piątek, 8 stycznia 2021

Na co poluje Moreni: styczeń 2021

Nowy rok i nowe zapowiedzi. Tym razem nieco mniej niż w gorącej końcówce zeszłego roku, ale za to na bogato, bo zaskakująco dużo tych książek to moje must have. Przy czym byłoby ich więcej, gdyby nie moja zasada nie pisania o kolejnych tomach cykli, których jeszcze nie zaczęłam czytać. Oraz gdyby Mag konkretniej podchodził do swoich zapowiedzi.;)

Tymczasem nie przeciągajmy.

Chcę mieć

"Matka żelaznego smoka" Michael Swanwick
15 stycznia

Tak, wiem, że można je było kupić już w grudniu, ale poza sklepem Maga pojawią się dopiero teraz, więc skorzystałam z okazji. "Córka żelaznego smoka" bardzo mi się swego czasu podobała, więc chętnie dołączę kolejną Ucztę Wyobraźni do swojej kolekcji.

Michael Swanwick, laureat wielu nagród, wraca do brutalnego postindustrialnego świata fantasy Córki żelaznego smoka, swego arcydzieła obwołanego Ważną Książką Roku przez "New York Timesa", z kolejną, samodzielną powieścią Matka żelaznego smoka.
Caitlin z rodu Sans Merci, półkrwi elfka, jest młodą pilotką inteligentnego mechanicznego smoka. Wracając z pierwszej grabieży dusz odkrywa w sobie niechcianą pasażerkę na gapę. Gdy zostaje wrobiona w zamordowanie swego brata, ratuje się, uciekając do uprzemysłowionego Faerie, by tropić jedyną osobę mogącą oczyścić ją z zarzutów. Niestety jednak nie ma pojęcia, że cała gra toczy się o wyższą stawkę. Jej czyny mają na zawsze odmienić świat.

"Obcy w obcym kraju" Robert E. Heinlein
15 stycznia

Kolejny Artefakt, więc oczywiście trzeba kupić do kolekcji. Acz ten tytuł mnie ciekawi. Niemniej, nic jeszcze Heinleina nie czytałam, więc zobaczymy, czy mi się spodoba.

Był sobie raz Marsjanin nazwiskiem Valentine Michael Smith.
Absolutnie wszystko na świecie było dla niego obce - poglądy, motywy działania, przyjemności. Z drugiej strony, on sam został wychowany przez mądrą, subtelną i wysoko rozwiniętą, ale całkowicie nam obcą rasę.

"Języki zwierząt" Eva Meijer
20 stycznia

Powieść tej autorki nieszczególnie przypadła mi do gustu, ale książki popularnonaukowe to przecież teksty wymagające nieco innych kompetencji. Więc może tym razem się polubimy, zwłaszcza, że temat wydaje się ciekawy.

Delfiny i papugi mówią do siebie po imieniu, nietoperze lubią plotkować, dziwogony żałobne naśladują wołania drapieżników, by odstraszyć inne zwierzęta i ukraść im kolację, a w pieśniach wielu ptaków i we wzorach na skórze kałamarnic można odnaleźć struktury gramatyczne. Nieświszczuki ze szczegółami opisują intruzów: ich rozmiar, kształt, prędkość, z jaką się poruszają. Słonie w niewoli z czasem zaczynają używać ludzkich słów, żeby komunikować się z ludźmi, a te żyjące na wolności mają na człowieka własne określenie. Humbaki śpiewają pieśni miłosne, trwające nawet dwadzieścia godzin.
To nie są wyjątki – większość zwierząt stadnych rozwinęło pełen niuansów system komunikacji: posługują się zapachami, dźwiękami, ruchami czy kolorami.
Dziś, dzięki technologii cyfrowej, naukowcy mogą nie tylko mapować i interpretować dźwięki wielu gatunków zwierząt, lecz także na nie odpowiadać. Ale biolodzy i etolodzy dopiero zaczynają rozumieć znaczenie tych niezwykłych sygnałów. Eva Meijer wprowadza w ten fascynujący świat komunikacji.

