sobota, 6 sierpnia 2022

"Wyobrażone życie" James Trefil, Michael Summers


Czasem trafiają się na książkowych socjalmediach jakieś wyzwania czytelnicze, które dostarczają mi bodźca do przeczytania książki zdecydowanie zbyt długo zalegającej na półce. I tak dzięki Kosmicznemu Lipcowi sięgnęłam wreszcie po „Wyobrażone życie” Jamesa Trefila i Michaela Summersa. Bo czyż może być lepsza pozycja popularnonaukowa dla miłośniczki fantastyki niż opowieść o ksenobiologii? 

środa, 3 sierpnia 2022

Na co poluje Moreni: sierpień 2022

Nie ma w tym miesiącu stosika, więc od razu przejdziemy do zapowiedzi. Których również nie ma zbyt wiele, szczerze mówiąc. W tym ani jednej, które koniecznie chciałabym postawić na półce (jak widać po braku stosików, skutecznie odchodzę od zakupoholizmu. Choć po części to może przez fakt, że coraz mniej ciekawych ksiązek wychodzi. Przejdźmy więc do rzeczy.

"Banitka" Anna North
2 sierpnia

Nie wiem, czego się spodziewać po tej książce, ale feministyczny western brzmi całkiem interesująco. Jak wpadnie na Legimi, to przeczytam.

W dniu ślubu Ada czuje się całkiem szczęśliwa. Na swój sposób kocha swojego poczciwego męża o szerokich ramionach. Chce zostać położną, jak jej matka, przysłużyć się społeczności. Lecz gdy po roku małżeństwa nadal nie może ogłosić, że spodziewa się dziecka, pojmuje, że znalazła się w niebezpieczeństwie. Nie czuje się bezpiecznie w mieście, w którym bezdzietne kobiety oskarża się o czary i wiesza się na szubienicy. Musi zostawić wszystko za sobą i uciec. Tak oto w 1894 roku, mając ledwie osiemnaście lat, dołącza do bandy buntowniczek z Hole-in-the-Wall. Anna North wywraca do góry nogami typową westernową historię. I daje nam kultową bohaterkę, na jaką zasługujemy. Jenny Zhang Przerażająca, mądra, czuła i wciągająca.

wtorek, 26 lipca 2022

"Zbuduj swój dom wokół mojego ciała" Violet Kupersmith


 Czasem dobre książki trafiają się dość niespodziewanie. Taki przykład: gdybym oceniła „Zbuduj swój dom wokół mojego ciała” Violet Kupersmith po opisie, to nigdy nie miałbym okazji przeczytać tej książki dzięki współpracy z księgarnią TaniaKsiążka.pl . Bo pewnie w ogóle bym jej nie przeczytała. A to dlatego, że opis skojarzył mi się z tymi wszystkimi domestic thrillerami, gdzie młoda bohaterka ginie, a inny bohater razem z czytelnikiem próbuje rozwikłać tajemnicę tego zniknięcia. Nuda. Choć tutaj też bohaterka znika, a czytelnik śledzi sieć zależności, która do tego doprowadziła, „Zbuduj swój dom...” to jednak coś zupełnie innego niż jakiś tam thriller.

piątek, 15 lipca 2022

Na co poluje Moreni: lipiec 2022

Mamy już połowę miesiąca, więc niektórzy mogliby sarkać, że trochę późno na zapowiedzi. Ale ja tam szukam pozytywów: jak się na któryś tytuł napalicie, to część będzie można już od ręki kupić. Tymczasem lipiec w premiery jest raczej ubogi, jak to latem bywa. A co do niektórych książek (np. "Urth Nowego Słońca" z Artefaktów), to w sumie nie wiadomo, czy wyjdą, czy nie, więc ich nie uwzględniłam. Przejdźmy więc do rzeczy, bo dzisiaj krótko (i bez must have'ów). Oto lipcowe premiery, które mniej lub bardziej chcę przeczytać.

"Czas jest najprostszą rzeczą" Clifford D. Simak
5 lipca

Przyznam, że ani twórczości Simaka nie znam (choć na półce coś tam stoi), ani seria klasyki SF od Rebisu mnie jakoś szczególnie nie jara. Ale czasem trafi się w niej książka, która ma po prostu ciekawy opis i to jest właśnie ten przypadek.

