Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powiedzmy że popularnonaukowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Powiedzmy że popularnonaukowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 listopada 2023

"Droga Mleczna. Autobiografia naszej galaktyki" Moiya McTier

Zawsze bardzo życzliwie przyglądam się wszelkim pomysłom na popularyzację nauki. Ilustrowane opowieści o najciekawszych skamieniałościach? Świetnie! Zabawnie ilustrowane książki dla dzieci, opowiadające o najważniejszych momentach historii? Fantastycznie! Komiksy o działaniu mózgu? Czemu nie! Dlatego idea napisania „autobiografii” obiektu, który autorka chciałaby nam przybliżyć wydała mi się nader nęcąca. I dlatego sięgnęłam po książkę „Droga Mleczna. Autobiografia naszej galaktyki” Moiya McTrier. Bo personifikacja może być bardzo skutecznym narzędziem.

środa, 2 listopada 2022

"Seria fortunnych zdarzeń" Sean B. Carroll


 Jestem wierna swoim zainteresowaniom, ale czasem lubię przeczytać coś z innej dziedziny. Dlatego „Seria fortunnych zdarzeń” Seana B. Carrolla (nie mylić z popularną serią młodzieżową) przyciągnęła moją uwagę. W końcu książek popularnonaukowych o przypadku na naszym rynku nie widuje się zbyt często.

piątek, 16 września 2022

"Zwierzęta w Trzeciej Rzeszy" Jan Mohnhaupt


Rzadko czytuję książki historyczne, nie ważne, czy to fikcja, czy nie. Jeszcze rzadziej zdarza mi się sięgać po publikacje traktujące o okresie II wojny światowej, bo tematyka wojenna mnie triggeruje. No chyba, że jest mowa o zwierzętach. Taki właśnie historyczny reportaż niedawno wypuściło Wydawnictwo Poznańskie. I dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl miałam okazję zapoznać się ze „Zwierzętami w Trzeciej Rzeszy” Jana Mohnhaupta. 

piątek, 26 sierpnia 2022

"Życie na naszej planecie" David Attenborough


Są takie telewizyjne i kinowe osobowości, do których pałam prostą sympatią, biorącą się nie z ekranowych dokonań, ale raczej z tego, co reprezentują poza ekranem. Jedną z nich jest sir David Attenborough. Jako dziecko oglądałam jego filmy ze znacznie większym entuzjazmem niż wieczorynki, a i teraz je lubię. Zdarzało mi się też czytać jego książki i nawet pisać o tym na blogu. Toteż kiedy ukazał się nowy projekt, czyli film na Netflixie oraz (nieco później) książka do tegoż filmu, postanowiłam się z nim zapoznać. Film jeszcze przede mną (obejrzałam jakąś połowę), ale książkę właśnie skończyłam czytać.

sobota, 6 sierpnia 2022

"Wyobrażone życie" James Trefil, Michael Summers


Czasem trafiają się na książkowych socjalmediach jakieś wyzwania czytelnicze, które dostarczają mi bodźca do przeczytania książki zdecydowanie zbyt długo zalegającej na półce. I tak dzięki Kosmicznemu Lipcowi sięgnęłam wreszcie po „Wyobrażone życie” Jamesa Trefila i Michaela Summersa. Bo czyż może być lepsza pozycja popularnonaukowa dla miłośniczki fantastyki niż opowieść o ksenobiologii? 

czwartek, 24 marca 2022

"Jak naprawdę żyły dinozaury" Dean R. Lomax


Często goszczą tu rożne książki popularnonaukowe. Najczęściej o zwierzętach lub pokrewnych tematach. Jednak uważam się za osobę o szerokich zainteresowaniach i ciekawią mnie nie tylko żyjące współcześnie zwierzęta, ale też i te wymarłe. Niestety, o tych ostatnich pojawia się stosunkowo niewiele książek, a ponieważ najpopularniejsze są dinozaury, to z prehistorycznych gatunków właściwie tylko o nich możemy poczytać. Dlatego nie mam w zwyczaju wybrzydzać i gdy tylko nadarzyła się okazja, w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl poprosiłam o „Jak naprawdę żyły dinozaury” Deana R. Lomaxa. 
 

sobota, 29 stycznia 2022

"Spermagedon" Niels Christian Geelmuyden


Czasem lubię czytać książki popularnonaukowe o niszowych tematach, nawet odbiegających od głównego nurtu moich zainteresowań. Zwłaszcza, jeśli mają szansę opisywać jakieś kwestie społeczne. Dlatego „Spermagedon” Nielsa Christiana Geelmuydena przykuł moje spojrzenie na wirtualnych półkach księgarni TaniaKsiazka.pl. W końcu niepłodność mężczyzn to temat stosunkowo rzadko poruszany, a że wciąż wielu panów odmawia badań w razie problemów z zajściem w ciążę partnerki, przydałoby się go poruszać częściej. Choćby po to, żeby się opatrzył i zaczął kojarzyć jak każde inne problemy zdrowotne. To mógłby być dobry początek. Niestety, wyszło jak zwykle.

