środa, 13 lutego 2019

"Kwiaty w pudełku" Karolina Bednarz


„Kwiaty w pudełku” to jedna z tych książek, które szturmem zdobyły blogosferę. Dotarły nawet do miejsc, które na co dzień nie zajmują się reportażami o sytuacji kobiet w odległych krajach. Niemniej, sama odnotowałam je jako interesujące już od czasu premiery, bo zarówno kobiecy punkt widzenia, jak i Japonia to coś, co w literaturze (zwłaszcza faktu, choć nie tylko) chętnie śledzę. Wiecie rozwinięte kraje Azji są dla mnie bardzo atrakcyjne; o ile reportaże z Afryki czy Ameryki Południowej zwykle kuszą czytelników obcością totalną (bo i warunki, i kultura są zwykle mocno egzotyczne dla przeciętnego krajowego odbiorcy), tak Japonia, Korea etc. kuszą pozornym podobieństwem. Jest to bowiem wspaniała okazja, żeby udowodnić, że rozwój cywilizacyjny czy techniczny nie determinuje podobieństwa społeczności. Tym, co jest naprawdę istotne, jest historia i kultura.

piątek, 8 lutego 2019

"Dżentelmen w Moskwie" Amor Towles


Przyznam, że takiej zwykłej powieści głównonurtowej (czyli bez elementów fantastycznych, zagadki kryminalnej czy sensacji) nie czytałam już ponad rok. I to nawet niekoniecznie z jakiejś wielkiej niechęci. Ot, po prostu większość tego, co reklamowane czy co znajomi zachwalają to zwykle literatura problemowa albo przynajmniej ponura i pełna beznadziei. A ja nie lubię ponuractwa, zaś problemy społeczne moim skromnym zdaniem znaczniej bardziej poruszająco może opisać fantastyka (a znacznie bardziej realistycznie literatura faktu). Reszta zaś okazywała się mniej lub bardziej zawoalowanymi romansami. Nawet trochę tęskno mi było za gatunkiem (konwencją), bo ileż można się rozbijać po neverlandach czy stacjach kosmicznych. 

poniedziałek, 4 lutego 2019

Na co poluje Moreni: luty 2019

Styczeń był w premiery nieco mniej obfity, ale w lutym wracamy już do normalności. Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na pewną darmową antologię oraz na zadziwiający wysyp książek o pielęgniarkach. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Chcę mieć

"Dragoneza" antologia
1 lutego

Na polskim rynku fantastycznym istnieje kilka grup wydających darmowe antologie, jedna z nich są Fantazmaty. I właśnie u nich (ich nakładem? Czy można w ogóle mówić o nakładzie, kiedy z założenia nic się nie drukuje?) wyszedł zbiór opowiadań, którego głównym tematem są smoki. Ładnych parę lat temu na podobny pomysł wpadła śp. Runa, wypuszczając "Księgę smoków" z opowiadaniami autorów ze swojej stajni (może kiedyś o niej napiszę, jak mnie weźmie na relekturę). Tym razem jednak w zbiorze znajdziemy prace autorów w większości bez dorobku. Jestem jednakowoż pełna nadziei. No i nic nie tracę. A zbiór można pobrać tutaj.

Latają, zieją ogniem, strzegą skarbów. To pierwsze skojarzenia związane ze smokami. Ale czy wiecie, co te mityczne stworzenia mają wspólnego z Pearl Harbor? Czy opancerzony pociąg to właściwy środek transportu na wyprawę prosto do leża skrzydlatej bestii? Wyobrażacie sobie, że śliski gad może być lepszym przyjacielem niż pies? Albo że ma dwie kłótliwe głowy? Dzięki naszym autorom i autorkom usłyszycie smocze głosy płynące z antycznych malowideł, poczujecie mrożący dech lodowych istot, otoczą was kłęby dymu z pogorzelisk. Razem z bohaterami opowiadań Dragonezy będziecie leczyć słodkie smoczątka, walczyć z druzgocącymi nalotami, korzystać z pradawnej magii i przyswajać mądrość duchów. Smoki wypełzną ku Wam z mitów, innych wymiarów, wulkanów, oceanów, domów sąsiadów i ludzkich powłok. Mamy do dyspozycji dwadzieścia utworów – wybraliśmy je spośród dzieł autorów zaproszonych do współpracy oraz zwycięskich prac z konkursu Dragoneza organizowanego na portalu fantastyka.pl. Udowodnimy Wam, że o smokach nie wiecie jeszcze wszystkiego.