Nowy polski przekład powieści nominowanej do nagrody Hugo
Podróże w kosmos okazują się zbyt niebezpieczne i kosztowne, więc ludzkość musi z nich zrezygnować. Znajduje jednak lepszy sposób na wyprawy do odległych planet. Wszechmocna pozarządowa korporacja Fishhook, monopolista w branży eksploracji kosmosu, korzysta z usług „pariasów” – ludzi o zdolnościach telepatycznych, których umysły w kontrolowanych warunkach przemierząją cały wszechświat. Podczas jednej z rutynowych misji Shepherd Blaine, lojalny pracownik Fishhooka, napotyka niezwykłą istotę i wymienia z nią świadomość. Zyskuje potężne moce, ale Fishhook zgodnie ze swoimi procedurami zamierza go pojmać i wyeliminować. Blaine musi porzucić dotychczasowe życie i szukać bezpiecznego schronienia w szerokim świecie, ścigany i prześladowany tak przez korporacyjnych zabójców, jak i zabobonnych zwykłych ludzi lękających się telepatów…
Klasyczna powieść science fiction o ksenofobii, nietolerancji, ciemnocie i możliwej drodze ewolucji człowieka.

środa, 13 lipca 2022

"Lincoln Highway" Amor Towles


Odkąd przeczytałam „Dżentelmena w Moskwie” stałam się wierną fanką pisarstwa Amora Towlesa. Nic więc dziwnego, że kiedy wydawnictwo Znak zapowiedziało najnowsza powieść autora, od razu wiedziałam, że koniecznie muszę ja przeczytać. Spodziewałam się wrażeń porównywalnych z „Dżentelmenem...”, więc poprzeczka była wysoko zawieszona. Ostatecznie „Lincoln Highway” okazało się powieścią bardzo odmienną od poprzedniej, ale to przecież nie znaczy, że gorszą. 

piątek, 8 lipca 2022

Stosik #149

Żyćko mnie trochę dojechało ostatnio, więc mam tyły w chyba wszystkim. Ale grunt to ponadrabiać, więc oto przed Wami skromny stosik czerwcowych zdobyczy. Nie ma tego wiele, ale aż dwie ksiązki kupiłam i to normalnie w księgarni, a nie na olx czy coś. Normalnie jak burżuj jakiś.

Na górze jedyna powieść i jedyny egzemplarz recenzencki, czyli "Lincoln Highway" Amora Towlesa od wydawnictwa Znak. Po zachwytach nad "Dżentelmenem w Moskwie" nie mogłam sobie odpuścić kolejnej powieści autora. Na dniach będzie recenzja tej kobyły drobnym druczkiem pisanej.

Na dole zaś dwa kupne reportaże. "Pałace na wodzie" to kolejny egzemplarz do mojej kolekcji zwierzątkowych reportaży i mam nadzieję, że będzie przynajmniej porównywalny do "Instynktu". A jest to poprzeczka dość wysoko postawiona. "Przesłonięty uśmiech" zaś to kolejny do kolekcji (a jakże) reportaż o Azji Wschodniej (z której interesuje mnie głównie życie w Korei Południowej i Japonii, ale jak mamy konkretnie życie kobiet w tych krajach, to od razu jest +50 do mojego zainteresowania). Przyznam, że nie wiem, kiedy je przeczytam.


poniedziałek, 20 czerwca 2022

"Jak kochać zwierzęta w świecie człowieka" Henry Mance

 Jestem łasa na wszelkie reportaże o zwierzętach i mam potrzebę osobistego sprawdzenia każdego takiego tytułu (jak bardzo pilna jest ta potrzeba, to już zależy od konkretnego tytułu). Ostatnia zapowiedź Rebisu wyglądała bardzo kusząco, a że dotąd wydawca raczej mnie w kwestii jakościowej nie zawodził, to kiedy tylko nadarzyła się okazja, zamówiłam „Jak kochać zwierzęta w świecie człowieka” Henry’ego Mance’a w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl. Miałam spore oczekiwania. Dlatego mój zawód też był duży.

piątek, 10 czerwca 2022

Na co poluje Moreni: czerwiec 2022

Jakkolwiek maj nie był dla mnie zbyt obfity w premiery, tak czerwiec wynagrodził mi to z nawiązką. Może nawet zbyt obfitą, bo poza zalewem tytułów zapowiadanych po raz pierwszy, są też spadkowicze z miesięcy wcześniejszych (jak "Końce świata", o których po raz pierwszy pisałam bodaj w kwietniu). Ale nie przedłużajmy już, bo trochę roboty jest.

