sobota, 27 stycznia 2024

"Kamogawa. Tropiciele smaków" Hisashi Kashiwai

Gdyby ktoś się zastanawiał, to tak, ciągle jestem w fazie zainteresowania azjatyckimi obyczajówkami, tymi mniej i bardziej cozy. Traktuję to jako oszczędność czasu: jak mnie najdzie ochota na takie rzeczy, to azjatyckie 200+ stron w porównaniu z zachodnim 400+ jest czystą oszczędnością czasu. A że najwyraźniej trend stał się na tyle modny, że moja osiedlowa biblioteka na bieżąco uzupełnia zapasy, to i z zaopatrzeniem nie mam problemów. Sięgnęłam tedy po "Kamogawę", bo na Legimi nie ma. 
 

niedziela, 21 stycznia 2024

Na co poluje Moreni: styczeń 2024

Obiecałam, że spóźnione zapowiedzi będą jeszcze w tym tygodniu, więc są w tym tygodniu. Myślałam, ze styczeń okaże się uboższy w premiery, ale ostatecznie jest tu całkiem sporo ciekawych książek do przetestowania. Więc do rzeczy.

Chcę mieć

"Pustkowie zwane pokojem" Arkady Martine
16 stycznia

Jedyna książka w tym miesiącu, która ma zapewnione miejsce na moim regale. "Pamięć zwana imperium" mimo pewnych mankamentów spodobała mi się, więc jestem ciekawa jak (i czy) autorka się rozwinęła. No i samej historii oczywiście też jestem ciekawa.

Spektakularna space opera, w której przerażający obcy mogą doprowadzić do zagłady cywilizowanego świata.
Na granicach teixcalaanlijskiej przestrzeni czai się tajemnicze zagrożenie. Nikt nie potrafi porozumieć się z obcymi, żadna broń nie jest w stanie ich zniszczyć, a kapitan Dziewięć Hibiskus wydano rozkaz wygrania wojny z nimi. Rozpaczliwie poszukując dyplomatycznego rozwiązania, kapitan floty wysłała po emisariuszkę, która ma nawiązać kontakt z tajemniczymi najeźdźcami. Mahit Dzmare i Trzy Trawa-Morska, które nadal nie wróciły do równowagi po ostatnich wydarzeniach w Imperium, stają przed niewiarygodnie trudnym zadaniem — muszą podjąć próbę negocjacji z wrogo nastawionym jestestwem, nie doprowadzając przy tym do zguby siebie samych i całego Imperium. Ich sukces bądź porażka na zawsze zmienią oblicze Teixcalaanu.

wtorek, 16 stycznia 2024

Stosik #158

Ten post miał się pojawić dwa tygodnie temu, ale wiecie jak jest: jednego dnia dziecko wraca zasmarkane z przedszkola, a ty dwa tygodnie później lądujesz na antybiotyku. Taki efekt motyla, z wliczoną niechęcią do życia i niemożnością robienia fajnych rzeczy. Niemniej, mimo opóźnienia i z kronikarskiego obowiązku, chciałam pokazać, jakie książki pojawiły się u mnie od sierpnia do końca roku (a jak komuś tęskno do moich treści to zapraszam na insta, tam się więcej udzielam).

Zacznijmy może od tego stojącego z boczku. "Avatar. Przewodnik ilustrowany" to książka, która wyszła przy okazji filmu "Avatar. Istota wody" i wygrałam ją w konkursie łącznie z blue rayem tegoż. Przyznam, że w porównaniu z wypuszczonym przy okazji pierwszego "Avatara" "Przewodnikiem po Pandorze" wypada dość blado, planuję zrobić kiedyś post z porównaniem na insta, bo kilka osób było zainteresowanych.

Przejdźmy do stosu. Na górze mamy dwie pozycje do recenzji od Zyska. "Płoń" to YA od Patricka Nessa, lżejsza podobno niż cykl "Ruchomy Chaos". "(Bardzo) krótka historia życia na Ziemi" to książka popularnonaukowa o tym, co sugeruje tytuł. Mam wobec niej pewne oczekiwania.

"Dzikość" dorwałam w przyjemnej cenie na Vinted i jest to uzupełnienie mojej kolekcji zarówno książek Safiny, jak i tych pozycji Serii z Morświnem, które chcę mieć na półce. "Bujne życie pewnego domu" dorwałam za grosze w koszu z tanią książką, bo słyszałam trochę dobrych opinii.

