Mamy święta, a po zjedzeniu kilku kawałków ciasta i innych specjałów nie za bardzo chce mi się odpalać myślenie krytyczne. Pomyślałam więc, ze to świetny moment na jakiś drobny blogowy łańcuszek. Jakoś ich ostatnio mniej w moim kawałku blogosfery, więc chętnie skorzystam z zaproszenia Pożeracza (i ładnie mu za to podziękować). Swoją drogą, łańcuszek jest już koncepcyjnie nienajmłodszy chyba, bo "awardy" to się przyznawało za początków mojego blogaska. Teraz znacznie popularniejsze w tej dziedzinie są "tagi".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łańcuszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Łańcuszek. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 25 grudnia 2018
środa, 29 marca 2017
10 (nie)poważnych faktów o mnie
Lubię łańcuszki, ale tylko wtedy, kiedy mnie nominują.;) Niedawno nominowała mnie Karolina z bloga Zwiedzam wszechświat. Łańcuszek nieco ekshibicjonistyczny, ale nie oszukujmy się, każdy bloger ma w sobie nieco z ekshibicjonisty. Tak więc bardzo chętnie podzielę się z Wami kilkoma bezużytecznymi faktami o mnie.;)
![]() |
| Moje stadko :) Od lewej: Ahsoka, Momo, Serenada i Skuld. |
1. Uważam, że świnki morskie to najbardziej niedoceniane przez popkulturę zwierzątka domowe.
Króliki mają swoje "Wodnikowe Wzgórze", poza tym w okolicach Wielkanocy zawsze następuje wysyp okolicznościowych filmów z wielkanocnym króliczkiem/zajączkiem w roli głównej. Myszy też od dawna mają silną reprezentację w klasycznej animacji (Jerry, Speedy Gonzales, Pinky i Mózg), jak i w 3D (Despero, Steward Malutki), że o komiksach i książkach nie wspomnę. O chomikach co prawda znam tylko jeden japoński serial animowany, ale w disneyowskim "Piorunie" jeden zagrał zacną rolę drugoplanową. Szczury do niedawna miały kiepski pijar, ale po "Ratatuj" to się zmieniło. Koty i psy pominę, bo to oczywiste. Tylko świnek nikt nie docenia (proszę, nie mówmy o "Załodze G", staram się zapomnieć, że ten film istnieje). Autorzy chyba w ogóle nie mają pomysłu na to, jak ciekawie te sympatyczne i bardzo inteligentne gryzonie wykorzystać. Szkoda. Będę z tym walczyć na swoim instagramie za pomocą fanartów. ;P
2. Z wykształcenia jestem biologiem.
Środowiskowym, tak konkretnie. Prace dyplomowe pisałam o odżywianiu sów (co wcale nie jest tak fascynujące, jak brzmi). Oczywiście nie pracuję w zawodzie.
3. Nie lubię podróżować.
W ogóle najlepiej czuję się siedząc w domu pod kocykiem z książką w ręku i świnką morską na kolanach. Niech inni jeżdżą po świecie i piszą o tym książki. Dzięki temu ja nie muszę i jeszcze mam co poczytać.
4. Moim skrytym marzeniem jest ilustrować książki.
Do czego pewnie nigdy nie dojdzie, ale pomarzyć można.
5. Lubię ciepło.
Najchętniej przeprowadziłabym się na jakieś przyjemne wyspy o łagodnym, śródziemnomorskim klimacie. Zima to jakiś poroniony pomysł.
6. Jestem mordercą roślin.
Nie jestem z tego dumna, ale kompletnie nie mam ręki do kwiatów - jedyne, co przy mnie nie umiera, to kaktusy. A i to nie zawsze. Niestety, ogrodnik ze mnie kiepski.
7. Nie potrafię oglądać seriali. Ani grać w gry.
To są po prostu te rodzaje mediów, z którymi jestem kompletnie niekompatybilna. Seriale zwykle nie potrafią przykuć mojej uwagi na więcej niż jeden sezon, a często nudzą mi się po kilku odcinkach. I to nie dlatego, że mi się nie podobają, po prostu w pewnym momencie przestaję oglądać i już nie wracam. Gry z kolei sprawiają mi problem narracyjny - jakoś nie potrafię się przetrawić na typ narracji, w którym prośba "znajdź artefakt jak najszybciej" oznacza tak naprawdę "może być za rok, jak ci się uda, przy okazji, nie wysilaj się". Oraz potrafię się zgubić nawet na mapie do Pokemonów, tak że ten...
8. Lubię chodzić w sukienkach.
Ale zwykle jest za zimno, żebym to robiła.
9. Lubię kupować.
Ale tylko konkretne rzeczy. Książki. Artykuły artystyczne (serio, mam tego tyle, że starczyłoby na pięć lat. Ale każda nowa kredka jest mi niezbędna do życia). Stuff dla moich zwierzaków...
10. Jestem skrajną introwertyczką.
Dlatego większość mojego życia towarzyskiego odbywa się w internecie (nie, żeby większość znajomych była rozsiana po różnych miastach Polski...)
Ode mnie to tyle.Nie nominuję nikogo, bo nie pamiętam, kto już wcześniej był nominowany. Ale jak ktoś ma chęć się przyłączyć, to proszę bardzo. :)
wtorek, 25 października 2016
Classic Book Tag, bo tak
Właściwie ta notka miała pojawić się w piątek, ale miałam ciekawsze zajęcia (kwiczały, nie można tego ignorować), więc pojawi się dopiero dzisiaj. Zwłaszcza, że ja lubię łańcuszki (zabawne, kiedy zaczynałam blogowanie, były to łańcuszki, potem ewoluowały w nagrody i awards, a teraz mamy tagi), ale tylko wtedy, kiedy ktoś mnie do nich zaprasza. A tym razem do Classic Book Tag zaprosiła mnie Serenity. No to nie mogłam jej przecież odmówić.:)
![]() |
| Appa jako Czerwony Kapturek idealnie pasuje na ilustrację tego wpisu. |
Pierwsze pytanie i już kłopot. Problem polega na tym, że ja niewiele klasyki ogólnogatunkowej czytuję i jakoś przeważnie mi się podoba (a jak mi się nie podoba, to raczej i popularna nie jest). Przyczepmy się może więc do klasyki gatunku.
A taką popularnie chwaloną klasyką, która kompletnie do mnie nie przemówiła, są "Oczy Nadświata" Jacka Vance'a, wydane u nas w omnibusie z "Umierającą Ziemią". O ile samą "Umierającą Ziemię" cenię za próbę bycia baśniami schyłkowego świata niewyobrażalnie odległej przyszłości, tak "Oczy Nadświata " jedynie mnie irytują. Pomysł obsadzenia w roli główniej wrednego, niesympatycznego trickstera jest nawet według dzisiejszych standardów mocno odważny (jednak autorom zazwyczaj zależy, żeby czytelnicy nie życzyli protagonistom rychłej i bolesnej śmierci), ale niestety, nie potrafię go docenić. Zwłaszcza, że nie idzie za nim... nic właściwie, może poza pięknym językiem (który chyba jednak ginie w drewnianym nieco tłumaczeniu). No jak zachwyca, jeśli nie zachwyca?
2) O którym okresie historycznym lubisz czytać najbardziej
O żadnym. Nie przepadam za książkami historycznymi - ani beletrystyką, ani popularnonaukowymi. Po prostu nie jest to mój krąg zainteresowań.
Z drugiej strony, nie mam też żadnego ulubionego okresu na którym opiera się światy fikcyjne. Wszystkie nasze są, o ile skonstruowano je logicznie, działają na wyobraźnię zawierają interesującą opowieść. Średniowiecze? Proszę bardzo. Dowolnie wybrana kultura starożytna? Bierę. Dziewiętnastowieczna, wiktoriańska Anglia albo pogrążona w walce o wolność Polska? Może być. Jak widać, nie jestem szczególnie wybredna.
3) Ulubiona baśń
Kolejna zagwozdka. Osobiście nigdy nie miałam szczególnego sentymentu do baśni. Znaczy, owszem, doceniam i fascynuje mnie ich ogromne znaczenie dla europejskiego kręgu kulturowego, ale dla wrażliwej, małoletniej Moreni niespecjalnie przyjemne było obcowanie z opowieściami, w których ciągle ktoś kogoś morduje lub okalecza. Z kolei opowieści o najmłodszych braciach, którzy tylko dobrocią serca zdobywali wszystkie laury wydawały jej się strasznie naiwne. Wolała raczej te, w których sprytny bohater okpiwa antagonistów.
I była taka baśń, przeczytana w starej książce bez okładki. Nie pamiętam tytułu ani książki, ani baśni, wiem tylko, że był to jakiś zbiór polskich opowieści. Nie pamiętam całej treści, ale rzecz była o ex-żołnierzu (baśń osiemnasto- lub dziewiętanstowieczna, po opisie żołnierza sądząc), który od żebraka za okazaną dobroć dostał magiczny kostur i dwa inne fanty, a potem zasłynął sztuką wypasania stad zajęcy. Jakby ktoś kojarzył i podał tytuł, będę wdzięczna.
4) Klasyka, której nieznajomości wstydzisz się najbardziej
Nie wstydzę się nieznajomości klasyki! W końcu wszystko jest do nadrobienia.;)
5) Pięć klasycznych powieści, które zamierzasz przeczytać w najbliższym czasie
Mam o tym notkę.
6) Ulubiona współczesna powieść bazująca na klasyce
Kurczę, nie mam. Mało jest udanych (czyli takich, które mi się podobają - przyjmijmy na potrzeby tej notki) rettelingów klasyki, zwłaszcza w Polsce, gdzie w ogóle mieszanie klasyki z popkulturą jest źle widziane. Może parę opowiadań by się znalazło, ale i to raczej baśnie niż klasyka sensu stricte.
7) Ulubiona ekranizacja filmowa / serialowa
He, he... "Władca pierścieni". Biorąc pod uwagę, jak mało filmów ogląam, dobrze, że chociaż to się znalazło (zwłaszcza, że oglądanie ekranizacji klasyki niegatunkowej śmiertelnie mnie nudzi).
8) Najgorsza adaptacja klasyki
W sumie (z powodów wymienionych w poprzednim punkcie) nie mam takiego tytułu. Zwykle nie jestem w stanie dooglądać ekranizacji klasyki tak daleko, żeby stwierdzić, że to szajs czystej wody.
9) Ulubiona szata graficzna, którą chcesz mieć w kolekcji
Hm, ponieważ nikt klasyki fantastyki nie wydaje jakoś szczególnie kolekcjonersko (może z wyjątkiem Tolkiena), pozostaje mi wymienić magową serię Artefaktów. Co prawda nie wiem, czy tytuły z serii można w ogóle uznać za klasykę, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy.
10) Mało znana klasyka, którą chcesz polecić
Znowu polecę klasyką gatunkową i za Andrzejem Sapkowskim polecę "Zgubę smoków" Barbary Hambly. Nie dość, że nietuzinkowe podejście do smoków i smokobójców, nie dość, że mocno zarysowane wątki feministyczne, to jeszcze bardzo sensowne smoki. A wszystko bardzo fajnie napisane. Aż przeczytałabym to jeszcze raz.
I to tyle.:) Nie nominuję nikogo, ale jeśli ktoś ma ochotę, może dołączyć.
3) Ulubiona baśń
Kolejna zagwozdka. Osobiście nigdy nie miałam szczególnego sentymentu do baśni. Znaczy, owszem, doceniam i fascynuje mnie ich ogromne znaczenie dla europejskiego kręgu kulturowego, ale dla wrażliwej, małoletniej Moreni niespecjalnie przyjemne było obcowanie z opowieściami, w których ciągle ktoś kogoś morduje lub okalecza. Z kolei opowieści o najmłodszych braciach, którzy tylko dobrocią serca zdobywali wszystkie laury wydawały jej się strasznie naiwne. Wolała raczej te, w których sprytny bohater okpiwa antagonistów.
I była taka baśń, przeczytana w starej książce bez okładki. Nie pamiętam tytułu ani książki, ani baśni, wiem tylko, że był to jakiś zbiór polskich opowieści. Nie pamiętam całej treści, ale rzecz była o ex-żołnierzu (baśń osiemnasto- lub dziewiętanstowieczna, po opisie żołnierza sądząc), który od żebraka za okazaną dobroć dostał magiczny kostur i dwa inne fanty, a potem zasłynął sztuką wypasania stad zajęcy. Jakby ktoś kojarzył i podał tytuł, będę wdzięczna.
4) Klasyka, której nieznajomości wstydzisz się najbardziej
Nie wstydzę się nieznajomości klasyki! W końcu wszystko jest do nadrobienia.;)
5) Pięć klasycznych powieści, które zamierzasz przeczytać w najbliższym czasie
Mam o tym notkę.
6) Ulubiona współczesna powieść bazująca na klasyce
Kurczę, nie mam. Mało jest udanych (czyli takich, które mi się podobają - przyjmijmy na potrzeby tej notki) rettelingów klasyki, zwłaszcza w Polsce, gdzie w ogóle mieszanie klasyki z popkulturą jest źle widziane. Może parę opowiadań by się znalazło, ale i to raczej baśnie niż klasyka sensu stricte.
7) Ulubiona ekranizacja filmowa / serialowa
He, he... "Władca pierścieni". Biorąc pod uwagę, jak mało filmów ogląam, dobrze, że chociaż to się znalazło (zwłaszcza, że oglądanie ekranizacji klasyki niegatunkowej śmiertelnie mnie nudzi).
8) Najgorsza adaptacja klasyki
W sumie (z powodów wymienionych w poprzednim punkcie) nie mam takiego tytułu. Zwykle nie jestem w stanie dooglądać ekranizacji klasyki tak daleko, żeby stwierdzić, że to szajs czystej wody.
9) Ulubiona szata graficzna, którą chcesz mieć w kolekcji
Hm, ponieważ nikt klasyki fantastyki nie wydaje jakoś szczególnie kolekcjonersko (może z wyjątkiem Tolkiena), pozostaje mi wymienić magową serię Artefaktów. Co prawda nie wiem, czy tytuły z serii można w ogóle uznać za klasykę, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy.
10) Mało znana klasyka, którą chcesz polecić
Znowu polecę klasyką gatunkową i za Andrzejem Sapkowskim polecę "Zgubę smoków" Barbary Hambly. Nie dość, że nietuzinkowe podejście do smoków i smokobójców, nie dość, że mocno zarysowane wątki feministyczne, to jeszcze bardzo sensowne smoki. A wszystko bardzo fajnie napisane. Aż przeczytałabym to jeszcze raz.
I to tyle.:) Nie nominuję nikogo, ale jeśli ktoś ma ochotę, może dołączyć.
wtorek, 17 maja 2016
Libster Blog Award, pierwsza w tym roku
Jak wiecie (lub nie), lubię łańcuszki (obecnie modnie zwane tagami), choć rzadko mam okazję na jakiś odpowiedzieć. Tym razem do Libster Blog Award zaprosił mnie Wiktor z bloga My Book Town, więc niniejszym odpowiadam na pytania.