"Piknik na skraju drogi i inne utwory" Boris i Arkadij Strugaccy
21 stycznia

Od lat czekałam na jakieś przyzwoite, zbiorowe wydanie Strugackich. Teraz już nie będę miała wymówki i jak tylko kupię tą cegłę zdolną mordować yorki, będę musiała w końcu ich przeczytać. Co prawda znawcy tematu marudzą, że można by było lepiej dobrać utwory i pokusić się o bardziej spójnie wydaną serię w dłuższej perspektywie, ale na razie nie mam nic lepszego.

Arkadij i Boris Strugaccy to klasycy radzieckiego science fiction. Ich powieści doczekały się miana kultowych, przetłumaczono je na kilkadziesiąt języków, są regularnie wznawiane na całym świecie. Do Polski twórczość Strugackich dotarła w latach 70. XX wieku i szybko zyskała grono zagorzałych fanów, ze Stanisławem Lemem na czele.
Ich powieści dotykają zagadnień, które od wieków nurtowały ludzkość - Strugaccy pisali o roli człowieka w społeczeństwie, o tym, skąd się bierze zło i dobro, o mechanizmach władzy i jednostkach sprzeciwiających się totalitaryzmom. Ich powieści traktowały o absurdach biurokracji, cenie rozwoju cywilizacyjnego i sensie ludzkiego istnienia.
Opublikowany w 1972 roku "Piknik na skraju drogi" miał ogromny wpływ na popkulturę. Na podstawie powieści powstał film Andrieja Tarkowskiego "Stalker", później książka stała się inspiracją dla twórców gier komputerowych.
Powieści Strugackich weszły na stałe do kanonu fantastyki. Dziś, cenione przez krytykę oraz uwielbiane przez miliony czytelników, należą do klasyki literatury światowej.
W tomie znajduje się pięć utworów:
"Piknik na skraju drogi"
"Poniedziałek zaczyna się w sobotę"
"Ślimak na zboczu"
"Trudno być bogiem"
"Miliard lat przed końcem świata" 

"Wszystkie te światy" Dennis E. Taylor
29 stycznia

Co prawda to Mag, więc nie ma pewności, że wyjdzie z zapowiedzianą datą, ale jest data i jest okładka, więc wrzucam. Trzeci tom mojej ulubionej ostatnio, relaksującej serii SF. Może to nie jest wybitna literatura, ale mnie bawi. O pierwszym tomie pisałam tu.

Pełne rozmachu i wyczekiwane zakończenie trylogii, która wciągnęła widzów od pierwszego Boba.
Być świadomym statkiem kosmicznym - to powinna być niezła zabawa. Tymczasem Bob i jego klony, rozprzestrzeniające się po galaktyce od ponad stu lat, nie przestają pakować się w kłopoty. Zbudowali dość kolonii, by ludzkość nigdy w życiu nie wymarła. Lecz polityczne konflikty nie chcą wygasać, więc brazylijskie sondy nadal starają się tępić wszelką konkurencję. Jakby tego było mało, Bobowie wpakowali się w wojnę ze starszym i potężniejszym gatunkiem, który ma wielki apetyt i paskudny charakter. Rany po pierwszym starciu z Innymi jeszcze się nie zagoiły, a już stoją przed perspektywą decydującej bitwy mającej uratować Ziemię i kolonie. Bobowie są jednak mniej zdyscyplinowani niż stado kotów i niektórzy co młodsi bardziej interesują się własnymi lokalnymi problemami niż pokonaniem innych.
Wybawienie może jednak przyjść z niespodziewanej strony. Dwójka Bobów ósmej generacji znalazła coś w otwartej przestrzeni międzygwiezdnej. Coś, co wystarczy, aby uratować Ziemię i być może całą ludzkość. Aby tylko dowieźć to do Układu Słonecznego przed dotarciem Innych.
Trzecia część wielkiego hitu, który w anglojęzycznym świecie sprzedał się w ponad milionie egzemplarzy.

