wtorek, 17 maja 2022

"Nic tu po was" Kevin Wilson


„Nic tu po was” to książka, która przeszła przez książkowe socjalmedia raczej bez większego echa. Niemniej w mojej banieczce trafiałam na recenzje wyłącznie entuzjastyczne a nawet takie, które wprost o powieści Wilsona mówiły, że to arcydzieło. Podchodząc do niej, miałam więc dość spore wymagania. Spodziewałam się wręcz literackiej uczty. I chyba właśnie to mnie zgubiło.

piątek, 6 maja 2022

Na co poluje Moreni: maj 2022

Szczerze mówiąc, jestem zdziwiona. Maj zawsze był miesiącem zalanym premierami pod korek, ponieważ każdy wydawca chciał wrzucić co ma najlepszego z okazji Warszawskich Targów Książki. We wpisach z lat poprzednich zawsze było 20+ książek. Tymczasem wygląda na to, że owszem, będziemy mieli kilka głośnych premier, ale tak poza tym niewiele będzie się działo. Może to i lepiej, trochę się ponadrabia, bo hałda hańby mnie w końcu przygniecie.

Chcę mieć

"Agla. Alef" Radek Rak
18 maja

Do tej pory jeszcze się za Raka nie wzięłam. Do jego najgłośniejszej powieści podchodzę jak pies do jeża (fantastyka historyczna to nie jest moja ulubiona fantastyka). a "Pustego nieba" Też jeszcze nie czytałam. Może ta lżejsza, młodzieżowa wersja pisarza godnego Nike jakoś mnie do siebie przekona. Wyczuwam mocny vibe Pullmana i "Sklepów cynamonowych".

Agla to brawurowa historia przygodowa, ale też wnikliwa i wzruszająca powieść psychologiczna o dojrzewaniu i przemianie, o miłości i odkrywaniu swej cielesności, o zawiedzionych przyjaźniach, wykluczeniu i samotności, o odnajdywaniu siebie i stawaniu się człowiekiem w pełni znaczenia tego słowa.
Sofja Kluk jest osobą upartą, wygadaną i konsekwentnie dążącą do celu. Mieszka na uniwersytecie w mieście, w którym panują dziewiętnastowieczne porządki społeczne, sklepy bławatne z ulicy Krokodyli spotykają się z mrocznym Urzędem Bezpieczeństwa i tajemniczym Carem, a zawodowi zabójcy cieszą się szacunkiem i zaufaniem. Świat bohaterów podbija rozbuchana wizja przyrody, a koncepcja owadziego przeobrażenia, którą niesie Agla, ma w powieści niebagatelne znaczenie.
Radek Rak pisze sugestywnymi obrazami, działającymi na wyobraźnię. Tajemnicami i mrokiem, intertekstualnością i zmysłowością swojej literatury, wdziękiem Sofji i jej bezkompromisową cielesnością, dowcipem języka i okrucieństwem świata Agli autor uwodzi czytelnika w zupełnie nowej literackiej zabawie. Rak kreuje oryginalną i hipnotyzującą rzeczywistość, w której ostry niczym fotografia realizm sąsiaduje z okrutną baśnią.
To powieść, od której nie sposób się oderwać – odważna, smakowita, seksowna i niepodobna do żadnej innej książki.

niedziela, 24 kwietnia 2022

"My, człowiekowate" Frank Westerman


Właściwie nie wiem, co ostatecznie przekonało mnie do sięgnięcia po książkę Franka Westermana. Może fakt, że obiecywała wyprawę w świat największych odkryć paleoantropologii? Może to, że jego poprzednia czytana przeze mnie książka bardzo się podobała (i wciąż uważam, że „Czysta biała rasa” to najlepszy trolling tytułem książki, jaki znam)? Może po prostu chęć przeczytania ciekawego reportażu z pogranicza nauki? Dość, że się skusiłam i w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl „My, człowiekowate” do mnie trafiło. I borze szumiący, jak mnie rozczarowała ta książka. 

wtorek, 12 kwietnia 2022

"Budowniczowie Pierścienia" Larry Niven


„Pierścień” Larry’ego Nivena jak się okazało, zestarzał się całkiem nieźle. Toteż kiedy wydawnictwo Zysk i s-ka ogłosiło, że planuje wydać kolejną część cyklu, poczułam się zainteresowana. A trochę czekać kazali; choć, bogiem a prawdą, jak kogoś mocno przypiliło, to bez problemu mógł sobie znaleźć książkę na rynku wtórnym, bo tytuł ma ponad 40 lat i był u nas wydawany. Sam Niven zresztą był jeszcze gorszy, bo drugi tom, wcześnie nieplanowany, napisał 10 lat po pierwszym. No ale przejdźmy do bardziej palącej kwestii: czy „Budowniczowie Pierścienia” zestarzeli się równie dobrze? 
 

