wtorek, 19 października 2021

"Vice versa" Milena Wójtowicz


„Post scriptum” zostawiło u mnie wrażenie fluffości, ciepełka i dobrego humoru, więc kiedy tylko rozniosła się fama, że będzie kontynuacja, nie posiadałam się z radości. Takoż od razu po premierze kupiłam i… przeleżała na półce dłuższy czas, bo jakoś czekałam na odpowiedni nastrój i układ gwiazd no i się nie doczekałam. Ale ostatnio mam ssanie na tytuły łatwe lekkie i przyjemne, więc uznałam, że chrzanić układ gwiazd i czas najwyższy zdjąć z półki.

sobota, 16 października 2021

Antologia zajdlowa 2020


Ha, w tym roku mi się udało i przeczytałam wszystkie opowiadania nominowane do nagrody im. Janusza Zajdla. Pewnie pomógł w tym fakt, że było ich tylko pięć, a jedno znałam już wcześniej. I chociaż sama nie oddałam głosu, tak chętnie się z Wami podzielę wrażeniami z lektury tych tekstów (które przez jakiś czas były dostępne do pobrania za darmo, jak co roku). 

środa, 13 października 2021

"Harde baśnie" antologia


Harda Horda to jedna z tych inicjatyw w światku fantastycznym, która nieodmiennie budzi moje ciepłe uczucia. Takoż, kiedy pojawiła się opcja przeczytania kolejnej antologii grupy, „Hardych baśni” byłam zainteresowana. Poprzedni zbiór, „Harda horda”, bardzo miło mnie zaskoczył. I chyba w tym jest problem: wtedy nie wiedziałam czego się spodziewać. A teraz spodziewałam się bardzo wiele. I to chyba było za dużo.

niedziela, 10 października 2021

"Szarak za miedzą" John Lewis-Stempel


Lubię książki o przyrodzie, wbrew pozorom także o tej wiejskiej, swojskiej i bliskiej. Pod warunkiem, że są dobrze napisane. A niestety o to niełatwo, bo większość książek o wiejskiej przyrodzie ma szereg cech, które niezmiernie mnie irytują. Ale ostatnio Instagram zaroił się od pozytywnych opinii o pewniej pozycji, więc sama również postanowiłam ją przeczytać. I tak, dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl, trafił do mnie „Szarak za miedzą” Johna Lewis-Stempel. Nie jest to autor, o którym słyszałam po raz pierwszy: mam na półce pierwsze wydanie jego poprzedniej książki, ale oczywiście jeszcze jej nie przeczytałam. Niemniej uznałam, że w sumie może zacznę od „Szaraka...”. W końcu co może pójść nie tak?

środa, 6 października 2021

Na co poluje Moreni: październik 2021

W październiku mamy sporo interesujących tytułów. Co prawda w fantastyce posucha i niewiele tytułów mam na liście do kupienia, ale sporo jest takich, którym mam zamiar dać szansę (niech bogowie błogosławią Legimi).

Do kupienia

"Instynkt" Anna Maziuk
13 października

Polskie pisarstwo przyrodnicze cierpi na zdecydowany nadmiar książek o ptakach i niedobór książek o... w zasadzie wszystkim innym. Dlatego też polska pozycja o wilkach to ewenement, który bardzo chętnie postawię sobie na półce. Mam tylko nadzieję, że okaże się dobrą pozycją.

Wilki, jak się o nich myśli, są bardzo dzikie, a jak się je spotka, to już są dobre” – mówi ośmioletnia Halszka, ale to niezbyt powszechne przekonanie. W ciągu lat status prawny polskich wilków kilkakrotnie się zmieniał. W 1956 roku weszło w życie rozporządzenie zezwalające na tępienie wilków wszelkimi sposobami, także przy użyciu trucizny. Tak zwana akcja wilcza doprowadziła do niemal zupełnego wybicia przedstawicieli gatunku Canis lupus. Pod koniec 1975 roku wilk stał się zwierzęciem łownym. Nie można było go już truć, a w niektórych częściach kraju zabroniono również polowania w czasie wychowu młodych. Wreszcie w 1998 roku został objęty ochroną. Nie wpłynęło to jednak znacząco na zmianę wizerunku – w naszej kulturze zwykle postrzega się go jako zagrożenie. W literaturze, folklorze, baśniach, a nawet w psychoanalizie – wszędzie jest postacią negatywną albo symbolem tego, co wyparte.
Tymczasem z książki Anny Maziuk wyłania się obraz fascynującego zwierzęcia, bardzo rodzinnego, tworzącego silne więzi, dzikiego, ale nie złego. Bohaterami książki są także ludzie – naukowcy i pasjonaci, którzy poświęcili życie badaniu i ochronie wilków, fotografowie, hodowcy, leśnicy i myśliwi. Instynkt jest opowieścią o relacjach człowieka ze zwierzęciem – skomplikowanych, często podyktowanych interesami lub polityką, obciążonych kulturowym balastem.

piątek, 1 października 2021

Stosik #142

Czas na małe podsumowanko ksiązkowych przychodów z września. Nie będę przedłużać, bo stosik mały, zgrabny (i niekompletny, bo nie wrzuciłam fotki "Doliny niesamowitości" Nieznaj).

Od lewej mamy 3 książki do recenzji i jeden zakup własny. Dwie pierwsze to wynik współpracy z TaniaKsiazka.pl. O "Kraju niespokojnego poranka" już pisałam, więc nie będę się powtarzać. "Szaraka za miedzą" właśnie czytam i przyznam, że strasznie się z nim męczę.

