piątek, 3 sierpnia 2018

Stosik #106

W lipcu trochę zaszalałam z zakupami - tak jakoś wyszło. Za to egzemplarzy recenzenckich przybyło tylko dwa, więc jeszcze się tak ostatecznie nie pogrążyłam.


Tak prezentuje się papierowa część stosu i prawie wszystko to zakupy. Tylko "Wierni wrogowie" Gromyko na samej górze są egzemplarzem recenzenckim od Papierowego Księżyca (doprawdy, powinnam w końcu napisać tę notkę o "Wiedźmie naczelnej"...).

Niżej trzy ksiązki Chmielewskiej, czyli efekt wykopków w supermarketowym koszu z tanią książką - każda kosztowała piątaka, więc. "Wielkie zasługi" już czytałam wieki temu i kiedyś będę chciała sobie odświeżyć. Trochę szkoda, że "Nawiedzony dom" z tej faktowej serii nie jest już nigdzie dostępny (i że "Skarby" w ogóle się w niej nie ukazały...). Pozostałych dwóch (czyli "Wszyscy jesteśmy podejrzani" i "Dzikie białko") jeszcze nie znam, ale internety mówią, że to jedne z lepszych pozycji Chmielewskiej. W ogóle to ja bardzo mało Chmielewskiej czytałam, zastanawiam się czy sobie jakiegoś okolicznościowego wyzwania kiedyś nie zrobić... Co uważacie za najlepsze od tej autorki?

"Galapagos" Nichollsa było akurat na promocji w Empiku, a że już jakiś czas temu wpadło mi w oko, to sobie nabyłam (i właśnie zorientowałam się, że z tej serii mam w domu kilka książek, ale żadnej nie czytałam XD ). Kolejne cztery pozycje to też zakupy księgarniane, ale już ze Świata Książki. "Poza słowami" Carla Safina to jedna z książek nowej serii "Z morświnem" Wydawnictwa Krytyki Politycznej i dowiedziałam się o niej (i książce, i serii) tylko dlatego, że Prowincjonalna Nauczycielka wrzuciła fotkę na insta. Nie jest to raczej jedna z tych serii, które mogłabym kolekcjonować w całości, ale z pewnością będę obserwować i niektóre tytuły sobie nabędę (a samo "Poza słowami" jest o zwierzętach, a konkretnie ich psychice - temat podobnie jak "Misterium życia zwierząt", więc będę porównywać). Dalej mamy drugą część "Trupiej farmy" (o pierwszej jeszcze kiedyś napiszę), tym razem nawet z ilustracjami. "Żubry lubią jeżyny" natomiast to kolejna książka z serii Menażeria i już na początku rozczarowała mnie mikrą objętością - mam nadzieję, że nadrobi jakością tekstów. A kończąc wątek seryjnych must have - "Piękna krew" z Uczty Wyobraźni. Niby powieść, ale objętością zbliżona raczej do sporego opowiadania.

Trzy ostatnie pozycje to efekt wyprawy do antykwariatu. "W poszukiwaniu Jake'a" wzięłam zupełnie spontanicznie - kosztowało tylko 7 zł (i to akurat jest nowa książka, nie używka). Fannie Flagg za to zawsze należała do autorek, które poprawiają mi humor, a że od lat nie czytałam jej powieści (tak jakoś wyszło...), to pomyślałam, że może wezmę tę względną świeżynkę, jaka jest "Babska stacja". Na "Niksy" zaś czaiłam się od dłuższego czasu, bo podobno jest to dobra pozycja, żeby znowu przyzwyczaić się do literatury głównonurtowej (a wygląda jak nówka i zapłaciłam za nią jakieś 40% ceny okładkowej).

Poza papierem mamy w tym miesiącu aż dwa ebooki :)


"Czarne dziury bez tajemnic" to popularnonaukowa pozycja do recenzji od Prószyńskiego i s-ki, bo poczułam potrzebę poszerzenia wiedzy o kosmosie. A "Skafander i melonik" można sobie zupełnie za darmo pobrać stąd :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...