środa, 6 kwietnia 2022

Na co poluje Moreni: kwiecień 2022

Kwiecień nie jest miesiącem najobfitszym w premiery. Głównie dlatego, ze w maju są Warszawskie Targi Książki i kto może, ten upycha co ciekawsze premiery na maj. Niemniej i w kwietniu kilka pozycji się znalazło.

Chcę mieć

"Scholomance. Ostatni absolwent" Naomi Novik
12 kwietnia

Powiedzmy, że ta seria to nie jest najlepsza rzecz, jaka wyszła spod pióra Naomi Novik. Ale to wciąż, coś, co napisała Novik, więc oczywiście, że muszę to mieć. Zwłaszcza, że mimo wad poprzedni tom mi się podobał (no ale to Novik, więc pewnie nie do końca jestem obiektywna).

Nowa powieść autorki bestsellerowego cyklu „Temeraire”
Szkoła dla wybrańców obdarzonych magicznymi zdolnościami, gdzie porażka oznacza... śmierć!
Drugi tom cyklu „Scholomance”.
Scholomance, szkoła dla magów, przez dziesiątki lat robiła, co mogła, żeby uśmiercić wszystkich uczniów. Po ostatnich dramatycznych wydarzeniach sytuacja jednak radykalnie się zmienia. Wygląda na to, że szkoła uwzięła się tylko na El, właśnie teraz, kiedy dotrwała ona do ostatniej klasy, a do tego zdobyła wreszcie grupkę sprzymierzeńców. Nawet jeśli El odeprze niekończące się ataki złowrogów nasyłanych na nię przez Scholomance w przerwach między nawałem uciążliwych zajęć, to wciąż nie ma pojęcia, jak wraz z sojuszniczkami zdoła ujść z życiem z auli po zakończeniu roku. Może powinna zaakceptować mroczną przepowiednię i zostać czarownicą siejącą śmierć i zniszczenie?
Mimo licznych problemów El nie zamierza się poddać – ani złowrogom, ani przeznaczeniu, a zwłaszcza Scholomance. Nawet jeśli będzie musiała przy tym zginąć… 

piątek, 1 kwietnia 2022

Stosik #148

Marzec nie był jakoś szczególnie obfity w nabytki książkowe, ale coś tam do mnie trafiło, czy to kupione, czy wypożyczone, czy do recenzji. Więc nie przedłużając już, przejdźmy do rzeczy.

 Może zacznijmy od komiksów po prawej. Jest to właściwie zakup Lubego, który wygrzebał je po 15 zł sztuka. Jest to jakaś nowa kolekcja od Panini, nazywa się "Wielkie pojedynki" i w bodajże 10 tomach zbiera różne tematycznie pogrupowane potyczki marvelowskich trykociarzy. Z tego, co się zorientowałam, jest to wybór dość przypadkowy, ale oko Lubego przykuł "Deadpool kontra Deadpool" i "Venom kontra Spiderman". Też chętnie przeczytam, ale jeśli napiszę kilka słów, to raczej na Insta.

Przejdźmy do stosu właściwego. Na górze trzy rzeczy do recenzji. "Budowniczowie Pierścienia" to rzeczy od Zyska. Trochę na ten drugi tom trzeba było poczekać, no ale klasyk doczekał się kontynuacji. Dwie kolejne pozycje otrzymałam w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl. O "Jak naprawdę żyły dinozaury" pisałam niedawno. "My, człowiekowate" jeszcze czeka na lekturę. 

Dalej są dwie pozycje wypożyczone z biblioteki. "Życie na naszej planecie" mam co prawda na Legimi, ale ma dużo obrazków, a w bibliotece akurat było, więc czemu nie. A "Ucha od śledzia w śmietanie" na Legimi nie ma, za to w bibliotece jak się okazało jest cała seria o Flawii.

