Przyznam, że sama z siebie nigdy nie zainteresowałabym się powieścią Patricka Nessa. Wyglądała bowiem jak kolejna sztampowa młodzieżowa dystopia, jakich wiele swego czasu przewinęło się przez rynek wydawniczy. Jednak tłumaczka wypowiadała się bardzo pochlebnie o poziomie całej serii, więc postanowiłam zaryzykować i się zapoznać. I okazało się, że Ness swoim czytelnikom zaserwował coś, co technicznie wciąż jest powieścią młodzieżową i spełnia z grubsza wszystkie założenia definicji YA, ale jest też bardzo odmienne od tego, do czego rynek nas przyzwyczaił. Do tego stopnia, ze będę musiała powiedzieć kilka słów o zakończeniu, więc gdzieś tam dalej trafi się spoilerowy akapit. Ale spokojnie, oznaczę.
piątek, 10 kwietnia 2020
poniedziałek, 6 kwietnia 2020
Na co poluje Moreni: kwiecień 2020
Kwiecień zwykle nie bywał u mnie jakoś szczególnie obfity w zapowiedzi, bo większość asów wydawcy trzymali na maj i Warszawskie Targi Książki. Tym razem sporo premier poprzekładano ze względu na epidemię, a WTK odwołano, więc i notka z zapowiedziami będzie króciutka. Dwie najbardziej interesujące mnie pozycje z kwietnia przeniesiono na maj, więc w zapowiedziach pojawią się za miesiąc. Tymczasem na kwiecień spadło zapowiadane wcześniej w marcu "Moje imię Legion, moje imię Bob" (06.04) i "Sekretne życie zwierząt" Kruszewicza (acz ebooka gdzieniegdzie można kupić już teraz).
A ponieważ jedyne must have, które miały wyjść w kwietniu przeniesiono na maj, w dzisiejszym zestawieniu nie ma nic do koniecznego kupienia. To i nagłówków i kategorii nie wyróżniam.
13 kwietnia
Rozmowy ze sławami o książkach to jest ten typ publikacji, który zawsze sobie chętnie dopisuję do listy. Co prawda tym razem dobór rozmówców średnio mi odpowiada, ale myślę, ze i tak może to być miła lektura.
Pokaż mi swoją bibliotekę, a powiem ci…
Kto najchętniej czyta w toalecie i kto trzyma tam książki swoich ulubionych pisarzy? Dla kogo Pięćdziesiąt twarzy Greya to pozycja obowiązkowa, a kto bierze do ręki powieści Wiesława Myśliwskiego jedynie „z przyzwoitości”? Kto wie dokładnie, co znajduje się w jego księgozbiorze, a w czyim mieszkaniu poruszanie się utrudniają stosy książek?
Aleksandra Rybka rozmawia z pisarzami, dziennikarzami, felietonistami, znawcami literatury i języka o najintymniejszej sferze ich życia – o domowych bibliotekach. Pokaż mi swoją bibliotekę to szczera, wielogłosowa opowieść o wyborach, wspólnych rodzinnych przyjemnościach i wspomnieniach związanych z książką. Jerzy Bralczyk, Justyna Sobolewska, Sylwia Chutnik, Michał Rusinek i inni zdradzają swoje guilty pleasures, wspominają o powinnościach literackich i największych czytelniczych grzechach.
Trzeba sobie, Jurku, uczciwie powiedzieć, że nie bylibyśmy razem, gdybyśmy tak nie rozmawiali, jak rozmawiamy. A nie rozmawialibyśmy tak, jak teraz z panią, gdybyśmy nie przeczytali tego wszystkiego, co przeczytaliśmy.
[fragment rozmowy z Jerzym Bralczykiem i jego żoną, Lucyną Kirwil]
Aleksandra Rybka – miłośniczka książek i czytania, nauczycielka języka polskiego, mama dwójki dzieci.
Kto najchętniej czyta w toalecie i kto trzyma tam książki swoich ulubionych pisarzy? Dla kogo Pięćdziesiąt twarzy Greya to pozycja obowiązkowa, a kto bierze do ręki powieści Wiesława Myśliwskiego jedynie „z przyzwoitości”? Kto wie dokładnie, co znajduje się w jego księgozbiorze, a w czyim mieszkaniu poruszanie się utrudniają stosy książek?
Aleksandra Rybka rozmawia z pisarzami, dziennikarzami, felietonistami, znawcami literatury i języka o najintymniejszej sferze ich życia – o domowych bibliotekach. Pokaż mi swoją bibliotekę to szczera, wielogłosowa opowieść o wyborach, wspólnych rodzinnych przyjemnościach i wspomnieniach związanych z książką. Jerzy Bralczyk, Justyna Sobolewska, Sylwia Chutnik, Michał Rusinek i inni zdradzają swoje guilty pleasures, wspominają o powinnościach literackich i największych czytelniczych grzechach.