Chcę przeczytać

"Początek końca? " Julia Mańczak, Jakub Małecki
4 stycznia

Kolejna książka o lodowcach, tym razem w formie wywiadu z naukowcem. Może byłby to jakiś impuls, żebym w końcu zaczęła je czytać, a nie tylko zbierać XD

Potrafią śpiewać nocą. Są nawet na Marsie. Skrywają prastare bakterie i wirusy z czasów, gdy po Ziemi chodziły mamuty. Lodowce – to od nich zależy nie tylko przyszłość Ziemi, ale także nasza codzienność.
JEDYNY TAKI REPORTAŻ O LODZIE I ZMIANIE KLIMATU, który odpowiada na pytania nawet najbardziej zaciekłych geeków klimatycznych.
Dr Jakub Małecki, glacjolog pracujący na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i autor bloga Glacjoblogia, podczas wspólnej wyprawy za koło podbiegunowe rozmawia z publicystką Julitą Mańczak o swojej pasji. Na Spitsbergen regularnie przyciąga go hipnotyzujące piękno lodowców. Tam bada życie i zdrowie lodowych gigantów.
Opowieści jego i innych kluczowych ekspertów w dziedzinie klimatu obrazują złożoność lodowcowego świata i prawdę na temat przyszłości planety. Piotr Pustelnik zdradza powody, dla których himalaiści już wkrótce mogą zostać na zawsze odcięci od niektórych szczytów. Jakie znaczenie dla ludzi mają lodowce w Karakorum, kosmiczny lód, wulkany na drugim końcu świata? Ten reportaż pozwala zrozumieć świat, w jakim żyjemy.

"Zatyrani" James Bloodworth
12 stycznia

Kolejny reportaż o najniżej płatnych pracach. Tym razem o Wielkiej Brytanii. Razem z "Urobionymi" opowiadającymi historie z Polski i z "Pracą sezonową" opisującą miesiąc pracy w niemieckim Amazonie może stworzyć ciekawy tryptyk.

Mniej więcej jeden na dwudziestu mieszkańców Wielkiej Brytanii utrzymuje się dziś z pracy za minimalną stawkę. Wielu spośród nich to rodowici Brytyjczycy, jednak coraz więcej osób wykonujących najgorzej płatne zajęcia to imigranci. Autor książki wyrusza w podróż, by poznać świat ludzi żyjących na skraju społeczeństwa, opisać zmiany, jakie obecnie zachodzą nie tylko w naturze pracy, ale i w naturze Wielkiej Brytanii. Podróżuje, nie czyniąc żadnych wstępnych założeń i nie wiedząc, w jaki sposób spędzony w ten sposób czas zmieni jego własne życie. A zmieni je na pewno, bo to czego jest świadkiem, wydaje się zupełnie szokujące, biorąc pod uwagę, że mówimy o jednym z najbardziej rozwiniętych i najbogatszych krajów świata. Opisywany przez autora obraz stawia czytelników przed niezliczonymi pytaniami, dotyczącymi polityki, brytyjskiego społeczeństwa, a przede wszystkim tego, dlaczego tak wielu ludzi wciąż wyznaje stary wiktoriański pogląd, że biedni ludzie są biedni z własnej winy i muszą być albo głupi, albo niemoralni. 

"Lekarz ci tego nie powie" Max Skittle
13 stycznia

Tytuł brzmi trochę spiskowo (człowiekowi od razu na myśl przychodzą skojarzenia z tymi teoriami o witaminie C leczącej raka, o której nie chcą mówić lekarze, gdyż są częścią BigPharmy), ale tak naprawdę to kolejna opowieść o tym, jak wygląda szpitalna codzienność. Tym razem z Wielkiej Brytanii. W ogóle mam wrażenie, że u nas jeśli wychodzą książki o pracy lekarzy, to albo nasze, albo brytyjskie (sporadycznie z USA), innych brak.

Dlaczego musimy tak długo czekać na wizytę u lekarza, a kiedy do niej dojdzie, to trwa ona zazwyczaj nie więcej niż 10 minut? Dlaczego lekarze tak często się spóźniają? Kto najczęściej odwiedza przychodnie? I co właściwie lekarze w głębi duszy myślą o swoich pacjentach?
Autor szczerze (i dowcipnie) opowiada o wszystkim, o czym lekarze nam na co dzień nie mówią – od rozlanych butelek moczu, pacjentów, którzy powinni być hospitalizowani od paru miesięcy, egzystencjalnych kryzysów po niewyjaśnione ozdrowienia. Z dystansem opisuje codzienne i niecodzienne sytuacje ze swojej praktyki zawodowej. Wyjaśnia, dlaczego może spędzić z pacjentem jedyne dziesięć minut, co sądzi o systemie opieki zdrowotnej, tłumaczy, dlaczego czasami się spóźnia oraz dlaczego nigdy nie należy prosić lekarza o receptę na paracetamol.
Myślałeś, że wiesz jak wygląda praca lekarza medycyny rodzinnej? Ta książka pokaże Ci, w jak dużym byłeś błędzie.