1. Wiążesz swoją przyszłość z blogiem lub po prostu książkami?
Raczej nie. Blog to dla mnie tylko hobby (dzięki egzemplarzom recenzenckim pozwalające wydawać na książki trochę mniej niż wydawałabym bez bloga, ale ciągle hobby), pisarką nigdy zostać nie chciałam, a do tłumaczenia/redagowania/korekty nie mam kwalifikacji. Choć nie powiem, gdyby kiedyś udało mi się jakąś książkę zilustrować, byłabym przeszczęśliwa.
2. Czy na przestrzeni lat Twój gust literacki się zmienił?
Hm, w ciągu ostatnich siedmiu lat chyba nie bardzo, jeśli chodzi o dobór gatunków. Czytam być może nieco mniej literatury głónonurtowej (i bardziej jest to literatura faktu, niż piękna), za to nieco więcej SF, ale to nie są jakieś duże zmiany. Zmiana zaszła raczej w jakości czytanych książek. Lepiej działa selekcja i najczęściej te przeciętne lub kiepskie omijam lub porzucam, zamiast brnąć przez nie do końca.
3. Zdarza Ci się czytać kilka książek naraz?
Praktycznie zawsze.:)
4. Twoja ulubiona lektura szkolna?
Hm, kiedyś lubiłam Sienkiewicza, więc pewnie "W pustyni i w puszczy".
5. Kto lub co zachęciło Cię do czytania?
Tak jakoś samo wyszło. W domu Mama sporo czyta, ale nigdy nas (mnie i brata) specjalnie nie zachęcała.
6. Jakie sporty uprawiasz?
Żadnych. Jestem leniwą bułą.
7. Chodzisz do teatru/opery?
W teatrze byłam w ciągu ostatniego roku raz, w operze nie byłam nigdy. Nawet lubię przedstawienia teatralne, ale jakoś mnie nie ciągnie do tej formy rozrywki.
8. Czy dzielisz pasję czytania z kimś z rodziny?
Jak pisałam wyżej, w domu czyta Mama, ale raczej sobie nie podyskutujemy, bo lubi gatunki, które kompletnie mi nie odpowiadają. Za to mój Luby czyta sporo i często podkrada mi coś z biblioteczki.
9. Masz jakieś postanowienie na ten rok?
Mam kilka, nawet o nich kiedyś pisałam - klik :)
10. Sięgasz po klasykę literatury?
Zawsze mam chęć sięgnięcia i jakoś nigdy mi nie wychodzi. Przy klasyce gatunku idzie mi nieco lepiej.
11. Twoje ulubione seriale?
Zasadniczo nie oglądam seriali. Jedyny, który w ciągu ostatnich kilku lat oglądałam w miarę regularnie, to... My Little Pony: Friendship is Magic.
Żeby nie było, że tylko na cudzych łańcuszkach żeruję, to sama też wymyśliłam kilka pytań.:)
1. Biorąc pod uwagę swoje psychiczne predyspozycje, trenerem jakiego pokemona mógłbyś/mogłabyś zostać?
2. Gdybyś miał/a własną laskę/różdżkę maga, to jak by ona wyglądała?
3. Jaki czarny charakter z filmu, książki, gry lub komiksu najchętniej byś przytulił/a?
4. Jaki jest najfajniejszy wynalazek, którego nigdy nie wynaleziono?
5. Siedzisz w kawiarni i popijasz to, co zwykle w takiej sytuacji popijać lubisz. Nagle podchodzi do ciebie zakapturzona postać w ciemnej pelerynie, dosiada się i oznajmia, że jest początkującym czarnym charakterem, po czym prosi o kilka porad, które pomogą w drodze na szczyt. Co jej radzisz?
6. Nastąpiła świnkokalipsa. Właśnie otacza cię nacierająca horda puchatych świnek morskich, a warzywa i zielenina, którymi do tej pory odwracałaś/łeś ich uwagę są na wyczerpaniu. Co robisz?
7. Jesteś przetrzymywany przez kota-terrorystę. Co robisz, żeby się uwolnić?
8. Wracasz do domu ze szkoły/pracy, a w twoim ulubionym fotelu siedzi wielki, zły wilk w okularach, z fajeczką w paszczy i dobrą książką na kolanach. Co robisz?
9. Pracujesz w wydziale ds. magicznych stworzeń - zdejmowanie smoków z drzew, wyciąganie gremlinów ze studzienek kanalizacyjnych, takie tam. Opowiedz o swoim najciekawszym przypadku.
10. Znajdujesz na progu kulkę puchatego nieszczęścia. Taki ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra, generalnie niepodobne do niczego. Sprawdzasz więc w internecie i ku swojemu bezbrzeżnemu zdumieniu odkrywasz, że twoja znajda jest... No właśnie, czym?
11. Gdybyś miał/a walczyć o równouprawnienie i emancypację jakiejś magicznej rasy, to jaka by to była rasa?
A o odpowiedzi proszę:
1. Pyzę
2. Serenity
3. Łukasza
4. Ćmę książkową
5. Gryzipióra
6. Ciacho
Oraz Oraz wszystkich, którzy mają ochotę odpowiedzieć.:)
1. Wiążesz swoją przyszłość z blogiem lub po prostu książkami?
Raczej nie. Blog to dla mnie tylko hobby (dzięki egzemplarzom recenzenckim pozwalające wydawać na książki trochę mniej niż wydawałabym bez bloga, ale ciągle hobby), pisarką nigdy zostać nie chciałam, a do tłumaczenia/redagowania/korekty nie mam kwalifikacji. Choć nie powiem, gdyby kiedyś udało mi się jakąś książkę zilustrować, byłabym przeszczęśliwa.
2. Czy na przestrzeni lat Twój gust literacki się zmienił?
Hm, w ciągu ostatnich siedmiu lat chyba nie bardzo, jeśli chodzi o dobór gatunków. Czytam być może nieco mniej literatury głónonurtowej (i bardziej jest to literatura faktu, niż piękna), za to nieco więcej SF, ale to nie są jakieś duże zmiany. Zmiana zaszła raczej w jakości czytanych książek. Lepiej działa selekcja i najczęściej te przeciętne lub kiepskie omijam lub porzucam, zamiast brnąć przez nie do końca.
3. Zdarza Ci się czytać kilka książek naraz?
Praktycznie zawsze.:)
4. Twoja ulubiona lektura szkolna?
Hm, kiedyś lubiłam Sienkiewicza, więc pewnie "W pustyni i w puszczy".
5. Kto lub co zachęciło Cię do czytania?
Tak jakoś samo wyszło. W domu Mama sporo czyta, ale nigdy nas (mnie i brata) specjalnie nie zachęcała.
6. Jakie sporty uprawiasz?
Żadnych. Jestem leniwą bułą.
7. Chodzisz do teatru/opery?
W teatrze byłam w ciągu ostatniego roku raz, w operze nie byłam nigdy. Nawet lubię przedstawienia teatralne, ale jakoś mnie nie ciągnie do tej formy rozrywki.
8. Czy dzielisz pasję czytania z kimś z rodziny?
Jak pisałam wyżej, w domu czyta Mama, ale raczej sobie nie podyskutujemy, bo lubi gatunki, które kompletnie mi nie odpowiadają. Za to mój Luby czyta sporo i często podkrada mi coś z biblioteczki.
9. Masz jakieś postanowienie na ten rok?
Mam kilka, nawet o nich kiedyś pisałam - klik :)
10. Sięgasz po klasykę literatury?
Zawsze mam chęć sięgnięcia i jakoś nigdy mi nie wychodzi. Przy klasyce gatunku idzie mi nieco lepiej.
11. Twoje ulubione seriale?
Zasadniczo nie oglądam seriali. Jedyny, który w ciągu ostatnich kilku lat oglądałam w miarę regularnie, to... My Little Pony: Friendship is Magic.
Żeby nie było, że tylko na cudzych łańcuszkach żeruję, to sama też wymyśliłam kilka pytań.:)
1. Biorąc pod uwagę swoje psychiczne predyspozycje, trenerem jakiego pokemona mógłbyś/mogłabyś zostać?
2. Gdybyś miał/a własną laskę/różdżkę maga, to jak by ona wyglądała?
3. Jaki czarny charakter z filmu, książki, gry lub komiksu najchętniej byś przytulił/a?
4. Jaki jest najfajniejszy wynalazek, którego nigdy nie wynaleziono?
5. Siedzisz w kawiarni i popijasz to, co zwykle w takiej sytuacji popijać lubisz. Nagle podchodzi do ciebie zakapturzona postać w ciemnej pelerynie, dosiada się i oznajmia, że jest początkującym czarnym charakterem, po czym prosi o kilka porad, które pomogą w drodze na szczyt. Co jej radzisz?
6. Nastąpiła świnkokalipsa. Właśnie otacza cię nacierająca horda puchatych świnek morskich, a warzywa i zielenina, którymi do tej pory odwracałaś/łeś ich uwagę są na wyczerpaniu. Co robisz?
7. Jesteś przetrzymywany przez kota-terrorystę. Co robisz, żeby się uwolnić?
8. Wracasz do domu ze szkoły/pracy, a w twoim ulubionym fotelu siedzi wielki, zły wilk w okularach, z fajeczką w paszczy i dobrą książką na kolanach. Co robisz?
9. Pracujesz w wydziale ds. magicznych stworzeń - zdejmowanie smoków z drzew, wyciąganie gremlinów ze studzienek kanalizacyjnych, takie tam. Opowiedz o swoim najciekawszym przypadku.
10. Znajdujesz na progu kulkę puchatego nieszczęścia. Taki ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra, generalnie niepodobne do niczego. Sprawdzasz więc w internecie i ku swojemu bezbrzeżnemu zdumieniu odkrywasz, że twoja znajda jest... No właśnie, czym?
11. Gdybyś miał/a walczyć o równouprawnienie i emancypację jakiejś magicznej rasy, to jaka by to była rasa?
A o odpowiedzi proszę:
1. Pyzę
2. Serenity
3. Łukasza
4. Ćmę książkową
5. Gryzipióra
6. Ciacho
Oraz Oraz wszystkich, którzy mają ochotę odpowiedzieć.:)
piątek, 22 stycznia 2016
Zimowy tag książkowy
Prawie zapomniałam, że Ciacho zaprosił mnie do udziału w tej zabawie. Trzeba z zaproszenia skorzystać, póki jest zima. No i wspaniałomyślnie postanowiłam jednak nie używać do odpowiedzi na każde pytanie twórczości Naomi Novik.;) Zaznaczę tylko, że odpowiedzi są dość spontaniczne i za dwa tygodnie mogłyby wyglądać zupełnie inaczej.
Kakao – książka, która rozgrzewa serce:
Hm, "Harry Potter i kamień filozoficzny". Pierwsze tomy HP to takie urocze, przygodowe opowiastki dla młodszej młodzieży. Czyta się to bardzo przyjemnie, no i mam sentyment.
Śnieg – książka z białą okładką:
Nie cierpię książek z białymi okładkami. Zazwyczaj te okładki są strasznie słabe, brzydkie i bez polotu... Ale jeśli miałabym coś wybrać, to pewnie byłby to "Okup krwi" Marcina Jamiołkowskiego. Okładka trochę przypomina śnieg poplamiony krwią.;)
Mikołaj – gruba książka lub długa seria:
Akta Dresdena choć nie powiem, Świat Dysku też byłby na miejscu... Ale jednak pozostańmy przy Aktach. U nas wyszło jak dotąd sześć tomów, w oryginale o około 10 więcej, ale i tak zajmuje kawał półki. No i w liczbie niewielu może mu dorównać.
Rózga – książka, której czytanie było męką:
Nowelki Orzeszkowej. Matko, jak ja się przy tym męczyłam. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie czytałam jakiegokolwiek utworu tak wolno.
Prezent – bardzo dobra książka, którą możesz polecić każdemu!
Szczerze mówiąc, nie wierzę w istnienie książki, która mogłaby się spodobać każdemu. Po prostu tak się nie da. Ale jeśli miałabym komuś polecić książkę, którą sama uważam za bardzo dobrą, to pewnie byłyby to meekhańskie opowiadania Wegnera. Raz dlatego, że to po prostu dobra literatura rozrywkowa, a dwa dlatego, że świetni fantaści zdarzają się u nas bardzo rzadko, więc trzeba promować.;)
I to tyle - dziękuję jeszcze raz za zaproszenie do zabawy. Sama nikogo nie nominuję, ale jeśli macie ochotę, to możecie dołączyć.:)
Kakao – książka, która rozgrzewa serce:
Hm, "Harry Potter i kamień filozoficzny". Pierwsze tomy HP to takie urocze, przygodowe opowiastki dla młodszej młodzieży. Czyta się to bardzo przyjemnie, no i mam sentyment.
Śnieg – książka z białą okładką:
Nie cierpię książek z białymi okładkami. Zazwyczaj te okładki są strasznie słabe, brzydkie i bez polotu... Ale jeśli miałabym coś wybrać, to pewnie byłby to "Okup krwi" Marcina Jamiołkowskiego. Okładka trochę przypomina śnieg poplamiony krwią.;)
Mikołaj – gruba książka lub długa seria:
Akta Dresdena choć nie powiem, Świat Dysku też byłby na miejscu... Ale jednak pozostańmy przy Aktach. U nas wyszło jak dotąd sześć tomów, w oryginale o około 10 więcej, ale i tak zajmuje kawał półki. No i w liczbie niewielu może mu dorównać.
Rózga – książka, której czytanie było męką:
Nowelki Orzeszkowej. Matko, jak ja się przy tym męczyłam. Nigdy wcześniej ani nigdy później nie czytałam jakiegokolwiek utworu tak wolno.
Prezent – bardzo dobra książka, którą możesz polecić każdemu!
Szczerze mówiąc, nie wierzę w istnienie książki, która mogłaby się spodobać każdemu. Po prostu tak się nie da. Ale jeśli miałabym komuś polecić książkę, którą sama uważam za bardzo dobrą, to pewnie byłyby to meekhańskie opowiadania Wegnera. Raz dlatego, że to po prostu dobra literatura rozrywkowa, a dwa dlatego, że świetni fantaści zdarzają się u nas bardzo rzadko, więc trzeba promować.;)
I to tyle - dziękuję jeszcze raz za zaproszenie do zabawy. Sama nikogo nie nominuję, ale jeśli macie ochotę, to możecie dołączyć.:)
piątek, 18 grudnia 2015
Najgrubsze książki w mojej biblioteczce
Na blogach nastała moda na chwalenie się najgrubszymi książkami w domowej biblioteczce, ostatnio na przykład Ciacho się chwalił. Pomyślałam więc, że i ja się pochwalę, w końcu każdy pomysł na notkę jest dobry.;)
Do konkursu stanęły ksiązki, które akurat mam w domu (czyli nie są w rozjazdach po świecie) i te, które mam w formie papierowej (dlatego "Droga Królów" na przykład się nie załapała). Szczerze mówiąc, nie mam zbyt dużo grubasów, moje półki opanowały książki średnio grube - takie na 400 do 700 stron. Ale dziesiątkę grubszych udało się zebrać.
