środa, 6 października 2021

Na co poluje Moreni: październik 2021

W październiku mamy sporo interesujących tytułów. Co prawda w fantastyce posucha i niewiele tytułów mam na liście do kupienia, ale sporo jest takich, którym mam zamiar dać szansę (niech bogowie błogosławią Legimi).

Do kupienia

"Instynkt" Anna Maziuk
13 października

Polskie pisarstwo przyrodnicze cierpi na zdecydowany nadmiar książek o ptakach i niedobór książek o... w zasadzie wszystkim innym. Dlatego też polska pozycja o wilkach to ewenement, który bardzo chętnie postawię sobie na półce. Mam tylko nadzieję, że okaże się dobrą pozycją.

Wilki, jak się o nich myśli, są bardzo dzikie, a jak się je spotka, to już są dobre” – mówi ośmioletnia Halszka, ale to niezbyt powszechne przekonanie. W ciągu lat status prawny polskich wilków kilkakrotnie się zmieniał. W 1956 roku weszło w życie rozporządzenie zezwalające na tępienie wilków wszelkimi sposobami, także przy użyciu trucizny. Tak zwana akcja wilcza doprowadziła do niemal zupełnego wybicia przedstawicieli gatunku Canis lupus. Pod koniec 1975 roku wilk stał się zwierzęciem łownym. Nie można było go już truć, a w niektórych częściach kraju zabroniono również polowania w czasie wychowu młodych. Wreszcie w 1998 roku został objęty ochroną. Nie wpłynęło to jednak znacząco na zmianę wizerunku – w naszej kulturze zwykle postrzega się go jako zagrożenie. W literaturze, folklorze, baśniach, a nawet w psychoanalizie – wszędzie jest postacią negatywną albo symbolem tego, co wyparte.
Tymczasem z książki Anny Maziuk wyłania się obraz fascynującego zwierzęcia, bardzo rodzinnego, tworzącego silne więzi, dzikiego, ale nie złego. Bohaterami książki są także ludzie – naukowcy i pasjonaci, którzy poświęcili życie badaniu i ochronie wilków, fotografowie, hodowcy, leśnicy i myśliwi. Instynkt jest opowieścią o relacjach człowieka ze zwierzęciem – skomplikowanych, często podyktowanych interesami lub polityką, obciążonych kulturowym balastem.

piątek, 1 października 2021

Stosik #142

Czas na małe podsumowanko ksiązkowych przychodów z września. Nie będę przedłużać, bo stosik mały, zgrabny (i niekompletny, bo nie wrzuciłam fotki "Doliny niesamowitości" Nieznaj).

Od lewej mamy 3 książki do recenzji i jeden zakup własny. Dwie pierwsze to wynik współpracy z TaniaKsiazka.pl. O "Kraju niespokojnego poranka" już pisałam, więc nie będę się powtarzać. "Szaraka za miedzą" właśnie czytam i przyznam, że strasznie się z nim męczę.

"O wilkach i ludziach" to egzemplarz od Marginesów. Mam spore oczekiwania wobec tej książki, ponoć jedna z najlepszych w temacie.

A na koniec jedyny zakup własny, czyli kolejny tytuł z serii "Na ścieżkach nauki", który mam na liście do nabycia. "Kres ewolucji" to leciwa już książka o masowych wymieraniach, ale mam nadzieję, że nie zdezaktualizowała się za bardzo.

I to tyle. Podoba mi się ten minimalizm.

wtorek, 21 września 2021

"Kraj niespokojnego poranka" Roman Husarski


Jak być może wiecie, moja fascynacja krajami Południowo-Wschodniej Azji trwa. Co prawda są to wybrane kraje, ale nie wszyscy muszą się wszystkim interesować, prawda? Pewnym problemem jest ich popularność: zarówno Japonia, jak i Korea Południowa słyną u nas głównie z wytworów szeroko rozumianej popkultury, więc i o tejże poczytać najłatwiej. Za tym idzie zainteresowanie literaturą piękną i takich tytułów, często bardzo ciekawych, mamy na rynku coraz większy wybór. Ale reportaży społecznych ogólnie nie ma zbyt wiele. Dlatego też, kiedy tylko w zapowiedziach pojawiła się pozycja obiecująca zajęcie się tematami społecznymi, od razu się nią zainteresowałam. I tak oto, dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl trafił do mnie „Kraj niespokojnego poranka” Romana Husarskiego.

