wtorek, 11 lutego 2020

Na co poluje Moreni: luty 2020

Luty wydaje się być miesiącem zaskakująco obfitym w premiery, po nieco wstrzemięźliwym styczniu. Jednakowoż, będę musiała trochę zapowiedzi okroić. Na przykładnie wspomnę nic o szumnych zapowiedziach Maga (dlatego tez nie będzie w tym miesiącu sekcji "Chcę mieć", bo wszystkie jej elementy miały być od Maga). W lutym miało wyjść "La Bella Sauvage" Pullmana, "Nasze imię Legion, nasze imię Bob" Taylora, "Zimne dni" Butchera i "Miecz i cytadela" Wolfe'a, ale konkretów i okładek ani widu, ani słychu, a już jakiś czas temu rednacz pisał, że ze względu na problemy z zaopatrzeniem w drukarni premiery mogą przesunąć się nawet na kwiecień...

Ale wciąż pozostaje całkiem sporo ciekawych tytułów. ;)

"Drzwi do lata" Robert A. Heinlein
12 lutego

Serię klasyki od Rebisu śledzę na bieżąco, ale nie wszystkie pozycje wydają mi się równie interesujące. Twórczości Heinleina nie znam w ogóle, więc mam nadzieję, ze będzie dostępne na Legimi.

Dan Davis, inżynier i wynalazca, stworzył dzieło swojego życia, rewolucyjnego robota. Zamiast jednak osiągnąć gigantyczny sukces, Dan zostaje oszukany przez chciwego wspólnika i dwulicową narzeczoną, którzy podstępem odbierają mu firmę i prawa do wynalazków. Doprowadzają również do tego, że Dan pogrąża się w Długim Śnie, czyli hibernacji przeprowadzanej pod nadzorem towarzystw ubezpieczeniowych. Gdy budzi się trzydzieści lat później, odkrywa, że świat bardzo się zmienił. Przy błyskawicznych postępach nauki być może nawet uda mu się cofnąć w czasie i uratować sytuację, a ważną rolę odgrywa w tej historii jego kot...

"Wieczna wojna" Joe Haldeman
12 lutego

Kolejna klasyczna pozycja od Rebisu. Kultowa, każdy musi znać i tak dalej. Tak jak z poprzednią, mam nadzieję, że będzie na Legimi, bo tematyka nie jest z takich, które mnie przyciągają.

Znakomita powieść należąca do kanonu literatury SF. Łączy pełen rozmachu obraz przyszłego konfliktu z wizjonerskim i ponadczasowym spojrzeniem na człowieka i zmiany wywołane przez wojnę.
Wojna to piekło i William Mandella przekonuje się o tym na własnej skórze, walcząc z Taurańczykami. Towarzyszymy mu przez całą służbę, obserwując jego oczami okrucieństwa, ogrom cierpień i absurdy walk… a także przemiany na Ziemi, która w ciągu jego życia – na skutek efektów relatywistycznych – starzeje się o kilkaset lat.
Wieczna wojna to powieść wojenna, ale i… pacyfistyczna, w której walka z wrogiem przeradza się w walkę o człowieczeństwo.

"Wojna makowa" Rebecca F. Kuang
12 lutego

Szczerze mówiąc, gdybym miała decydować na podstawie okładkowego opisu, to kijem bym tej książki nie tknęła, bo wygląda jak kolejne sztampowe YA. Ale ponoć autorka oparła swoją opowieść na Wojnach Opiumowych, a takie historyczne inspiracje zawsze ciekawią (nawet jeśli nie mam pojęcia o historii). Poza tym ponoć przyzwoicie napisane.

Kiedy jesteś sierotą wojenną, świat ma dla ciebie głównie pogardę, odrzucenie, brutalność i ból.
Czasem, jeśli akurat masz szczęście, obojętność. Jeśli natomiast do tego jesteś dziewczynką, szczęście ma twoja przybrana rodzina. Zawsze może ubić interes i sprzedać cię za żonę jakiemuś zamożnemu staruchowi.
Rin doświadczyła tego wszystkiego. Jest nikim, jej życie nie ma dla nikogo żadnego znaczenia, nikogo też nie obchodzi jej los. Jeśli chce wydostać się z rynsztoka, w którym się wychowała, ma tylko dwie drogi. Pierwsza wiedzie przez łóżko obmierzłego starca. Druga przez bramę akademii sinegardzkiej – elitarnej szkoły wojskowej. Aby podążyć tą drugą drogą, Rin zrobi wszystko, co tylko leży w ludzkiej mocy. A nawet więcej.
To nie jest historia o potędze nauki, sile przyjaźni czy starciach wielkiej magii. To jest historia o kołach czasu, które nieustępliwie i bezlitośnie mielą ludzkie losy. I o dziewczynie, która zniszczyła cały mechanizm. Kamieniem, bo na miecz była za biedna.