I na końcu mój zakup z OLX za zawrotną kwotę 10 zł. "Z niejednej półki" czyli wywiady Michała Nogasia z autorami. Większości interlokutorów nie znam, za to lubię słuchać wywiadów Nogasia. Więc będę poznawać pisarzy i dopiero czytać wywiady.

czwartek, 24 marca 2022

"Jak naprawdę żyły dinozaury" Dean R. Lomax


Często goszczą tu rożne książki popularnonaukowe. Najczęściej o zwierzętach lub pokrewnych tematach. Jednak uważam się za osobę o szerokich zainteresowaniach i ciekawią mnie nie tylko żyjące współcześnie zwierzęta, ale też i te wymarłe. Niestety, o tych ostatnich pojawia się stosunkowo niewiele książek, a ponieważ najpopularniejsze są dinozaury, to z prehistorycznych gatunków właściwie tylko o nich możemy poczytać. Dlatego nie mam w zwyczaju wybrzydzać i gdy tylko nadarzyła się okazja, w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl poprosiłam o „Jak naprawdę żyły dinozaury” Deana R. Lomaxa
 

sobota, 12 marca 2022

"Kołysanka dla czarownicy" Magdalena Kubasiewicz


Powiedzmy, że Magdalena Kubasiewicz nie jest autorką, która urzekła mnie już od debiutu. Czytałam jej „Spalić wiedźmę” i nie byłam zachwycona. Owszem, książka miała swoje plusy i jako debiut prezentowała się obiecująco, ale bohaterka była tak irytująca, że po kolejny tom już nie sięgnęłam. Jednak najnowszej powieści o Jagodzie Wilczek postanowiłam dać szansę, jest to bowiem to samo uniwersum i ci sami bohaterowie, co we „Śnie nocy miejskiej”, opowiadaniu ze zbioru „Harde baśnie”. A opowiadanie mi się podobało.

wtorek, 8 marca 2022

Na co poluje Moreni: marzec 2022

Marzec jest kolejnym miesiącem dość obfitym w premiery. Co prawda nie ma w nim tytułów, które koniecznie chciałabym mieć (no dobra, jest jeden, ale to też w sumie bardziej do kolekcji). Niemniej, trochę tytułów, które chciałabym przeczytać się znalazło, więc jedziemy.

Chcę mieć

"Przesłonięty uśmiech" Anna Sawińska
2 marca

Jak być może zauważyliście, lubię książki o tym, jak się żyje ludziom w innych miejscach na świecie. Zwłaszcza w bogatych krajach Azji wschodniej. Zwłaszcza kobietom. Mam już książkę Karoliny Bednarz o tym aspekcie Japonii, czas więc na Koreę Południową. 

Jihye mnóstwo czasu i pieniędzy poświęca na to, by dopasować się do kanonu koreańskiego piękna. Jiyoung wiele lat zajęło zrozumienie, że nie musi spełniać oczekiwań mężczyzn. Yoona trafiła w tryby brutalnego świata usług seksualnych. Eunju po dzieciństwie spędzonym na emigracji miała problem z dostosowaniem się do rygorystycznych wymogów rodzimej kultury. Singielka Haesoo realizuje się w branży producentów gier VR.
Anna Sawińska, która przez kilkanaście lat mieszkała w Seulu, poznała świat koreańskich kobiet od podszewki. To świat, który zmienia się zaskakująco powoli, jest pełen nierówności i szowinizmu, przemilczanej przemocy domowej i presji, by dostosować się do sztywnych struktur rodzinnych i społecznych. Bywa zaskakujący, z daleka wydaje się też bardzo odmienny od naszego.
Jednak – jak mówi autorka – na poziomie tego, co prawdziwie istotne, jest to książka o kobietach, bez względu na to, gdzie się urodziły i jakim językiem mówią.

środa, 2 marca 2022

Stosik #147

 Dzisiaj będzie wyjątkowo krótko, bo i stosik wyjątkowo mały. Gdyby nie to, że wreszcie otworzyli mi bibliotekę, to pewnie w ogóle stosiku by nie było ;)


 Dwie książki na górze stosu to, jak widać, rzeczy z biblioteki (niby mam je na Legimi, ale papierowym wersjom jakoś łatwiej zdjęcie zrobić, no i czasem człowiek woli popatrzeć w papier niż na ekran). "Nie ma tego złego" właśnie czytam i jest całkiem przyjemne, choć nic wybitnego. A "Głód" (który dla odmiany jest czymś pomiędzy pamiętnikiem a zbiorem esejów) mam dopiero w planach.

Na dole zaś finalny egzemplarz bardzo przyjemnego i nietuzinkowego zbioru opowiadań. O "Straszliwych młodych damach" już pisałam, możecie przeczytać tutaj

A korzystając z promocji Stalker Books na ebooki, nabyłam dwa. O "Marsie" usłyszałam w podcaście "POP science", a że wydawcy nie ma na Legimi, a mi niezbyt uśmiechało się płacić blisko 60PLN za papier, to skusiłam się na ebook w promocji. A "Niebezpieczne wizje" jakoś się tak napatoczyły.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...