poniedziałek, 14 stycznia 2019

"Przygody młodego przyrodnika" David Attenborough

Jeśli kogokolwiek zapytać, jakie nazwisko kojarzy mu się z programami przyrodniczymi, to w Polsce padną najprawdopodobniej dwie odpowiedzi: Krystyna Czubówna i David Attenborough. Niemniej, jakkolwiek głos Krystyny Czubówny chyba już zawsze pozostanie pewnym niezmywalnym memem w umysłach mojego pokolenia, to jednak ograniczała się ona do narracji. To samo memiczne miejsce w umysłach brytyjskiej publiczności zajmuje najprawdopodobniej David Attenborough, u nas rozpoznawalny równie dobrze, ale bardziej z bywania na wizji niż jako głos z offu.

piątek, 11 stycznia 2019

"Człowiek, który wspina się na drzewa" James Aldred

Każdy chyba miał taki etap w życiu, kiedy namiętnie oglądał programy przyrodnicze (niektórym nawet zostało na stałe). Czy nigdy nie zastanawiało was, jaki robi się zdjęcia tych wszystkich orlich gniazd na czubkach drzew czy bujnego życia w koronach amazońskich lasów? Mniej więcej tym właśnie zajmują się ludzie tacy jak James Aldred, zawodowo wspinający się na kilkudziesięciometrowe drzewa. Aldreda wyróżnia akurat to, że o tych swoich wspinaczkach postanowił napisać książkę.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Na co poluje Moreni: styczeń 2019

Styczeń, jak zwykle, nie ma pod względem nowości nic ciekawego do zaproponowania. Wydawcy wiedzą, że cała kasę wydaliśmy przed świętami, swoje hity też przed świętami wypuścili, więc teraz niewiele się dzieje. Niemniej kilka interesujących tytułów sie znalazło. nie sa co prawda na tyle interesujące, żebym od razu chciała je kupować, dlatego wszystkie wymienione w notce nalezy uznać za należące do gatunku "chcę przeczytać".

"Nauka w kuchni" Michał Kuźmiński
14 stycznia

Nie jestem jakąś szczególną fascynatką żywienia, niemniej ciekawi mnie, jak mogłaby wyglądać popularnonaukowa książka o gotowaniu. Zwłaszcza napisana przez polskiego autora (dla popularnonaukowych książek rodzimych twórców mam zawsze pewną dozę nieufności). 

Kuchnia dla głodnych wiedzy
Czy zastanawiałeś się, kiedy ludzie zaczęli gotować? Jak przyrządzali jedzenie neandertalczycy albo jak mógł smakować stek po kromaniońsku?
Michał Kuźmiński, wieloletni szef działu Nauka „Tygodnika Powszechnego”, prowadzi nas przez fascynujące tajniki jedzenia i gotowania od czasów prehistorycznych po najdalszą przyszłość.
Z książki dowiesz się, jak wygląda gluten, poznasz tajniki zakwasu chlebowego (wszyscy wiedzą, że pierwszy chleb nigdy nie wychodzi i najlepiej od razu zacząć od drugiego), poznasz zapach zupy z kwarków, dowiesz się, jak wyhodować sałatę w kosmosie i dlaczego astronauci lubią pikantne jedzenie.
Ta książka to prawdziwie (r)ewolucyjne historie sztuki kulinarnej. Kopalnia naukowej wiedzy i fascynujących ciekawostek na temat jedzenia i gotowania. 

"Szklany klosz" Sylvia Plath
23 stycznia

Wznowienie klasyki powieści feministycznej. Warte odnotowania i chyba kiedyś powinnam ją przeczytać. Niemniej, akurat teraz powieść o załamaniu nerwowym zdecydowanie nie jest tym, czemu chce poświęcić uwagę.

Szokująca, realistyczna i niezwykle emocjonalna powieść o kobiecie wpadającej w paszczę szaleństwa.
Esther jest wyjątkowo inteligentna, piękna, utalentowana, jednak powoli jej świat się rozpada – i być może nie ma już dla niej ratunku.
Kiedy ma dziewiętnaście lat, przyjeżdża do Nowego Jorku – miasta spełnienia, szczęścia, zabawy, kariery – na miesięczny staż w redakcji miesięcznika dla dziewcząt. Ma poznać miasto, spędzić miło czas. Esther nie potrafi się jednak odnaleźć. Nie ma ochoty na nocne zabawy, nie umie znaleźć odpowiedniego towarzystwa, jest zniechęcona. Odkrywa, że dobre oceny, które zawsze zdobywała w szkole, tutaj nie mają znaczenia. Esther nie umie zdecydować, na czym jej zależy, co ją interesuje, czy w ogóle istnieje taka rzecz. Nie czuje się taka jak inne dziewczyny – śliczne, uśmiechnięte i zadowolone z życia. Przychodzi załamanie…

"Nieznane życie lodowców" Bjørn Vassnes
23 stycznia

Tytuł co prawda dość pretensjonalny, ale sama tematyka może się okazać interesująca. Zwłaszcza w obliczu obecnie zachodzących zmian klimatycznych. Ciekawe, jak to wyjdzie w praktyce.