piątek, 1 lutego 2019

Stosik #112

Przyznam, że w styczniu trochę zaszalałam z nie do końca planowanymi zakupami. Ale nie są to jakieś zastraszające ilości książek, więc nawet nie żałuję.


Zacznijmy może od sekcji leżącej, która składa się z samych zakupów. Na dole dwa nabytki nie moje, tylko Lubego, ale i tak zamierzam przeczytać, więc. "Błękitna kropka" Carla Sagana to klasyka literatury popularnonaukowej, do której przymierzałam się od jakiegoś czasu. Pięknie wydana książka, ze świetnymi ilustracjami, zobaczymy, jak spodoba mi się treść. "Vaterland" to jedna z popularniejszych historii alternatywnych z cyklu "gdyby Hitler wygrał wojnę" i od lat mam ją na swojej liście książek do przeczytania, ale na dość odległym miejscu.

Wyżej mamy moje zakupy własne, mniej lub bardziej spontaniczne. Co ciekawe, wszystkie są ze Świata Książki. "Pamiętajcie, że byłem przeciw" to tryumf mojego lenistwa. Od dawna chciałam przeczytać ten zbiór reportaży, ale jedyny, jaki mają w bibliotece, znajdują się w filii na drugim końcu miasta. W którym to kierunku totalnie mi nie po drodze. Więc w końcu ją kupiłam. "Człowiek  i błędy ewolucji" oraz "Gawędy o wilkach i innych zwierzętach" to efekt skuszenia się na stałą światoksiążkową promocję. Nie mam względem nich jakichś sprecyzowanych oczekiwań. Zaś "Domostwo błogosławionych" i "Zabójcze maszyny" wygrzebałam na stronie księgarni w zakładce z promocjami. Obie kosztowały około 20 PLN, więc skusiłam się na jedną i skorzystałam z okazji względem drugiej.

Sekcja stojąca to jedyny egzemplarz recenzencki oraz zdobycze z biblioteki. "Smutna dziewczyna" to zbiór opowiadań od Wydawnictwa Alegoria. Lubię sprawdzać małe oficynki, a opowiadanie jest formą, która IMO najlepiej sprawdza umiejętności autora. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Trzy książki z biblioteki też wzięłam trochę spontanicznie. "Cienie tożsamości" Sandersona to pokłosie decyzji, ze może już czas skończyć wreszcie tę trylogię. "Opowiadania bizarne" Tokarczuk były reklamowane jako pierwszej klasy new weird i mam zamiar sprawdzić te opinie. A "wiedźma.com.pl" stała na półce, to wzięłam.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

"Przygody młodego przyrodnika" David Attenborough

Jeśli kogokolwiek zapytać, jakie nazwisko kojarzy mu się z programami przyrodniczymi, to w Polsce padną najprawdopodobniej dwie odpowiedzi: Krystyna Czubówna i David Attenborough. Niemniej, jakkolwiek głos Krystyny Czubówny chyba już zawsze pozostanie pewnym niezmywalnym memem w umysłach mojego pokolenia, to jednak ograniczała się ona do narracji. To samo memiczne miejsce w umysłach brytyjskiej publiczności zajmuje najprawdopodobniej David Attenborough, u nas rozpoznawalny równie dobrze, ale bardziej z bywania na wizji niż jako głos z offu.