Trzeba sobie, Jurku, uczciwie powiedzieć, że nie bylibyśmy razem, gdybyśmy tak nie rozmawiali, jak rozmawiamy. A nie rozmawialibyśmy tak, jak teraz z panią, gdybyśmy nie przeczytali tego wszystkiego, co przeczytaliśmy.
[fragment rozmowy z Jerzym Bralczykiem i jego żoną, Lucyną Kirwil]
Aleksandra Rybka – miłośniczka książek i czytania, nauczycielka języka polskiego, mama dwójki dzieci.
piątek, 3 kwietnia 2020
Stosik #126
W tym miesiącu stosik jeszcze taki całkiem niczego sobie. No i jestem dumna, bo żadnej z tych książek nie kupiłam, czyli mogę mówić, że trzymam się planu ograniczania napływu papieru do domu.
"Dziewięcioro nieznajomych" to ostatni rzut biblioteczny. Planowałam ją przeczytać już od dawna (ponoć nie jest to najlepsza powieść autorki, ale jakoś najbardziej pasuje mi fabularnie. Poza tym obecnie historia o ludziach odciętych od świata czyta się nieco inaczej) i trochę w kolejce na nią poczekałam. Mam nadzieję, ze będzie warto.
Reszta to same egzemplarze recenzenckie. Od Marginesów mam dwie pozycje. "Dom ptaków" to biograficzna powieść o kobiecie bardzo znanej w Wielkiej Brytanii jako popularyzatorka wiedzy o ptakach, autorka dwóch książek i licznych artykułów prasowych... z której dorobku w Polsce nie ukazało się nic. Znajduję to ironicznym w zabawny sposób, ale książka zapowiada się dobrze (zaczęłam czytać). "Pies jest miłością" zaś to kolejna odsłona serii Eko, więc wiadomo, że musiała na półce zagościć.
Reszta to fanty od Zyska i s-ki. "Miasteczko Rotherweird" to trochę niewiadoma, ale daję kredyt zaufania, bo w sumie co mi tam, zobaczymy jak ten "Harry Potter dla dorosłych" wypadnie. "Na ostrzu noża" z kolei była mi rekomendowana jako dobra, nieinfantylna młodzieżówka. Sprawdzimy. Poza tym wydanie jest śliczne (i jakby ktoś był ciekaw, to ten sam przekład co wcześniejsze wydanie z Papierowego Księżyca). "Wydech" Chianga to absolutny must have. I świetna okazja, żeby nadrobić poprzedni zbiór. ;) Zaś Zelaznego ostatnio kompulsywnie zbieram, więc takie śliczne wydanie "Pana Światła" musiało się u mnie znaleźć.
Wpadły też dwa ebooki:
"Wszystko, co wiemy o UFO" to egzemplarz recenzencki od Prószyńskiego, już zresztą przeczytany i zrecenzowany. "Nadzieja w mroku" zaś to zdobycz z akcji wydawnictwa Karakter, które w związku z sytuacją epidemiologiczną postanowiło na dwa tygodnie udostępnić do darmowego poprania książkę ku pokrzepieniu serc (acz nie wiem, czy akcja jeszcze trwa).
niedziela, 29 marca 2020
"Wyzwolenie zwierząt" Peter Singer
Osobiście jestem zdania, że istnieje taki kanon lektur, które powinien przeczytać każdy uważający się za miłośnika zwierząt. Co prawda jak ten kanon powinien wyglądać już tak dokładnie sprecyzowanego nie mam, ale zdecydowanie „Wyzwolenie zwierząt” Petera Singera powinno się w nim znaleźć. Nawet jeśli nie ze względu na głoszone tezy, to ze względu na wkład w kształtowanie postaw społecznych wobec zwierząt.
środa, 25 marca 2020
"Statystycznie rzecz biorąc" Janina Bąk
Być może nazwisko Janina Bąk nic wam nie mówi, natomiast pewnie sporo z was kojarzy bloga i fanpage Janina Daily. To ta sama Janina. Przyznam, że nie jestem jakąś zagorzałą fanką, ale lubię od czasu do czasu zajrzeć. Aż tu nagle, po trzech latach pracy, niespodziewanie, pojawiła się książka. I to, proszę Państwa, popularnonaukowa (zresztą w sumie zgodnie z zapowiedziami). Zdarzyło mi się już czytać aż dwie popularnonaukowe (no… w pewnym sensie) książki blogerów, ale to były przypadki, kiedy i książki, i blogi, pisano o przyrodzie. Tymczasem Janina pisze bloga, jakby to nie brzmiało, lifestylowego. Za to książkę napisała o… statystyce, taka ciekawostka. Nie, żeby jej brakowało merytorycznej wiedzy czy kompetencji.
