Na przeczytanie „Wrzawy śmiertelnych” zdecydowałam się tylko dlatego, że w notce o autorze napisano, iż był on współautorem scenariusza do gier „Mass Effect”. Tę trylogię szczerze uwielbiam właśnie za scenariusz, więc zignorowałam wyjątkowo paskudną okładkę (naprawdę, przypięcie losowemu facetowi rogów gazeli i gołębich skrzydeł – w dodatku pod złym kątem – to nie jest pomysł na świetną grafikę. Chociaż grzbiet wygląda całkiem przyzwoicie, więc nie trzeba szarym papierem zasłaniać na półce) i sięgnęłam po opasłe, bo prawie dziewięćsetstronicowe, tomiszcze. Jak było?
Fiona i Eliot Postowie wiodą w domu żywot niemal klasztornie surowy. Ich rodzice zginęli w wypadku tuż po narodzinach bliźniąt, zaś opiekująca się rodzeństwem babcia pilnuje, niczym zawsze czujny Cerber, przestrzegania ponad setki dziwacznych reguł. Życie Fiony i Eliota to niekończąca się rutyna codziennych obowiązków: pracy, nauki, snu i znów, i tak dalej, przez piętnaście lat. W dniu swoich szesnastych urodzin rodzeństwo dowiaduje się, że wcale nie jest takie zwyczajne, a babcine zakazy miały głębszy sens.
Zacznijmy może od wad. Pierwszą i oczywistą jest fakt zamieszczenia spoilera w notce na tylnej stronie okładki, ale nad tym rozwodzić się nie będę. Przejdźmy do grzechów autora. Największym z nich są ziejące nudą dłużyzny na początku książki i żółwie tempo rozkręcania się akcji. „Wrzawa śmiertelnych” adresowana jest raczej do młodych czytelników i nie wydaje mi się, aby wielu z nich przebiło się przez niemal stustronicowy opis nudnego i dziwacznego życia nieletnich Postów. Co gorsza opisy szarości rodzeństwa, ich bezwarunkowego podporządkowania się babci w przestrzeganiu idiotycznych reguł, bierności i poczucia beznadziei raczej nie wzbudzą sympatii czytelników. Zamiast polubić głównych bohaterów, załamuje się nad nimi ręce i najchętniej zostawiłoby się ich własnemu losowi. Dalej jest co prawda lepiej, ale dopiero po kolejnych dwustu stronach.
W zasadzie to bardzo długie wprowadzenie jest idealnie zbędne i nikt by nie stracił, gdyby było go o połowę mniej – nie oddalałoby czytelnika od ciekawego pomysłu na fabułę, jaki miał autor. W sumie boskie potęgi debatujące nad losem własnego potomstwa widzieliśmy już u Riordana w jego cyklu o Percym Jacksonie, jednak u Nylunda oprawa nie jest tak beztrosko awanturnicza jak w pierwszych powieściach Riordana. Historia rodzeństwa Postów jest utrzymywana w zdecydowanie mroczniejszym tonie, choć nie aż tak, żeby uniemożliwiało to cieszenie się przygodami dzieciaków. Mimo tego, atmosfera zagrożenia i nieufności jest miejscami namacalna, a tortury zadawane przez tą gorszą z nieśmiertelnych rodzin bywają naturalistycznie okropne (ale na szczęście opisywane są sporadycznie).
Tworzenie bohaterów autorowi wychodzi zdecydowanie lepiej, niż rozkręcanie akcji. Eliot i Fiona wyraźnie się zmieniają, z początkowo potulnych jagniątek w młodych ludzi co prawda zbuntowanych, ale mądrych i bogatszych o straszne doświadczenia, z których potrafią wyciągać wnioski. Poza tym, co spotyka się raczej rzadko, rodzeństwo poświęca sporo czasu na rozważania, czy zabijanie w imię zaliczenia bohaterskich prób jest słuszne i unika tego, jak może. Nastoletni bohaterowie powieści przygodowych rzadko to robią, niestety. Ładnie też Nylund zarysował odzywające się w głównych bohaterach dziedzictwo krwi, która płynie w ich żyłach – bardzo jestem ciekawa, jak potoczy się to dalej. Świetnie wyszły też portrety rodzinki z piekła rodem – jest to galeria niezwykle barwnych i żywych postaci, których jednak w życiu nie chciałoby się spotkać. Wypadają znacznie lepiej od boskiej rodziny, której członkowie w większości są bezbarwni – może poza Henrym Minesem, pełniącym rolę trickstera.
„Wrzawa śmiertelnych” to pomimo wad powieść ciekawa, z barwnymi postaciami i intrygującą fabułą. Polecam, jeśli tylko uważacie, że dacie radę przebrnąć przez początkowe dłużyzny. W sumie, warto.
Książkę otrzymałam od wydawnictwa Prószyński i s-ka.
Tytuł: Wrzawa śmiertelnych
Autor: Eric Nylund
Tłumacz: Joanna i Adam Skalscy
Tytuł oryginalny: Mortal Coils
Cykl: Fiona i Eliot post
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Rok: 2012
Stron: 888
Tłumacz: Joanna i Adam Skalscy
Tytuł oryginalny: Mortal Coils
Cykl: Fiona i Eliot post
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Rok: 2012
Stron: 888