piątek, 11 stycznia 2019

"Człowiek, który wspina się na drzewa" James Aldred

Każdy chyba miał taki etap w życiu, kiedy namiętnie oglądał programy przyrodnicze (niektórym nawet zostało na stałe). Czy nigdy nie zastanawiało was, jaki robi się zdjęcia tych wszystkich orlich gniazd na czubkach drzew czy bujnego życia w koronach amazońskich lasów? Mniej więcej tym właśnie zajmują się ludzie tacy jak James Aldred, zawodowo wspinający się na kilkudziesięciometrowe drzewa. Aldreda wyróżnia akurat to, że o tych swoich wspinaczkach postanowił napisać książkę.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Na co poluje Moreni: styczeń 2019

Styczeń, jak zwykle, nie ma pod względem nowości nic ciekawego do zaproponowania. Wydawcy wiedzą, że cała kasę wydaliśmy przed świętami, swoje hity też przed świętami wypuścili, więc teraz niewiele się dzieje. Niemniej kilka interesujących tytułów sie znalazło. nie sa co prawda na tyle interesujące, żebym od razu chciała je kupować, dlatego wszystkie wymienione w notce nalezy uznać za należące do gatunku "chcę przeczytać".

"Nauka w kuchni" Michał Kuźmiński
14 stycznia

Nie jestem jakąś szczególną fascynatką żywienia, niemniej ciekawi mnie, jak mogłaby wyglądać popularnonaukowa książka o gotowaniu. Zwłaszcza napisana przez polskiego autora (dla popularnonaukowych książek rodzimych twórców mam zawsze pewną dozę nieufności). 

Kuchnia dla głodnych wiedzy
Czy zastanawiałeś się, kiedy ludzie zaczęli gotować? Jak przyrządzali jedzenie neandertalczycy albo jak mógł smakować stek po kromaniońsku?
Michał Kuźmiński, wieloletni szef działu Nauka „Tygodnika Powszechnego”, prowadzi nas przez fascynujące tajniki jedzenia i gotowania od czasów prehistorycznych po najdalszą przyszłość.
Z książki dowiesz się, jak wygląda gluten, poznasz tajniki zakwasu chlebowego (wszyscy wiedzą, że pierwszy chleb nigdy nie wychodzi i najlepiej od razu zacząć od drugiego), poznasz zapach zupy z kwarków, dowiesz się, jak wyhodować sałatę w kosmosie i dlaczego astronauci lubią pikantne jedzenie.
Ta książka to prawdziwie (r)ewolucyjne historie sztuki kulinarnej. Kopalnia naukowej wiedzy i fascynujących ciekawostek na temat jedzenia i gotowania. 

"Szklany klosz" Sylvia Plath
23 stycznia

Wznowienie klasyki powieści feministycznej. Warte odnotowania i chyba kiedyś powinnam ją przeczytać. Niemniej, akurat teraz powieść o załamaniu nerwowym zdecydowanie nie jest tym, czemu chce poświęcić uwagę.

Szokująca, realistyczna i niezwykle emocjonalna powieść o kobiecie wpadającej w paszczę szaleństwa.
Esther jest wyjątkowo inteligentna, piękna, utalentowana, jednak powoli jej świat się rozpada – i być może nie ma już dla niej ratunku.
Kiedy ma dziewiętnaście lat, przyjeżdża do Nowego Jorku – miasta spełnienia, szczęścia, zabawy, kariery – na miesięczny staż w redakcji miesięcznika dla dziewcząt. Ma poznać miasto, spędzić miło czas. Esther nie potrafi się jednak odnaleźć. Nie ma ochoty na nocne zabawy, nie umie znaleźć odpowiedniego towarzystwa, jest zniechęcona. Odkrywa, że dobre oceny, które zawsze zdobywała w szkole, tutaj nie mają znaczenia. Esther nie umie zdecydować, na czym jej zależy, co ją interesuje, czy w ogóle istnieje taka rzecz. Nie czuje się taka jak inne dziewczyny – śliczne, uśmiechnięte i zadowolone z życia. Przychodzi załamanie…

"Nieznane życie lodowców" Bjørn Vassnes
23 stycznia

Tytuł co prawda dość pretensjonalny, ale sama tematyka może się okazać interesująca. Zwłaszcza w obliczu obecnie zachodzących zmian klimatycznych. Ciekawe, jak to wyjdzie w praktyce.