Najgrubsze leżą najniżej i od nich zaczniemy.:)
1. "Mgły Avalonu" Marion Zimmer Bradley (1350 stron)
Klasyk, więc jak zobaczyłam go w księgarni po dwie dyszki sztuka, to od razu wzięłam. Oczywiście nie znaczy to, że go przeczytałam, a ponieważ nie przeczytałam, zamiast zajmować poczesne miejsce na regale, kisi się gdzieś z tyłu półki z nieprzeczytanymi. Niemniej, lubię to wydanie - okładkę ma paskudną, ale grzbiet prezentuje się odpowiednio.
2. "Fionavarski Gobelin" Guy Gavriel Kuy (1308 stron)
Tę książkę dla odmiany czytałam. Gdybym czytała ją teraz, nie wiem, czy oceniłabym ją tak samo, ale kilka rzeczy bardzo mi się w niej podobało (smok na przykład. Nawet na okładce jest) i ogólnie jest to lektura, którą czyta się bardzo miło, choć nie zaskakuje.
3. "Wyprawa skrytobójcy" Robin Hoob (995 stron)
Mam całą tą trylogię, ale oczywiście Hoob jeszcze nie czytałam, czego się trochę wstydzę i chcę nadrobić. Może w przyszłym roku.
4. "Mroczne Materie" Philip Pullman (960 stron)
To wydanie jest paskudne. Ale innego omnibusa w Polsce nie wydano, a mi bardzo zależało na posiadaniu całej trylogii, bo bardzo mi się podobała. Pewnie jakby się pojawiło ładniejsze, to bym wimieniła, ale cóż.
5. "Ziemiomorze" Ursula K. Le Guin (944 strony)
Na takie wydanie czekałam całe lata, więc nic dziwnego, że jak tylko się pojawiło, zaraz się w nie zaopatrzyłam. Oczywiście przeczytałam to jeszcze w czasach przedblogowych (dobra, ostatni już w blogowych), ale jak najdzie mnie ochota na relekturę, to z pewnością zdam z niej raport.
6. "Sześć światów Hain" Ursula K. Le Guin (944 strony)
Sytuacja analogiczna do "Ziemiomorza", tyle że z sześciu światów Hain jak dotąd znam tylko trzy (raz, dwa, trzy). Ale resztę również mam zamiar poznać.
7. "Pod kopułą" Stephen King (928 stron)
Książka zakupiona pod wpływem chwili i zachwytu niewiele wcześniej czytanym "Bastionem". Nie czytałam i właściwie nie wiem, co teraz mam z nią począć. Pewnie kiedyś przeczytam...
8. "Imajica" Clive Barker (928 stron)
Książka z najbardziej przeze mnie nie czytanej serii. Więc też nieczytana.;)
9. "Księgi Jakubowe" Olga Tokarczuk (912 stron)
Tak książka mnie onieśmiela. Ale w końcu się z nią zmierzę.
10. "Wszystkie lektury nadobowiązkowe" Wisława Szymborska (848 stron)
Świeżynka urodzinowa, jeszcze nie prezentowana na żadnym stosiku. Chciałam się przekonać, jak ludzie pióra piszą o ksiązkach, ale na to mam jeszcze dużo czasu.
A na koniec jeszcze mały dodatek, czyli pięć najgrubszych książek w kolekcji Lubego.:)
piątek, 16 października 2015
Libster Blog Award - znowu!
Po raz kolejny zostałam nominowana do LBA, tym razem przez Serenity (dzięki!). A że lubię łańcuszki, to bardzo chętnie odpowiem na pytania - dawno zresztą tego nie było.:)
1. Jeżeli miałbyś/miałabyś nadać tytuł swojej biografii (książkowej/filmowej), jaki tytuł by nosiła?
"Przypadkowa historia przypadku" jak sądzę.
2. Możesz spędzić dzień z ulubionym bohaterem. Jak wyglądałby ten dzień i z kim go spędzisz?
No oczywiście, że z Temerairem (ktokolwiek w ogóle myślał, że mogłabym odpowiedzieć inaczej?).:) Pewnie porozmawialibyśmy sobie przy herbatce na rożne tematy, a potem polatali trochę - bo latanie jest bardzo fajne i w ogóle kto nie chciałby polatać na smoku, jeśli tylko trafiłaby mu się okazja? Na koniec pewnie jakaś wycieczka krajoznawcza, ale musiałabym pomyśleć, dokąd. Niestety, na Starówkę takiego wielkiego zwierza nie zabiorę. Ale na konwent bym zabrała, gdyby akurat jakiś się odbywał.
3. Na wakacje dostajesz bilet do wybranego przez ciebie miejsca z książek/filmów/gier. Dokąd byś pojechał/a?
Hm, wbrew pozorom odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna. I zależna od tego, jak długie te wakacje miałyby być. Na kilkudniowy pobyt (taki do tygodnia powiedzmy) idealna wydaje się trasa Hogwart - Hogsmeade - Pokątna. Dzień otwarty w szkole, plus magiczna wioska, plus zakupowy szał w stolicy to jest to. Na dwa tygodnie wybrałabym się na asteroidę z "2312" - jedną z tych zasiedlonych przez hybrydy i zwierzęta wskrzeszone. Może pozwoliliby mi zabrać jakąś malutką, smokopodobną hybrydę. Albo chociaż raptora. Na naprawdę długie wakacje wybrałabym się chyba do Lengorchii, a konkretnie na Smoczy Archipelag z "Kronik Drugiego Kręgu" Białołęckiej. Klimat bardzo przyjemny, widoki takoż, jakieś starożytne ruiny do penetrowania w ramach aktywnej rozrywki też się znajdą. Ale najważniejsze, że mogłabym się zaprzyjaźnić z którymś z puchatych smoków.
4. W dzieciństwie chciałem/chciałam być…?
Weterynarzem. Z tego marzenia został tylko blogasek o świnkach morskich.;)
5. Jakie magiczne stworzenie chciałbyś/chciałabyś posiadać?
To pytanie jest najbardziej tendencyjne ze wszystkich. Oczywiście, że smoka. Mógłby to być jakiś miły Winchester albo Grayling (bądźmy poważni, nie stać mnie na utrzymanie ciężkiego smoka bojowego) albo białołęcki wielki lengorchian, ciepły i puchaty (i w razie kryzysu finansowego potrafiący przyjąć kształt mniej wymagającego zwierzęcia).
6. Możesz wybrać jedną supermoc. Co by to było?
Teleportacja. Ile czasu i pieniędzy mogłabym zaoszczędzić...
7. Nieśmiertelność czy bycie nadludzko bogatym?
Nieśmiertelność. Jak człowiek ma nieograniczoną ilość czasu, to w końcu wpadnie na pomysł, jak się dorobić wielkich hajsów.;)
8. Wymarzony prezent to…?
Mały smok?...;) Albo regał na książki duuuużo większy w środku plus nieograniczony (i niekonieczny do spłacania) kredyt w dużej sieci księgarń.
9. Jak chciałbyś/chciałabyś umrzeć?
Hm, wcale...?
10. Porywają cię kosmici. Przekonaj ich, by pozwolili powrócić ci na Ziemię.
Jeśli mają ciastka, to nie wracam. Przekonałabym ich tylko, żeby pozwolili mi zabrać Kundla, świnki i Lubego (on zawsze chciał zwiedzać wszechświat, spodobałoby mu się).
11. Do jakiego domu w Hogwarcie byś należał/a?
Kiedyś mi wyszedł Hufflepuff i chyba tego bym się trzymała. Nie jestem ani przebiegła, ani ambitna, ani żądna przygód, ani szczególnie odważna, ani rozmiłowana w nauce. Hufflepuff jest ok.
Nie nominuję kolejnych osób, bo nie mam pomysłu na cwane pytania - ale Serenity pewnie nie będzie miała Wam za złe, gdybyście chcieli odpowiedzieć na te. Tak więc przyłączcie się, jeśli macie ochotę.:)
piątek, 14 sierpnia 2015
Libster Blog Award razy trzy, czyli powódź pytań
Lubię łańcuszki. Tak się jednak składa, że rzadko kiedy ktoś mnie do jakiegoś nominuje. Jednak, po klęsce niedoboru nastąpiła klęska urodzaju i dostałam nominacje do aż trzech nagród na raz. Trzydzieści pytań to nie przelewki, tak długiego tekstu nie da się czytać bez obrazków, więc przy okazji przygotujcie się na inwazję świnek morskich, czy tego chcecie, czy nie. Za wszystkie nominacje oczywiście dziękuję, a odpowiadać będę w kolejności zgłoszeń.:)
Pierwsza nominowała mnie Procella.
1. Czy i jak często korzystasz z biblioteki? Odpowiedź uzasadnij ;)
Och, kiedyś korzystałam bardzo często, teraz prawie wcale. Bardzo lubię biblioteki, ale odkąd się przeprowadziłam, mam strasznie daleko do tej ulubionej, a brak mi motywacji do szukania nowej ulubionej gdzieś bliżej. Poza tym mam setki nieprzeczytanych książek w domu, więc...
2. Kiedy ostatnio czytałeś/aś książkę wydaną przed rokiem 2000 (chodzi mi o datę wydania związaną z konkretnym egzemplarzem, który miałeś/aś w ręce, nie datę pierwszej publikacji danego dzieła)?
Dwa lata temu.;P To był "Nowy wspaniały świat" i był w moim wieku.
3. Jakie były pierwsze w Twoim życiu: ulubiona książka, ulubiona piosenka (czy innego typu utwór muzyczny), ulubiony film (względnie serial/program TV), ulubiony obraz/rzeźba?
Ulubiona książka to zdecydowanie "Dzieci z Bullerbyn", które dostałam w drugiej klasie na zakończenie roku. Mam ten egzemplarz do tej pory i dalej lubię tę książkę (co dziwne, pozostała jedyną przeczytaną przeze mnie książką Astrid Lindgren). Do utworów muzycznych nigdy nie miałam sentymentu. Raz, że w domu muzyki nie słuchano (wyłączając szumiące w tle radio latem), a dwa, że odbieram muzykę przez pryzmat wywoływanych emocji - a te o ile bywają silne, to jednak krótkotrwałe. Film... tu "Ostatni smok" walczy o palmę pierwszeństwa z "Królem Lwem".;) A ulubionego obrazu lub rzeźby nie mam.
4. Gdybyś musiał/a zacząć prowadzić bloga o czymś zupełnie innym niż do tej pory, jego głównym tematem byłoby...
Świnki morskie. Co gorsza, mam zamiar we wrześniu takiego bloga założyć (będzie go czytało jeszcze mniej osób niż mojego handmadowego blogaska, ale moje prosiaki podbiją statystyki;)). Mam nadzieję, że uda mi się na nim pisać częściej niż na tym rękodzielniczym...
5. Czy w Twoim realnym (nieinternetowym) otoczeniu jest dużo osób podzielających Twoje zainteresowania?
Niewiele. Osób tworzących plastycznie nie ma wcale, wielbicieli zwierząt też nie. Garstka znajomych czyta (moja Mama też, ale gusta nam się prawie całkiem rozmijają, więc raczej sobie nie podyskutujemy).
6. Jakie wg Ciebie są największe zalety i najcięższe "grzechy" szeroko pojętej blogosfery kulturalnej/popkulturalnej (lub tego jej wycinka, który interesuje Cię najbardziej)?
Hm, jak kiedyś pisałam notkę o wadach, to mi wyszły zalety... Może czas napisać nową, akurat moda na dyskusje w temacie?... A tak serio, to trudno mi mówić o wadach. Te wymieniane najczęściej - pisanie laurek, notek bez ładu i składu, będących streszczeniami, natarczywe wyżebrywanie książek do recenzji idt. itp. nie dotyczą tej części blogosfery, w której się obracam, więc mnie nie dotykają, więc są mi obojętne. A zaleta jest taka, że mam z kim podyskutować o książce, którą przeczytałam.
7. Jeżeli akurat masz czas wolny, ale nie czytasz, nie oglądasz, nie słuchasz, ani w żaden inny sposób nie obcujesz z kulturą, to co robisz?
Tworzę rękodzieło, rysuję, miziam świnki albo śpię.
8. Masz jakieś ulubione słowo, którego brzmienie cię zachwyca?
Miałam, ale zapomniałam.:(
9. Jaki element krajobrazu (naturalny lub stworzony przez człowieka) najbardziej pobudza Twoją wyobraźnię?
Las. Lubię las, zieloność mnie uspokaja. A las nie jest tak oczywisty jak łąka.
10. Największy kulturalny zachwyt i największe rozczarowanie ostatnich miesięcy.
Hm, obiektywnie największym zachwytem był "Ciemny Eden". Subiektywnie - "Okup krwi". O ile po "Ciemnym Edenie" spodziewałam się, że będzie dobry, to "Okup krwi kompletnie mnie zaskoczył. A rozczarowanie? Chyba "Dym i lustra" - spodziewałam się znacznie lepszych tekstów.
11. Książka/film/muzyka, które zasługują na znacznie większe uznanie, niż dostają. Poleć coś!
Novik^^ Ja zawsze polecam Novik.;) A poza tym generalnie polecam autorów z Genius Creations, bo jak dotąd się na nich nie zawiodłam (poznaję już trzeciego i dobre wrażenie się utrzymuje). No i Wegnera polecam, bo mimo że ma garść wiernych fanów, uważam, że zasługuje na więcej.
Druga nominowała mnie Vyar.
1. Książka, którą poleciłabyś/poleciłbyś osobie, która nie lubi czytać, aby ją/go zachęcić?
Szczerze mówiąc, nie wierzę w ideę jakiejś uniwersalnej ksiązki, która każdego zachęci do czytania. Jeśli miałabym zachęcić znajomego do książek, to starałabym się polecić mu coś, co trafi akurat w jego gusta. A to mogłyby być różne książki...
2. Czy miałaś/miałeś kiedyś wrażenie, że czytaną książkę napisałabyś/łbyś lepiej? Odpowiedź uzasadnij.
Nie, bo ja kompletnie nie umiem pisać.;D Ale często mam to wrażenie względem okładek.
3. Oglądanie ekranizacji książki przed jej przeczytaniem - dobre czy złe?
Kiedyś byłam przekonana, że złe, ale teraz już nie jestem taka pewna. To zależy, jaką kto ma wyobraźnię. Ja na przykład lubię sobie sama bohaterów projektować, więc cudza wizja mi przeszkadza. Ale nie wszyscy mają równie plastyczną wyobraźnię i niektórym filmowe wizerunki pomagają.