poniedziałek, 16 marca 2020
"Wszystko, co wiemy o UFO" Elizabeth i Mark Neila
W zasadzie to można uznać, że sama jestem sobie winna. Rzadko sięgam po książki z poletka teorii spiskowych i pseudonauk, bo, umówmy się, interesują mnie głównie o tyle, o ile skonfrontuje się je z twardymi faktami. Niemniej czasem czuje pokusę. Zwykle wtedy włączam sobie jakiś odcinek „Starożytnych kosmitów” (bo praktycznie zawsze leci na którymś kanale, trochę jak filmy dokumentalne o III Rzeszy), ale akurat Prószyński i s-ka podesłało maila z taką jedną nowością. Tytuł był szumny i wiele obiecywał, a brzmiał „Wszystko, co wiemy o UFO”. Pomyślałam, że może będzie zawierał jakieś nowe, nieznane mi wątki. I pomimo że niewiele się po nim spodziewałam, to i tak się zawiodłam.
czwartek, 12 marca 2020
"Zawód położna" Leah Hazard
Jest kilka takich segmentów rynku literackiego, które od paru już lat nie są może dominujące, ale stabilnie obecne. Jednym z nich jest wszelka literatura okołomedyczna. Co roku wychodzi kilka-kilkanaście pozycji o pracy różnej specjalizacji lekarzy i personelu medycznego. Takich na przykład książek o położnych czytałam już trzy: dwie autorek brytyjskich i jedną polskiej. Tą polską może odłóżmy na bok (dlatego, że chcę o niej kiedyś napisać osobną notkę, ale także dlatego, że ma zupełnie inną formułę) i skupmy się na „Zawód położna” Leah Hazard.
piątek, 6 marca 2020
Na co poluje Moreni: marzec 2020
Wydawcy w tym roku nie znają umiaru i szaleją na potęgę, marzec jest więc obfity w premiery, zarówno te koniecznie do kupienia, jak i po prostu potencjalnie interesujące. Tylko coś tym wydawcom ciągle seks w głowie, ten leitmotiv ciągnie się twardo w tle od zeszłego miesiąca i mam wrażenie, że wręcz nabiera energii. No ale nie przedłużając, przejdźmy do przesadnie długiej listy.
"Pies jest miłością" Clive D. L. Wynne
11 marca
Szczerze mówiąc książki popularnonaukowe o psach interesują mnie średnio. Nie żebym miała coś przeciwko, ale tyle jest tego na rynku, że i przez rok nie wyczytasz (co innego reportaże w temacie, ale tych z kolei jest jak na lekarstwo). Niemniej, książka wyszła w serii, którą zbieram i do której mam sporo zaufania, więc na półce musi być.
Twój pies cię kocha.
Każdy miłośnik psów zna to uczucie. I choć psia miłość wydaje się oczywista, niektórzy naukowcy wciąż mają wątpliwości i ostrzegają przed antropomorfizacją zwierząt. Oto jednak nadchodzi Clive Wynne, pionierski psi behawiorysta, którego badania pomagają zapoczątkować nową erę: taką, w której miłość, a nie inteligencja czy uległość, stanowią sedno relacji człowiek–pies.
Czerpiąc z najnowocześniejszych badań – przeprowadzanych w swoim laboratorium i innych ośrodkach na całym świecie – Wynne pokazuje, że istotą każdego psa są uczucia, wypełniające je od pyszczków i ogonów aż po DNA. Ta naukowa rewolucja mówi więcej o unikalnym pochodzeniu psów, ich zachowaniu i potrzebach, niż moglibyśmy sobie wyobrazić. Na przykład to, że psy zwyczajnie lubią nasze towarzystwo, a gdy nie mają się do kogo przytulić, stają się osowiałe i dziczeją.
Ludzka, pouczająca książka Pies jest miłością to niezbędna lektura dla każdego, kto kiedykolwiek kochał psa – i doświadczył cudu bycia kochanym.
Chcę mieć
"Pies jest miłością" Clive D. L. Wynne11 marca
Szczerze mówiąc książki popularnonaukowe o psach interesują mnie średnio. Nie żebym miała coś przeciwko, ale tyle jest tego na rynku, że i przez rok nie wyczytasz (co innego reportaże w temacie, ale tych z kolei jest jak na lekarstwo). Niemniej, książka wyszła w serii, którą zbieram i do której mam sporo zaufania, więc na półce musi być.
Twój pies cię kocha.