Chcę mieć

"Roztwory i spółka" Kate Biberdorf
1 czerwca

Tak, wiem, obiecałam już nie kupować serii Zrozum, ale nareszcie dostaliśmy jakiś potencjalnie ciekawy tytuł (z dziedziny chemii), więc przynajmniej spróbuję, zamiast od razu odrzucać. Co prawda spodziewam się czegoś na poziomie "Składników" (czyli zrozumiałe dla ucznia późnej podstawówki, czyli trochę zbyt proste dla mnie), ale kto wie, może miło się zaskoczę.

Z tej książki dowiesz się:
• Jak z pomocą chemii zrobić pyszną kawę?
• Dlaczego szybciej opalamy się na plaży niż w przydomowym ogródku?
• Ile kalorii musi przyjąć nasz organizm, żeby dotrwać do kolejnego dnia?
• Czy istnieje skuteczny sposób na pozbycie się kaca?
Woda do kwasu czy kwas do wody? Nie ryzykuj i sięgnij po tę książkę! Pierwiastki, związki i reakcje chemiczne towarzyszą nam na każdym kroku. Są z nami, gdy zmywamy naczynia, ćwiczymy na siłowni, pieczemy ciasto czy najzwyczajniej śpimy. Lepiej je poznać i mieć po swojej stronie.
Kate Biberdorf udowadnia, że chemia nie musi być ani nudna, ani trudna. Co więcej, książka pozwala zrozumieć, jak zbudowany jest otaczający nas świat. Zawiera także wiele cennych chemicznych trików, które mogą ułatwić nam codzienne życie. Roztwory i spółka nie muszą być straszne, nawet jeśli na szkolnych lekcjach chemii próbowaliśmy jedynie dotrwać do dzwonka.

piątek, 3 czerwca 2022

Stosik #148

W kwietniu trafiły do mnie tylko 2 książki, więc w maju nie miałam się czym pochwalić. Dlatego też ten stosik zawiera zdobycze z 2 miesięcy. Nie ma tego dużo, ale mam nadzieję, że będzie jakościowo. ;)

Zacznijmy może od lewej. Mamy tam dwie pozycje z biblioteki, zgarnięte dość spontanicznie. Pierwsza to klasyk Richarda Dawkinsa, czyli "Samolubny gen". Jeszcze nie czytałam tej książki, a w końcu wypadałoby. A że akurat stała na półce, obok której przechodziłam, to wzięłam. Druga to coś zupełnie innego. "Żona" Wolitzer jest bowiem powieścią obyczajową. Obiecuje ciekawą kobiecą perspektywę i doczekała się ekranizacji, więc sobie spróbuję. 

Dalej mamy trzy książki do recenzji od księgarni TaniaKsiazka.pl. "Zbuduj swój dom wokół mojego ciała" kusi realizmem magicznym i wietnamskim folklorem. I choć opis przywodzi na myśl bardziej thriller, to mam nadzieję, że się nie zawiodę. W końcu książki autorek mieszanego pochodzenia wydawane przez Movę jak dotąd mi się podobały. Daje mamy "Jak kochać zwierzęta w świecie człowieka", które właśnie czytam. Jak przeczytam, napiszę o niej więcej. A ostatni (nomen omen) jest "Ostatni absolwent" Novik, którego już nawet zdążyłam zrecenzować. Trochę mnie rozczarował.

Dalej mamy dwie książki do recenzji od Marginesów, obie z serii Eko. Z Kossak trochę mi nie po drodze, więc nie spodziewam się zbyt wiele po jej "Trzech żywiołach", ale prawo serii obowiązuje. Za to Goulson pisze całkiem sympatycznie, więc mam nadzieję, że jego "Dżungla w ogrodzie" też mi się spodoba.

A na końcu samotny olxowy nabytek, czyli "Nie taki straszny wilk". Do kolekcji starych ksiązek o zwierzętach.

wtorek, 24 maja 2022

"Scholomance: Ostatni absolwent" Naomi Novik


Kiedy wychodzi nowa książka ulubionej autorki, to oczywiście koniecznie trzeba ją jak najszybciej przeczytać. Tak więc dzięki współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl, trafił do mnie „Ostatni absolwent” Naomi Novik, drugi tom cyklu „Scholomance”. Nie spodziewałam się po nim zbyt wiele, bo już tom pierwszy, delikatnie mówiąc, nie był najlepszym, co spod pióra Novik wyszło. W dodatku to środkowy tom trylogii, a one zawsze mają swoje braki.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...