
Może zacznijmy od tego, co można
w książce znaleźć. Autor we wstępie pisze, ze jest to przedruk wybranych
felietonów ukazujących się najpierw w serii „Galeria osobliwości”, a potem
„Kreskówki dla dorosłych”. Poza tym w dodatkach znajdziemy jeszcze regulamin
przyznawania Złotego Kota oraz jedno opowiadanie Kresa.
Mam problem z tą książką. Przyznam
szczerze, ze „Galeria złamanych piór” podobała mi się bardziej. Z jednego
prostego powodu: było tam znacznie więcej tekstów o pisaniu i literaturze.
Felieton świetnie sprawdza się w czasopiśmie, ale ma pewną wadę – szybko się
dezaktualizuje, jeśli dotyczy spraw bieżących.
A Kres niestety bardzo często ucieka w sprawy bieżące. Co prawda stara
się jakoś dzięki nim nawiązać do szerszych zjawisk, ale ja tego nie kupuję.
Jednak kiedy już obierzemy
książkę z tekstów polityczno-społecznych (i zostanie nam znacznie mniej, niż
byśmy sobie życzyli) będziemy mieli znakomity, powiedzmy: literacki środek.
Felietony, w których Kres pisze o literaturze to jest to, co tygryski lubią
najbardziej. Nawet, jeśli się z szanownym autorem nie zgadzają. Mam kilku
faworytów: rozważania, dlaczego i kiedy elfy i krasnoludy są złe (poruszane w
kilku tekstach, za każdym razem od nieco innej strony), instruktarz „Czego
unikać przy tworzeniu własnych ras rozumnych?” i autokrytyka Kresa, czyli coś
na kształt apelu „Nie popełniajcie moich błędów!” z przykładami. I
kilkuczęściowy tekst o wojnie w fantastyce. Ech, gdyby wszystkie felietony były
tak interesujące…
Gdyby były, książkę pochłaniałoby
się z wypiekami na twarzy i płakało o jeszcze. Ale że nie są, czytelnik po prostu
męczy się po jakimś czasie, czytając o poglądach autora na palenie czy
posiadanie broni. Całe szczęście, że poziom literacki jest dobry, a nawet
bardzo dobry, inaczej byłoby bardzo źle.
Zapomniałabym wspomnieć o
opowiadaniu, które nie wiem, czy przypadkiem nie jest najciekawszym tekstem książki.
„Senea” w zasadzie pozbawiona jest jako takiej fabuły, autor bowiem skupił się
na tworzeniu i przedstawianiu własnej rasy rozumnej tytułowych senea, będących
rodzajem zwierzoludzi. Kres skupił się tu na podkreślaniu tego, jak rzeczywistość
postrzegają istoty inteligentne, ale bardzo różne od ludzi i w pewnym stopniu nam
obce. Wyszedł bardzo ciekawy eksperyment, który można z całą pewnością zaliczyć
do udanych.
Wydatku nie żałuję – dobrych tekstów
uzbierałoby się na numer czasopisma branżowego, a mniej więcej tyle, co za
czasopismo za książkę zapłaciłam. Ostatecznie postawię ją sobie na prywatnej
półeczce i będę do niej wracać. To znaczy do niektórych tekstów – jednych
często, innych rzadko, ale niestety do wielu wcale.
Tytuł: Galeria dla dorosłych
Autor:Feliks W. Kres
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok: 2010
Stron: 456
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok: 2010
Stron: 456