"Syn nieskończoności" Adam Silvera
13 stycznia

Jeśli dobrze się orientuję, autor jest u nas znany z kilku zupełnie niefantastycznych młodzieżówek, teraz zaś będzie okazja sprawdzić, jak sobie radzi z fantastyką (też młodzieżową, żeby nie było). Nie mam jakichś wielkich wymagań odnośnie tej powieści, ale fabuła wygląda interesująco, więc może na przyjemny odmóżdżacz się nada.

Adam Silvera powraca z nową serią fantasy!
Niesamowita, szalona przygoda dwóch braci, którzy uczestniczą w magicznej wojnie.
Emil i Brighton dorastali w Nowym Jorku i zawsze podziwiali Iskry – grupę strażników, która poprzysięgła uwolnić świat od niebezpiecznych widm. To one próbują ukraść moc niebiańskim istotom i wszystkim zagrożonym magicznym stworzeniom.
Brighton marzy o posiadaniu mocy, aby dołączyć do walki. Emil chce tylko, żeby nastał pokój. W karuzeli strachu banda widm z dnia na dzień rośnie w siłę. Wojna zbiera swoje żniwo, utrudniając spokojne życie każdemu, kto posiada niezwykłe zdolności.
Gdy Emil niespodziewanie manifestuje swoje moce w bójce, zostaje wrzucony w samo serce konfliktu między dwoma frontami i dołącza do grupy bohaterskich Iskier. Staje się tym, kim Brighton zawsze chciał być…
Braterstwo, miłość i lojalność zostaną wystawione na próbę i nikt nie wyjdzie z tej walki bez szwanku!

"Ostatni" Maja Lunde
13 stycznia

Kolejna powieść z tetralogii autorki poruszającej problemy związane z szeroko pojętymi problemami ekologicznymi. Tym razem padło na konie. Jeszcze co prawda niczego nie czytałam (choć napoczęłam "Historię pszczół"), ale pomysł wydaje się oryginalny, więc czemu nie.

Apokalipsa, którą sami sobie zgotowaliśmy, jest coraz bliżej!
Trzecia część klimatycznej tetralogii Mai Lunde – autorki bestsellerowej Historii pszczół i Błękitu – nareszcie w Polsce!
Sankt Petersburg, 1881 rok. Odnalezione w Mongolii kości nowego gatunku konia trafiają do zoologa Michaiła. Ten ze zdumieniem odkrywa, że szczątki do złudzenia przypominają szkielet prehistorycznego dzikiego zwierzęcia i marzy o wyprawie badawczej na stepy mongolskie. Czy awanturnik i poszukiwacz przygód Wolff pomoże mu ziścić to pragnienie?
Mongolia, 1992 rok. Karin wraz z synem Mathiasem zmierzają do Parku Narodowego Chustajn. Kobieta dorastała w rezydencji Hermana Göringa – Carinhall, gdzie konie Przewalskiego były trzymane w niewoli. Od tamtej pory nie ustaje w staraniach, żeby sprowadzić je z Europy do Mongolii, gdzie przed laty żyły na wolności. W końcu jest tego bliska. Jaką cenę przyjdzie jej zapłacić?
Norwegia, 2064 rok. Eva wraz z córką prowadzą podupadającą rodzinną farmę. Dokoła ruiny i zgliszcza, Europa powoli się rozpada, brakuje prądu i żywności, sąsiedzi wyjechali na północ. Nastoletnia Isa błaga matkę, żeby i one uciekły. Ale Eva nie chce opuścić zwierząt, zwłaszcza dzikiej klaczy. Na dodatek pewnego dnia do ich drzwi puka tajemnicza kobieta, która szuka noclegu. Czy Louise ściągnie na nie zgubę?

"Elokwencja sardynki" Bill François
20 stycznia

Nie bardzo wiem, czego się po tej książce spodziewać, ale mam nadzieję, że okaże się czymś więcej, niż tylko kompilacją ciekawostek.

