Kolejna odsłona mojej blogowej akcji, o której wszystkiego możecie dowiedzieć się tutaj. Tym razem na tapecie moja ulubiona bohaterka "Opowieści z meekhańskiego pogranicza". Muszę przyznać, że bardzo przyjemnie mi się ją rysowało, chociaż efekt może nie do końca odpowiada moim początkowym założeniom (Kailean ma nieco dłuższą szyję i bardziej chłopięcą sylwetkę, ale z drugiej strony - szyja nie jest nieanatomicznie długa, a chłopięca sylwetka nie dziwi u dziewczyny, która od dziecka ciężko pracowała fizycznie, a potem praktycznie nie schodziła z siodła^^). Niemniej, dziewczynę zawsze wyobrażałam sobie jako smukłą, średniego wzrostu i z niezbyt dużym biustem - ten ostatni tylko przeszkadza w jeździe konnej, a poza tym trzeba go bandażować, więc i tak wyglądałby na mniejszy. No i na obrazku nie mogło zabraknąć konia - wyszedł zdecydowanie lepiej od Kailean, ale co ja poradzę, że od zawsze najbardziej lubiłam rysować potwory i zwierzęta.;)
![]() |
Kailean-ann-Alwen - można ją powiększyć kliknięciem:) |
A dla wiernych czytelników w rozwinięciu posta mała niespodzianka - zapowiadany dawno temu WIP (work in progress) do niniejszego obrazka.:)