Czy powinniśmy bać się topniejących lodowców? Media straszą zmianami klimatycznymi, ale lubimy myśleć, że to naukowe gadanie, które nie dotyczy naszej codzienności. Vassnes pokazuje, że lód na biegunie północnym ma większy wpływ na nasze życie niż moglibyśmy przypuszczać. Bo kto spodziewa się, że od lodowców zależy to, co dzisiaj je na obiad?

"Mózg. Władca czasu" Dean Buonomano
24 stycznia

Popularnonaukowe książki o mózgu wychodzą od jakiegoś czasu z zaskakującą regularnością i nieco mnie już tym znudziły. Niemniej, o samym czasie pisują zwykle astrofizycy, z pasją przynajmniej tak wielką jak neurolodzy o mózgu. I takie "mózgowe" spojrzenie na czas może sie okazać miła odmianą.

Twój mózg nieustannie mierzy czas. Kiedy rozmawiasz, precyzyjnie określa długość trwania każdej sylaby, a także dźwięków, gdy słuchasz muzyki, wie ile trwa doba, a nawet miesiąc. Mózg to wspaniały zegar!
Jak ludzki mózg mierzy czas? Jak robią to mózgi zwierząt? I czym w ogóle jest czas: obiektywną wielkością fizyczną, czy może tylko wytworem mózgu?
W swojej książce "Mózg, władca czasu", Dean Buonomano poszukuje odpowiedzi na te niezwykle ważne pytania - odpowiedzi, od których zależy więcej, niż myślisz.

"Sprawa dla koronera" John Bateson
28 stycznia

Swego czasu uwielbiałam te wszystkie seriale typu "CSI", głównie dlatego, ze pokazywały warsztat pracy specjalistów od łapania przestępców - i mniejsza o to, że pokazywały nierealistycznie. Niemniej, człowiek dorasta i chętnie przeczyta bardziej realistyczną wersję.

Każda śmierć ma swoją historię.
Nikt nie wie o tym lepiej od koronera.
Jak z przyborów toaletowych zrobić narzędzie zbrodni?
Po czym rozpoznać, że przyczyną śmierci było uduszenie?
Czy samobójstwo może być zaraźliwe?
Słyszymy o nim w każdym serialu kryminalnym. Jego praca jest najważniejsza na miejscu zbrodni. Każdego dnia staje oko w oko ze śmiercią, żeby znaleźć odpowiedzi dla żywych. Co było przyczyną zgonu? Jak do niego doszło? Kto jest winny?
W tej książce znajdziecie najciekawsze przypadki w karierze Kena Holmesa – koronera z Kalifornii. Razem z nim przyjrzymy się morderstwu, w które zamieszany był Tupac Shakur, zajrzymy do celi śmierci w więzieniu San Quentin i spróbujemy dowiedzieć się, kto był właścicielem stopy w bucie wyrzuconej przez morze na plażę.
Sprawa dla koronera to możliwość spojrzenia na pracę człowieka, którego codziennością jest odkrywanie tajemnic śmierci.

"Moc srebra" Naomi Novik
29 stycznia

To trochę znamienne, że w zestawieniu pojawia się tylko jedna książka fantastyczna. Niemniej, pewnie ją kupię. Bardziej z sentymentu do autorki niż dzikiej potrzeby lektury, ale jednak. Poprzedniej ksiązki autorki z tego uniwersum, czyli "Wybranej" nie wspominam z zachwytem, ale była to całkiem sympatyczna powieść, więc pewnie ta też będzie.