Czy powinniśmy bać się topniejących lodowców? Media straszą zmianami klimatycznymi, ale lubimy myśleć, że to naukowe gadanie, które nie dotyczy naszej codzienności. Vassnes pokazuje, że lód na biegunie północnym ma większy wpływ na nasze życie niż moglibyśmy przypuszczać. Bo kto spodziewa się, że od lodowców zależy to, co dzisiaj je na obiad?

"Mózg. Władca czasu" Dean Buonomano
24 stycznia

Popularnonaukowe książki o mózgu wychodzą od jakiegoś czasu z zaskakującą regularnością i nieco mnie już tym znudziły. Niemniej, o samym czasie pisują zwykle astrofizycy, z pasją przynajmniej tak wielką jak neurolodzy o mózgu. I takie "mózgowe" spojrzenie na czas może sie okazać miła odmianą.

Twój mózg nieustannie mierzy czas. Kiedy rozmawiasz, precyzyjnie określa długość trwania każdej sylaby, a także dźwięków, gdy słuchasz muzyki, wie ile trwa doba, a nawet miesiąc. Mózg to wspaniały zegar!
Jak ludzki mózg mierzy czas? Jak robią to mózgi zwierząt? I czym w ogóle jest czas: obiektywną wielkością fizyczną, czy może tylko wytworem mózgu?
W swojej książce "Mózg, władca czasu", Dean Buonomano poszukuje odpowiedzi na te niezwykle ważne pytania - odpowiedzi, od których zależy więcej, niż myślisz.

"Sprawa dla koronera" John Bateson
28 stycznia

Swego czasu uwielbiałam te wszystkie seriale typu "CSI", głównie dlatego, ze pokazywały warsztat pracy specjalistów od łapania przestępców - i mniejsza o to, że pokazywały nierealistycznie. Niemniej, człowiek dorasta i chętnie przeczyta bardziej realistyczną wersję.

Każda śmierć ma swoją historię.
Nikt nie wie o tym lepiej od koronera.
Jak z przyborów toaletowych zrobić narzędzie zbrodni?
Po czym rozpoznać, że przyczyną śmierci było uduszenie?
Czy samobójstwo może być zaraźliwe?
Słyszymy o nim w każdym serialu kryminalnym. Jego praca jest najważniejsza na miejscu zbrodni. Każdego dnia staje oko w oko ze śmiercią, żeby znaleźć odpowiedzi dla żywych. Co było przyczyną zgonu? Jak do niego doszło? Kto jest winny?
W tej książce znajdziecie najciekawsze przypadki w karierze Kena Holmesa – koronera z Kalifornii. Razem z nim przyjrzymy się morderstwu, w które zamieszany był Tupac Shakur, zajrzymy do celi śmierci w więzieniu San Quentin i spróbujemy dowiedzieć się, kto był właścicielem stopy w bucie wyrzuconej przez morze na plażę.
Sprawa dla koronera to możliwość spojrzenia na pracę człowieka, którego codziennością jest odkrywanie tajemnic śmierci.

"Moc srebra" Naomi Novik
29 stycznia

To trochę znamienne, że w zestawieniu pojawia się tylko jedna książka fantastyczna. Niemniej, pewnie ją kupię. Bardziej z sentymentu do autorki niż dzikiej potrzeby lektury, ale jednak. Poprzedniej ksiązki autorki z tego uniwersum, czyli "Wybranej" nie wspominam z zachwytem, ale była to całkiem sympatyczna powieść, więc pewnie ta też będzie.

