poniedziałek, 2 czerwca 2014

Stosik #55

Maj okazał się dużo bogatszy w książkowe zdobycze, niż to się zapowiadało - a wszystko przez zUych ludzi z internetów. Tak, tak, internet to bardzo złe miejsce dla biednego portfela ksiązkoholika. Na szczęście jeszcze jakieś resztki silnej woli mam, a i akurat promocje z okazji dnia książki się trafiły, więc w tym miesiącu nie będę musiała spać pod mostem.

Chciałabym wam też kogoś przedstawić. Jak widać na stosikowym zdjęciu, książek strzeże prawdziwy smok - podarunek od Lubego. Powitajmy pluszowego Szczerbatka, powrócimy do niego na końcu notki, bo bardzo chcę się nim pochwalić.;)


Widać, że Szczerbatek w tym miesiącu usadowił się na całkiem wysokim i wygodnym stosie. Na samej górze efekt wymiany na LC, czyli "Tatami kontra krzesła", o których już kiedyś pisałam. Teraz pewnie recenzja nie byłaby tak pozytywna, ale mimo wszystko mam słabość do tej książki i cieszę się, że jest już u mnie.

Pod spodem całkiem spory moduł zakupowy. "Władców marionetek" wyhaczyłam w antykwariacie i nabyłam w ramach zbierania co bardziej kompatybilnych z moim gustem pozycji z solarisowej serii klasyki (no i dycha nie majątek, zwłaszcza za książkę w całkiem dobrym stanie). "Szaleństwa aniołów" nie nabyłam w antykwariacie, choć próbowałam (nie ja jedna, jak powiedziała pani przy kasie) - musiałam się wykosztować w Arosie. Za to "Nocnego burmistrza" wygrzebałam z kosza z tanią książką w Careffourze, więc łącznie obie kupiłam za mniej niż cenę okładkową jednej. A kupiłam w ogóle pod wpływem zUch ludzi z internetów, czyli Shadowa i Alatheii, dwójki najzagorzalszych orędowników Griffin, jakich znam. Mam nadzieję, że będę przynajmniej w połowie tak zachwycona, jak obiecują ich wypowiedzi.;)

Niżej jeszcze trochę arosowyh zakupów, boć to przecie promocja z okazji Dnia Książki była (ciągle jeszcze trwa, jakby kto pytał). "Front burzowy" i "Pełnia księżyca" to też skutek spotykania zUych ludzi z internetów, ale tym razem innych. No i Butcher to już pewniak, bo "Front burzowy" przeczytałam i pełna zachwytów nocia będzie najpóźniej w przyszłym tygodniu. Szkoda, że polskie wydanie tak się ślimaczy, ale przynajmniej wydawca obiecuje, że nie porzuci serii, więc nie płaczę zbyt głośno. Za to do "Składanego noża" żadni źli ludzie nie byli potrzebni - od dawna planowałam nabyć coś Parker(a). Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

"Imajica" to must have, jak to z UW bywa i druga część podarunku od Lubego (pierwszą był Szczerbatek). Przeczytałam sobie pierwszą stronę i musiałam się hamować, żeby nie polecieć dalej, bo mam trochę inne plany czytelnicze, a taka kobyła zablokowałaby mi je na zbyt długo.

Na koniec moduł recenzyjny, taki w sam raz, nie za duży, nie za mały. Do "Golema i dżina" właśnie się dobieram, bo chciałabym coś Wam o nich powiedzieć już w środę. "Zawołajcie położną" od Wydawnictwa Literackiego wzięłam w ramach rozbudowy paramedycznego działu mojej biblioteczki i w sumie nie mogę się doczekać lektury, bo książka na żywo wygląda o wiele bardziej zachęcająco niż w sieci. "Zrozumieć kota" i "Mit urody" są od Czarnej Owcy. Tą pierwszą już napoczęłam, ale jeszcze się wstrzymuję, bo najpierw Novik i Wecker (i pewnie Butcher, jak się wciśnie). Za dużo dobra w tym miesiącu, nie wiadomo, na co się rzucić najpierw...

A teraz przejdźmy do przedstawienia mojego nowego, przytulnego współlokatora. Szczerbatek przybył do mnie niedawno, w ramach nieśmiało rodzącej się Okazyjnej Kolekcji Popkulturowych Smokoidów. Będzie dotrzymywał towarzystwa pluszowemu Charmanderowi, a być może nawet, jeśli chcecie, razem będą pozować przy stosikach (gdybym nie czuła takiej awersji do robienia zdjęć, pewnie okraszałabym nimi absolutnie każdy wpis na blogu - nikt mi nie wmówi, że pluszowy smok wygląda źle w towarzystwie książki). Tymczasem Macie jeszcze dwie fotki Szczerbatka, który jest zdecydowanie bardziej fotogeniczny, niż potrafię to wykorzystać.

Trochę za wysoko na skok, ale od czego skrzydła?
Wędrując wokół góry skarbów (nawet tych książkowych) treba się liczyć z tym, że zza rogu wychynie smok.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...