Przez większość lutego wyglądało na to, że ten stos będzie jednoksiążkowy. Ale potem...
Na samej górze mamy prebook "Dziewczyny w mechanicznym kołnierzu" do recenzji od Inimilionu. Co prawda poprzednia część nie zachwycała, ale czułam pilną potrzebę poznania kontynuacji (może to mieć coś wspólnego z masochizmem czytelniczym).
Pod nią - "Czysta biała rasa" do recenzji od Czarnego. To wydawnictwo powoli zaczyna się wspinać do ścisłej trójki moich ulubionych. Akurat "Czysta biała rasa" opowiada o koniu lipicańskim i jest to naprawdę świetny reportaż (choć czemu nie ukazał się w serii Menżeria, tego nie pojmuję).Już ją kończę, recenzja powinna się pojawić niedługo.
W środku moja duma i chluba - trzy tomy "Kroków w nieznane". Byłyby cztery, ale na tom z 2010 roku już się nie załapałam. Od jakiegoś czasu planowałam skompletować sobie "Kroki...", ale czaiłam się raczej na te w miękkich oprawach, w druku na zamówienie - były o ok. 10 zł tańsze niż wydania w twardej oprawie. Aż tu nagle Solaris w swojej księgarni zrobił pięćdziesięcioprocentową obniżkę i to twarda oprawa stała się o 10 zł tańsza od miękkiej. Na co miałam czekać?;)
Na samym dole "Nic nie zdarza się przypadkiem" Terzaniego do recenzji od Świata Książki. Już kiedyś próbowałam czytać te reportaże w DKK, ale że książka obszerna, to nie wyrobiłam się na czas. Mimo wszystko styl pana T. przypadł mi do gustu, więc postanowiłam skorzystać z okazji.