Naomi Novik zaprasza do świata tajemnych mocy, bogactwa i panicznego strachu!
Mirjem, doprowadzona do ostateczności chorobą matki, postanawia przejąć nieudolnie prowadzony przez ojca rodzinny interes. Stanowcza i zimna jak lód, skutecznie egzekwuje wszelkie należności od pożyczkobiorców. A kiedy dziadek przekazuje jej pięć kopiejek w srebrze, Mirjem oddaje mu dług w złocie. W okolicy rozchodzi się wieść o młodej lichwiarce, która potrafi zamieniać srebro w złoto. Dla Mirjem jednak ta sława okazuje się przekleństwem. Zaczyna się bowiem nią interesować król Starzyków – obdarzonych nadnaturalnymi mocami, tajemniczych lodowatych istot, które wzbudzają trwogę wśród zwykłych śmiertelników.
Świeża i pełna wyobraźni opowieść oparta na motywach baśni braci Grimm.

piątek, 4 stycznia 2019

Stosik #111

Tradycyjnie pierwszym stosikiem w nowym roku chwalimy się nabytkami ze starego.;) Jest taki w sam raz, więc nie przedłużając: 


Na górze moje dwa prezenty urodzinowe. "Kosmiczne zachwyty" to zasadniczo must have, bo lubię autora oraz mam już jego poprzednią książkę (nawet przeczytaną), a wydawnictwo postanowiło wydawać je w spójnej (!) i nawet ładnej (!!) szacie graficznej. "Przyszłość ludzkości" zaś była pewnym zaskoczeniem, ale chętnie się z nią zapoznam, zwłaszcza, że autora znam raczej z telewizyjnych wystąpień. Zobaczymy, jak sobie radzi ze słowem pisanym.

"Rozmowę ze zwierzętami" znalazłam pod choinką. Oczywisty must have, nie mogę się doczekać lektury.;)

A ponieważ powyższa książka była jedyną, jaką znalazłam pod choinką, postanowiłam coś sobie sprezentować sama. I akurat trafiła się promocja w Świecie Książki, w której było "Każde martwe marzenie" Wegnera, bo jeśli jest jakaś książka z zeszłego roku, którą naprawdę musiałam mieć, to właśnie ta. A że promocja dotyczyła 50% zniżki na drugą zakupiona pozycję, to kupiłam "Całą prawdę o zwierzętach". Wydawnictwo Bukowy Las jakiś czas temu cichcem powołało do życia popularnonaukową serię w spójnej oprawie graficznej i jak dotąd wyszły w niej trzy pozycje, m. in. właśnie ta. Zachciało mi się przetestować.

"Żeby umarło przede mną" przyniosłam z biblioteki. Książeczka malutka, ale o tematyce tak ciężkiej, że dotąd się nie zabrałam. A "Kosmos" Sagana sprezentowałam Lubemu, ale sama też kiedyś skorzystam. ;)

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podsumowanie roku 2018

Dziś ostatni dzień roku, czas więc na tradycyjne podsumowanie. Znowu wszystko będzie razem, bo nie ma za bardzo o czym pisać osobno.

Tradycyjnie - świnki morskie jako ilustracja podsumowania.
Rok 2018 to był dziwny rok. Towarzyszyły mu ambitne plany, które życie niestety w sporej części zamordowało. W nawale pracy zawodowej wypaliłam całą swoja twórczą energię, w związku z czym nie miałam już czego poświecić na doskonalenie własnych umiejętności, a wracałam zbyt zmęczona, żeby czytać. Tak więc moje konto na instagramie świeciło przez kilka miesięcy pustkami, czytanie uwiędło i mimo chęci nie udało mi się napisać tylu notek na bloga, ile bym sobie życzyła. A na dodatek pod koniec roku (i właściwie do tej pory) moje stado postanowiło zacząć dość poważnie chorować.

piątek, 28 grudnia 2018

"Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania" Stephen Hawking

Jeśli miałabym wskazać najpopularniejszego po Einsteinie naukowca, byłby to niewątpliwie Stephen Hawking. Na polskim rynku można znaleźć sporo jego popularnonaukowych publikacji (niektóre nawet miały kilka wydań). W listopadzie nakładem wydawnictwa Zysk i s-ka ukazała się bodaj ostatnia jego książka – wydane już po śmierci autora „Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania”.

wtorek, 25 grudnia 2018

Mystery Blogger Award

Mamy święta, a po zjedzeniu kilku kawałków ciasta i innych specjałów nie za bardzo chce mi się odpalać myślenie krytyczne. Pomyślałam więc, ze to świetny moment na jakiś drobny blogowy łańcuszek. Jakoś ich ostatnio mniej w moim kawałku blogosfery, więc chętnie skorzystam z zaproszenia Pożeracza (i ładnie mu za to podziękować). Swoją drogą, łańcuszek jest już koncepcyjnie nienajmłodszy chyba, bo "awardy" to się przyznawało za początków mojego blogaska. Teraz znacznie popularniejsze w tej dziedzinie są "tagi".