4. Czy słuchasz muzyki przy czytaniu? Jeśli tak, to jakiej?
Nie, wolę się skupić na jednym.
5. Głośno ostatnio o kwestii przekazywania poglądów autora w jego książkach; czy zniechęciłoby Cię do książki to, że poglądy jej autora są przeciwstawne do Twoich?
Jeśli ich w tej książce nie widać, to co mnie one obchodzą? Ale jeśli autor bohaterom swoje poglądy wpycha siłą do gardła i każe im wygłaszać na ten temat długie monologi, albo kiedy postacie o przeciwnych poglądach stara się możliwie najbardziej gnoić, to tak, przeszkadza mi. I przeszkadza mi również wtedy, gdy to są poglądy zgodne z moimi.
6. Książka samodzielna czy seria, a może saga? Co wolisz, i dlaczego?
Lubię serie. Mają tę zaletę, że można długo obcować i lepiej poznać przedstawiony świat, co w fantastyce bywa szczególnie atrakcyjne. Ale przeciw samodzielnym powieściom też nic nie mam.
7. Jak wygląda Twoje ulubione miejsce do czytania?
Łóżko. Dowolne.;)
8. Pożyczanie - tak czy nie? Co robisz, jeśli ktoś nie odda Ci pożyczonej książki?
Jestem raczej na tak, choć mam grono zaufanych osób. I robię się w tej kwestii coraz bardziej podobna do smoka - coraz mniej chętnie rozstaję się ze swoimi skarbami. A jeśli ktoś mi nie odda, to już mu nie pożyczam.
9. Postać z książki, której chciałabyś przyłożyć (z jakiegokolwiek powodu)?
Och, jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale kilka takich by się znalazło.;) Kapitan Rankin z cyklu "Temeraire" Naomi Novik na przykład. Albo połowa bohaterów cyklu o dziewczynie w stalowym gorsecie. Albo główna bohaterka "Mechanicznych pająków"... Najwyraźniej agresję budzą we mnie bohaterowie słabych młodzieżówek.
10. Książki "trudne" - zrezygnować, odłożyć na później, przecierpieć do końca?
To zależy od ksiązki. Co gorsza, nigdy nie wiadomo, która strategia sprawdzi się w danym przypadku. Osobiście najczęściej odkładam na później z nadzieją, że kiedyś wrócę.
11. Czy masz książkę, do której zniechęciłaś/łeś się zanim jeszcze ją przeczytałaś/łeś?
Większość książek pisanych przez celebrytów.;) "Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Zmierzch"... Ogólnie ksiązki, na które panuje dziki hype raczej mnie odstraszają.
Trzecia nominowała mnie Gauleiter Sida.
1. Jak odnosisz się do list spod znaku "100 i więcej książek/filmów/czegokolwiek, które znać trzeba/wypada/warto"?
Zwykle odnoszę się tak, że zliczam książki z listy, które już czytałam, a potem o niej zapominam.;) Szczerze mówiąc, nie widzę szczególnej wartości w takich listach.
2. Książka/seria/film/cokolwiek, które uwielbiałeś/nienawidziłeś będąc młodszym, a teraz zupełnie zmieniłeś stosunek do niej/niego/nich?
Szczerze mówiąc, trudno mi coś takiego znaleźć. W młodości oglądałam bardzo mało, a rzeczy, które czytałam, raczej mi się podobały i chyba to się nie zmieni. No, może przypadek Coelha. Będąc młodszą nastolatką zachwycałam się nim. Potem wyrosłam.
3. Jaka jest Twoja relacja z ogólnie pojętym fandomem? Korzystasz z jego zasobów, tworzysz coś, bierzesz udział w dyskusjach? Czy może uważasz tych ludzi za zgraję dziwnych stworzeń, z którymi nie chcesz mieć zupełnie nic wspólnego?
Uwielbiam konwenty, czasem robię fanarty (mam nawet event na tę okoliczność, obecnie bardziej martwy niż żywy), ale widzę się raczej obok fandomu. Nie czuje potrzeby wejścia głębiej w te struktury.
4. Pytania o wylądowanie na bezludnej wyspie są nudne, więc trochę inaczej: rozpoczyna się apokalipsa zombie, jakie trzy przedmioty koniecznie chcesz mieć przy sobie?
Heh, będę kompletnie trywialna. Pierwsza rzecz to obie pary moich okularów - bez nich jestem kompletnie ślepa. Druga rzecz to maczeta.;) A trzecia to Kindl napakowany wszystkimi książkami, jakie zdołam do niego upchnąć, wraz z ładowarką.
5. Najbardziej zmarnowany potencjał w historii literatury/kina/jakiekolwiek innego medium, które akurat przychodzi Ci na myśl? Jakiś pomysł, który miał szansę wygrać wszechświat, ale autor, Twoim zdaniem, nie podołał zadaniu i zaprzepaścił wszystko? Jak Ty byś to rozwiązał?
Kurczę, jak czytałam, to pamiętałam, ale teraz nic mi nie przychodzi do głowy.:( Może poza tymi słabymi młodzieżówkami, gdzie ciekawe często pomysły sprowadza się siłą do prostego romansu.
6. Sytuacja całkiem prawdopodobna: zostajesz obdarzony supermocami, takim standardowym zestawem siła-szybkość-wyglądanie dobrze w lateksie-wytrzymałość. Co z tym faktem robisz?
Zapewne nic, poza może okazjonalnymi akcjami, kiedy widzę jak kogoś okradają i akurat mogę dogonić złodzieja. Superherosi mają chyba jakiś podświadomy system wykrywania katastrof, bo zawsze są na czas. Bez takiego bajeru niewiele da się zrobić z mocą (no, chyba że mindcontrol. Na wykorzystanie tego miałabym pomysł;)).
7. Jaki jest Twój stosunek do reprezentacji różnych ras, religii, orientacji seksualnych w (pop)kulturze? Uważasz, że jest potrzebna, czy wręcz przeciwnie, przeszkadza Ci skupianie się na czymś takim?
Uważam, że fajnie urozmaica. Ogólnie lubię takie różne odwracanie schematów, zabawy konwencją i obyczajowością, często interesujące rzeczy z tego wychodzą. Acz bywa, że autor przedobrzy (takie wrażenie przesytu miałam czytając "Player one", kiedy okazało się, że jeden z bohaterów jest tak naprawdę czarnoskórą bohaterką-lesbijką, w dodatku sierotą outsiderką. Takie osoby zapewne istnieją, ale, no... powieść ma udatnie imitować rzeczywistość, a to wymaga eliminowania pewnych skrajności).
8. Pierwsza obejrzana/przeczytana rzecz, która sprowadziła Cię na drogę nerdostwa? A przynajmniej zapoczątkowała Twoje zainteresowanie tymi wszystkimi dziwnymi rzeczami, którymi się interesujesz?
He, he, he, serialowy "Wiedźmin".;) Wcześniej był Tolkien, ale "Wiedźmin" pokazał mi, ze na Śródziemiu fantasy się nie kończy (jak sugerowała zawartość biblioteki).
9. Masz możliwość spotkać się z czterema dowolnie wybranymi postaciami fikcyjnymi, kogo wybierasz? Dlaczego akurat ich?
- Temeraire. Bo go uwielbiam i jest absolutnie najfantastyczniejszym smokiem, o jakim kiedykolwiek czytałam. Myślę, że świetnie by się nam rozmawiało.
- Chłopaki i dziewczyny z meekhańskiego czaardanu Laskolnyka. Bo to świetni ludzie.
- Jean Tennan z cyklu "Niecni Dżentelmeni". Porozmawialibyśmy sobie o literaturze.
- Harry Dresden. On jest taki biedny i wymemłany przez życie, że człowiek ma ochotę go pogłaskać.
10. Zbierasz jakieś durnostojki związane ze swoimi popkulturowymi zainteresowaniami? Figurynki, zabawki, kubki, takie rzeczy?
Programowo nie, ale okazjonalnie lubię sobie kupić jakiś nerdowski kubek albo poduszkę ze Szczerbatkiem.;) No i mam taką świecką tradycję, że z każdego konwentu przywożę pluszowego pokemona.
11. Możesz zamieszkać w wybranym przez siebie fikcyjnym świecie, jaki byś wybrał? Z innej strony, jak wymyślony świat uważasz za niezwykle ciekawy, ale nie chciałabyś/chciałbyś znaleźć się tam ani na moment? Dlaczego tak?
Chyba Układ Słoneczny z "2312" Robinsona. Zamieszkałabym sobie w jakimś asteroidzie i opiekowała się zrekonstruowanymi raptorami. Albo smilodonami.
Ciekawych, ale nie zdatnych do życia mogę wymienić kilka - choćby właśnie ten z cyklu Novik (zwłaszcza, że szanse posiadania własnego smoka miałabym raczej marne). W ogóle problem z większością światów fantasy polega na tym, że akurat panuje tam wojna, co trochę obniża standard życia.
Mam nadzieję, że mi wybaczycie, jeśli nikogo nie nominuję - przy tych upałach nie mam siły wymyślać kreatywnych pytań. Ale możecie się przyłączyć, jeśli macie ochotę.:)
Pierwsza nominowała mnie Procella.
1. Czy i jak często korzystasz z biblioteki? Odpowiedź uzasadnij ;)
Och, kiedyś korzystałam bardzo często, teraz prawie wcale. Bardzo lubię biblioteki, ale odkąd się przeprowadziłam, mam strasznie daleko do tej ulubionej, a brak mi motywacji do szukania nowej ulubionej gdzieś bliżej. Poza tym mam setki nieprzeczytanych książek w domu, więc...
2. Kiedy ostatnio czytałeś/aś książkę wydaną przed rokiem 2000 (chodzi mi o datę wydania związaną z konkretnym egzemplarzem, który miałeś/aś w ręce, nie datę pierwszej publikacji danego dzieła)?
Dwa lata temu.;P To był "Nowy wspaniały świat" i był w moim wieku.
3. Jakie były pierwsze w Twoim życiu: ulubiona książka, ulubiona piosenka (czy innego typu utwór muzyczny), ulubiony film (względnie serial/program TV), ulubiony obraz/rzeźba?
Ulubiona książka to zdecydowanie "Dzieci z Bullerbyn", które dostałam w drugiej klasie na zakończenie roku. Mam ten egzemplarz do tej pory i dalej lubię tę książkę (co dziwne, pozostała jedyną przeczytaną przeze mnie książką Astrid Lindgren). Do utworów muzycznych nigdy nie miałam sentymentu. Raz, że w domu muzyki nie słuchano (wyłączając szumiące w tle radio latem), a dwa, że odbieram muzykę przez pryzmat wywoływanych emocji - a te o ile bywają silne, to jednak krótkotrwałe. Film... tu "Ostatni smok" walczy o palmę pierwszeństwa z "Królem Lwem".;) A ulubionego obrazu lub rzeźby nie mam.
4. Gdybyś musiał/a zacząć prowadzić bloga o czymś zupełnie innym niż do tej pory, jego głównym tematem byłoby...
Świnki morskie. Co gorsza, mam zamiar we wrześniu takiego bloga założyć (będzie go czytało jeszcze mniej osób niż mojego handmadowego blogaska, ale moje prosiaki podbiją statystyki;)). Mam nadzieję, że uda mi się na nim pisać częściej niż na tym rękodzielniczym...
5. Czy w Twoim realnym (nieinternetowym) otoczeniu jest dużo osób podzielających Twoje zainteresowania?
Niewiele. Osób tworzących plastycznie nie ma wcale, wielbicieli zwierząt też nie. Garstka znajomych czyta (moja Mama też, ale gusta nam się prawie całkiem rozmijają, więc raczej sobie nie podyskutujemy).
6. Jakie wg Ciebie są największe zalety i najcięższe "grzechy" szeroko pojętej blogosfery kulturalnej/popkulturalnej (lub tego jej wycinka, który interesuje Cię najbardziej)?
Hm, jak kiedyś pisałam notkę o wadach, to mi wyszły zalety... Może czas napisać nową, akurat moda na dyskusje w temacie?... A tak serio, to trudno mi mówić o wadach. Te wymieniane najczęściej - pisanie laurek, notek bez ładu i składu, będących streszczeniami, natarczywe wyżebrywanie książek do recenzji idt. itp. nie dotyczą tej części blogosfery, w której się obracam, więc mnie nie dotykają, więc są mi obojętne. A zaleta jest taka, że mam z kim podyskutować o książce, którą przeczytałam.
7. Jeżeli akurat masz czas wolny, ale nie czytasz, nie oglądasz, nie słuchasz, ani w żaden inny sposób nie obcujesz z kulturą, to co robisz?
Tworzę rękodzieło, rysuję, miziam świnki albo śpię.
8. Masz jakieś ulubione słowo, którego brzmienie cię zachwyca?
Miałam, ale zapomniałam.:(
9. Jaki element krajobrazu (naturalny lub stworzony przez człowieka) najbardziej pobudza Twoją wyobraźnię?
Las. Lubię las, zieloność mnie uspokaja. A las nie jest tak oczywisty jak łąka.
10. Największy kulturalny zachwyt i największe rozczarowanie ostatnich miesięcy.
Hm, obiektywnie największym zachwytem był "Ciemny Eden". Subiektywnie - "Okup krwi". O ile po "Ciemnym Edenie" spodziewałam się, że będzie dobry, to "Okup krwi kompletnie mnie zaskoczył. A rozczarowanie? Chyba "Dym i lustra" - spodziewałam się znacznie lepszych tekstów.
11. Książka/film/muzyka, które zasługują na znacznie większe uznanie, niż dostają. Poleć coś!
Novik^^ Ja zawsze polecam Novik.;) A poza tym generalnie polecam autorów z Genius Creations, bo jak dotąd się na nich nie zawiodłam (poznaję już trzeciego i dobre wrażenie się utrzymuje). No i Wegnera polecam, bo mimo że ma garść wiernych fanów, uważam, że zasługuje na więcej.
Druga nominowała mnie Vyar.
1. Książka, którą poleciłabyś/poleciłbyś osobie, która nie lubi czytać, aby ją/go zachęcić?
Szczerze mówiąc, nie wierzę w ideę jakiejś uniwersalnej ksiązki, która każdego zachęci do czytania. Jeśli miałabym zachęcić znajomego do książek, to starałabym się polecić mu coś, co trafi akurat w jego gusta. A to mogłyby być różne książki...
2. Czy miałaś/miałeś kiedyś wrażenie, że czytaną książkę napisałabyś/łbyś lepiej? Odpowiedź uzasadnij.
Nie, bo ja kompletnie nie umiem pisać.;D Ale często mam to wrażenie względem okładek.
3. Oglądanie ekranizacji książki przed jej przeczytaniem - dobre czy złe?
Kiedyś byłam przekonana, że złe, ale teraz już nie jestem taka pewna. To zależy, jaką kto ma wyobraźnię. Ja na przykład lubię sobie sama bohaterów projektować, więc cudza wizja mi przeszkadza. Ale nie wszyscy mają równie plastyczną wyobraźnię i niektórym filmowe wizerunki pomagają.
