niedziela, 12 listopada 2023

"Droga Mleczna. Autobiografia naszej galaktyki" Moiya McTier

Zawsze bardzo życzliwie przyglądam się wszelkim pomysłom na popularyzację nauki. Ilustrowane opowieści o najciekawszych skamieniałościach? Świetnie! Zabawnie ilustrowane książki dla dzieci, opowiadające o najważniejszych momentach historii? Fantastycznie! Komiksy o działaniu mózgu? Czemu nie! Dlatego idea napisania „autobiografii” obiektu, który autorka chciałaby nam przybliżyć wydała mi się nader nęcąca. I dlatego sięgnęłam po książkę „Droga Mleczna. Autobiografia naszej galaktyki” Moiya McTrier. Bo personifikacja może być bardzo skutecznym narzędziem.

środa, 8 listopada 2023

Na co poluje Moreni: listopad 2023

Podczas gdy zwykle listopad jest miesiącem najbogatszym w zapowiedzi, teraz mam zaskakująco mało propozycji. Częściowo dlatego, że robię to zestawienie stosunkowo wcześnie, a wielu wydawców wychodzi z założenia, że 2 tygodnie to aż za dużo czasu żeby zapowiedzieć premierę. Częściowo dlatego, że mamy kilku spadkowiczów z października (choćby nowy Sanderson czy "Córka kości"). A częściowo dlatego, że wielu wydawców zamiast w nowości, poszła w limitowane, bajeranckie serie znanych hitów. (Jest też cały koszyczek fajnych wznowień, jak "Czerwony Mars" od Vespera czy "Elryk z Menibone" od Zyska, ale albo mam już poprzednie wydania, albo nie są akurat dla mnie aż tak interesujące) No ale coś tam się zebrało.

Chcę mieć

"Necrovet. Metody leczenia drakonidów" Joanna W. Gajzler
15 listopada

Wychodzi drugi tom mojego ulubionego comfort readu i chociaż już go czytałam, to się jaram. Recenzja pierwszego też pojawi się w tym miesiącu, jak tylko ją napiszę.

Uważaj, czego sobie życzysz – z marzenia, by spotkać prawdziwego smoka, może się zrodzić wiele zębatych i pokrytych łuską kłopotów.
Po przygodach z udziałem wolpertingera Ryśka, psów otrutych wróżkowym pyłkiem, mantykory, jednorożca i innych magicznych podopiecznych przychodni w Zrębkach techniczka weterynaryjna Florka Kuna czuje się już w swojej nowej pracy – u boku weterynarki-nekromantki – nieco pewniej. Czy jest jednak gotowa na… plagę drakonidów?
Florka, jej współpracownik – faun Bastian i nieumarła szefowa, doktor Izabela Pokot, mają przed sobą kolejne wyzwania: trokarowanie katoblepasa, eksmisję aitwarasa i łapanie aż nazbyt zdrowego tatzelwurma. Codzienna praca w przychodni zajmującej się magicznymi stworzeniami wymaga zimnej krwi – niełatwo o nią jednak, gdy nowa techniczka zachowuje się podejrzanie, magiczny kot miota przepowiedniami, a za rogiem czyha przeciwnik prawdziwie przerażający: media…
Poznaj tajemnice opieki nad magicznymi stworzeniami! Z czym tym razem przyjdzie się zmierzyć Florce i załodze fantastycznego gabinetu weterynaryjnego?

środa, 18 października 2023

"Fourth Wing. Czwarte skrzydło" Rebecca Yarros

Jeżeli mam jakąś popkulturową słabość, to są to smoki. Zwłaszcza jeśli chodzi o książki wielki, latający jaszczur to jest dokładnie to, co mnie zwabi. Czasem to dobrze ("Smok Jego Królewskiej Mości" forever), często nie bardzo. A kiedy indziej wiem, że wyprowadzam się na manowce, ale i tak idę dalej. Jak w przypadku "Fourth Wing. Czwarte skrzydło" Rebbecci Yarros (będę używać dalej polskiego wariantu tytułu, choć wydawca na okładce zostawił oba). Bo jeszcze że to hit booktoka to nic, czasem faktycznie trafia się tam coś ciekawego. Ale zostałam ostrzeżona, że to romantasy, a to już pewien problem. NO ALE SMOKI. 

sobota, 14 października 2023

Na co poluje Moreni: pażdziernik 2023

Człowiek sobie wszystko przygotowuje, żeby zdążyć na czas, a tu młode przynosi zarazę z przedszkola i wszystkie plany diabli biorą. No nic, z opóźnieniem, ale przynoszę Wam zapowiedzi październikowe. Dużo ich, a ciekawych (choć niekoniecznie dla mnie) tytułów jest jeszcze więcej. Choćby nowe tomy tolkienowskiej serii od Zyska czy kontynuacje kilku cyklik, których jeszcze nie zaczęłam, choć chcę. A nawet wznowienie debiutu Erin Morgenstern, którym bym się jarała jak wiedźma na stosie, gdybym już tej powieście nie miała na półce. No ale do rzeczy.