"O wilkach i ludziach" to egzemplarz od Marginesów. Mam spore oczekiwania wobec tej książki, ponoć jedna z najlepszych w temacie.

A na koniec jedyny zakup własny, czyli kolejny tytuł z serii "Na ścieżkach nauki", który mam na liście do nabycia. "Kres ewolucji" to leciwa już książka o masowych wymieraniach, ale mam nadzieję, że nie zdezaktualizowała się za bardzo.

I to tyle. Podoba mi się ten minimalizm.

wtorek, 21 września 2021

"Kraj niespokojnego poranka" Roman Husarski


Jak być może wiecie, moja fascynacja krajami Południowo-Wschodniej Azji trwa. Co prawda są to wybrane kraje, ale nie wszyscy muszą się wszystkim interesować, prawda? Pewnym problemem jest ich popularność: zarówno Japonia, jak i Korea Południowa słyną u nas głównie z wytworów szeroko rozumianej popkultury, więc i o tejże poczytać najłatwiej. Za tym idzie zainteresowanie literaturą piękną i takich tytułów, często bardzo ciekawych, mamy na rynku coraz większy wybór. Ale reportaży społecznych ogólnie nie ma zbyt wiele. Dlatego też, kiedy tylko w zapowiedziach pojawiła się pozycja obiecująca zajęcie się tematami społecznymi, od razu się nią zainteresowałam. I tak oto, dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl trafił do mnie „Kraj niespokojnego poranka” Romana Husarskiego.

piątek, 10 września 2021

"Gdyż jest nas wielu" Dennis E. Taylor


Wielokrotnie narzekałam, że pisanie o kolejnych tomach cykli jest zadaniem niewdzięcznym i trudnym, bo nie dość, że trzeba uważać na spoilery, to trudno coś nowego zwykle powiedzieć. Tutaj mamy do czynienia z zadaniem jeszcze bardziej niewdzięcznym. Bo widzicie, konstrukcja książek Taylora pozwala na dobrą sprawę podzielić je w dowolnym momencie, arbitralnie. I gdyby nie to, że pewien suspens został zachowany, byłabym przekonana, że tak właśnie się stało. „Gdyż jest nas wielu” jest bowiem idealna kontynuacją, podejmuje opowieść dokładnie w tym momencie, gdzie skończyła się w poprzednim tomie. Spokojnie mogłyby wyjść w omnibusie. Gdyby zapomnieć dodać karty tytułowej nikt by się nie zorientował, że to dwie książki.

wtorek, 7 września 2021

Na co poluje Moreni: wrzesień 2021

Mamy wrzesień, a z nim wysyp premier. I choć jest tego sporo, to muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana. Zwykle we wrześniu mnóstwo było tytułów, które miałam na liście do zakupu, tym razem są tylko dwa. Przy czym na liście brakuje też trzech tytułów Wydawnictwa IX (jak to się w ogóle czyta? Wydawnictwo dziewięć? Wydawnictwo i iks?), które mnie interesują i maja wyjść we wrześniu, a których daty premier nie są jeszcze znane. No cóż, trudno. Tymczasem przejdźmy do rzeczy.

Chcę mieć

"O wilkach i ludziach" Barry Lopez
22 września

Kolejny tom serii Eko i tym razem mam wymagania, bo to podobno naprawdę dobra książka o wilkach. Jeszcze nie czytałam poprzedniej książki autora, więc nie znam jego warsztatu, ale zaufane osoby polecały, więc jestem dobrej myśli.

Wilki wywołują całe spektrum emocji: od strachu po podziw i przywiązanie.
Lopez, sięgając do przepastnego archiwum literatury, historii, nauki i mitologii – a także osobistych doświadczeń z uwięzionymi i wolnymi wilkami – tworzy fascynujący portret zwierzęcia zarówno realnego, jak i wyobrażonego przez ludzi z różnych kultur. Biolog może postrzegać wilka poprzez naukę, podczas gdy Inuita widzi w nim rodzinę bardzo podobną do swojej. Dla wielu rdzennych Amerykanów wilk jest także symbolem duchowym, zwierzęciem, które może wzmocnić jednostkę i społeczność.
Barry Lopez przytacza badania naukowe, rozbija zabobony, które umożliwiły nam demonizować wilki, wyjaśnia mity i z szacunkiem opisuje tradycje, pozwalając zrozumieć, w jaki sposób to niezwykłe zwierzę tak mocno zrosło się z ludzkim życiem.
Klasyczna już książka Lopeza stała się jednocześnie punktem zwrotnym w sposobie pisania o dzikich zwierzętach. O wilkach i ludziach zgłębia niespokojne związki między wilkami a cywilizacją na przestrzeni wieków oraz opisuje zmiany w naszym podejściu do tego, co dzikie.  

piątek, 27 sierpnia 2021

"Gdybym miała twoją twarz" Frances Cha


W tym roku czytuję znacznie więcej literatury wschodnioazjatyckiej niż w latach ubiegłych (świadomie wybrane dwie pozycje kontra okrągłe zero. A tendencja rośnie). Obie pozycje wydały imprinty Wydawnictwa Kobiecego (odpowiednio: od literatury młodzieżowej i od literatury ambitnej), obie były koreańskie i obie okazały się bardzo miłym zaskoczeniem. O młodzieżowej „Piekarni czarodzieja” pisałam jakiś czas temu, a tym razem postanowiłam przeczytać coś zupełnie niefantastycznego i dla dorosłych. I dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl trafiło do mnie „Gdybym miała twoja twarz” Frances Cha.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...