4. Czy słuchasz muzyki przy czytaniu? Jeśli tak, to jakiej?
Nie, wolę się skupić na jednym.
5. Głośno ostatnio o kwestii przekazywania poglądów autora w jego książkach; czy zniechęciłoby Cię do książki to, że poglądy jej autora są przeciwstawne do Twoich?
Jeśli ich w tej książce nie widać, to co mnie one obchodzą? Ale jeśli autor bohaterom swoje poglądy wpycha siłą do gardła i każe im wygłaszać na ten temat długie monologi, albo kiedy postacie o przeciwnych poglądach stara się możliwie najbardziej gnoić, to tak, przeszkadza mi. I przeszkadza mi również wtedy, gdy to są poglądy zgodne z moimi.
6. Książka samodzielna czy seria, a może saga? Co wolisz, i dlaczego?
Lubię serie. Mają tę zaletę, że można długo obcować i lepiej poznać przedstawiony świat, co w fantastyce bywa szczególnie atrakcyjne. Ale przeciw samodzielnym powieściom też nic nie mam.
7. Jak wygląda Twoje ulubione miejsce do czytania?
Łóżko. Dowolne.;)
8. Pożyczanie - tak czy nie? Co robisz, jeśli ktoś nie odda Ci pożyczonej książki?
Jestem raczej na tak, choć mam grono zaufanych osób. I robię się w tej kwestii coraz bardziej podobna do smoka - coraz mniej chętnie rozstaję się ze swoimi skarbami. A jeśli ktoś mi nie odda, to już mu nie pożyczam.
9. Postać z książki, której chciałabyś przyłożyć (z jakiegokolwiek powodu)?
Och, jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem, ale kilka takich by się znalazło.;) Kapitan Rankin z cyklu "Temeraire" Naomi Novik na przykład. Albo połowa bohaterów cyklu o dziewczynie w stalowym gorsecie. Albo główna bohaterka "Mechanicznych pająków"... Najwyraźniej agresję budzą we mnie bohaterowie słabych młodzieżówek.
10. Książki "trudne" - zrezygnować, odłożyć na później, przecierpieć do końca?
To zależy od ksiązki. Co gorsza, nigdy nie wiadomo, która strategia sprawdzi się w danym przypadku. Osobiście najczęściej odkładam na później z nadzieją, że kiedyś wrócę.
11. Czy masz książkę, do której zniechęciłaś/łeś się zanim jeszcze ją przeczytałaś/łeś?
Większość książek pisanych przez celebrytów.;) "Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Zmierzch"... Ogólnie ksiązki, na które panuje dziki hype raczej mnie odstraszają.
Trzecia nominowała mnie Gauleiter Sida.
1. Jak odnosisz się do list spod znaku "100 i więcej książek/filmów/czegokolwiek, które znać trzeba/wypada/warto"?
Zwykle odnoszę się tak, że zliczam książki z listy, które już czytałam, a potem o niej zapominam.;) Szczerze mówiąc, nie widzę szczególnej wartości w takich listach.
2. Książka/seria/film/cokolwiek, które uwielbiałeś/nienawidziłeś będąc młodszym, a teraz zupełnie zmieniłeś stosunek do niej/niego/nich?
Szczerze mówiąc, trudno mi coś takiego znaleźć. W młodości oglądałam bardzo mało, a rzeczy, które czytałam, raczej mi się podobały i chyba to się nie zmieni. No, może przypadek Coelha. Będąc młodszą nastolatką zachwycałam się nim. Potem wyrosłam.
3. Jaka jest Twoja relacja z ogólnie pojętym fandomem? Korzystasz z jego zasobów, tworzysz coś, bierzesz udział w dyskusjach? Czy może uważasz tych ludzi za zgraję dziwnych stworzeń, z którymi nie chcesz mieć zupełnie nic wspólnego?
Uwielbiam konwenty, czasem robię fanarty (mam nawet event na tę okoliczność, obecnie bardziej martwy niż żywy), ale widzę się raczej obok fandomu. Nie czuje potrzeby wejścia głębiej w te struktury.
4. Pytania o wylądowanie na bezludnej wyspie są nudne, więc trochę inaczej: rozpoczyna się apokalipsa zombie, jakie trzy przedmioty koniecznie chcesz mieć przy sobie?
Heh, będę kompletnie trywialna. Pierwsza rzecz to obie pary moich okularów - bez nich jestem kompletnie ślepa. Druga rzecz to maczeta.;) A trzecia to Kindl napakowany wszystkimi książkami, jakie zdołam do niego upchnąć, wraz z ładowarką.
5. Najbardziej zmarnowany potencjał w historii literatury/kina/jakiekolwiek innego medium, które akurat przychodzi Ci na myśl? Jakiś pomysł, który miał szansę wygrać wszechświat, ale autor, Twoim zdaniem, nie podołał zadaniu i zaprzepaścił wszystko? Jak Ty byś to rozwiązał?
Kurczę, jak czytałam, to pamiętałam, ale teraz nic mi nie przychodzi do głowy.:( Może poza tymi słabymi młodzieżówkami, gdzie ciekawe często pomysły sprowadza się siłą do prostego romansu.
6. Sytuacja całkiem prawdopodobna: zostajesz obdarzony supermocami, takim standardowym zestawem siła-szybkość-wyglądanie dobrze w lateksie-wytrzymałość. Co z tym faktem robisz?
Zapewne nic, poza może okazjonalnymi akcjami, kiedy widzę jak kogoś okradają i akurat mogę dogonić złodzieja. Superherosi mają chyba jakiś podświadomy system wykrywania katastrof, bo zawsze są na czas. Bez takiego bajeru niewiele da się zrobić z mocą (no, chyba że mindcontrol. Na wykorzystanie tego miałabym pomysł;)).
7. Jaki jest Twój stosunek do reprezentacji różnych ras, religii, orientacji seksualnych w (pop)kulturze? Uważasz, że jest potrzebna, czy wręcz przeciwnie, przeszkadza Ci skupianie się na czymś takim?
Uważam, że fajnie urozmaica. Ogólnie lubię takie różne odwracanie schematów, zabawy konwencją i obyczajowością, często interesujące rzeczy z tego wychodzą. Acz bywa, że autor przedobrzy (takie wrażenie przesytu miałam czytając "Player one", kiedy okazało się, że jeden z bohaterów jest tak naprawdę czarnoskórą bohaterką-lesbijką, w dodatku sierotą outsiderką. Takie osoby zapewne istnieją, ale, no... powieść ma udatnie imitować rzeczywistość, a to wymaga eliminowania pewnych skrajności).
8. Pierwsza obejrzana/przeczytana rzecz, która sprowadziła Cię na drogę nerdostwa? A przynajmniej zapoczątkowała Twoje zainteresowanie tymi wszystkimi dziwnymi rzeczami, którymi się interesujesz?
He, he, he, serialowy "Wiedźmin".;) Wcześniej był Tolkien, ale "Wiedźmin" pokazał mi, ze na Śródziemiu fantasy się nie kończy (jak sugerowała zawartość biblioteki).
9. Masz możliwość spotkać się z czterema dowolnie wybranymi postaciami fikcyjnymi, kogo wybierasz? Dlaczego akurat ich?
- Temeraire. Bo go uwielbiam i jest absolutnie najfantastyczniejszym smokiem, o jakim kiedykolwiek czytałam. Myślę, że świetnie by się nam rozmawiało.
- Chłopaki i dziewczyny z meekhańskiego czaardanu Laskolnyka. Bo to świetni ludzie.
- Jean Tennan z cyklu "Niecni Dżentelmeni". Porozmawialibyśmy sobie o literaturze.
- Harry Dresden. On jest taki biedny i wymemłany przez życie, że człowiek ma ochotę go pogłaskać.
10. Zbierasz jakieś durnostojki związane ze swoimi popkulturowymi zainteresowaniami? Figurynki, zabawki, kubki, takie rzeczy?
Programowo nie, ale okazjonalnie lubię sobie kupić jakiś nerdowski kubek albo poduszkę ze Szczerbatkiem.;) No i mam taką świecką tradycję, że z każdego konwentu przywożę pluszowego pokemona.
11. Możesz zamieszkać w wybranym przez siebie fikcyjnym świecie, jaki byś wybrał? Z innej strony, jak wymyślony świat uważasz za niezwykle ciekawy, ale nie chciałabyś/chciałbyś znaleźć się tam ani na moment? Dlaczego tak?
Chyba Układ Słoneczny z "2312" Robinsona. Zamieszkałabym sobie w jakimś asteroidzie i opiekowała się zrekonstruowanymi raptorami. Albo smilodonami.
Ciekawych, ale nie zdatnych do życia mogę wymienić kilka - choćby właśnie ten z cyklu Novik (zwłaszcza, że szanse posiadania własnego smoka miałabym raczej marne). W ogóle problem z większością światów fantasy polega na tym, że akurat panuje tam wojna, co trochę obniża standard życia.
Mam nadzieję, że mi wybaczycie, jeśli nikogo nie nominuję - przy tych upałach nie mam siły wymyślać kreatywnych pytań. Ale możecie się przyłączyć, jeśli macie ochotę.:)
sobota, 16 maja 2015
100 pytań do blogera: odpowiedzi (po raz kolejny)
Trochę ponad miesiąc temu zachęciłam Was do zadawania mi pytań. Tytułowych stu nie udało się zebrać (najmniejsze zdziwienie świata), tak jak poprzednio zresztą, za to ilość zebranych w obu edycjach pozostaje zbliżona. Znaczy to, że wciąż mam stałą grupę wiernych czytelników.:)
Teraz nadszedł czas na odpowiedzi, dlatego nie będę już przedłużać i przejdę do tego, co jest najbardziej interesujące.
1. Czy odkąd masz czytnik, kupujesz mniej papierowych książek?
Raczej więcej elektronicznych. Dotąd w ogóle nie kupowałam ebooków, teraz zdarza mi się kilka miesięcznie (jeśli na przykład napatoczy się interesujący BookRage). Lista tego, co chcę mieć w papierze pozostała raczej nienaruszona (choć z drugiej strony, krytyczno fantastyczną serię Solarisu z "chcę" papierowego zamieniłam na "chcę" elektryczne; w przypadku książek z opcją popularnonaukowości to chyba praktyczniejsze), za to czasem do recenzji wybieram ebooka zamiast papieru.
2. Jak wyglądałoby twoje niebo, gdybyś mogła sama zarządzić tym, co by się w nim znalazło?
Jest taki bardzo fajny film, "Między piekłem a niebem" się nazywa. W tym filmie każdy po śmierci miał swoje własne, prywatne i skrojone na miarę niebo. Raj jednego z bohaterów miał postać wielkiej biblioteki, do której trafiały wszystkie tytuły. Nieskończone zasoby i nieskończony czas na czytanie to jest to.^^ Oczywiście swoje własne niebo uzupełniłabym o możliwość wchodzenia w rzeczywistości czytanych książek. No i oczywiście o smoki.
3. Kusi cię, żeby obejrzeć Grę o Tron i zobaczyć, jakich zmian dokonali w serialu?
Właściwie ciągle mam to w planach. Tylko raz, że po pierwszym sezonie jakoś mnie nie ciągnie, a dwa, że najpierw chcę nadgonić zaległości z książek, a do tego nie ciągnie mnie jeszcze bardziej. Choć smoki są niezaprzeczalnym powodem, dla którego to zrobię. Kiedyś, w nieokreślonej przyszłości.
4. Twój wymarzony fantastyczny gadżet to...?
Teleporter. Serio, człowiek traci tyle czasu na tłuczenie się punktu A do punktu B, że można by z tego uzbierać drugie życie (albo chociaż te parę godzin snu).
5. Na kolację, z którym ulubionym pisarzem, poszłabyś najchętniej (może być to również twórca zmarły)?
Ale kolację w kontekście romantycznym czy towarzyskim?;) Dobrze, rozważę wariant towarzyski, bo jakoś żaden odpowiednio przystojny autor do wariantu romantycznego nie przychodzi mi do głowy. No więc na towarzyską kolację chętnie wybrałabym się z Pratchettem. Im więcej wspomnień i wywiadów z nim i o nim czytam, tym ciekawszą personą mi się wydaje.
6. Na kolację, z którym bohaterem literackim poszłabyś najchętniej?
Z Temerairem. Fajnie by się z nim gawędziło, a poza tym tak jak ja lubi dobrą herbatę i azjatycką kuchnię.
7. W którym z fantastycznych światów chciałabyś mieszkać?
To jest pytanie o tyle niezręczne, że moje ulubione światy niestety nie mogłyby mi zapewnić odpowiedniego komfortu życia (tak, jestem wygodnicka i nie mam złudzeń, że dobrze bym się czuła w pseudośredniowiecznych realiach). Ale fajną opcją byłaby na przykład Długa Ziemia (tam gdzieś jeszcze muszą być dinozaury czy coś w tym guście) czy Układ Słoneczny anno domini 2312 według Robinsona (te rezerwaty w planetoidach). Względnie XXI wiek w rzeczywistości wykreowanej przez Naomi Novik (pod warunkiem, że gdzieś po drodze z Europy nie zostały dymiące zgliszcza).
8. Gdybyś była smokiem - jak byś wyglądała?
Pewnie byłabym nieduża (maksymalnie waga średnia według Namoi Novik), skrzydlata, zielonooka, smukła i miałabym perłowe łuski. Na głowie rogi ukradzione jakiejś gazeli i ewentualnie sztywną, dość krótką grzywę na karku.
Teraz nadszedł czas na odpowiedzi, dlatego nie będę już przedłużać i przejdę do tego, co jest najbardziej interesujące.
1. Czy odkąd masz czytnik, kupujesz mniej papierowych książek?
Raczej więcej elektronicznych. Dotąd w ogóle nie kupowałam ebooków, teraz zdarza mi się kilka miesięcznie (jeśli na przykład napatoczy się interesujący BookRage). Lista tego, co chcę mieć w papierze pozostała raczej nienaruszona (choć z drugiej strony, krytyczno fantastyczną serię Solarisu z "chcę" papierowego zamieniłam na "chcę" elektryczne; w przypadku książek z opcją popularnonaukowości to chyba praktyczniejsze), za to czasem do recenzji wybieram ebooka zamiast papieru.
2. Jak wyglądałoby twoje niebo, gdybyś mogła sama zarządzić tym, co by się w nim znalazło?
Jest taki bardzo fajny film, "Między piekłem a niebem" się nazywa. W tym filmie każdy po śmierci miał swoje własne, prywatne i skrojone na miarę niebo. Raj jednego z bohaterów miał postać wielkiej biblioteki, do której trafiały wszystkie tytuły. Nieskończone zasoby i nieskończony czas na czytanie to jest to.^^ Oczywiście swoje własne niebo uzupełniłabym o możliwość wchodzenia w rzeczywistości czytanych książek. No i oczywiście o smoki.