A gdyby tak wsadzić głowę pod wodę i nadstawić ucha? Śmieszna myśl? Niekoniecznie! Pogrążone w swoim „cichym świecie” ryby nie tylko mówią, ale też mają wiele do przekazania.
Z tej książki dowiesz się:
- co można wyczytać z morskich zapachów,
- po czym poznać, że ryby są zakochane, zestresowane albo głodne,
- co kichaniem zdradzają przegrzebki,
- dlaczego ryby miewają trudne dzieciństwo,
- kto był pierwszy w Ameryce – dorsz czy Krzysztof Kolumb,
i wiele, wiele więcej!
Ta książka to skąpana w świetle fluorescencyjnych meduz podróż w głębiny nauki i mroki historii, gdzie legendy często okazują się mniej nieprawdopodobne niż zaskakująca rzeczywistość. Autor dzieli się z czytelnikami dwiema pasjami: uwielbieniem dla podwodnego świata i mocy słów, które na kartach tej książki splatają się w niesamowicie ekscytującą opowieść.

"Co robić przed końcem świata" Tomasz Stawiszyński
20 stycznia

W zalewie książek, które opisują, jak bardzo ludzkość zbliża się do samozagłady nieco inne podejście może okazać się odświeżające.

Za motto do tej książki mogłoby służyć hasło, które w latach dziewięćdziesiątych towarzyszyło kampanii reklamowej filmu Matrix. Miało ono postać pytania: czy kiedykolwiek wydawało ci się, że z tym światem jest coś nie tak? Domyślna odpowiedź jest oczywiście twierdząca.
Powszechne zwłaszcza dzisiaj, kiedy światem nieustannie wstrząsają kolejne kryzysy. Kiedy rozpadają się kolejne z pozoru nienaruszalne struktury życia społecznego. I kiedy perspektywa takiej czy innej apokalipsy – na skutek zmian klimatu, wojny nuklearnej, wielkiej pandemii albo buntu biednych przeciwko bogatym – wydaje się więcej niż prawdopodobna. Jeśli dodamy do tego media społecznościowe i internet, które zamiast – jak o tym niegdyś marzono – sprzyjać budowie globalnej wspólnoty, wzmacniają tylko nasze naturalne tendencje do zamykania się w niewielkich totemicznych plemionach bańkach, krajobraz robi się jeszcze bardziej problematyczny.
Ta książka bierze się z przekonania, że właśnie w takim świecie – ba, nade wszystko w takim – dystans, niespieszna analiza unikająca łatwych utożsamień i zbiorowych odruchów są potrzebne co najmniej tak samo jak maseczki w czasie pandemii. Bo choć w erze obrazu, emotikonu i bezzwłocznego działania myślenie i rozumienie nie cieszą się specjalną estymą – nic bez nich nigdy nie zmienimy na lepsze, nie będziemy bowiem wiedzieć, co by należało zmienić i dlaczego.

"Homo sapiens i jego geny" Johannes Krause, Thomas Trappe
20 stycznia

Książka, na którą trafiłam dość przypadkowo. Nie jestem może szczególną fanką książek o ewolucji człowieka, ale uważam, że zawsze warto taką sobie dodać do listy.

Skąd pochodzimy? Kim jesteśmy? Co odróżnia nas od innych? Te kwestie nurtują dziś ludzi bardziej niż kiedykolwiek. Dzięki Johannesowi Krause i Thomasowi Trappe, którzy przeniosą nas aż do najdawniejszych czasów, poznamy odpowiedź na pytanie, jak staliśmy się współczesnymi Europejczykami.
Migracja i wędrówki ludzi nie są zjawiskami, które zaistniały dopiero w czasach nowożytnych. Opanowawszy chód w pozycji wyprostowanej, człowiek pozostawił za sobą Afrykę i skierował swoje kroki między innymi do Europy. Te zakamarki prehistorii jeszcze do niedawna skrywał mrok, ale dzięki najnowszym metodom, jakie proponuje naukowcom genetyka, stan rzeczy diametralnie się zmienił. Johannes Krause, znany specjalista w tej dziedzinie, wraz z dziennikarzem Thomasem Trappe opowiada, co na temat przeszłości gatunku ludzkiego zdradzają nasze geny.
Czy istniały jakieś „praludy”? Kiedy dawni Europejczycy utracili ciemną skórę? Jaką rolę odgrywały Bałkany na przestrzeni minionych czterdziestu tysięcy lat?
Ta niezwykła opowieść udowadnia, że bez przybywających ze wszystkich stron do Europy imigrantów, przynoszących ze sobą rozmaite informacje ukryte w ich genach, nasz kontynent nigdy nie byłby taki, jaki jest obecnie.
CZY NASZA PRZESZŁOŚĆ DAŁA NAM W KOŚĆ?
Najnowocześniejsze analizy genetyczne dowodzą, że w przeszłości odbywały się spektakularne wędrówki, bez których Europa nie miałaby szans na istnienie w obecnym kształcie. Johannes Krause – znany naukowiec w tej dziedzinie – zbadał historię naszych przodków. Wspólnie z Thomasem Trappe opowiedzieli o nieodpartej ludzkiej potrzebie podbicia świata i nieumiejętności zaakceptowania jakichkolwiek granic.

