Eliza bardzo chce zostać dziennikarką. Tak bardzo, że składa papiery tylko na jeden kierunek, na jednej uczelni. Jakież jest jej zdziwienie, kiedy okazuje się, że nie tylko nie dostała się na studia, ale jej zgłoszenie zniknęło bez śladu. Kiedy załamana duma nad dalszymi krokami, zauważa dziwnie wyglądającego osobnika, przemykającego po kampusie. Postanawia za nim iść i w ten sposób trafia do Instytutu Absurdu, urzędu do spraw magicznych. Gdzie z miejsca proponują jej staż. Pieniądze przydadzą się z konieczności zaocznej studentce, więc Eliza nie zastanawiając się długo, zaczyna nową pracę. Która dość szybko okazuje się wykraczać poza przepisywanie raportów i porządkowanie dokumentów.
sobota, 29 marca 2025
"Instytut Absurdu" Justyna Sosnowska
Eliza bardzo chce zostać dziennikarką. Tak bardzo, że składa papiery tylko na jeden kierunek, na jednej uczelni. Jakież jest jej zdziwienie, kiedy okazuje się, że nie tylko nie dostała się na studia, ale jej zgłoszenie zniknęło bez śladu. Kiedy załamana duma nad dalszymi krokami, zauważa dziwnie wyglądającego osobnika, przemykającego po kampusie. Postanawia za nim iść i w ten sposób trafia do Instytutu Absurdu, urzędu do spraw magicznych. Gdzie z miejsca proponują jej staż. Pieniądze przydadzą się z konieczności zaocznej studentce, więc Eliza nie zastanawiając się długo, zaczyna nową pracę. Która dość szybko okazuje się wykraczać poza przepisywanie raportów i porządkowanie dokumentów.
niedziela, 10 grudnia 2023
"Dynia i jemioła" Aneta Jadowska
Z twórczością Anety Jadowskiej to ja mam love-hate relationship. Z jednej strony unikam jak ognia powieści, bo po krótkich formach już wiem, że dłuższe tylko by mnie wymęczyły (poza tym wszystkie fantastyczne rozgrywają się w tym samym uniwersum i są powiązane a o ile kilka mogłabym zaryzykować, to na pewno nie mam zamiaru czytać każdej). Z drugiej wciąż i wciąż sięgam po opowiadania, chyba w próbie zrozumienia fenomenu popularności pisarki. Jak dotąd próba ta nie jest szczególnie udana, ale z jakiegoś powodu nie mogę jej zarzucić.
sobota, 2 grudnia 2023
"Pieśń pustyni" Grzegorz Wielgus
Wydawcy często mówią, że urban fantasy kiepsko się w Polsce sprzedaje, a dziwnym trafem większość rodzimych autorów głównie w tym gatunku pisze. Z drugiej strony mamy takie high fantasy (w szerokim znaczeniu, proszę się nie czepiać), które chyba sprzedaje się świetnie zważywszy na ilość przekładów, a wśród rodzimych autorów nie cieszy się jakimś szczególnym powodzeniem. Nawet się nie dziwię, bo zbudowanie sensownego, głębokiego świata od podstaw jest trudniejsze niż zmiksowanie magii z tym, co znamy. Sama dość nieufnie podchodzę do polskich powieści z tego gatunku, ale czasem tak się zdarzy, że mniej znany autor szuka recenzentów i człowiek na fali optymizmu się zgłosi. Bywa, że nawet się
przyjemnie zaskoczy w takiej sytuacji.
















