć na razie niewiele na nim notek. Można poczytać o fantastycznych książkach (bardzo trudno znaleźć fajny blog głównie o książkach fantastycznych. Jak o książkach, to fantastyka pojawia się rzadko, a jak o fantastyce, to głównie nieksiążkowej, więc każdy nowy w tematyce cieszy) i o herbacie.
No, ci to powinni pisać częściej. Zwłaszcza swoje demitologizujące notki. Dawno już ich nie było, prawdaż.
Tez młody blog, jak dotąd bardziej o komisach, ale może będzie więcej o książkach. Notki krótkie (ale nie za bardzo, to nie jest jakiś blog o, tfu, lifestylu), za to treściwe i przyjemne w czytaniu.
No i na razie to tyle. Jak macie ochotę, twórzcie swoje własne listy. Może coś dodam do swojej blogrolki.;)