poniedziałek, 17 grudnia 2018

"Era dinozaurów" Steve Brusatte


W pewnym wieku znaczna większość z nas uważa dinozaury za fascynujące, najczęściej mamy wtedy około 10 lat. Dla takiego odbiorcy istnieje całe mnóstwo bogato ilustrowanych leksykonów o dinozaurach, które niestety bardzo często niezbyt przystają do obecnego stanu nauki (sprawdziłam specjalnie na okoliczność tej notki). Niemniej, jeśli z wiekiem nie chce się porzucić tematu, to tak naprawdę rynek wydawniczy nie oferuje niczego poza tymi właśnie leksykonami – wtedy pozostaje nam tylko przerzucić się na internet i liczyć, że poza tonami wątpliwej jakości artykułów w popularnych serwisach trafimy na te kilka stron z sensownymi danymi. Sama niestety w momencie kiedy dziecięce leksykony przestały mi wystarczać nie miałam jeszcze internetu, więc moja fascynacja dinozaurami przygasła na lata. „Era dinozaurów” Steve'a Brusatte okazała się świetnym bodźcem, żeby ją odpalić.  

piątek, 7 grudnia 2018

Stosik #110

Listopad okazał się bogatszy w książki, niż przewidywałam (a i tak kilku bardziej pożądanych tytułów brakuje, bo liczę na domyślność Mikołaja ;) ). Patrzcie jakie zdobycze:


Sekcja pozioma to sekcja biblioteczna. "Geniusz ptaków" od dawna chodził mi po głowie, a tu proszę, w bibliotece mieli. "Dżentelmen w Moskwie" zaś był kiedyś polecany w podcaście Czytu Czytu i pomyślałam, że to może być ciekawa lektura na zimę (choć z jakiegoś powodu spodziewałam się ksiązki o połowę krótszej).

Sekcja pionowa wyższa to egzemplarze recenzenckie. Od lewej "Księga zwierząt niemalże niemożliwych" od Marginesów. Przepiękna rzecz, postaram się zrecenzować przed świętami, bo IMO świetna na prezent. Dalej dwie pozycje od Zyska i s-ki. "Krótkie odpowiedzi na wielkie pytania" przeczytałam już do połowy - świetna książka i pięknie wydana. "Podróż Bazyliszka" to kontynuacja cyklu o Lady Trent i klasyczny przykład serii, która z jednej strony nie jest tak dobra, żeby czekać pod księgarnią w dniu premiery ale jednocześnie nie jest tak zła, żeby ją porzucić. Kolejne są "Wiedźmie opowieści" od Papierowego Księżyca (pamiętacie, jak ostatnio zarzekałam się, że zrobię sobie dłuższą przerwę od Gromyko? Kłamałam). Ostatnie są dwie pozycje od SQN. "Stan Lee - człowiek Marvel" wzięłam sobie trochę na fali nostalgii po śmierci tego ojca marvelowych komiksów, ale zapowiada się ciekawa lektura. A "Cynobrowe pola" to efekt mojej nieustającej chęci poznawania polskich debiutantów. Liczę na efekt wow.

Sekcja pozioma niższa to moje własne zakupy. Znowu od lewej: "Poklatkowa rewolucja" Wattsa, bo UW. Potem "Gdy życie prawie wymarło", czyli książka o wielkim wymieraniu permskim, którą kupiłam zachęcona 50% przeceną na Arosie. Dalej "Drzewa w moim lesie", nabyte głównie po to, żebym miała kompletną serię Menażeria. A na końcu "Niewyjaśnione okoliczności", czyli opowieści patologa.

Aż nie wiadomo, za co się zabrać.

wtorek, 27 listopada 2018

"Szczęściarz" Marcin Jamiołkowski

Po dwuletniej przerwie (i kilkukrotnym przekładaniu daty premiery) w końcu w moje łapki trafił czwarty już tom cyklu o Herbercie Kruku, warszawskim magu. Poprzednia trylogia stanowiła pewną zamkniętą całość i autor sugerował już, że w czwartym tomie klimat opowieści nieco się zmieni i zaczniemy nową przygodę, przynajmniej w pewnym stopniu. I nie wiem, czy to dłuższa przerwa pomiędzy tomami zniekształciła mi percepcję, ale mam wrażenie, że zmiany są nie tylko fabularne, ale także w sposobie prowadzenia narracji.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...