Chcę mieć

"Agla. Aurora" Radek Rak
11 października

To pierwsza od dawna powieść, którą autentycznie pragnę mieć nie dlatego, że pasuje mi do serii, ale dlatego, że pierwszy tom absolutnie mnie zachwycił. Zamówiłam w preorderze, będę czytać jak dzika.

Sofja, zesłana na Daleką Północ, pozna prawdę o dramatycznych losach ekspedycji naukowej swojego ojca. W rzeczywistości, w której liczy się po prostu przetrwanie, Sofja musi zachować w sobie iskrę człowieczeństwa. Przede wszystkim będzie musiała zmierzyć się z pragnieniami swego serca. Tymian zaś za wszelką cenę chce udowodnić, że nie jest tchórzem, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Oboje nie są już tymi samymi osobami, co na początku pierwszego tomu (Agla. Alef). Przechodzą złożone wewnętrzne metamorfozy – odmieniają się i zmieniają świat wokół siebie.
Agla. Aurora to książka o tym, jak dobrzy ludzie przez przypadek budują totalitaryzm. I o tym, że odpowiedzi na nasze pytania brzmią często inaczej, niż sobie życzymy. Radek Rak przygodową opowieścią zajmująco, dowcipnie i pięknie mówi o tym, że nie trzeba być uwięzionym, by żyć w zniewoleniu.

sobota, 30 września 2023

"Niezwykle szlachetne stworzenia" Shelby Van Pelt

Co prawda preferuję raczej fantastykę, ale czasem zwabi mnie jakaś powieść obyczajowa. Zazwyczaj udaje się to tym, które mają jakiś element niesamowitości: alternatywne linie czasowe, podróże w czasie czy narrację ze strony zwierząt. „Niezwykle szlachetne stworzenia” Shelby Van Pelt to ten ostatni przypadek. Narracja z perspektywy ośmiornicy wydała mi się ciekawa, a sama powieść ma bardzo pozytywne oceny na Goodreads więc pomyślałam, że dam jej szansę. 

wtorek, 19 września 2023

"Ona i jej kot" Makato Shinkai, Naruki Nagakawa

Od jakiegoś czasu intensywnie wkręcam się w cozy literaturę, bo jest mało wymagająca a mój mózg odmawia ostatnio przetwarzania wymagających treści. Przy czym, o ile cozy fantastykę chętnie przetestuję każdą, tak co do obyczajówek jestem znacznie bardziej wybredna: preferuję azjatyckie. Głownie dlatego, że Azjaci potrafią się streszczać w przeciwieństwie do autorów zachodnich, którzy piszą jakby mieli płacone od wierszówki. A jeszcze jak w takiej azjatyckiej powieści jest szczypta magii albo niesamowitości, to już w ogóle najlepiej. 

piątek, 15 września 2023

Na co poluje Moreni: wrzesień 2023

Wakacje niespodziewanie stały się okresem odpoczynku od bloga (więcej się udzielam na Instagramie), a że czytanie ogólnie mi jakoś w tym roku nie idzie, to mam nadzieję, że jesień będzie okresem nadrabiania zaległości. Tymczasem przejdźmy może do zapowiedzi wrześniowych, bo trochę ich jest. Aczkolwiek żadna nie budzi we mnie natychmiastowej chęci posiadania, więc bez podziału na kategorie.

"Sprzedawcy marzeń" antologia
2 września

Jestem orędowniczką kolejnych ŚKFowych antologii (i kiedyś je wszystkie przeczytam i opiszę, słowo), więc kolejny tytuł cieszy. Zwłaszcza, że SQNowe antologie z obrazami Różalskiego pięknie pokazały, że opowiadania na podstawie obrazów to może być fajny pomysł. Szkoda tylko, że nie ma darmowej wersji ebookowej, no ale zdaje się, ze ten tomik nie był klasyczną lorgusową antologią wewnętrzną, tylko jakąś szerszą współpracą.