Dalej najnowszy Kay do recenzji od Zyska. "Dawno temu blask" jest stosunkowo krótki jak na tego autora, więc mam nadzielę, że dam mu radę. Na "Jaśminowy tron" Suri skusiłam się w adwentowym kalendarzu Świata Książki i nie mam jakichś dużych oczekiwań, najwyżej wyląduje na Vinted. "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe" też są z ŚK, tyle że z outletu. Po tym jak pożyczyłam dwa pierwsze tomy na wieczne nieoddanie muszę uzupełnić cykl. "Aglę. Aurorę" kupiłam zaraz po premierze i wciąż się zbieram wewnętrznie do napisania sensownej recenzji, bo oczywiście, że już ją przeczytałam i czekam na więcej. "U schyłku dnia" to też wygrzebka z kosza z tanizną. Dwie kolejne pozycje to znowu rzeczy z kalendarza adwentowego. O "Warkocz ze Szmaragdowego Morza" słyszałam dużo dobrego, a że jest przyzwoitej jak na Sandersona objętości jestem dobrej myśli. No i bardzo ładne wydanie to jest. Za to "Pamiętniki Mordbota" już czytałam, zachwyciłam się i czekam na więcej (oraz na natchnienie, żeby o nich napisać). A Wolfe to tak w ramach uzupełniania Artefaktów, bo akurat był w przyjemnej promce.

niedziela, 10 grudnia 2023

"Dynia i jemioła" Aneta Jadowska

 

Z twórczością Anety Jadowskiej to ja mam love-hate relationship. Z jednej strony unikam jak ognia powieści, bo po krótkich formach już wiem, że dłuższe tylko by mnie wymęczyły (poza tym wszystkie fantastyczne rozgrywają się w tym samym uniwersum i są powiązane a o ile kilka mogłabym zaryzykować, to na pewno nie mam zamiaru czytać każdej). Z drugiej wciąż i wciąż sięgam po opowiadania, chyba w próbie zrozumienia fenomenu popularności pisarki. Jak dotąd próba ta nie jest szczególnie udana, ale z jakiegoś powodu nie mogę jej zarzucić. 

sobota, 2 grudnia 2023

"Pieśń pustyni" Grzegorz Wielgus

 

Wydawcy często mówią, że urban fantasy kiepsko się w Polsce sprzedaje, a dziwnym trafem większość rodzimych autorów głównie w tym gatunku pisze. Z drugiej strony mamy takie high fantasy (w szerokim znaczeniu, proszę się nie czepiać), które chyba sprzedaje się świetnie zważywszy na ilość przekładów, a wśród rodzimych autorów nie cieszy się jakimś szczególnym powodzeniem. Nawet się nie dziwię, bo zbudowanie sensownego, głębokiego świata od podstaw jest trudniejsze niż zmiksowanie magii z tym, co znamy. Sama dość nieufnie podchodzę do polskich powieści z tego gatunku, ale czasem tak się zdarzy, że mniej znany autor szuka recenzentów i człowiek na fali optymizmu się zgłosi. Bywa, że nawet się
przyjemnie zaskoczy w takiej sytuacji.

niedziela, 12 listopada 2023

"Droga Mleczna. Autobiografia naszej galaktyki" Moiya McTier

Zawsze bardzo życzliwie przyglądam się wszelkim pomysłom na popularyzację nauki. Ilustrowane opowieści o najciekawszych skamieniałościach? Świetnie! Zabawnie ilustrowane książki dla dzieci, opowiadające o najważniejszych momentach historii? Fantastycznie! Komiksy o działaniu mózgu? Czemu nie! Dlatego idea napisania „autobiografii” obiektu, który autorka chciałaby nam przybliżyć wydała mi się nader nęcąca. I dlatego sięgnęłam po książkę „Droga Mleczna. Autobiografia naszej galaktyki” Moiya McTrier. Bo personifikacja może być bardzo skutecznym narzędziem.

środa, 8 listopada 2023

Na co poluje Moreni: listopad 2023

Podczas gdy zwykle listopad jest miesiącem najbogatszym w zapowiedzi, teraz mam zaskakująco mało propozycji. Częściowo dlatego, że robię to zestawienie stosunkowo wcześnie, a wielu wydawców wychodzi z założenia, że 2 tygodnie to aż za dużo czasu żeby zapowiedzieć premierę. Częściowo dlatego, że mamy kilku spadkowiczów z października (choćby nowy Sanderson czy "Córka kości"). A częściowo dlatego, że wielu wydawców zamiast w nowości, poszła w limitowane, bajeranckie serie znanych hitów. (Jest też cały koszyczek fajnych wznowień, jak "Czerwony Mars" od Vespera czy "Elryk z Menibone" od Zyska, ale albo mam już poprzednie wydania, albo nie są akurat dla mnie aż tak interesujące) No ale coś tam się zebrało.

Chcę mieć

"Necrovet. Metody leczenia drakonidów" Joanna W. Gajzler
15 listopada

Wychodzi drugi tom mojego ulubionego comfort readu i chociaż już go czytałam, to się jaram. Recenzja pierwszego też pojawi się w tym miesiącu, jak tylko ją napiszę.