"Historia medycyny dla każdego" Zdzisław Gajda
22 stycznia

Jak już kiedyś wspominałam, książki popularnonaukowe pisane przez polskich naukowców zawsze przyciągają moją uwagę. Nie ma ich w końcu zbyt wiele. A w zalewie zagranicznych pozycji medycznych warto zwrócić uwagę na rodzimą.

Popularna i autorska wersja historii medycyny, napisana gawędziarskim stylem, pełna dygresji i osobistych przemyśleń Zdzisława Gajdy - profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Dlaczego Kazimierz Wielki zmarł bez męskiego potomka? Jaka choroba była przyczyną niepłodności Zygmunta Augusta?
Przedwczesna śmierć Stefana Batorego wywołała oskarżenia wobec jego lekarzy, posądzano ich o otrucie króla na zlecenie Rosji. Dopiero po kilkuset latach współcześni medycy wystawili diagnozę: nieuleczalna choroba nerek.
Gdy Ludwik Pasteur wprowadził w połowie XIX wieku szczepienie ochronne przeciw wściekliźnie, nauka nie miała jeszcze pojęcia o immunologii i wirusologii. Gdyby czekał na naukowe uzasadnienie swoich poczynań, wiele istnień ludzkich straciłoby życie.
W bitwie pod Waterloo, Napoleon - bóg wojny, który zazwyczaj ze wzgórza, siedząc na koniu, wydawał na bieżąco rozkazy i zagrzewał do walki swoich wiarusów, tym razem, zniewolony ostrymi zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi spędził większość czasu w latrynie. W jakim stopniu choroba cesarza miała wpływ na tragiczny wynik bitwy?
Skutkiem choroby nadciśnieniowej są zmiany w naczyniach krwionośnych wszystkich narządów, nie wyłączając mózgu. A to prowadzi do zaburzeń koncentracji, osłabienia pamięci, zmian osobowości, trudności w nawiązywaniu kontaktu, zaniku inteligencji. W Teheranie w 1943 i w Jałcie w 1945 roku spotkało się trzech przywódców państw, zarazem trzech poważnie chorych na nadciśnienie.
Gawęda o historii medycyny - od epoki kiedy zeszliśmy z drzew, do czasów, kiedy na powrót zaczęliśmy się do nich przypinać łańcuchami.

"Przeciw naturze" Beatrice Mautino, Dario Bressanini
27 stycznia

Myślę, że mogłaby to być książka ciekawie uzupełniająca "W królestwie Monszatana" Rotkiewicza. O ile przekład jest lepszy niż w poprzedniej książce autorki, ale tłumacz inny, więc może będzie lepiej.

Nareszcie głos rozsądku i solidna porcja wiedzy w dyskusji o zdrowym odżywianiu!
Praktyczny i niezbędny przewodnik po tym, co „organiczne”, „tradycyjne”, „wolne od” i...
„Naturalne” odżywianie to cel prawdziwego wyścigu, w którym od lat biorą udział dietetycy, celebryci, media i my sami. Jednak nasze poglądy w tej kwestii wcale nie są ugruntowane. Niepokojeni i zdezorientowani coraz to nowymi alarmami pojawiającymi się w mediach na temat szkodliwości kolejnych składników, utwierdziliśmy się w przekonaniu, że „manipulowanie” żywnością to największe zło, zapominając, iż rośliny ulepszamy od początków rolnictwa.
Na czym opieramy pewność, że pomarańczowy to naturalny kolor marchewki? Albo ryż, po który sięgamy w sklepie, jest naprawdę ekologiczny? Czy istnieje coś takiego jak „nadwrażliwość na gluten”?
Aby sprawdzić jakość oraz pochodzenie tego, co trafia na nasz talerz, i rozwiać liczne wątpliwości autorzy – włoscy naukowcy: chemik i biotechnolożka znana z bestsellerowego poradnika Bez parabenów. Jak bronić się przed kosmetycznymi oszustwami i mądrze dbać o urodę – opisująhistorię pokarmów, analizują dowody zgromadzone przez badaczy i wsłuchują się w prastarą mądrość rolników. Dzięki ich pełnemu pasji spojrzeniu oraz rzetelnym objaśnieniom możemy wreszcie dokonać świadomego wyboru jako konsumenci, bez obaw, że działamy „przeciw naturze”.