3. Kusi cię, żeby obejrzeć Grę o Tron i zobaczyć, jakich zmian dokonali w serialu?
Właściwie ciągle mam to w planach. Tylko raz, że po pierwszym sezonie jakoś mnie nie ciągnie, a dwa, że najpierw chcę nadgonić zaległości z książek, a do tego nie ciągnie mnie jeszcze bardziej. Choć smoki są niezaprzeczalnym powodem, dla którego to zrobię. Kiedyś, w nieokreślonej przyszłości.
4. Twój wymarzony fantastyczny gadżet to...?
Teleporter. Serio, człowiek traci tyle czasu na tłuczenie się punktu A do punktu B, że można by z tego uzbierać drugie życie (albo chociaż te parę godzin snu).
5. Na kolację, z którym ulubionym pisarzem, poszłabyś najchętniej (może być to również twórca zmarły)?
Ale kolację w kontekście romantycznym czy towarzyskim?;) Dobrze, rozważę wariant towarzyski, bo jakoś żaden odpowiednio przystojny autor do wariantu romantycznego nie przychodzi mi do głowy. No więc na towarzyską kolację chętnie wybrałabym się z Pratchettem. Im więcej wspomnień i wywiadów z nim i o nim czytam, tym ciekawszą personą mi się wydaje.
6. Na kolację, z którym bohaterem literackim poszłabyś najchętniej?
Z Temerairem. Fajnie by się z nim gawędziło, a poza tym tak jak ja lubi dobrą herbatę i azjatycką kuchnię.
7. W którym z fantastycznych światów chciałabyś mieszkać?
To jest pytanie o tyle niezręczne, że moje ulubione światy niestety nie mogłyby mi zapewnić odpowiedniego komfortu życia (tak, jestem wygodnicka i nie mam złudzeń, że dobrze bym się czuła w pseudośredniowiecznych realiach). Ale fajną opcją byłaby na przykład Długa Ziemia (tam gdzieś jeszcze muszą być dinozaury czy coś w tym guście) czy Układ Słoneczny anno domini 2312 według Robinsona (te rezerwaty w planetoidach). Względnie XXI wiek w rzeczywistości wykreowanej przez Naomi Novik (pod warunkiem, że gdzieś po drodze z Europy nie zostały dymiące zgliszcza).
8. Gdybyś była smokiem - jak byś wyglądała?
Pewnie byłabym nieduża (maksymalnie waga średnia według Namoi Novik), skrzydlata, zielonooka, smukła i miałabym perłowe łuski. Na głowie rogi ukradzione jakiejś gazeli i ewentualnie sztywną, dość krótką grzywę na karku.
9. Czy odczuwasz czasem pokusę, żeby sięgnąć na przykład po "Grę o Ferrin" albo inne koszmarki?
Mój masochizm daje o sobie znać regularnie (choć nie wiem, czy aż tak silnie, żebym się katowała "Grą o Ferrin"), ale ostatnio mam za mało czasu,żeby pozwalać mu dochodzić do głosu. Choć pewnie nadejdzie taki dzień, kiedy pęknę.
10. Robisz czasami te głupie testy, które często pojawiają się na fejsbuniu?
Oczywiście. Ostatnio robiłam jakiś na słowiańskiego potwora, ale wynik mnie zniesmaczył, bo wyszło mi, ze jestem utopcem.
11. Co najbardziej lubisz w książkowej blogosferze?
Chyba możliwość podyskutowania z ludźmi. W realu nie za bardzo mam z kim pogadać o książkach.
12. Twoja supermoc to...?
Umiejętność zaśnięcia w każdych warunkach i przespania dowolnej ilości czasu.
13. A twoja słabość to....?
Zbyt wolne czytanie. Niedługo moje nieprzeczytane książki osiągną masę krytyczną i wyewoluują w villaina, który będzie mnie prześladował.
14. Jaka jest twoja 3 ulubionych bohaterów?
Ale tylko trzech? No jakże to tak, jakże wybrać tylko trzech? Przecież przy takim ograniczeniu odpowiedź i tak będzienieprawdziwa, bo ja tak samo najbardziej lubię znacznie więcej, niż trzech bohaterów. Ale jeśli już mam jakichś podać, to z pewnością będzie to Temeraire z cyklu Naomi Noivik, Jean Tannen z cyklu Scotta Lyncha i, hm, chyba Harry Dresden. Zresztą, o ulubionych bohaterach kiedyś i dziś mam nawet notkę.
15. Gdybyś była zwierzęciem, to jakim?
Chyba kotem. Jestem odrobinę egoistyczną introwertyczką, mogę spać dowolnie długo i dobrze mi we własnym towarzystwie. Kot to chyba dobry wybór.
16. A fantastycznym stworem - jakim?
Chciałoby się powiedzieć, że smokiem, ale mam dość samokrytycyzmu, żeby nie powiedzieć. Pewnie byłabym jakimś puchatym, uroczym i nieszkodliwym niewiadomoczym. Kucyponkiem na przykład.
17. Jaką książkę poleciłabyś każdej osobie na świecie jako absolutny must read?
Chyba żadną. Wychodzę z założenia, że nie istnieje książka o tak uniwersalnych wartościach, żeby wniosła coś przełomowego w życie absolutnie każdego człowieka. A przynajmniej jeszcze na taką nie trafiłam.
18. Czy są takie literackie smoki, których nie cierpisz?
Szczerze mówiąc, trudno mi powiedzieć. Chyba ogólnie za bardzo lubię smoki i jeszcze nie trafiłam w literaturze na takiego, który by mnie totalnie do siebie zniechęcił (nawet jak się okazuje być zwykłym zwierzęciem i niekoniecznie smokiem sensu stricte, to zazwyczaj autor ma na niego tak ciekawy pomysł, że wybaczam). Zdecydowanie najchłodniejszymi uczuciami darzę smoki z serii Dragonlance - też nie wszystkie, bo zdarzają się i ciekawe. Ale w tej serii (opartej zresztą na grze RPG) występuje tak wiele udziwnień i rzeczy niestworzonych i nieuzasadnionych wyskakujących prosto z czapy, że czuję się silnie zniechęcona (i nawet fakt, że zagęszczenie smoków na metr kwadratowy strony jest w tych książkach imponująco wysokie nie jest w stanie mnie przekonać).
19. I czy są takie fabuły, gdzie uważasz smoki za taki element do zastąpienia, na przykład przez innego towarzysza?
Jest wiele takich fabuł. Paradoksalnie, smoka bardzo trudno jest dobrze osadzić w akcji i często wygląda na dosztukowanego tylko dlatego, że smoki są fajne (podejrzewam, że głównym problemem jest to, że dobrzy pisarze starają się unikać smoków jako mocno oklepanych, chyba że mają nań naprawdę dobry pomysł. Początkujący lub piszący słabe, sztampowe fantasy pisarze ładują je wszędzie bez głębszej refleksji, bo fantasy bez smoka to przecież nie fantasy - teraz pewnie dochodzą do tego rojenia o pięknie zanimowanym gadzie, którym będzie mogła pochwalić się ekranizacja). Taki "Eragon" na przykład kompletnie mnie nie przekonał. Autor dopiero w trzeciej części cyklu wpadł na pomysł, jak te smoki osadzić w fabule, żeby nie wyglądały na li tylko doklejone. Była też taka seria "Strażnicy Płomienia" Rosenberga, w której pojawiał się smok, ale właściwie mógłby równie dobrze być gryfem albo jednorożcem (pełnił funkcję kolorytu lokalnego i w zasadzie służył głównie do tego, żeby bohaterowie mogli w pewnym momencie pokazać, jacy szlachetni i antysystemowi są).
20. I jak sądzisz, która klasyczna polska powieść by zyskała, gdyby były w niej smoki?
Każda?;) Ale tak na poważnie, to nie wydaje mi się, żeby któraś powieść mogła zyskać, gdyby ordynarnie dokleić do niej smoki. Za to chętnie przeczytałabym dzieła na bazie klasyki przefiltrowanej przez konwencję fantasy (czytałam gdzieś nawet tekst ubolewający nad tym, że zachodni autorzy popkultury potrafią korzystać z dorobku klasycznych mistrzów, a ich polscy koledzy ani trochę). Przecież taka na przykład Trylogia Sienkiewicza aż się prosi, żeby świat przedstawiony nieco ubarwić fantastyką. Albo "Krzyżacy" - wyobraźmy sobie taką Jagienkę zapraszającą Zbyszka na przejażdżkę na smokach (i drwiącą ze zbyszkowego lęku wysokości, sasasasa). Taka wersja byłaby o wiele ciekawsza.;)
21. Jaka książka (lub seria) fantasy ma według ciebie najciekawiej skonstruowane postacie?
Sporo jest takich. Ale tak od pierwszego kopa przychodzą mi do głowy "Niecni Dżentelmeni" Lyncha - nie mogę się do niczego przyczepić. Świat Dysku Pratchetta też sobie radzi na tym polu, ale mam wrażenie, że jego postacie są w dużym stopniu archetypiczne (zwłaszcza w późniejszych tomach), więc nie wiem, czy się kwalifikują.
22. Książka (seria) fantasy z najciekawiej zaprojektowanym światem?
No jednej Ci nie wymienię, bo nie będę w stanie. Oczywiście podałabym "Temeraire'a" Novik, ale równie ciekawy świat można znaleźć też w "Cieniach Pojętnych" Tchaikovsky'iego (pomijam oczywiście klasykę, bo na przykład drobiazgowo skonstruowana Arda czy nieco symboliczne Ziemiomorze to jakby oczywistość. Ale szczerze mówiąc, nie są szczególnie bliskie mojemu sercu). Z polskich rzeczy, świat Meekhanu Wegnera też daje radę, ale jest jeszcze ciągle "w budowie".
23. Najgorsza ekranizacja książki?
"Wiedźmin"? (Zastanawiałam się jeszcze nad "Złotym Kompasem", ale on przynajmniej ładnie wyglądał). Choć nie, czekaj, jest jeszcze coś gorszego - "Smoki jesiennego zmierzchu", animowana ekranizacja książki pod tym samym tytułem z serii Dragonlance. Scenariusz był w miarę wierny pierwowzorowi (również słabemu, skądinąd), ale tak paskudnego połączenia brzydkiej animacji klasycznej z żałosnym CGI nigdy nie widziałam i mam nadzieję nigdy już nie zobaczyć.
24. Czy zdarza ci się dopasowywać potencjalnych aktorów do postaci z książek, które czytasz?
Raczej nie - za mało aktorów kojarzę. Często bywa odwrotnie - jak gruchnie wieść, że będą coś tam ekranizować, to przeglądam listę potencjalnych odtwórców ról w poszukiwaniu tego, który najbardziej odpowiada moim wyobrażeniom.;)
Dziękuję Wam za udział w zabawie (a szczególnie Serenity:)).
Mój masochizm daje o sobie znać regularnie (choć nie wiem, czy aż tak silnie, żebym się katowała "Grą o Ferrin"), ale ostatnio mam za mało czasu,żeby pozwalać mu dochodzić do głosu. Choć pewnie nadejdzie taki dzień, kiedy pęknę.
10. Robisz czasami te głupie testy, które często pojawiają się na fejsbuniu?
Oczywiście. Ostatnio robiłam jakiś na słowiańskiego potwora, ale wynik mnie zniesmaczył, bo wyszło mi, ze jestem utopcem.
11. Co najbardziej lubisz w książkowej blogosferze?
Chyba możliwość podyskutowania z ludźmi. W realu nie za bardzo mam z kim pogadać o książkach.
12. Twoja supermoc to...?
Umiejętność zaśnięcia w każdych warunkach i przespania dowolnej ilości czasu.
13. A twoja słabość to....?
Zbyt wolne czytanie. Niedługo moje nieprzeczytane książki osiągną masę krytyczną i wyewoluują w villaina, który będzie mnie prześladował.
14. Jaka jest twoja 3 ulubionych bohaterów?
Ale tylko trzech? No jakże to tak, jakże wybrać tylko trzech? Przecież przy takim ograniczeniu odpowiedź i tak będzienieprawdziwa, bo ja tak samo najbardziej lubię znacznie więcej, niż trzech bohaterów. Ale jeśli już mam jakichś podać, to z pewnością będzie to Temeraire z cyklu Naomi Noivik, Jean Tannen z cyklu Scotta Lyncha i, hm, chyba Harry Dresden. Zresztą, o ulubionych bohaterach kiedyś i dziś mam nawet notkę.
15. Gdybyś była zwierzęciem, to jakim?
Chyba kotem. Jestem odrobinę egoistyczną introwertyczką, mogę spać dowolnie długo i dobrze mi we własnym towarzystwie. Kot to chyba dobry wybór.
16. A fantastycznym stworem - jakim?
Chciałoby się powiedzieć, że smokiem, ale mam dość samokrytycyzmu, żeby nie powiedzieć. Pewnie byłabym jakimś puchatym, uroczym i nieszkodliwym niewiadomoczym. Kucyponkiem na przykład.
17. Jaką książkę poleciłabyś każdej osobie na świecie jako absolutny must read?
Chyba żadną. Wychodzę z założenia, że nie istnieje książka o tak uniwersalnych wartościach, żeby wniosła coś przełomowego w życie absolutnie każdego człowieka. A przynajmniej jeszcze na taką nie trafiłam.
18. Czy są takie literackie smoki, których nie cierpisz?
Szczerze mówiąc, trudno mi powiedzieć. Chyba ogólnie za bardzo lubię smoki i jeszcze nie trafiłam w literaturze na takiego, który by mnie totalnie do siebie zniechęcił (nawet jak się okazuje być zwykłym zwierzęciem i niekoniecznie smokiem sensu stricte, to zazwyczaj autor ma na niego tak ciekawy pomysł, że wybaczam). Zdecydowanie najchłodniejszymi uczuciami darzę smoki z serii Dragonlance - też nie wszystkie, bo zdarzają się i ciekawe. Ale w tej serii (opartej zresztą na grze RPG) występuje tak wiele udziwnień i rzeczy niestworzonych i nieuzasadnionych wyskakujących prosto z czapy, że czuję się silnie zniechęcona (i nawet fakt, że zagęszczenie smoków na metr kwadratowy strony jest w tych książkach imponująco wysokie nie jest w stanie mnie przekonać).