"Lis" Dubravka Ugrešić
12 lutego

To zbiór esejów o lisach, jeśli sądzić po blurbie, bardziej w ujęciu kulturowym niż biologicznym czy socjologicznym. W każdym razie, jestem ciekawa.

Powrót Dubravki Ugrešić – jednej z najciekawszych europejskich eseistek i komentatorek współczesnego świata. Zbiór sześciu esejów połączonych figurą lisa – traktowaną dosłownie lub metaforycznie. Autorka swobodnie przeskakuje między wątkami, zapraszając czytelnika w literacką podróż od Japonii przez Rosję i Bałkany, aż po Amerykę, umiejętnie wplatając w kolejne teksty wątki autobiograficzne. Lis to przejmująco prawdziwe studium geobiografii pisarki – wypędzonej z kraju i ze swej pierwszej tożsamości.
„Lis jest totemem pisarza. (…) Symboliczne znaczenie lisa w niemal wszystkich mitologiczno-folklorystycznych tradycjach sugeruje spryt, zręczność, mistrzostwo, przypochlebność, zdradę, kłamstwo, dwulicowość, pozoranctwo, egoizm, podłość, samouwielbienie, łakomstwo, uwodzicielstwo, seksualność, skłonność do zemsty, samotność”.

"No właśnie, miłość" Laura Mucha
12 lutego

Kolejna pozycja w popularnonaukowej serii od Marginesów. Tym razem przyjrzymy się temu, co nauka mówi o miłości. Lubię tę serię, więc kiedyś przeczytam.

Poeci, filozofowie i artyści od wieków próbowali wyjaśnić naturę miłości, A Laura Mucha postanowiła zapytać ludzi takich jak my. Przeprowadziła wywiady z setkami nieznajomych w wieku od lat 8 do 95 w ponad czterdziestu krajach, prosząc ich o podzielenie się swoimi najbardziej osobistymi przeżyciami.
– Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia?
– W jaki sposób wychowanie wpływa na nasze związki z innymi?
– Czego powinniśmy szukać u partnera?
– Czy monogamia jest naturalna?
– Dlaczego ludzie zdradzają?
– Skąd wiadomo, że przyszła pora, żeby odejść?
– Jak radzić sobie ze stratą?
No właśnie, miłość łączy codzienne doświadczenia i teorię, stanowiąc doskonałą lekturę dla każdego, kto chciałby się dowiedzieć, czym jest ten stan i dlaczego – często wbrew rozsądkowi – dziwnie się zachowujemy.

"Wilk" Jean-Marc Rochette
19 lutego

Kolejny komiks od marginesów, tym razem o odwiecznym konflikcie człowieka z przyrodą w kameralnej (i archetypicznej, powiedziałabym) odsłonie pasterz kontra wilk. Wygląda obiecująco.

Fascynująca przygoda i ekologiczna przypowieść, która kwestionuje miejsce człowieka w królestwie zwierząt.
W samym sercu alpejskiej doliny Vénéon biały wilk i pasterz prowadzą wyniszczającą walkę. Do ostatniej kropli krwi, do ostatniego tchnienia przeciwnika. Nie wyobrażają sobie koegzystencji, aż do momentu, gdy jedno wydarzenie zmusi człowieka i zwierzę do współpracy.
Jean-Marc Rochette, klasyk francuskiego komiksu, daje w „Wilku” świadectwo fascynacji naturą i górami - ich pięknem, surowością, obojętnością wobec cierpienia. Próbuje także znaleźć rozwiązanie odwiecznego konfliktu pomiędzy człowiekiem, który chce ocalić życie swoich zwierząt, a zagrożonym gatunkiem, który próbuje przetrwać.
„Wilk” to jedna z najgłośniejszych komiksowych premier roku 2019 we Francji. Album spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem krytyków i czytelników. Znalazł się w oficjalnej selekcji festiwalu w Angoulême, najważniejszej komiksowej imprezy w Europie, oraz otrzymał nominację do prestiżowej nagrody za najlepszy komiks roku przyznawanej przez sieć FNAC.