niedziela, 10 października 2021

"Szarak za miedzą" John Lewis-Stempel


Lubię książki o przyrodzie, wbrew pozorom także o tej wiejskiej, swojskiej i bliskiej. Pod warunkiem, że są dobrze napisane. A niestety o to niełatwo, bo większość książek o wiejskiej przyrodzie ma szereg cech, które niezmiernie mnie irytują. Ale ostatnio Instagram zaroił się od pozytywnych opinii o pewniej pozycji, więc sama również postanowiłam ją przeczytać. I tak, dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl, trafił do mnie „Szarak za miedzą” Johna Lewis-Stempel. Nie jest to autor, o którym słyszałam po raz pierwszy: mam na półce pierwsze wydanie jego poprzedniej książki, ale oczywiście jeszcze jej nie przeczytałam. Niemniej uznałam, że w sumie może zacznę od „Szaraka...”. W końcu co może pójść nie tak?

wtorek, 17 sierpnia 2021

"Świat według pszczół" Sarah Hambro

Książki o pszczołach i miodzie to jedne z tych pozycji, które pojawiają się na naszym rynku regularnie. Co prawda chyba najwięcej ich było, kiedy ekoliteratura miała swój szczyt popularności, ale i teraz co jakiś czas trafia się kolejna nowość. Ostatnio był to „Świat według pszczół” Sarah Hambro, który przeczytałam dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl.

sobota, 24 lipca 2021

"Co gryzie weterynarza" Łukasz Łebek

Jak być może wiecie, uwielbiam książki pisane przez weterynarzy na temat ich zawodu. Nie zawsze mnie zachwycają (przykładem kultowy Herriot, czy „Weterynarz z przypadku”), ale zawsze się niesamowicie jaram i jak najszybciej lecę czytać. Nie inaczej było w przypadku „Co gryzie weterynarza”, które trafiło do mnie dzięki księgarni TaniaKsiazka.pl. Przyznam, że tu oczekiwania i obawy były dość spore: od lat obserwuję na Facebooku fanpage autora o wdzięcznej nazwie „Nie zadzieraj z weterynarzem”, gdzie trochę edukuje, a trochę bawi, wrzucając co ciekawsze smaczki ze swojego życia zawodowego. I człowiek chciałby, żeby książka czytała się tak dobrze jak treści na fanpagu. Ale doświadczenie uczy, że nawet jeśli autor nie pójdzie na łatwiznę i nie otrzymamy po prostu przedruków tekstów z sieci, to jeszcze nie znaczy, że książka będzie dobra. Na szczęście tutaj się nie zawiodłam.

piątek, 18 czerwca 2021

"Dinozaury odkryte na nowo" Michael J. Benton


Od jakiegoś czasu uważnie śledzę paleontologiczne nowinki popularnonaukowe (szczególnie te o czasach starszych niż ewolucja hominidów) i staram się być na bieżąco. Dlatego też w wydane w zeszłym roku „Dinozaury odkryte na nowo” Michaela J. Bentona zaraz przykuły moja uwagę. A teraz skończyłam je czytać, więc mogę się podzielić przemyśleniami.

poniedziałek, 17 maja 2021

"Świnia na sądzie ostatecznym" Maja Iwaszkiewicz

Rzadko czytuję pozycje historyczne. Głownie dlatego, że historia nieszczególnie mnie interesuje, a jeśli już, to raczej ta dawniejsza i nie wielkie bitwy czy polityka, ale raczej jak tam się wtedy ludziom żyło. Niemniej temat postrzegania zwierząt w dawnych czasach jest intrygujący, a wspomina się o nim rzadko, może poza newsami, że to czy tamto zwierzę było uważane za święte. Toteż „Świnia na sądzie ostatecznym” od razu zyskała moje zainteresowanie, a dzięki księgarni TaniaKsiazka.pl mogłam ją przeczytać.

poniedziałek, 15 lutego 2021

"Początek końca?" Julita Mańczak, Jakub Małecki


Z roku na rok temat zmian klimatu staje się coraz bardziej chodliwy w dziale literatury faktu i popularnonaukowej. A już lodowce to swoiste gwiazdy tego alarmistycznego nurtu. Najwyraźniej ludzie chcą o nich czytać, bo temat bardzo na czasie a problem coraz bardziej palący. Dlatego książki takie jak „Początek końca?” szybko trafiaj do działu bestsellerów (choćby w księgarni TaniaKsiazka.pl): ludzie to kupują, ludzie się interesują. No dobra, ale z faktu, że coś się sprzedaje, nie wynika jeszcze że jest dobre (tu wstawcie sobie przysłowie o milionie much). A więc: czy książka Julity Mańczak i Jakuba Małeckiego jest dobra?