Uważaj, czego sobie życzysz – z marzenia, by spotkać prawdziwego smoka, może się zrodzić wiele zębatych i pokrytych łuską kłopotów.
Po przygodach z udziałem wolpertingera Ryśka, psów otrutych wróżkowym pyłkiem, mantykory, jednorożca i innych magicznych podopiecznych przychodni w Zrębkach techniczka weterynaryjna Florka Kuna czuje się już w swojej nowej pracy – u boku weterynarki-nekromantki – nieco pewniej. Czy jest jednak gotowa na… plagę drakonidów?
Florka, jej współpracownik – faun Bastian i nieumarła szefowa, doktor Izabela Pokot, mają przed sobą kolejne wyzwania: trokarowanie katoblepasa, eksmisję aitwarasa i łapanie aż nazbyt zdrowego tatzelwurma. Codzienna praca w przychodni zajmującej się magicznymi stworzeniami wymaga zimnej krwi – niełatwo o nią jednak, gdy nowa techniczka zachowuje się podejrzanie, magiczny kot miota przepowiedniami, a za rogiem czyha przeciwnik prawdziwie przerażający: media…
Poznaj tajemnice opieki nad magicznymi stworzeniami! Z czym tym razem przyjdzie się zmierzyć Florce i załodze fantastycznego gabinetu weterynaryjnego?

środa, 18 października 2023

"Fourth Wing. Czwarte skrzydło" Rebecca Yarros

Jeżeli mam jakąś popkulturową słabość, to są to smoki. Zwłaszcza jeśli chodzi o książki wielki, latający jaszczur to jest dokładnie to, co mnie zwabi. Czasem to dobrze ("Smok Jego Królewskiej Mości" forever), często nie bardzo. A kiedy indziej wiem, że wyprowadzam się na manowce, ale i tak idę dalej. Jak w przypadku "Fourth Wing. Czwarte skrzydło" Rebbecci Yarros (będę używać dalej polskiego wariantu tytułu, choć wydawca na okładce zostawił oba). Bo jeszcze że to hit booktoka to nic, czasem faktycznie trafia się tam coś ciekawego. Ale zostałam ostrzeżona, że to romantasy, a to już pewien problem. NO ALE SMOKI. 

sobota, 14 października 2023

Na co poluje Moreni: pażdziernik 2023

Człowiek sobie wszystko przygotowuje, żeby zdążyć na czas, a tu młode przynosi zarazę z przedszkola i wszystkie plany diabli biorą. No nic, z opóźnieniem, ale przynoszę Wam zapowiedzi październikowe. Dużo ich, a ciekawych (choć niekoniecznie dla mnie) tytułów jest jeszcze więcej. Choćby nowe tomy tolkienowskiej serii od Zyska czy kontynuacje kilku cyklik, których jeszcze nie zaczęłam, choć chcę. A nawet wznowienie debiutu Erin Morgenstern, którym bym się jarała jak wiedźma na stosie, gdybym już tej powieście nie miała na półce. No ale do rzeczy.

Chcę mieć

"Agla. Aurora" Radek Rak
11 października

To pierwsza od dawna powieść, którą autentycznie pragnę mieć nie dlatego, że pasuje mi do serii, ale dlatego, że pierwszy tom absolutnie mnie zachwycił. Zamówiłam w preorderze, będę czytać jak dzika.

Sofja, zesłana na Daleką Północ, pozna prawdę o dramatycznych losach ekspedycji naukowej swojego ojca. W rzeczywistości, w której liczy się po prostu przetrwanie, Sofja musi zachować w sobie iskrę człowieczeństwa. Przede wszystkim będzie musiała zmierzyć się z pragnieniami swego serca. Tymian zaś za wszelką cenę chce udowodnić, że nie jest tchórzem, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Oboje nie są już tymi samymi osobami, co na początku pierwszego tomu (Agla. Alef). Przechodzą złożone wewnętrzne metamorfozy – odmieniają się i zmieniają świat wokół siebie.
Agla. Aurora to książka o tym, jak dobrzy ludzie przez przypadek budują totalitaryzm. I o tym, że odpowiedzi na nasze pytania brzmią często inaczej, niż sobie życzymy. Radek Rak przygodową opowieścią zajmująco, dowcipnie i pięknie mówi o tym, że nie trzeba być uwięzionym, by żyć w zniewoleniu.

sobota, 30 września 2023

"Niezwykle szlachetne stworzenia" Shelby Van Pelt

Co prawda preferuję raczej fantastykę, ale czasem zwabi mnie jakaś powieść obyczajowa. Zazwyczaj udaje się to tym, które mają jakiś element niesamowitości: alternatywne linie czasowe, podróże w czasie czy narrację ze strony zwierząt. „Niezwykle szlachetne stworzenia” Shelby Van Pelt to ten ostatni przypadek. Narracja z perspektywy ośmiornicy wydała mi się ciekawa, a sama powieść ma bardzo pozytywne oceny na Goodreads więc pomyślałam, że dam jej szansę. 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...