"Trzy kobiety" Lisa Taddeo
26 lutego

Kobieca seksualność (czy raczej ogólnie seksualność) najwyraźniej zwyżkuje początkiem roku, może to z powodu bliskości walentynek. Tak czy inaczej, pozycja wydaje się na tyle ciekawa, żeby ją umieścić na tej liście.

To najbardziej pogłębiony reporterski portret kobiecego pożądania, jaki napisano, i jedna z najbardziej wyczekiwanych publikacji roku.
Uwodzi nas i dręczy. Kontroluje myśli, niszczy życie lub nadaje sens egzystencji. A mimo to prawie nigdy o nim nie rozmawiamy. Pożądanie – ukryta siła napędowa naszego istnienia – dotąd pozostawało prawie nieodkryte.
Taddeo oddaje kobietom głos i prawo do opowiadania o tym, co je podnieca, napędza i ekscytuje, a przy tym niczego nie ocenia, nie moralizuje i nie pornografizuje żadnych praktyk ani zachowań. To wybitne osiągnięcie dziennikarskie i narracyjny triumf, przedstawiony szczerze i bezpretensjonalnie – książka pełna niuansów, różnorodnych punktów widzenia, a przede wszystkim nieprzebranej tolerancji i empatii.
Maggie zwierza się ze swojego nastoletniego romansu z nauczycielem. Niespodziewane zerwanie wpłynęło na całej jej późniejsze życie. Dopiero podczas procesu sądowego zrozumiała, że tak naprawdę została wykorzystana. Sloane opowiada o tym, co skłoniło ją i jej męża do otwarcia związku, jak te praktyki wpływają na ich relację i jak pomogły żonie zrozumieć, gdzie kończy się pożądanie męża, a zaczyna jej własne. Z kolei Linie dopiero romans pozwolił odkryć, jak ważna jest dla niej czułość, której brakowało jej w długoletnim małżeństwie.
Autorka z niepotykaną dotąd głębią spostrzeżeń i siłą emocjonalnego wyrazu kreśli portret kobiecej erotycznej tęsknoty, obrazując jednocześnie kruchość, złożoność i nierówność pożądania. Dzięki takiemu podejściu bohaterki w pełni się otworzyły, dały dziennikarce dostęp do swoich żyć, domów, sypialni i najgłębiej skrywanych sekretów – czasem mrocznych, zaskakujących, niekiedy trudnych do zrozumienia.


"Dziedziczka jeziora" Maria Dahvana Headley
26 lutego

Przyznam szczerze, że nie wiem, co o tej książce myśleć. Autorka pisała dotąd dla młodzieży, to zdaje się jest pozycja dla starszego czytelnika. No cóż, mam nadzieję na ciekawe ujęcie macierzyństwa.

Maria Dahvana Headley, autorka bestsellerowych powieści, przenosi klasyczną historię Beowulfa we współczesne realia. W scenerii amerykańskiego miasteczka dwie matki – gospodyni domowa i zaprawiona w bojach weteranka – starają się chronić tych, których kochają.
Herot Hall to bogate miasteczko z pięknymi rezydencjami. Domostwa pooddzielane są od siebie równymi drewnianymi ogrodzeniami, a mieszkająca tam społeczność jest całkowicie samowystarczalna. W każdym domu jest kominek, każdy kominek jest wyposażony w pojemnik z gazem, a na zewnątrz – na trawnikach i placach zabaw – rosną równe rzędy polnych kwiatów. Jednak tym, którzy mieszkają na przedmieściach, Herot Hall wydaje się fortecą strzeżoną przez gęstą sieć bram, kamer i fotokomórek.
Życie Willi, żony Rogera Herota (dziedzica Herot Hall), płynie spokojnie i niespiesznie. Jej dni wypełnione są opieką nad synem Dylanem, spotkaniami matek, zajęciami dla dzieci, przyjęciami urodzinowymi i podwieczorkami. Tymczasem w jaskini poza granicami Herot Hall mieszka Dana, weteranka wojenna, i jej syn Gren (zdrobnienie od Grendel). Dana nie chciała Grena, nie planowała Grena, urodziła go jakby przez przypadek, nie wie nawet, kiedy zaszła w ciążę… Gdy wróciła z wojny, on po prostu już był.
Pewnego dnia Gren, nieświadom, że Herot Hall postawiło wszystkie płoty i systemy monitoringu, by się odgrodzić właśnie od niego, ucieka z Dylanem. Tego dnia światy Dany i Willi się ze sobą zderzają.