Każdy miłośnik psów zna to uczucie. I choć psia miłość wydaje się oczywista, niektórzy naukowcy wciąż mają wątpliwości i ostrzegają przed antropomorfizacją zwierząt. Oto jednak nadchodzi Clive Wynne, pionierski psi behawiorysta, którego badania pomagają zapoczątkować nową erę: taką, w której miłość, a nie inteligencja czy uległość, stanowią sedno relacji człowiek–pies.
Czerpiąc z najnowocześniejszych badań – przeprowadzanych w swoim laboratorium i innych ośrodkach na całym świecie – Wynne pokazuje, że istotą każdego psa są uczucia, wypełniające je od pyszczków i ogonów aż po DNA. Ta naukowa rewolucja mówi więcej o unikalnym pochodzeniu psów, ich zachowaniu i potrzebach, niż moglibyśmy sobie wyobrazić. Na przykład to, że psy zwyczajnie lubią nasze towarzystwo, a gdy nie mają się do kogo przytulić, stają się osowiałe i dziczeją.
Ludzka, pouczająca książka Pies jest miłością to niezbędna lektura dla każdego, kto kiedykolwiek kochał psa – i doświadczył cudu bycia kochanym.
poniedziałek, 2 marca 2020
Stosik #125
Miałam w tym roku ograniczać zakupy, tymczasem wydawcy najwyraźniej sabotują moje postanowienia w sposób zorganizowany, wydając albo kolejne tomy serii wydawniczych, albo cykli, które zbieram. No i bądź tu człowieku minimalistą.
Tak więc tutaj po prawej mamy wieżyczkę utworzoną z tego, co chciałam mieć od Maga (i co sobie hurtowo kupiłam w Świecie Książki). Na dole dwa Artefakty, czyli "Triumf Endymiona" (bo myślałam, że mam, a okazało się, że nie) i "Cień i pazur" Wolfe'a z nowości. Wyżej trzy tomy "Mrocznych materii" Pullmana. Mam co prawda omnibus Albatrosa, ale kupiłam go tylko dlatego, że straciłam nadzieję, ze ktoś wypuści kiedykolwiek porządniejsze wydanie, więc wolałam brzydkie niż żadne. Teraz wymieniłam sobie na coś co cieszy oko. I przy okazji zaopatrzyłam się w "La Bella Sauvage", pierwszy tom nowej trylogii rozgrywającej się w tym uniwersum, podobno teraz już zdecydowanie dla dorosłych czytelników (choć akurat "La Bella Sauvage" jest technicznie prequelem do "Mrocznych materii"). A na wierzchu najnowsze "Akta Dresdena", czternasty tom, czyli "Zimne dni". Już w czytaniu.
Na baczność zaś stoi trochę zakupów własnych i trochę rzeczy do recenzji. Od lewej zaczynając, mamy trzy zupełnie spontaniczne nabytki, no bo jak tu się oprzeć, kiedy "Wspomnij Phlebasa" było za niecałe 10 zł, a "Ten cholerny Księżyc" i "Ostatnie dni Nowego Paryża" po 6,50? "Leksykon dzikich kobiet" zaś był zakupem całkowicie planowanym, bo jakkolwiek nie wszystkie albumo-leksykony BOSZa chcę mieć, tak ten akurat chciałam. Ilustracje ma bardzo ładne.
Trzy kolejne rzeczy zaś to egzemplarze recenzenckie. "Lis" Ugrešić (od Literackiego) okazał się po wstępnym rekonesansie zupełnie czymś innym, niż się spodziewałam. Ale narzekać nie będę, bo autorka zdaje się świetnie władać piórem, więc zabawa i tak może być przednia. "Statystycznie rzecz biorąc" Janiny Bąk (znanej szerzej w internetach jako Janina Daily) jest zaś książką popularnonaukową o statystyce. Oficjalnie premiere ma 25 marca, ale wydawnictwo WAB było na tyle uprzejme, żeby przesłać mi prebooka. Którego już zresztą przeczytałam. A na końcu kolejny komiks od Marginesów. "Wilk" to bardzo interesująca rzecz (choć niekoniecznie na poziomie scenariusza), właśnie przymierzam się do napisania o nim.
piątek, 21 lutego 2020
"Zmiany" Jim Butcher
Po dłuższej przerwie w zeszłym roku doczekaliśmy się wreszcie kontynuacji cyklu o Harrym Dresdenie. Mag wydał trzynasty tom, czyli „Zmiany”, I muszę przyznać, że tym razem tytuł jest cokolwiek znaczący, bo autor postanowił zamknąć kilka istotnych wątków, zmienić status quo i zakończyć wszystko potwornym clifhangerem. U nas na szczęście kolejny tom wyszedł po miesiącu, ale aż się dziwię, że amerykańscy fani po premierze oryginalnej wersji językowej „Zmian” nie ruszyli pod dom Butchera z widłami i pochodniami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







