piątek, 9 lipca 2010

Mała rzecz, a cieszy:)

Wczoraj wreszcie zmaterializowało się jedno z moich małych życzeń. Udało mi się mianowicie zdobyć regał, o który już od kilku lat nie mogłam się doprosić. Od razu ustawiłam na nim swoją skromną (na razie;)) kolekcję książek. I mogę się pochwalić, o:

Trzeba też wspomnieć, że gdyby nie pomoc mojego nieocenionego Lubego, regał leżałby dalej w kawałkach na podłodze i stanowił zagrożenie. Mężczyźni są bardzo pomocni w życiu książkoholika.;)

P.S. Od poniedziałku mnie nie będzie, gdyż wybywam do Lubego, na mniej więcej tydzień. Ale za to po powrocie zaprezentuję zestaw zdjęć z Puszczy Rominckiej i okolic:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...