"Ziemia. Jak doprowadziliśmy do katastrofy" Nathaniel Rich
26 lutego

Kolejna książka o tym, jak raźno zmierzamy do zagłady, tym razem jednak skupiająca się na działaniach aktywistów, których jeszcze do niedawna wyniośle ignorowano. Może być ciekawa jako nieco inne spojrzenie na temat.

Dyskusje o zmianach klimatu raz po raz rozpalają media do czerwoności. Tymczasem pogłębiającemu się kryzysowi klimatycznemu można było zapobiec znacznie wcześniej. W 1979 roku naukowcy widzieli już wszystko o „efekcie cieplarnianym” i o tym, co wydarzy się, jeżeli temperatura będzie wzrastać rok po roku, a my nic z tym nie zrobimy. Już wtedy, na pierwszej światowej Konferencji w Genewie, naukowcy z pięćdziesięciu państw zgodzili się, że trzeba zacząć działać. Od tamtej pory nie zrobiono nic, gdyż na przeszkodzie stanęły aktualne interesy rządów najbogatszych państw. Przez kolejną dekadę garstka naukowców, polityków i strategów, kierowana przez dwóch nieprawdopodobnych bohaterów, ryzykowała swoje kariery, desperacko próbując przekonać świat do działania, zanim będzie za późno. Książka Nathaniela Richa opowiada o ich dramatycznej walce o planetę Ziemię.

"Co nas (nie) zabije" Jennifer Wright
26 lutego

Książka otwierająca nową popularnonaukową serię od Wydawnictwa Poznańskiego (zaiste, zapowiedzi w niej są liczne i ciekawe i zapewne będą się w tych zestawieniach pojawiać regularnie). Szczerze mówiąc jestem ciekawa tej książki bardziej jako pewnego wyznacznika serii niż publikacji jako takiej.

Z tej książki dowiesz się, że zabić cię może:
- Taniec
- Brudne ręce
- Seks
- W zasadzie wszystko
W 1518 roku kobieta zaczęła tańczyć w centrum Strasburga. Po tygodniu dołączyły do niej 34 osoby, po miesiącu kolejne 400. Wszyscy zmarli z powodu ataków serca, udarów mózgu, wycieńczenia organizmu. Zatańczyli się na śmierć.
Od stuleci ludzkość była nawiedzana przez śmiercionośne plagi. Od czasów Imperium Rzymskiego, przez średniowiecze, aż po XX wiek dżuma, gruźlica, cholera i inne choroby próbowały zabić jak najwięcej osób.
„Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości” pozwala spojrzeć nam na najmroczniejsze chwile w historii. Z lekkością i humorem poznać najtragiczniejsze zarazy oraz bohaterów, którzy z nimi walczyli.
Książki dobre nie tylko w teorii!


"Linia" Elise Karlsson
26 lutego

Pauza po raz kolejny zaproponowała coś ciekawego z głównonurtowej prozy, więc pewnie się temu przyjrzę. Co prawda nie mam doświadczenia w pracy w korpo, no ale jakbym miała własne, to po co byłoby mi cudze, prawda? ;)

Tytułowa Linia to nieprzekraczalna granica dzieląca lepszych od gorszych, świat zewnętrzny od bebechów korporacji. Emma długo szukała pracy, jest więc szczęśliwa, mogąc pracować w dobrze prosperującej, prestiżowej firmie: wydawnictwie specjalizującym się w poradnikach, które uczą, jak dobrze żyć i efektywnie pracować. Jednak przychodzi chwila, w której trzeba się opowiedzieć po którejś stronie. Czy kurczowo trzymająca się stołka, niegdyś bezrobotna i zdesperowana bohaterka ma na to siłę?
Każde środowisko pracy łączą pewne cechy, o których Linia opowiada w sposób zabawny, nieraz absurdalny, ale boleśnie uderzający w czułe miejsca. Rozejrzyjcie się wokół: czy też tkwicie w matni, w której praca stała się sposobem na życie, ideologią?


"Prawda. Krótka historia wciskania kitu" Tom Phillips
26 lutego

Mam poprzednią książkę autora i co prawda sama jeszcze jej nie czytałam, ale Luby bardzo chwalił. Warto więc odnotować date premiery kolejnej, zwłaszcza że są spore szanse na pojawienie się jej w Legimi.