Naomi Novik zaprasza do świata tajemnych mocy, bogactwa i panicznego strachu!
Mirjem, doprowadzona do ostateczności chorobą matki, postanawia przejąć nieudolnie prowadzony przez ojca rodzinny interes. Stanowcza i zimna jak lód, skutecznie egzekwuje wszelkie należności od pożyczkobiorców. A kiedy dziadek przekazuje jej pięć kopiejek w srebrze, Mirjem oddaje mu dług w złocie. W okolicy rozchodzi się wieść o młodej lichwiarce, która potrafi zamieniać srebro w złoto. Dla Mirjem jednak ta sława okazuje się przekleństwem. Zaczyna się bowiem nią interesować król Starzyków – obdarzonych nadnaturalnymi mocami, tajemniczych lodowatych istot, które wzbudzają trwogę wśród zwykłych śmiertelników.
Świeża i pełna wyobraźni opowieść oparta na motywach baśni braci Grimm.

piątek, 4 stycznia 2019

Stosik #111

Tradycyjnie pierwszym stosikiem w nowym roku chwalimy się nabytkami ze starego.;) Jest taki w sam raz, więc nie przedłużając: 


Na górze moje dwa prezenty urodzinowe. "Kosmiczne zachwyty" to zasadniczo must have, bo lubię autora oraz mam już jego poprzednią książkę (nawet przeczytaną), a wydawnictwo postanowiło wydawać je w spójnej (!) i nawet ładnej (!!) szacie graficznej. "Przyszłość ludzkości" zaś była pewnym zaskoczeniem, ale chętnie się z nią zapoznam, zwłaszcza, że autora znam raczej z telewizyjnych wystąpień. Zobaczymy, jak sobie radzi ze słowem pisanym.

"Rozmowę ze zwierzętami" znalazłam pod choinką. Oczywisty must have, nie mogę się doczekać lektury.;)

A ponieważ powyższa książka była jedyną, jaką znalazłam pod choinką, postanowiłam coś sobie sprezentować sama. I akurat trafiła się promocja w Świecie Książki, w której było "Każde martwe marzenie" Wegnera, bo jeśli jest jakaś książka z zeszłego roku, którą naprawdę musiałam mieć, to właśnie ta. A że promocja dotyczyła 50% zniżki na drugą zakupiona pozycję, to kupiłam "Całą prawdę o zwierzętach". Wydawnictwo Bukowy Las jakiś czas temu cichcem powołało do życia popularnonaukową serię w spójnej oprawie graficznej i jak dotąd wyszły w niej trzy pozycje, m. in. właśnie ta. Zachciało mi się przetestować.

"Żeby umarło przede mną" przyniosłam z biblioteki. Książeczka malutka, ale o tematyce tak ciężkiej, że dotąd się nie zabrałam. A "Kosmos" Sagana sprezentowałam Lubemu, ale sama też kiedyś skorzystam. ;)

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podsumowanie roku 2018

Dziś ostatni dzień roku, czas więc na tradycyjne podsumowanie. Znowu wszystko będzie razem, bo nie ma za bardzo o czym pisać osobno.

Tradycyjnie - świnki morskie jako ilustracja podsumowania.
Rok 2018 to był dziwny rok. Towarzyszyły mu ambitne plany, które życie niestety w sporej części zamordowało. W nawale pracy zawodowej wypaliłam całą swoja twórczą energię, w związku z czym nie miałam już czego poświecić na doskonalenie własnych umiejętności, a wracałam zbyt zmęczona, żeby czytać. Tak więc moje konto na instagramie świeciło przez kilka miesięcy pustkami, czytanie uwiędło i mimo chęci nie udało mi się napisać tylu notek na bloga, ile bym sobie życzyła. A na dodatek pod koniec roku (i właściwie do tej pory) moje stado postanowiło zacząć dość poważnie chorować.

piątek, 28 grudnia 2018

"Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania" Stephen Hawking

Jeśli miałabym wskazać najpopularniejszego po Einsteinie naukowca, byłby to niewątpliwie Stephen Hawking. Na polskim rynku można znaleźć sporo jego popularnonaukowych publikacji (niektóre nawet miały kilka wydań). W listopadzie nakładem wydawnictwa Zysk i s-ka ukazała się bodaj ostatnia jego książka – wydane już po śmierci autora „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania”.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...