wtorek, 22 listopada 2022

"Betonoza" Jan Mencwel




Określenie „betonoza” zatacza coraz szersze kręgi i coraz częściej słyszy się je, głównie w reakcji na kolejne rewitalizacje parków czy placów w miastach i miasteczkach Polski. Nic więc dziwnego, że w końcu ktoś postanowił się nad zjawiskiem pochylić i opisać. I tak powstał reportaż o wdzięcznym tytule „Betonoza”, którego autorem jest Jan Mencwel. 
 

piątek, 18 listopada 2022

"Zanim wystygnie kawa" Toshikazu Kawaguchi


Na polskim rynku chyba nie wydano ani jednej czysto fantastycznej powieści z Korei Południowej albo Japonii (choć uczciwie trzeba przyznać, że w przypadku tego drugiego kraju mangi nadrabiają z nawiązką). Za to od czasu do czasu pojawiają się tytuły mocno z pogranicza albo zanurzone w realizmie magicznym. A że mi realizm magiczny w wydaniu wschodnioazjatyckim przypadł do gustu bardziej niż polski czy „oryginalny” iberoamerykański, to zawsze z zainteresowaniem pochylam się nad takimi tytułami. Zresztą, nad „Zanim wystygnie kawa” Toshikazu Kawaguchi trudno się było nie pochylić, bo swego czasu piał o niej cały bookstagram.

środa, 16 listopada 2022

Na co poluje Moreni: listopad 2022

W październiku z powodu splotu niefortunnych zdarzeń nie udało mi się sklecić notki z zapowiedziami (nie bez znaczenia był fakt, że byłaby obłędnie długa...) i to se ne vrati. Doszłam do wniosku, że przynajmniej te listopadowe muszę zrobić. Więc są, nieco spóźnione, ale lepsze takie, niż żadne.

Chcę mieć

"Dziwo" Zadie Smith, Nick Laird
23 listopada

Jestem prostym człowiekiem: widzę zapowiedź książki o śwince morskiej w stroju judo, kupuję książkę o śwince morskiej w stroju judo. Zwłaszcza, że teraz zawsze mogę powiedzieć, że to w ramach budowania biblioteczki mojej progenitury. Co prawda data jest bardzo niepewna, bo i tak przesunięta, a z zapowiedzi na stronie wydawcy książka w ogóle zniknęła, ale mam nadzieję, że jednak wyjdzie.

Ujmująca opowieść o tym, że warto być sobą, a to, że się różnimy, czyni świat piękniejszym.
Świnka morska w stroju do judo? To dopiero dowcip!
Zwierzaki mieszkające w domu Kit, małej dziewczynki, nieufnie patrzą na nową lokatorkę. Nigdy nie spotkały kogoś takiego. Maud nie potrafi latać ani wysoko skakać, i jeszcze ten strój… Istne dziwo!
A ona tak bardzo chciałaby się z nimi bawić…
Nie jest łatwo się różnić, ale przy odrobinie odwagi i życzliwości Maud odkryje, że bycie sobą to najlepsze, co mogło jej się zdarzyć.
Bo życie jest za krótkie, żeby być jak wszyscy!
Pierwsza książka dla dzieci Zadie Smith, bestsellerowej brytyjskiej pisarki, i Nicka Lairda, docenianego poety i pisarza, a prywatnie męża autorki.

piątek, 11 listopada 2022

"Neurochirurdzy" Marianna Fijewska


Czasem człowiek jest zaskakiwany faktem istnienia książki. Zaskoczenie tym większe, im lepiej owa książka wpasowuje się w tematykę, którą czytelnika stara się na rynku śledzić. I taka właśnie sytuacja mi się przytrafiła. Jedną z propozycji zaproponowanych mi przez księgarnię TaniaKsiazka.pl okazali się „Neurochirurdzy” Marianny Fijewskiej. Reportaż, o którym nigdy nie słyszałam i którego nigdy nie widziałam na żadnych książkowych socjalmediach. A ponieważ dotyczy tematyki medycznej, o której lubię czytać i raczej staram się wiedzieć, co w trawie piszczy, poczułam się zaintrygowana. 

piątek, 4 listopada 2022

Stosik #152

Początek miesiąca, czas na stosik. Taki średni tym razem, no bo wystarczy już tego szaleństwa. Będzie więc krótko.