piątek, 10 września 2021

"Gdyż jest nas wielu" Dennis E. Taylor


Wielokrotnie narzekałam, że pisanie o kolejnych tomach cykli jest zadaniem niewdzięcznym i trudnym, bo nie dość, że trzeba uważać na spoilery, to trudno coś nowego zwykle powiedzieć. Tutaj mamy do czynienia z zadaniem jeszcze bardziej niewdzięcznym. Bo widzicie, konstrukcja książek Taylora pozwala na dobrą sprawę podzielić je w dowolnym momencie, arbitralnie. I gdyby nie to, że pewien suspens został zachowany, byłabym przekonana, że tak właśnie się stało. „Gdyż jest nas wielu” jest bowiem idealna kontynuacją, podejmuje opowieść dokładnie w tym momencie, gdzie skończyła się w poprzednim tomie. Spokojnie mogłyby wyjść w omnibusie. Gdyby zapomnieć dodać karty tytułowej nikt by się nie zorientował, że to dwie książki.

wtorek, 7 września 2021

Na co poluje Moreni: wrzesień 2021

Mamy wrzesień, a z nim wysyp premier. I choć jest tego sporo, to muszę przyznać, że jestem trochę rozczarowana. Zwykle we wrześniu mnóstwo było tytułów, które miałam na liście do zakupu, tym razem są tylko dwa. Przy czym na liście brakuje też trzech tytułów Wydawnictwa IX (jak to się w ogóle czyta? Wydawnictwo dziewięć? Wydawnictwo i iks?), które mnie interesują i maja wyjść we wrześniu, a których daty premier nie są jeszcze znane. No cóż, trudno. Tymczasem przejdźmy do rzeczy.

Chcę mieć

"O wilkach i ludziach" Barry Lopez
22 września

Kolejny tom serii Eko i tym razem mam wymagania, bo to podobno naprawdę dobra książka o wilkach. Jeszcze nie czytałam poprzedniej książki autora, więc nie znam jego warsztatu, ale zaufane osoby polecały, więc jestem dobrej myśli.

Wilki wywołują całe spektrum emocji: od strachu po podziw i przywiązanie.
Lopez, sięgając do przepastnego archiwum literatury, historii, nauki i mitologii – a także osobistych doświadczeń z uwięzionymi i wolnymi wilkami – tworzy fascynujący portret zwierzęcia zarówno realnego, jak i wyobrażonego przez ludzi z różnych kultur. Biolog może postrzegać wilka poprzez naukę, podczas gdy Inuita widzi w nim rodzinę bardzo podobną do swojej. Dla wielu rdzennych Amerykanów wilk jest także symbolem duchowym, zwierzęciem, które może wzmocnić jednostkę i społeczność.
Barry Lopez przytacza badania naukowe, rozbija zabobony, które umożliwiły nam demonizować wilki, wyjaśnia mity i z szacunkiem opisuje tradycje, pozwalając zrozumieć, w jaki sposób to niezwykłe zwierzę tak mocno zrosło się z ludzkim życiem.
Klasyczna już książka Lopeza stała się jednocześnie punktem zwrotnym w sposobie pisania o dzikich zwierzętach. O wilkach i ludziach zgłębia niespokojne związki między wilkami a cywilizacją na przestrzeni wieków oraz opisuje zmiany w naszym podejściu do tego, co dzikie.  

piątek, 27 sierpnia 2021

"Gdybym miała twoją twarz" Frances Cha


W tym roku czytuję znacznie więcej literatury wschodnioazjatyckiej niż w latach ubiegłych (świadomie wybrane dwie pozycje kontra okrągłe zero. A tendencja rośnie). Obie pozycje wydały imprinty Wydawnictwa Kobiecego (odpowiednio: od literatury młodzieżowej i od literatury ambitnej), obie były koreańskie i obie okazały się bardzo miłym zaskoczeniem. O młodzieżowej „Piekarni czarodzieja” pisałam jakiś czas temu, a tym razem postanowiłam przeczytać coś zupełnie niefantastycznego i dla dorosłych. I dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl trafiło do mnie „Gdybym miała twoja twarz” Frances Cha.