poniedziałek, 25 stycznia 2021

"Czym jest życie" Paul Nurse


Czasem zdarza mi się trafić na książkę, co do której nie mam ani żadnych oczekiwań, ani żadnych przewidywań, a nawet trudno mi jest określić, o czym tak dokładnie ta książka ma być. Po lekturze wrażenia miewam różne, ale rzadko jest to rozczarowanie, bo trudno zawieść oczekiwania, których nie ma. „Czym jest życie?” właśnie do takich książek należy. Przyznam, że skusiło mnie nazwisko noblisty na okładce no i fakt, że to akurat moja dziedzina. 

czwartek, 14 stycznia 2021

"Splątane drzewo życia" David Quammen


Jeśli chodzi o książki popularnonaukowe, to zasadniczo wolę, żeby pisali je naukowcy. Może i styl nie jest wtedy tak kwiecisty jak u publicystów, ale przynajmniej mam pewność, że niczego nie przeinaczono albo zanadto nie uproszczono w imię ufajnienia tekstu. Tymczasem Quammen, dziennikarz od kilkudziesięciu lat, zdołał mnie oczarować swoim „Splątanym drzewem życia”, które podejmuje niełatwą tematykę. Niestety, opis wydawcy trochę tę książkę skrzywdził, co widać po kompletnie niezasłużonych przeciętnych notach na Lubimy Czytać.

poniedziałek, 9 listopada 2020

"Czego oczy nie widzą" Richard Masland

Każdy kto czasem na tego bloga zagląda musiał zauważyć, że szczególnym sentymentem darzę serie wydawnicze (lata czytania fantastyki wyrabiają taki bezwarunkowy odruch). Ostatnio zaś szczególnie moje czytelnicze serduszko raduje się seriami popularnonaukowymi. Na przykład tegoroczną serią Zrozum od Wydawnictwa Poznańskiego, którą bardzo ochoczo kolekcjonuję i nieco mnie ochoczo czytam (shame on me). Pomyślałam, że dobrym pomysłem będzie zamówienie najnowszej naonczas pozycji z serii, czyli „Czego oczy nie widzą” z księgarni TaniaKsiążka.pl. Przynajmniej będzie motywacja, żeby przeczytać, a mnie zagadnienia odnośnie widzenia i wzroku dość osobiście dotykają. 

niedziela, 1 listopada 2020

"Składniki" George Zaidan

Przyznam, że czytając opis „Skłaników” spodziewałam się książki tłumaczącej, jak przebiegają reakcje różnych substancji w naszym organizmie. Wiecie, takiego wytłumaczenia, co z czym reaguje i dlaczego ewentualnie powinniśmy tego unikać. To byłby ciekawy temat, dlatego w ogóle zdecydowałam się „Składniki” przeczytać. Tymczasem książka okazała się być jednak o czymś innym.

wtorek, 13 października 2020

"Do boju!" Mary Roach


Kilka lat temu Mary Roach była u nas dość popularna (a przynajmniej w blogosferze wyskakiwała z każdego kąta). Ówczesny wydawca wypuścił chyba trzy czy cztery jej książki, a że miały szeroko zakrojoną kampanię reklamową, można się było na autorkę natknąć wszędzie. Po tym gwałtownym wyrzucie tytułów przez kilka lat nic nowego się nie pojawiało, ale teraz Prószyński wydał „Do boju!”. Czyli książkę o wojsku. 

wtorek, 29 września 2020

"Farmagedon" Philip Lymbery, Isabel Oakeshott

 Jak pisałam tu już kilkakrotnie, książki z wydawnictwa Mova mają tę dziwną właściwość, że najpierw mnie kuszą ciekawym tematem, a potem rozczarowują wykonaniem. Niemniej jednak, ciągle mnie kuszą, więc daję szansę kolejnym. I „Farmagedon” będzie pierwszą, która mnie nie rozczarowała. Co nie znaczy, że nie mam do niej zastrzeżeń.

Zainteresowałam się tym tytułem głównie dlatego, że chciałam sobie uzupełnić pewne kwestie, które w „Wyzwoleniu zwierząt” poruszał Peter Singer. Poświęcił on tam wiele miejsca nieetycznym metodom hodowli, ale ostatnia aktualizacja jego książki miała miejsce jakieś 20 lat temu i w zasadzie dotyczyła głównie USA. Chciałam przeczytać coś pokazującego bardziej aktualny stan rzeczy oraz nawiązującego do realiów europejskich. Dlatego „Farmegedon”, wydany w oryginale w 2014 roku (i jakieś 5 lat temu również w Polsce, bo wydanie, które czytałam, jest już drugim) wydał mi się całkiem trafnym wyborem. I tu niespodzianka: to nie jest książka o prawach zwierząt. To jest książka o etyce rolnictwa, powiedziałabym. Ale w żadnym wypadku nie jest to wada.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...