Nowa książka autora bestsellera Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko.
Tym razem przeczytacie o PRAWDZIE – a raczej o wszystkich genialnych sposobach wciskania kitu, jakie ludzkość wymyśliła przez wieki...
Żyjemy w wieku „postprawdy”. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie zawraca sobie głowy prawdziwością swoich słów (rekord pobił dzięki szczególnie intensywnemu tsunami bredni, kiedy w ciągu 120 minut wygłosił 125 fałszywych stwierdzeń, czyli więcej niż jedno na minutę!). Płaskoziemcy i antyszczepionkowcy już nie wierzą ekspertom. Internet zmienił nasze codzienne życie w dezinformacyjne pole bitwy.
Ale czy „złoty wiek“ prawdy rzeczywiście kiedykolwiek istniał? Czy naprawdę ludzie kiedyś nie kłamali? Tom Phillips, redaktor serwisu fullfact.org zajmującego się sprawdzaniem faktów, każdego dnia zmaga się z zalewem bzdur. I rzuca sarkastyczne spojrzenie na przekonanie, że kłamstwo w debacie publicznej pojawiło się wczoraj. Z właściwym sobie humorem pokazuje, że zawsze mieliśmy tendencję do zmyślania i że dzisiejsza fakenewsowa histeria jest tylko najświeższą wersją starej dobrej umiejętności ludzi do rozsiewania kłamstw gdziekolwiek się da.
IMPONUJĄCE KŁAMSTWA I KŁAMCY, KTÓRYCH AŻ CHCE SIĘ SZANOWAĆ!
Od Wielkiej Mistyfikacji Księżycowej (kiedy nowojorska gazeta „Sun” wzbudziła sensację, publikując cykl artykułów o sławnym astronomie sir Herschelu, który odkrył na Księżycu zaawansowaną cywilizację), przez humbug o wannach, po grasującego w Croydon seryjnego zabój¬cę kotów – wiele z tego, co czytaliśmy o wydarzeniach dziejących się na świecie, było totalną bzdurą.
Przed wami nie¬prawdopodobne opowieści o mitycznych krainach i badaczach niekoniecznie będących w miejscach, o których pisali. Albo historie o manipulacjach na wielką skalę dzięki rozpowszechnianiu teorii spiskowych lub o nieudanych próbach tuszowania katastrof czy o propagandzie z czasów wojny – czyli cała niecna sztuka politycznej ściemy!
Przeczytajcie o maniach, lękach i zbiorowych histeriach pro¬wadzących do wiary w absurdalne rzeczy – jak widmowe statki po¬wietrzne czy niezwykle rozpowszechnione przekonanie, że ktoś próbuje kraść mężczyznom penisy – które przekładają się czasem na zupełnie rzeczywiste tragedie… na przykład powodują polowania na czarownice.
Okazuje się, że jeśli chodzi o życie w prawdzie, to sami jesteśmy swoim największym wrogiem.
TA KSIĄŻKA OPOWIADA O TYM, JAK LUDZKOŚĆ PRZEZ STULECIA OSZUKIWAŁA SAMĄ SIEBIE.
Stawia też istotne pytanie: Czy istnieje szansa, byśmy w przyszłości zdecydowali się porzucić kłamstwo?


"U schyłku dnia" Clarie North
26 lutego

Próbowałam czytać inną powieść autorki (wydaną pod innym pseudonimem), ale jakoś kiepsko mi szło, chyba nie trafiła na odpowiedni moment. Opis fabuły "U schyłku dnia" wygląda zdecydowanie bardziej odpowiednio jak na teraz.

Zdumiewająca nowa powieść Claire North, autorki bestsellera Pierwszych piętnaście żywotów Harry’ego Augusta. Książka miesiąca Richard and Judy Book Club.
Charlie spotyka wszystkich – lecz każdą osobę tylko raz.
Możesz spotkać go w szpitalu, na polu bitwy, czy w poblizu miejsca wypadku.
Lecz możesz spotkać go też na biegunie północnym – wszędzie dotrze, ten nasz Charlie.
Czy uściśniesz mu dłoń, czy przyjmiesz jego dary, a może słów, które do ciebie wypowie, już za chwilę nie będziesz pamiętać?
Czasem jego przybycie to wyraz uprzejmości, kiedy indziej ostrzeżenie. Nawet on sam nigdy nie wie, które z nich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...