Wydawcy często mówią, że urban fantasy kiepsko się w Polsce sprzedaje, a dziwnym trafem większość rodzimych autorów głównie w tym gatunku pisze. Z drugiej strony mamy takie high fantasy (w szerokim znaczeniu, proszę się nie czepiać), które chyba sprzedaje się świetnie zważywszy na ilość przekładów, a wśród rodzimych autorów nie cieszy się jakimś szczególnym powodzeniem. Nawet się nie dziwię, bo zbudowanie sensownego, głębokiego świata od podstaw jest trudniejsze niż zmiksowanie magii z tym, co znamy. Sama dość nieufnie podchodzę do polskich powieści z tego gatunku, ale czasem tak się zdarzy, że mniej znany autor szuka recenzentów i człowiek na fali optymizmu się zgłosi. Bywa, że nawet się
przyjemnie zaskoczy w takiej sytuacji.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz Wielgus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grzegorz Wielgus. Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 grudnia 2023
"Pieśń pustyni" Grzegorz Wielgus
Subskrybuj:
Posty (Atom)