19. I czy są takie fabuły, gdzie uważasz smoki za taki element do zastąpienia, na przykład przez innego towarzysza?
Jest wiele takich fabuł. Paradoksalnie, smoka bardzo trudno jest dobrze osadzić w akcji i często wygląda na dosztukowanego tylko dlatego, że smoki są fajne (podejrzewam, że głównym problemem jest to, że dobrzy pisarze starają się unikać smoków jako mocno oklepanych, chyba że mają nań naprawdę dobry pomysł. Początkujący lub piszący słabe, sztampowe fantasy pisarze ładują je wszędzie bez głębszej refleksji, bo fantasy bez smoka to przecież nie fantasy - teraz pewnie dochodzą do tego rojenia o pięknie zanimowanym gadzie, którym będzie mogła pochwalić się ekranizacja). Taki "Eragon" na przykład kompletnie mnie nie przekonał. Autor dopiero w trzeciej części cyklu wpadł na pomysł, jak te smoki osadzić w fabule, żeby nie wyglądały na li tylko doklejone. Była też taka seria "Strażnicy Płomienia" Rosenberga, w której pojawiał się smok, ale właściwie mógłby równie dobrze być gryfem albo jednorożcem (pełnił funkcję kolorytu lokalnego i w zasadzie służył głównie do tego, żeby bohaterowie mogli w pewnym momencie pokazać, jacy szlachetni i antysystemowi są).
20. I jak sądzisz, która klasyczna polska powieść by zyskała, gdyby były w niej smoki?
Każda?;) Ale tak na poważnie, to nie wydaje mi się, żeby któraś powieść mogła zyskać, gdyby ordynarnie dokleić do niej smoki. Za to chętnie przeczytałabym dzieła na bazie klasyki przefiltrowanej przez konwencję fantasy (czytałam gdzieś nawet tekst ubolewający nad tym, że zachodni autorzy popkultury potrafią korzystać z dorobku klasycznych mistrzów, a ich polscy koledzy ani trochę). Przecież taka na przykład Trylogia Sienkiewicza aż się prosi, żeby świat przedstawiony nieco ubarwić fantastyką. Albo "Krzyżacy" - wyobraźmy sobie taką Jagienkę zapraszającą Zbyszka na przejażdżkę na smokach (i drwiącą ze zbyszkowego lęku wysokości, sasasasa). Taka wersja byłaby o wiele ciekawsza.;)
21. Jaka książka (lub seria) fantasy ma według ciebie najciekawiej skonstruowane postacie?
Sporo jest takich. Ale tak od pierwszego kopa przychodzą mi do głowy "Niecni Dżentelmeni" Lyncha - nie mogę się do niczego przyczepić. Świat Dysku Pratchetta też sobie radzi na tym polu, ale mam wrażenie, że jego postacie są w dużym stopniu archetypiczne (zwłaszcza w późniejszych tomach), więc nie wiem, czy się kwalifikują.
22. Książka (seria) fantasy z najciekawiej zaprojektowanym światem?
No jednej Ci nie wymienię, bo nie będę w stanie. Oczywiście podałabym "Temeraire'a" Novik, ale równie ciekawy świat można znaleźć też w "Cieniach Pojętnych" Tchaikovsky'iego (pomijam oczywiście klasykę, bo na przykład drobiazgowo skonstruowana Arda czy nieco symboliczne Ziemiomorze to jakby oczywistość. Ale szczerze mówiąc, nie są szczególnie bliskie mojemu sercu). Z polskich rzeczy, świat Meekhanu Wegnera też daje radę, ale jest jeszcze ciągle "w budowie".
23. Najgorsza ekranizacja książki?
"Wiedźmin"? (Zastanawiałam się jeszcze nad "Złotym Kompasem", ale on przynajmniej ładnie wyglądał). Choć nie, czekaj, jest jeszcze coś gorszego - "Smoki jesiennego zmierzchu", animowana ekranizacja książki pod tym samym tytułem z serii Dragonlance. Scenariusz był w miarę wierny pierwowzorowi (również słabemu, skądinąd), ale tak paskudnego połączenia brzydkiej animacji klasycznej z żałosnym CGI nigdy nie widziałam i mam nadzieję nigdy już nie zobaczyć.
24. Czy zdarza ci się dopasowywać potencjalnych aktorów do postaci z książek, które czytasz?
Raczej nie - za mało aktorów kojarzę. Często bywa odwrotnie - jak gruchnie wieść, że będą coś tam ekranizować, to przeglądam listę potencjalnych odtwórców ról w poszukiwaniu tego, który najbardziej odpowiada moim wyobrażeniom.;)
Dziękuję Wam za udział w zabawie (a szczególnie Serenity:)).
sobota, 11 kwietnia 2015
100 pytań do blogera (po raz kolejny)
Jakieś półtora roku temu w blogosferze była modna zabawa w sto pytań do - też wzięłam w niej udział. Potem modny stał się Ask i nie trzeba już było specjalnych notek, żeby czytelnicy mogli zadać szczere pytania, a blogerzy podbudować swoje ego. Oczywiście też miałam Aska. No właśnie, miałam, bo kilka dni temu postanowiłam go zamknąć. Zwierzem popkulturalnym nie jestem, więc na profilu nic się nie działo, a ja nie lubię mnożyć bytów i rozsiewać nieużywanych kont po internetach.
Dlatego ogłaszam wszem i wobec, że macie oto ostatnią okazję zadać Moreni pytanie!:) (a przynajmniej jedyną i niepowtarzalną okazję zadania pytania w specjalnie do tego przeznaczonym miejscu)
Zabawa, tak jak poprzednio, potrwa miesiąc albo do uzyskania magicznej liczby 100 pytań (nie, żebym spodziewała się ją osiągnąć), na które zdecyduję się odpowiedzieć (pominę pytania wulgarne lub takie, które uznam za zbyt osobiste, ale nie spodziewam się ich otrzymać;)). Wtedy pojawi się notka z odpowiedziami. Oczywiście pytania mogą dotyczyć dowolnej tematyki i można ich zadawać dowolną ilość.
Gdzie można zadawać pytania? Ano tutaj, w komentarzach pod notką. Albo na fanpejdżu bloga na Fejsie - przypnę go później do strony.
Pozostaje więc życzyć miłej zabawy.:)
sobota, 29 listopada 2014
Libster Blog Award:)
Różne łańcuszki chodzą sobie ostatnio po blogosferze (blogosfera to zresztą takie dziwne miejsce, gdzie w każdej chwili aktywny jest jakiś łańcuszek. Niektóre nawet zmartwychwstają po latach) i choć zwykle za nimi nie przepadam, to trochę smutno mi było, że mnie tak wszystkie bez wyjątku omijają. Ale oto siostry sobie o mnie przypomniały i oto odpowiadam na ich pytania. No to lecimy.:)
![]() |
| Ilustracja od czapy na bogato: smok i kot na jednym gifie:) |
1. Gdybyś wybrał(a) się na bal kostiumowy, w jakiej epoce historycznej szukał(a)byś inspiracji?
Zważywszy na to, że fantastyka dostarcza inspiracji znacznie ciekawszych, chyba w żadnej.;) Ale jeśli miałabym wybierać, to waham się między epoką wiktoriańską a elżbietańską.
2. Masz słabość do......
2. Masz słabość do......
...książek, kotów, smoków i czekolady.
3. Gdybyś był(a) potworem, jaki to byłby potwór?
Zaskoczę was teraz - smokiem;) (oczywiście, jeśli przyjąć założenie, że smoki są potworami)
4. Twój ulubiony czarny charakter?
To jest trudne pytanie, o w większości moich ulubionych serii brak wyrazistego czarnego charakteru, lub jest nim jakaś zbiorowość. Marvelowski Loki nigdy mnie nie kręcił, Doktora Who oglądam rzadko z tendencją do wcale, a pozostałych kandydatów trudno nazwać czarnymi charakterami, bo albo to dobrzy ludzie, których autor ustawił po niewłaściwej stronie barykady, albo bardziej antybohaterowie. Alejęli miałabym wybierać byłby to chyba Brandin z "Tigany" Kaya. Właśnie taki dobry człowiek ustawiony po niewłaściwej stronie barykady.
5. Czekolada czy papryczka chilli?
Czekolada. Choć kiedyś widziałam czekoladę z dodatkiem chili i d tej pory kusi mnie, żeby spróbować.:)
6. Herbatka u królowej angielskiej czy lunch z prezydentem USA?
6. Herbatka u królowej angielskiej czy lunch z prezydentem USA?
Oczywiście, że królowa. Prezydentów jak mrówków, a królowych tylko garstka na świecie.
7. Jakbyś nazwał(a) odkrytą przez siebie gwiazdę?
7. Jakbyś nazwał(a) odkrytą przez siebie gwiazdę?
Zergling. Co prawda to imię dla mopsa, którego z pewnością kiedyś będę miała, ale z braku mopsa i dla gwiazdy się nada.
8. Gdybyś miał(a) jedną godzinę w ciągu doby więcej, na co byś ją poświęcił(a)?
Najprawdopodobniej na spanie. Jest tyle rzeczy do zrobienia, ze lepszy wypoczynek zdecydowanie by się przydał.
9. Otaczają cię zombie, nie masz żadnej broni, co robisz?
9. Otaczają cię zombie, nie masz żadnej broni, co robisz?
Staram się wtopić w otoczenie. Może nie zauważą, że nie jestem jedną z nich. W międzyczasie staram się dyskretnie oddalić od tłumu umarlaków.
10. Gdybyś musiał(a) wybierać, zrezygnował(a)byś ze wzroku czy słuchu?
10. Gdybyś musiał(a) wybierać, zrezygnował(a)byś ze wzroku czy słuchu?
Ze słuchu. Bez muzyki jakoś bym przeżyła, bez czytania i rysowania byłoby ciężko.
11. Blogujesz, bo ......................
11. Blogujesz, bo ......................
Obrałam to sobie jako drogę przejęcia władzy nad światem. Co prawda trochę to potrwa, ale zawsze byłam cierpliwa.
I na tym miałam zakończyć wpis, ale naszła mnie wena i stwierdziłam, że nie mogę zmarnować tych kilku pytań, które pod jej wpływem wymyśliłam. A więc najpierw lista pytań, a potem lista ofiar.
1. Mówi się, że jeśli Bóg chce nas ukarać, to spełnia nasze marzenia. Jakim spełnionym marzeniem mógłby ukarać ciebie?
2. W twojej łazience zalągł się Cthulhu. Co robisz?
3. Gdyby Vader i Yoda wzięli udział w debacie wyborczej (każdy reprezentowałby swoją stronę Mocy) jak mogłaby ona przebiegać?
4. Którym z Power Rengers chciałbyś być i dlaczego?
5. Znajdujesz w ogródku szczenię wilkora. Co robisz?
6. Będąc na spacerze mijasz łąkę, na której pasie się wielki, biały koń. Zwierzak przyjaźnie do ciebie podchodzi, więc zaczynasz go głaskać po chrapach. Nagle z tyłu słyszysz wypowiedziane najmroczniejszym tonem (i niewątpliwie wielkimi literami) "ZOSTAW PIMPUSIA W SPOKOJU". Co robisz?
7. Masz możliwość umówienia się na kawę z dowolnie wybranym X-manem. Z kim pójdziesz?
8. Co jest najźlejszym złem, jakiego może dopuścić się pisarz?
9. Co uważasz za tak brzydkie, że aż urocze?
10. Jaki serial polecisz osobie, która nie ogląda seriali?
11. Największe popkulturowe rozczarowanie tego roku to...?
A teraz lista ofiar,,, znaczy ten, nominowanych, co prawda nie jedenastu, ale zawsze.:) Oczywiście obowiązku odpowiadania nie ma, ale fajnie by było poczytac Wasze odpowiedzi.:) A więc nominuję:
Serenity i Turela
Misiaela
Arię
Załogę Tramwaju nr 4
Agnieszkę Hoffman
Michała Małysę
5. Znajdujesz w ogródku szczenię wilkora. Co robisz?
6. Będąc na spacerze mijasz łąkę, na której pasie się wielki, biały koń. Zwierzak przyjaźnie do ciebie podchodzi, więc zaczynasz go głaskać po chrapach. Nagle z tyłu słyszysz wypowiedziane najmroczniejszym tonem (i niewątpliwie wielkimi literami) "ZOSTAW PIMPUSIA W SPOKOJU". Co robisz?
7. Masz możliwość umówienia się na kawę z dowolnie wybranym X-manem. Z kim pójdziesz?
8. Co jest najźlejszym złem, jakiego może dopuścić się pisarz?
9. Co uważasz za tak brzydkie, że aż urocze?
10. Jaki serial polecisz osobie, która nie ogląda seriali?
11. Największe popkulturowe rozczarowanie tego roku to...?
A teraz lista ofiar,,, znaczy ten, nominowanych, co prawda nie jedenastu, ale zawsze.:) Oczywiście obowiązku odpowiadania nie ma, ale fajnie by było poczytac Wasze odpowiedzi.:) A więc nominuję:
Serenity i Turela
Misiaela
Arię
Załogę Tramwaju nr 4
Agnieszkę Hoffman
Michała Małysę
środa, 7 maja 2014
11 odpowiedzi na niestandarowe pytania
Dawno nie było tu żadnych łańcuszków ani tym podobnych atrakcji, aż zaczęłam się martwić, że trzeba będzie już tylko merytoryczne wpisy robić i nic z płochości na blogu nie zostanie. Na szczęście Wiktoria przyszła z odsieczą i zaprosiła mnie do zabawy, w której 11 osób odpowiada na 11 pytań. Nie przedłużając, zaczynajmy.:)
![]() |
| Wpis postanowiłam zilustrować sporą ilością śmiesznych kotów (co z tego, że na jednym obrazku).:) |
Szczerze mówiąc, żadnego. Należałam do dzieci, które ani bajek się nie boją, ani na bajkach się nie wzruszają (śmierć Mufasy opłakałam dopiero w późnym nastolęctwie, bo jakoś tak wtedy zaczęły mnie wzruszać filmy, serio serio). Przejawiałam tylko wiecznie niezaspokojoną ciekawość z serii "I co, i co dalej?".
2. Gdybyś umiała/umiał malować, jaki obraz stworzyłabyś/byś jako pierwszy?
Pewnie jakiś epicki mural ze smokiem, najlepiej w mojej pracowni, którą kiedyś, jak już będę bogata i sławna, z pewnością będę mieć.;)
3. Jajko czy kura?
Kura. Najlepiej zmodyfikowana genetycznie. Najlepiej w dinozaura. A jeszcze lepiej w smoka.
4. Podchodzi do ciebie dziecko i mówi „na ziemię, strzelają!”, co zrobisz?
Jak jest sucho, to "padnij", a jak chlapa, to szukam jakiejś pionowej osłony.;)
5. Czego nigdy przenigdy w życiu nie zjesz?
Chyba nie ma takiej rzeczy. Znaczy, deklarować sobie mogę, ale pewnie bez wnikania w skład i jeśli byłoby dobrze przyrządzone, to dałabym radę wszystkiemu. Choć nie, jest taka rzecz - puszka masy krówkowej. Mdli mnie z przesłodzenia już przy trzeciej łyżeczce.