Kiedyś, dawno temu, Śląsk w sposób nieodparty kojarzył mi się z kopalniami i hutami. Byłem wtedy mały, kopalnie z kolei były bardzo duże i wszędzie było ich tu pełno – więc z perspektywy czasu nawet się temu nie dziwię. Minęły jednak lata i zmieniłem się zarówno ja, jak i Śląsk. Większość kopalń zniknęła, wygasły wielkie piece hut, pojawiły się miejsca turystyczne, wydobyto piękno zabytków i ceglanych kamienic. Dziś, gdyby mnie ktoś zapytał, powiedziałbym, że Śląsk kojarzy mi się właśnie z czerwoną cegłą, starymi wieżami ciśnień i cichymi, nieczynnymi już szybami.
I oczywiście z Grzegorzem Chudym, który potrafi zakląć te wszystkie miejsca – i wiele innych – magią swoich dzieł, umiejętnie łącząc rzeczywiste krajobrazy z fantastyką.
Ponieważ ŚKF ma Śląsk i fantastykę nawet w nazwie, więc naturalnie było kwestią czasu, żeby dzieła Grzegorza Chudego zaczęły przeciekać i do nas – i moment ten oczywiście nastąpił, a jego efektem jest antologia Sekcji Literackiej „Logrus” Śląskiego Klubu Fantastyki, którą trzymasz w ręku. Znajdziesz w niej teksty inspirowane twórczością Grzegorza Chudego właśnie lub – w jednym przypadku – dzielące z nią bohatera.
Przed Tobą, czytelniku, cała masa historii: o kraksie statku kosmicznego na katowickim Rondzie, o przywracaniu dusz zmarłych, o spotkaniu pozbawionego weny pisarza (coś, co jest dla mnie znajome częściej, niż bym chciał) z doskonałą redaktorką. Przeczytasz, jak złowrogie mogą w Gliwicach stać się dźwięki „Dla Elizy”, jak działa społeczeństwo ponadnaturalnych istot na Śląsku, poznasz tajemnicę morderstwa w rybackiej wiosce oraz dowiesz się, dokąd prowadzi nieoczekiwane spotkanie z chłopakiem o włosach jak puch dmuchawca na Nikiszowcu i jak magiczna potrafi być kałuża. Ba, masz nawet szansę poznać, jakie naprawdę problemy przeżywa bebok.
Przyznaję, że trochę Ci zazdroszczę, że to wszystko jeszcze przed Tobą.

sobota, 5 sierpnia 2023

Stosik #157

Ostatni haul książkowy był w maju i od tamtego czasu nazbierała się jakaś nieprzyzwoita ilość książek (które zamiast pojawiać się równomiernie, jak zaplanowałam, przyszły praktycznie wszystkie na raz), więc czas na kolejny.

Zacznijmy może od lewej strony, zakupowo-konkursowej. Na samej górze "Szaman" Emmy Popik, wygrana w konkursie na fanpage'u OdeSFy. Warto zajrzeć, bo to mała inicjatywa wydawnicza, która wspiera autorów polskiej fantastyki, ale starszych i nieco zapomnianych, a niesłusznie. Sama książka jest zbiorem opowiadań wzbogaconym o różnorakie inne teksty autorki i o autorce (wywiady, recenzje, publicystykę).

Dalej trzy zakupy z vinted: dwie mangi i powieść. O "Jak leczyć magiczne stworzenia" wspomniał mi Paweł. A że kreska całkiem ładna, a seria krótka i nawet już cała u nas wyszła to postanowiłam nabyć pierwszy tom na próbę. Jak się spodoba, dokupię resztę. Pierwszy tom "Yakuzy w fartuszku" nabyłam z sentymentu do anime na podstawie tej mangi (do obejrzenia na Netflixie). Napiszę o nim pewnie kilka słów na insta, ale ogólnie polecam obejrzeć anime. A "Czterdzieści i cztery" czytałam już dawno temu, ale w ebooku. Chciałam mieć papierową wersję i wreszcie trafiła się okazja - nabyłam na Vinted egzemplarz za 15zł już z przesyłką i opłatami.

Dalej mamy "Grę pozorów", czyli jedyny tom Akt Dresdena, którego mi brakowało (zakupiony na outlecie w Świecie Książki). Straciłam co prawda serce do tego cyklu jakieś 2 tomy temu, ale zaszłam już tak daleko, że szkoda byłoby mi nie doczytać ostatnich wydanych u nas tomów. Z kolei po "Tak właśnie przegrywasz Wojnę Czasu" dużo sobie obiecuję, dość żeby się skusić na zakup (choć w promocji -50% na empiku). "Wiek empatii" i "Nie jesteś sam w domu" też zresztą ze srogiej promocji, ale na stronie wydawcy.

A kolejne cztery pozycje to zakup z kiermaszu bibliotecznego. "Między otchłanią a morzem" Agnieszki Hałas wzięłam bardziej w celu kolekcjonerskim. Nie spodziewam się tam żadnych wybitnych tekstów, ale za 3zł żal było zostawić. Za to "Gwiezdny przypływ" Brina już od dawna chciałam przeczytać. Jeśli mi się spodoba, dokupię kolejne dwa tomy, łatwo je znaleźć w drugim obiegu. "Serca, dłonie, głosy" wzięłam, bo zainteresował mnie opis. A to wydanie "Niekończącej się opowieści" uznałam za urocze, całkiem fotogeniczne i w na tyle dobrym stanie, że warte tych 3 zł.