"Porno" Robert Ziębiński
27 stycznia

Jakiś czas temu pisałam, że początek roku jest zaskakująco bogaty w książki o kobiecym orgazmie i seksbiznesie. I to jest jedna z ciekawszych (a przynajmniej tak się zapowiadających) pozycji z tego nurtu. Autor mianowicie postanowił przybliżyć wszystkim realia kręcenia filmów porno poprzez rozmowę z aktorami i aktorkami, reżyserami i producentami. Jestem ciekawa, co z tego wyszło.

W Hollywood powstaje rocznie ponad trzynaście tysięcy filmów porno, z których dochód to około piętnastu miliardów dolarów. Branża porno przynosi więcej zysków niż NBA, Liga Baseballowa i NHL razem wzięte.
Mimo to wiedza na jej temat zatrzymała się na poziomie domniemywań, stereotypów i konfabulacji.
Jak to wygląda z perspektywy ludzi, dla których branża erotyczna jest źródłem utrzymania?
Robert Ziębiński skłania do zwierzeń m.in. Holly Randall, najbardziej wpływową reżyserkę i producentkę porno według magazynu „Adult Video News”, Bucka Angela, człowieka legendę, pierwszego transseksualnego aktora porno z waginą, polską aktorkę Annę Kinski, która rozwinęła karierę we Francji, i Toxic Fuckerem, – dla którego ten wywiad okazał się ostatnim w życiu.
W tych i kilkunastu innych rozmowach z gwiazdami i reżyserami, a także seksuologami Andrzejem Gryżewskim i Justinem Lehmillerem autor szuka odpowiedzi na pytanie: „Czym naprawdę jest porno i jak oni to robią?”.

"Koniec świata" Bryan Walsh
27 stycznia

To jedna z IMO ciekawszych pozycji na ten miesiąc (a może to tylko mnie fascynuje roztrząsanie różnych metod zagłady ludzkości i/lub życia na Ziemi). Z blurba wynika, że autor analizuje różne warianty apokalipsy, jakie mniej lub bardziej teoretycznie mogą się przytrafić naszej planecie. Mam nadzieję, że wpadnie na Legimi.

Co spowoduje nasze wyginięcie?
Jak możemy ocalić siebie i naszą przyszłość?
Bryan Walsh odpowiada na najważniejsze pytania, które musi zadać sobie ludzkość, by przetrwać.
Koniec świata to fascynujący reportaż popularnonaukowy, który odkrywa złożoność problemu, jakim jest nieunikniony koniec świata. Od asteroid i sztucznej inteligencji, przez superwulkany po wojnę nuklearną, autor przygląda się wszystkiemu, co może unicestwić nasz gatunek.
Łowcy asteroid z NASA, detektywi chorób na tropie kolejnego zabójczego wirusa. Walsh rozmawia z mężczyznami i kobietami, których zadaniem jest wyobrazić sobie niewyobrażalne. Osobami na pierwszej linii działań prewencyjnych, aktywnie starającymi się zapobiec rozmaitym scenariuszom zagłady w laboratoriach biotechnologicznych i centrach rządowych.
Bryan Walsh analizuje zagrożenia zarówno naturalne, jak i stworzone przez nas samych. Szczegółowo opisuje prawdopodobieństwo tych katastrof i ich potencjalny wpływ na nasze życie. Korzystając z lat doświadczeń jako dziennikarz śledczy i korespondent naukowy dla magazynów „Time”i „Newsweek”, wskazuje też, jak najskuteczniej się uratować.
Czy mamy jakieś szanse?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...