Od lewej rzeczy do recenzji. "Zbuntowana komórka" to kolejna książka o nowotworach w mojej kolekcji, tym razem od wydawnictwa Marginesy. Mam wobec niej pewne oczekiwania. "Seria fortunnych zdarzeń" jest od Zyska i już o niej pisałam. Tak samo jak o "Regułach na czas chaosu", które dla odmiany przysłał mi Znak. "Neurochirurgów" właśnie czytam, dostałam ich w ramach współpracy z TaniaKsiazka.pl.

A kolejne trzy tytuły to efekt bardzo kuszącej promocji w księgarni Znaku. Właściwie zależało mi głownie na "Końcach świata", ponieważ książek o wielkich wymieraniach nigdy dość. Ale żeby tak same nie jechały, to dorzuciłam jeszcze "Igłę w sercu" (za szałowe 5,70zł) i "Tygrysie serce", żeby sprawdzić, czy książki Zgrabczyńskiej w ogóle są warte uwagi.

I tyle.


środa, 2 listopada 2022

"Seria fortunnych zdarzeń" Sean B. Carroll


 Jestem wierna swoim zainteresowaniom, ale czasem lubię przeczytać coś z innej dziedziny. Dlatego „Seria fortunnych zdarzeń” Seana B. Carrolla (nie mylić z popularną serią młodzieżową) przyciągnęła moją uwagę. W końcu książek popularnonaukowych o przypadku na naszym rynku nie widuje się zbyt często.

czwartek, 27 października 2022

"Reguły na czas chaosu" Tomasz Stawiszyński


Rzadko czytuję szeroko rozumianą literaturę poradnikową. A jeszcze rzadziej tę z kategorii „jak żyć”. Po „Reguły na czas chaosu” sięgnęłam głównie dlatego, że wysłuchałam kilku podcastów, w których autor (Tomasz Stawiszyński) był rozmówcą i spodobały mi się one na tyle, że skorzystałam z okazji sprawdzenia, co też pisze w książkach. I cóż… raczej fanką literatury poradnikowej nigdy nie zostanę. Choć uczciwie przyznam, ze autor odżegnuje się od nazywania swojej książki poradnikiem. 
 

wtorek, 18 października 2022

"Miłość, śmierć i roboty" antologia

Netflixowy serial „Miłość, śmierć i roboty” należy do moich ulubionych produkcji tej platformy. Wiedziałam, że większość odcinków w każdym sezonie to ekranizacje opowiadań i w marzyłam, żeby kiedyś te wszystkie pierwowzory przeczytać. Wydawnictwo Nowa Baśń zdawało się czytać mi w myślach i wydało oficjalna antologię serialu. A księgarnia TaniaKsiazka.pl była uprzejma udostępnić mi „Miłość, śmierć i roboty”.

wtorek, 4 października 2022

Stosik #151

 Muszę przyznać, że już dawno nie trafił mi się tak bogaty miesiąc i pewnie nieprędko się taki trafi. A wszystko to dzięki splotowi szczęśliwych okoliczności.


Zacznijmy może od lewej, od stosika bibliotecznego, bo w nim same hity booktoka (no dobrze, jeden bardziej bookstagrama). Na samej górze "The Love Hypothesis", książka, która zainteresowała mnie tylko dlatego, że zaczynała jako fanfik do "Gwiezdnych wojen" (już nie mówiąc o tym, że Luby mój jak ją tylko zobaczył na wystawce w bibliotece, od razu wcisną mi ze złośliwym uśmieszkiem i komentarzem, że oto ta książka, na którą narzekam, że nie można spokojnie Tiktoka otworzyć, żeby nie wyskoczyła). Nie wiem, czy dam radę temu romnasidłu, ale jeśli nie, to przynajmniej zrobię o tym post na Insta. Dalej mamy "Zanim wystygnie kawa" i tu już jestem szczerze zainteresowana. Japońska powieść z motywem podróży w czasie wydaje się mieć potencjał. Dalej mamy "Zakon Drzewa Pomarańczy" w dwóch tomach. Jestem bardzo ciekawa, jak tam wyglądają smoki, ponoć jest też queerowo. A po "Mieście mosiądzu" spodziewam się po prostu dobrej zabawy, bo na mojej liście już od jakiegoś czasu wisi.

