piątek, 30 listopada 2012

Jak to widzę?: Che Maker

Kolejna odsłona mojej blogowej akcji. Przypominam, że swoich kandydatów na grudzień możecie zgłaszać już tylko do jutra, o tutaj. Tymczasem przedstawiam wam skutki mojej zabawy kolorem (jak jeszcze raz przyjdzie mi do głowy dzióbać tego typu detale na kartce formatu A4 kredkami akwarelowymi, niech mnie ktoś kopnie w tyłek). Skutki wyszły lepiej, niż myślałam, ale dużo gorzej, niż bym chciała - muszę koniecznie popracować nad równomiernym rozprowadzaniem koloru). Tymczasem przed Wami bohaterka cyklu "Cienie Pojętnych" Adriana Tchaikovsky'ego, Che Maker zwana (Che to zdrobnienie od Cheerwell). Cykl ów charakteryzuje się tym, że rasy ludzkie mają konotację z owadami. I tak Che należy do Żukowców (bądź, u innego tłumacza - czyli od czwartego tomu włącznie - Skarabeuszowców). Łączy się z tym pewien galimatias tłumaczeniowy, ale to już problem tłumacza i zirytowanych entomologów, czytających powieść.;) Żukowce generalnie przypominają do złudzenia krasnoludy - na ogół są niscy, krępi i nieprzesadnie urodziwi, a do tego parają się przede wszystkim rzemiosłem. Tak i moja Che wygląda jak krasnoludzka baba, w wersji bez brody.;)

Che Maker - można ją powiększyć kliknięciem.




W rozwinięciu mały WIP.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...