Oto pierwsza w tym roku odsłona mojej blogowej akcji, w której rysuję zgłaszanych przez was bohaterów. Zgłaszać ich możecie tutaj. Tym razem na rysunku coś, co wypadałoby raczej nazwać bohaterem zbiorowym. Bystretki pojawiają się w "Panie Lodowego Ogrodu: Jarosława Grzędowicza: są to niewielkie, społeczne, podobne do mangusty zwierzątka o krótkich ogonach i chwytnych łapkach. Odgrywają rolę o tyle, że służą imperatorzątom do ćwiczenia zarządzania państwem, jako swoista symulacja prawdziwego cesarstwa (oczywiście, mimo wrodzonej inteligencji, zwierzątka w tym celu podrasowano magicznie). Rozdział to opisujący należy do moich ulubionych, tak na marginesie. Co do samego rysunku, to ponieważ wybrałam pozę, w której najbardziej charakterystycznych cech stworzenia nie widać, postanowiłam (jak w leksykonach przyrodniczych) z boku dodać stopę i dłoń w powiększeniu. Całość wykonałam czarnym długopisem, bo mało które narzędzie nadaje się do tego celu tak dobrze.;) A ja bardzo lubię rysować futerko.:)