Po prawej różne rzeczy do recenzji. Do "Necroveta" mam wyjątkowo osobisty stosunek, bo nie dość, że to powieść skrojona idealnie dla mnie, to jeszcze miałam jakiś drobny udział w jej powstawaniu. "Świerszcze w soli" Agnieszki Hałas to oczywiście mój must have. Dalej mamy 4 pozycje od Zyska. "Dynamiczny mózg" to popularnonaukowa pozycja z dziedziny neuronauk. "Niezwykle szlachetne stworzenia" to obyczajówka z częścią narracji prowadzoną z perspektywy ośmiornicy i zaskakująco wysokimi ocenami na Goodreads. "Zgrana kompania" Dyakowskiego to stara, ale uroczo wydana książka. Mam zamiar sprawdzić, czy po tych stu latach wciąż jest aktualna. A "Rzeki Londynu" dostałam trochę przypadkowo. Czytałam je już w wydaniu Maga, ale ponieważ tu mamy nowy przekład a wydawca ma ambicję kontynuować cykl, może zrobię reread. Od Marginesów zaś przyszły dwie pozycje. "Cztery strony drzewa" wzięłam raczej ze względu na serię, ale "Chłopki" już przeczytałam i niedługo o nich napiszę.

sobota, 24 czerwca 2023

"Kocia kawiarnia" Anna Solyom

Bardzo rzadko, ale jednak czasem mi się zdarza wpaść w króliczą norę pokrzepiających obyczajówek. Zwykle nie spodziewam się po nich wiele, bo jednak ten rodzaj powieści ma swoje zasady. Nie obruszam się więc na podejrzanie częste szczęśliwe zbiegi okoliczności czy niespotykanie życzliwych ludzi. Jednak nawet od tego typu rozrywkowych czytadeł czegoś wymagam. Przede wszystkim, żeby na poziomie logicznym trzymały się kupy i żeby autor w tą swoją kreację włożył chociaż minimum wysiłku. I przyznam, że czasem nawet tego nie dostaję. Jak w przypadku „Kociej kawiarni” Anny Sólyom. 

czwartek, 15 czerwca 2023

Na co poluje Moreni: czerwiec 2023

Muszę przyznać, że trochę mi się zapomniało napisać tę notkę. Ale to dlatego, że i te czerwcowe premiery nieliczne i najwyżej letnie. Nie przedłużajmy więc.

Chcę mieć

"Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne" Joanna W. Gajzler
7 czerwca

Autorka nominowana do Nagrody Zajdla za swoją debiutancką powieść (kiedyś o niej napiszę, słowo) przychodzi z kolejnym tytułem. Tym razem w zupełnie innym klimacie, bardzo lekkim i cozy (a gatunkowo to rural fantasy). Przyznam Wam, że mam do tej książki bardzo osobisty stosunek, bo zawsze marzyła mi się powieść o fantastycznej weterynarii, tylko jakoś nikt jej nie chciał napisać. A po drugie, miałam jakiś swój wkład w jej powstanie, więc tak się złożyło, że po premierze będę ją czytać już czwarty raz. Jeśli lubicie programy o weterynarzach, to dla was. Jeśli lubicie cozy fantasy, ale nie straszna wam sanacja jamy ustnej, to też dla was. Jeśli lubicie Becky Chambers, to też dla was. Na pewno do końca czerwca napiszę o niej szerzej.

Kto nie marzy o ucieczce na wieś – doskonałym leku na wypalenie i zniechęcenie życiem?
Florka Kuna, młoda wiekiem, ale bogata w nieprzyjemne doświadczenia zawodowe, łapie okazję za rogi i ucieka z wielkiego miasta, by rozpocząć pracę jako techniczka w lecznicy weterynaryjnej w małej miejscowości.
Liczy na odpoczynek i głaskanie małych kotków, a czasem też drobne przygody – może ktoś przyprowadzi do gabinetu kozę…?
Rzeczywistość jest jednak mniej sielankowa: szefowa okazuje się nie dość, że nekromantką, to jeszcze… nie całkiem żywą; współpracownik jest faunem, a część pacjentów stanowią stworzenia z mitów i baśni. Florka przyjdzie z pomocą papugom, które na skutek wypadku zaczęły władać magią, ulży w cierpieniu mantykorze, a nawet spotka najprawdziwszego jednorożca – a to wszystko ledwo w pierwszym miesiącu pracy.
W świecie, w którym magia obecna jest od niedawna, a ludzie jeszcze nie do końca przywykli do różnorodności gatunkowej swoich sąsiadów, przygoda czeka na każdym kroku, szczególnie w jedynej w swoim rodzaju przychodni oferującej usługi weterynaryjno-nekromantyczne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...