piątek, 20 sierpnia 2021

"Jeże" Hugh Warwick


Kto śledzi moje wpisy, ten wie, że uwielbiam ekoliteraturę. Jednocześnie ciągle narzekam, że u nas to się wydaje tylko o pieskach, kotkach i ptaszkach, inne zwierzęta traktując nieco po macoszemu. Dlatego też, kiedy wydawnictwo Marginesy zapowiedziało pozycję o jeżach, od razu zyskała moje zainteresowanie. Bo przecież jeż to chyba najpopularniejszy (w sensie nie tylko „najpowszechniej występujący”, ale i „najbardziej lubiany”) i najbardziej rozpoznawalny dziki ssak Polski. Każdy kiedyś spotkał (albo spotka) jeża. Więc bardzo chętnie o nich poczytam. 

wtorek, 17 sierpnia 2021

"Świat według pszczół" Sarah Hambro

Książki o pszczołach i miodzie to jedne z tych pozycji, które pojawiają się na naszym rynku regularnie. Co prawda chyba najwięcej ich było, kiedy ekoliteratura miała swój szczyt popularności, ale i teraz co jakiś czas trafia się kolejna nowość. Ostatnio był to „Świat według pszczół” Sarah Hambro, który przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl.

poniedziałek, 9 sierpnia 2021

Na co poluje Moreni: sierpień 2021

Sierpień, jak to miesiąc wakacyjny, w zapowiedzi obfituje. Tylko że zapowiedzi romansów głównie. A te nie są dla mnie szczególnie atrakcyjne. Niemniej, kilka ciekawych tytułów udało mi się znaleźć.

Chcę mieć

"Dawniej ludzie żyli w brudzie" Agnieszka Krzemińska
11 sierpnia

Powiem szczerze, że nie wiem, co o tej akurat pozycji myśleć (a sprawy nie ułatwia fakt, że żadnego bio autorki na stronie wydawcy nie ma, a gugiel wypluwa wyniki od specjalistki tradycyjnej medycyny chińskiej do autorki książek z uznawanych serii PIWu. Mam nadzieję, że to ta druga). Ale serię Zrozum ofiarnie zbieram (przy czym przeczytałam z niej jak dotąd aż jedną książkę), więc pewnie nabędę, co by dziury na półce nie było.

Z tej książki dowiesz się:
• Kiedy człowiekowi zaczął przeszkadzać zapach potu?
• Czy paleolityczni łowcy mamutów byli czyściochami?
• Jak różnił się makijaż oczu starożytnych Rzymianek i Egipcjanek?
• Dlaczego stare wychodki są kopalnią wiedzy o dawnym życiu?
Dziś poranna higiena – umycie twarzy, zębów, przeczesanie włosów – stanowi dla nas oczywistość. Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze tak było, ale nie do końca wiemy, kiedy właściwie człowiek zaczął o siebie dbać i co wtedy oznaczała „poranna higiena”.
Książka „Dawniej ludzie żyli w brudzie” pokazuje przede wszystkim fascynującą drogę, jaką przeszedł człowiek. Od zakładania na siebie skór zwierząt i okadzania się dymem, przez XVII-wieczną modę na peruki, aż po współczesne używanie kosmetyków i poranną higienę.
 

wtorek, 3 sierpnia 2021

Stosik #141

Postanowiłam nieco ograniczyć swoje książkowe zakupy. I w tym miesiącu nawet mi się udało: sama kupiłam tylko dwie książki. Jesienią, jak w wydawnictwach coś się z premierami ruszy, pewnie będzie trudniej. Ale i teraz stosik uzbierał się bardzo przyzwoity.  

 

Od lewej jedyne dwa zakupy w tym miesiącu. Skorzystałam z przyjemnej promocji w księgarni wydawcy i uzupełniłam serię o "Astrohaj" (który był przekładany już od zeszłego roku) i "Jeźdźca bez głowy"

A dalej to już rzeczy do recenzji od księgarni TaniaKsiazka.pl.  O dwóch już zdążyłam napisać: "Co gryzie weterynarza" tutaj i "Państwo Gucwińscy" tutaj (a obie były dobre). "Świat według pszczół" jest ślicznie wydany, ale nie mam wobec niego jakichś szczególnych oczekiwań. A "Gdybym miała twoją twarz" nieco mnie zaskoczyło objętością.

Ot i tyle. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...