poniedziałek, 2 lutego 2015

Stosik #64

Miałam takie piękne postanowienie, żeby trochę ograniczyć zakupy i ogólne przybywanie książek do mojego jakże gościnnego dla nich domu, ale najwyraźniej nic z tego nie wyszło. Z drugiej strony, początek roku zawsze jakoś tak obfitował w książki, więc nie upadajmy na duchu.


Tym razem figlarnie zacznę od dołu.;) "Mroczne materie" czytałam jeszcze w czasach przedblogowych, ale dotąd nie miałam własnego egzemplarza. Teraz mam albatrosowego omnibusa z trzema tomami w jednym (yay!) w tym dziwnie wiotkim wydaniu (nie yay).. Ale że na lepsze raczej się nie doczekam w jakimś określonym czasie, to biorę to, zanim nakład się wyczerpie. A do kompletu jeszcze "Królewski skrytobójca", bo miałam na niego ochotę.

Wyżej jedyny egzemplarz recenzencki w tym stosiku - "Powietrzny korsarz" Piotra Wałkówskiego od autora. Jestem ciekawa tej pozycji, serio i na pewno w tym miesiącu będzie o niej notka.

Kolejne dwie pozycje to zasługa Oci, bo pokazała mi fajną promocję w księgarni Muzy. I tak oto trafiło do mnie budzące powszechny zachwyt "Wśród obcych" w cenie wielce atrakcyjnej. A żeby u w paczce nie było smutno, dopakowałam "Marsjanina", bo też podobno dobry.

Dalej dwa tomy "Imienia bestii" Pierumowa. Zobaczyłam, że nakłady w tanich książkach się wyczerpują, spanikowałam, i kupiłam.

"Czas żniw" i "Do ciepłych krajów" przyciągnęłam z Matrasa, też w promocji. O tym pierwszym nie wiem nic,o tym drugim też, ale pomyślałam, że będę mogła sobie ładnie porównać z "Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd", jak już przeczytam.

Reszta z koszyka w Carrefourze. Mam wrażenie, że w tym miesiącu kupiłam wszystko, nad zakupem czego się wahałam w zeszłym roku. "Kiedy Bóg był królikiem" kupiłam za tytuł i za obietnice całkiem interesującej historii kobiet. Powieści Lisy See lubię sobie trochę zbierać, a akurat na te dwie zasadzałam się od dawna (poza tym te supermarketowe, twardookładkowe pockety są bardzo sympatyczne). A "Zdobywam zamek" wszyscy chwalili, więc też wzięłam.

 A jeśli chodzi o ebooki, to z Book Boxa wybrałam sobie "Słowa światłości" Sandersona. Liczę, ze w którymś kolejnym będzie tom pierwszy.:)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...