W pionie mamy komiks, który zdarzyło mi się wygrać, a który już od dawna chciałam przeczytać, bo Mirka Andolfo to moja ulubiona komiksowa autorka. Już go przeczytałam, pewnie skrobnę kilka słów o "Sweet Paprice" na Instagramie. 

A po prawej mam stos książek własnych. Na górze "Las Ożywionego Mitu", nowego na rynku wydawnictwa Terminus, który nabyłam częściowo dla samej książki, a częściowo dla wsparcia odważnej inicjatywy. Niżej "Zew Kalahari", który był moim ultimate must have. Od ładnych paru lat czekałam, aż pojawi się polski przekład tego klasyka ekoliteratury (oryginał wydano po raz pierwszy w 1984 roku) i w końcu się doczekałam, więc od razu nabyłam. "Cywilizacje" wygrzebałam z marketowego kosza z tanią książką za zawrotne 15zł. Miałam ją na liście do przeczytania, a koncept Indian południowoamerykańskich podbijających Europę wydaje mi się ciekawy. Dalej mamy dwa nabytki z Lidla za równie zawrotną kwotę 12zł sztuka. I oba to poradniki w jakimś sensie. "Mam nadzieję" to książka Zwierza Popkulturalnego, składająca się z przemyśleń na różne sprawy. Sama autorka mówiła, że teksty są podobne do przemyśleń, jakie wrzucała na instastory, a ze mną te przemyślenia bardzo rezonowały, więc chciałam przeczytać tę ksiązkę. A "Porozmawiajmy o śmierci przy kolacji" wzięłam, bo swego czasu mignęło mi kilka pozytywnych recenzji tej pozycji. 

"Miłość, śmierć i roboty" to rzecz do recenzji od TaniaKsiazka.pl i jak możecie się domyślić jest to antologia tekstów, na których podstawie powstał pierwszy sezon serialu Netflixa o tym samym tytule. Jestem w połowie. A niżej kolejna rzecz do recenzji, tym razem od Wydawnictwa Literackiego, czyli "Meluzyna Noctis i mroczna głębia". Już o niej pisałam jakiś czas temu

Dalej mamy dwie pozycje, które wygrałam razem z komiksem. "Tętniące życie" to koreańska młodzieżówka i chociaż wolę literaturę z wątkami fantastycznymi, to i nad nią się pochylę, bo jak dotąd wschodnioazjatyccy pisarze mnie nie zawodzili. A "Roztwory i spółka" to pierwszy od dawna tom serii Zrozum, który jest z mojej banieczki zainteresowań, więc chciałam go mieć. Mam nadzieję, ze próg wejścia w tę książkę będzie nieco wyższy.

I na dole trzy zakupy ze Składnicy Księgarskiej, jeden właściwy i dwa wzięte do towarzystwa. "Z czego zrobiony jest świat" leżało sobie na mojej półce Legimi i czekało na swoją kolej, ale skoro tu było za 11zł z groszami, to wzięłam papier. "Księga M" za to uparcie nie chciała na Legimi wylądować, więc nabyłam w podobnej cenie. Ale tak naprawdę to chciałam kupić "Zarazę", bo po "Splątanym drzewie życia" Quammen awansował do ścisłej czołówki moich ulubionych dziennikarzy naukowych i koniecznie chciałam mieć jego kolejną książkę. Chciałabym, żeby jeszcze kilka jego publikacji u nas wyszło, ale chyba się nie doczekam...

wtorek, 20 września 2022

"Gawędy o wilkach i innych zwierzętach" Marcin Kostrzyński


„Gawędy o wilkach i innych zwierzętach” Marcina Kostrzyńskiego miały swoją premierę w okresie mody na wszelką ekoliteraturę. Rynek miał wtedy ogromne ssanie na tego typu teksty, a że najwyraźniej polscy autorzy byli tańsi niż zagraniczni, to każdy, kto był jakkolwiek rozpoznawalny w internecie ze swojej przyrodniczej działalności wydawał wtedy książkę. Przy czym „Gawędy...” musiały cieszyć się sporym powodzeniem wśród czytelników, bo w jakiś czas po pierwszym wydaniu wyszło drugie, poprawione i rozszerzone. I mimo że na półce stało pierwsze, to odpaliłam Legimi i przeczytałam drugie, bo czemu nie (różnice nie są znaczące, doszło kilka nowych historyjek).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...