Oto kolejna odsłona blogowego cyklu, w którym prezentuję moją wizję zgłaszanych przez was postaci (zgłaszać na przyszły miesiąc można tutaj). Tym razem odsłona powstawała w wielkich bólach, gdyż dopadło mnie jesienne przesilenie, w związku z czym nie mam energii ani ochoty absolutnie na nic. Ale wczoraj zaświeciło słońce i doładowało mi baterię, więc jest obrazek.;) Inkryminowany osobnik to bohaterka trylogii Elizabeth Moon "Czyny Paksennarion". Trylogia opowiada typową historię od zera (czyli córki owczarza) do bohatera (czyli sławnej pani paladyn) - co ciekawe, w trakcie tej przemiany nie występuje wątek ratowania świata. Zaważyło to na mojej sympatii dla trylogii, autorki i bohaterki. Na obrazku mamy Paksennarion z tomu pierwszego, kiedy to postanowiła zaciągnąć się do oddziałów najemnych (w ichnim neverlandzie baba w wojsku była co prawda zjawiskiem raczej rzadkim, ale nie sensacyjnym). Zawsze wyobrażałam ją sobie jako zwykłą wiejską dziołchę, ani ładną, ani brzydką, może nieco bardziej refleksyjnie nastawioną do życia, niż otoczenie. Widzimy ją w pancerzu typu fantasy, czyli kompletnie od czapy i do niczego nie podobnym, ale fajnie wyglądającym. Jak mi minie ta jesienna chandra, to może ją nawet pokoloruję.;)
![]() |
Paksennarion - można ją powiększyć kliknięciem. |