6. Pomarańcze czy cytryny?
Mandarynki.;)
7. Czy istnieje książka, przy czytaniu której, miałeś/aś wrażenie, że została napisana specjalnie dla ciebie?
Raczej nie, metafizyka czytania jest mi obca. Ja prosty pochłaniacz opowieści jestem.;)
8. Prowadzisz pamiętnik?
Nie, choć co jakiś czas z uporem godnym lepszej sprawy podejmuję próby. Zawsze nieudane.
9. Dlaczego nie piszesz zwykłych listów na papierze?
Trudno mi się zebrać do skrobnięcia w przyzwoitym czasie odpowiedzi na maila, co dopiero, jakbym miała jeszcze to wszystko pisać ręcznie, uważać na błędy i wysyłać! Choć samą czynność ręcznego pisania bardzo lubię.
10. Twój ulubiony drugoplanowy bohater?
O, to cała notka o tym by się zebrała! W sumie niezły pomysł, napiszę ją kiedyś.;) Na teraz to chyba będą smoczy przyjaciele Temeraire'a z powieści Novik.
11. Zamknij oczy, wyobraź sobie las, w lesie jest domek, w domku skrzynia. Co jest w skrzyni? (pierwsze skojarzenie!)
Książki!:D Ale smoczym jajem też bym nie pogardziła.;)
Teraz moje 11 pytań.:)
1. Wchodzisz do księgarni i widzisz na półce ostatni egzemplarz książki, której pożądasz. Już podążasz z nim do kasy, kiedy w drzwiach stają wiedźmin Geralt, Lara Croft, Daenerys, Voldemort i Darth Vader. Wiesz, że wszyscy przyszli po książkę, którą właśnie trzymasz. Masz sekundy na podjęcie decyzji. Co robisz? (pytanie ukradłam Obywatelowi Śliwce z innego łańcuszka. Było tak urocze, że nie mogłam się oprzeć. Mam nadzieję, że się nie pogniewa^^')
2. Możesz posiąść jedną kompletnie bezużyteczną supermoc. Co by to było?
3. Którego z książkowych zwierzaków chciał/abyś mieć i dlaczego?
4. Możesz zyskać jedną całkiem nową umiejętność, ale w zamian musisz poświęcić którąś ze starych. Jaką umiejętność byś wymienił/a i na co?
5. Podczas wycieczki w górach gubisz się w jaskini. Widzisz w korytarzu jakiś odległy blask i idziesz w jego stronę. Okazuje się, że to nieprzebrane skarby... Kiedy dotykasz złotych monet, spostrzegasz, że z irytacją przygląda Ci się właściciel skarbów - Smaug. Co robisz?
6. Wolał/abyś być elfem, krasnoludem, hobbitem czy orkiem?
7. Możesz przenieść się do dowolnie wybranego fikcyjnego świata książki, filmu, czy gry. To będzie podróż w jedną stronę. Który świat wybierzesz i dlaczego?
8. Jaką postać uważasz za słodką do obrzydliwości?
9. Jaka książka, która nigdy nie doczekała się kontynuacji powinna ją mieć?
10. A jaka ją ma i zdecydowanie nie powinna?
11. Którą z nienakręconych ekranizacji książek chciał/abyś zobaczyć?
A teraz nominowani (co prawda nie jedenastu, tylko dziewięciu, noale). Przymusu brania udziału w łańcuszku nie ma, więc jak ktoś odmówi, to się nie obrażę przecież.:) Ale miło by było zobaczyć odpowiedzi autorów następujących blogów:
http://winkyyy.blogspot.com/
http://kamilczytaksiazki.blogspot.com/
http://krimifantamania.blogspot.com/
http://bardzosubiektywnie.blogspot.com/
http://ksiazkimojejsiostry.blox.pl/html
http://www.kronikinomady.pl/
http://oceansoul.waw.pl/
http://www.tramwajnr4.pl/
http://bookhunters2.blogspot.com/
Jeśli kogoś nie ma na liście, a chciałby poodpowiadać na pytania, to też może - w komentarzach albo u siebie.:) Miłej zabawy!:)
piątek, 4 października 2013
Moreni odpowiada czyli 100 pytań do blogera
Jak zapewne pamiętacie (albo i nie) miesiąc temu rozpoczęłam zabawę blogową - Wy zadawaliście pytania, a ja miałam na nie odpowiedzieć. Tytułowych stu pytań nie udało się co prawda zebrać, ale nawet jedną trzecią tego (czyli tyle pytań, ile akurat zadaliście) uważam za ogromny sukces. Nie przedłużając więc, biorę się za odpowiadanie.
1. Twój ulubiony napój w trakcie lektury?
Herbata, najlepiej biała jaśminowa, ale nie jestem wybredna (tylko proszę, nie zielona).
2. Czy używasz zakładek co o nich myślisz?
Używam i nie mogłabym bez nich żyć. Mam sporą kolekcję przeróżnych (może kiedyś się nią pochwalę), ale najbardziej lubię te magnetyczne, bo trudniej je zgubić.
3. Z jakim, nieżyjącym już, pisarzem spotkałabyś się najchętniej?
To jest dość trudne pytanie, bo większość moich ulubionych pisarzy jednak jeszcze żyje.;) Ale jeśli już mam wybrać kogoś martwego, to byłby to profesor Tolkien. Wydawał się być rozsądnym, miłym i niezwykle inteligentnym człowiekiem, a jego Śródziemie kryje tyle niewiadomych, że na pewno byłoby o co pytać.
4. Czy masz jakiś ulubiony zespół/wokalistę/wokalistkę?
Szczerze mówiąc, nie. Przywiązuję się raczej do konkretnych utworów lub całych gatunków, tak pośrednie rozwiązanie jak wokalista czy zespół to nie dla mnie.;)
5. Jaka była pierwsza książka, którą wspominasz?
Pierwsza książka, którą wspominam to była mała, dziecięca książeczka z tekturowymi kartkami. Opowiadała historię o piesku, któremu śniło się, że rybki ukradły mu kość.;) Niektóre ilustracje pamiętam do dziś ze szczegółami.
6. Jak i kiedy zdałaś sobie sprawę, że Twoje zdolności plastyczne są wyjątkowe i zdecydowanie wyrastają ponad przeciętność?
Właściwie nigdy się nad tym nie zastanawiałam - jestem perfekcjonistką i jeśli moja praca nie zadowala mnie, automatycznie uznaję, że jest poniżej przeciętnej. Chyba fakt, że inni nie potrafią rysować tak jak ja dotarł do mnie gdzieś na początku gimnazjum. Zbiegło się to z początkiem "świadomego" rysowania, bo właśnie wtedy zaczęłam z rozmysłem pracować nad warsztatem.
7. Do jakiego zwierzęcia jesteś duchowo najbardziej podobna?
Do kota.:)
8. Szpilki czy trampki?
Trampki oczywiście. A najlepiej glany.;)
9. Co w sobie najbardziej lubisz?
Chyba umiejętność rysowania (wiecznie niewystarczającą oczywiście).
10. Lubisz czekoladę?
Oczywiście. Jak można nie lubić czekolady?
11. Jaki masz kolor oczu?
Zielony.
12. Pies czy kot?
Kot.
13. Ulubiony serial?
Nie mam. Ja generalnie nieserialowa jestem, rzadko mnie ta formuła przykuwa do odbiornika.
14. Gdybyś napisała książkę to o czym ona by była?
O smokach.;) Ale na szczęście ani nigdy nie miałam ambicji pisarskich, ani pisać nie umiem, więc świat nigdy nie ujrzy mojego wiekopomnego dzieła.
15. Gdybyś mogla przeprowadzić wywiad z jedną ze sławnych osób (kultura, literatura, sztuka polityka) kto by to był?
Naomi Novik. Mam do niej tyle pytań o smoki, ze prawdopodobnie dla nikogo oprócz mnie ten wywiad nie byłby interesujący.;)
16. Czy mogłabyś/mógłbyś narysować głównych bohaterów z książki Atramentowy Świat?
Smolipalucha już rysowałam, jest tutaj (choć przyznam, że wybitny rysunek to nie jest, ale ja tak mówię o wszystkich swoich starszych pracach). A co do reszty...Cóż, planuję jeszcze w tym roku wznowić akcję "Jak to widzę?" (kopnijcie mnie w tyłek, żebym wreszcie zrobiła dla niej nowe logo) - wtedy będzie można zgłaszać nowych bohaterów.
17. Czego nie lubisz najbardziej w książkach?
Kiedy są nudne i przegadane. I kiedy autor tak dalece nie ma pomysłu na postać kobiecą, że pozostaje mu tylko kobieta z anatomią.
Kiedy są nudne i przegadane. I kiedy autor tak dalece nie ma pomysłu na postać kobiecą, że pozostaje mu tylko kobieta z anatomią.
18. Co sprawia Ci kłopoty w codziennym życiu?
Wstawanie przed dziewiątą.
19. Czy gdybyś miała wybór, urodziłabyś się w środku wojny - bogata czy w
pokoju, lecz biedna, nie mająca co jeść, pić i gdzie mieszkać?
Chyba w czasie pokoju, byle w jakiejś ciepłej (i w miarę wilgotnej) strefie klimatycznej. Jak klimat łagodny, to i o wode nietrudno, a i jakieś jedzenie się kiedyś znajdzie.;)
20. Którego z polskich pisarzy cenisz najbardziej i za co?
Chyba Wegnera, za całokształt - nie dość, że świetnie pisze, to nie grozi mi rozbicie się o jego osobiste poglądy czy paskudny charakter.
21. Dlaczego lubisz mężczyzn o aparycji nordyckiego drwala?
Jak wiadomo, nordycki drwal jest wysokim, dobrze zbudowanym blondynem.W przeciwieństwie do kobiet, którym jasne włosy zazwyczaj służą, przystojnego blondyna trudno znaleźć, więc jak się już znajdzie, to należy podziwiać. A do dużych facetów zawsze miałam słabość.;)
22. Elfy czy krasnoludy?
A to zależy do czego. Do nauki i sztuki raczej elfy, bo ze mnie to byłby taki inżynier, jak z koziej rzyci waltornia, a i na jubilera się nie nadaję. Ale do towarzystwa raczej krasnoludy, zawsze to lepiej, jak ma kto nachałowi w karczmie przywalić.;)
23. Film, który musisz koniecznie zobaczyć to...?
Trochę tego jest. Ale na razie pierwsze miejsce absolutnie okopuje "Pacific Rim", bo to ładne i dużo fajerwerków.
24. Czego zabrakło ci na Coperniconie?
A czegoś powinno? Nie wiem, nie znam się, nawet nie mam z czym porównać. Chyba obycia najbardziej.;)
25. Jeśli miałabyś przefarbować włosy na jakiś kolor, jaki kolor wybrałabyś?
Rudy.
26. Czy jest jakaś książka, o której słyszałaś wiele i wiesz, że końmi cię do niej nie przyciągną?
Zważywszy na moje masochistyczne zapędy wolałabym niczego nie deklarować, ale jeśli istnieje taka książka, to jest nią "Gra o Ferrin" Katarzyny Michalak.
27. Dowiadujesz się, że twoja sąsiadka została zamordowana i zaczynasz
prowadzić własne śledztwo w tej sprawie. Możesz poprosić o pomoc pięć
bohaterów/ek literackich, kogo (i dlaczego) wybierzesz?
1. Sherlock Holmes - oczywisty numer jeden, bo przydałby się ktoś, kto ze zbrodniami ma doświadczenie, a ja kryminałów zasadniczo nie czytam, więc nie bardzo wiem, kogo jeszcze mogłabym wybrać. Zresztą, ci współcześni detektywi to bez laboratorium kryminalistycznego ani rusz, a skąd ja im takie wytrzasnę?
2. Sierżant Angua - bo jeśli ktoś ma wyniuchać przestępcę, to tylko ona. No i w przeciwieństwie do czworonogów w służbie policji, sama zda raport z tego, co wyniuchała.;)
3. Lobsag - bo któż dysponuje większą mocą obliczeniową niż komputer, który utrzymuje, że jest reinkarnacją tybetańskiego mechanika? No i w przeciwieństwie do zwykłej AI, która zawsze może się zbuntować, z nim będzie można się dogadać.
4. Ej - bo wierny, czujny, czworonożny towarzysz zawsze się przydaje w krytycznych sytuacjach.
5. Cały oddział Czerwonych Szóstek z Górskiej Straży - bo gdyby morderca okazał się niebezpiecznym psychopatą, to przydadzą się ludzie z doświadczeniem w łapaniu najbardziej bezwzględnych zbirów.
28. Gdybyś miała się wybrać na bal w baśniowym królestwie i mogła założyć absolutnie dowolną wymarzoną suknię, z dowolnej epoki, to jaką kreację byś wybrała? Opisz fason, kolory, biżuterię etc.
Kurczę, trudno powiedzieć. Pewnie skorzystałabym z okazji, spełniła swoje dziecięce marzenie i wystąpiła w stroju w stylu księżniczek Disneya.:) Względnie w steampunkowej kreacji w odcieniach czerwieni, takiej z gorsetem i spódnica z długim trenem, ale przodem nad kolano. Do tego stylizowana, bursztynowa biżuteria, bo lubię bursztyn i bardzo pasuje mi do steampunkowej stylistyki. A zamiast diademu - misternie zdobione, lekkie gogle.;) I koniecznie długie buty na niewielkim obcasie.
29. Boisz się myszy i/lub pająków?
Nie, choć do małych pająków podchodzę z dystansem. Za to te dużei kudłate są szalenie fascynujące.:)
30. Czy odczuwasz pokrewieństwo duchowe z jakąś bohaterką książkową, a jeśli tak, to z jaką?
Mam skłonności do odczuwania więzi z każdą sympatyczną bohaterką o cechach wyglądu zbliżonych do mojego (wiem, dziwne zboczenie, ale każdy jakieś ma). Ale ostatnią bohaterką, z którą odczuwałam pokrewieństwo duchowe, była chyba Ania Shirley.
31. Gdzie wolisz spędzać wczasy: góry, las, morze czy miasto?
Nad wodą - nie ważne, słoną czy słodką. Uwielbiam się moczyć, choć nie umiem pływać. Ale górom też nie mówię nie, w końcu nigdy nie byłam, więc nawet nie bardzo wiem, czego mogłabym nie lubić.;)
32. Gdybyś mogła w sobie zmienić jedną jedyną rzecz, co by to było?
Wyrugowałabym swoje lenistwo i skłonność do prokrastynacji i zamieniła się w pracowitą, świetnie zorganizowaną pszczółkę.
środa, 4 września 2013
100 pytań do blogera
"100 pytań do blogera" to krążący po sieci zabawa, do której może przyłączyć się każdy. Polega ona na tym, ze bloger zamieszcza u siebie na blogu (lub na fanpejdżu) post, pod którym czytelnicy mogą zadawać pytania. Kiedy pytań uzbiera się setka, bloger zbiera je wszystkie do kupy i odpowiada w specjalnie do tego przeznaczonym wpisie. Już od jakiegoś czasu mnie kusiło, żeby coś takiego zorganizować. Powstrzymywał mnie głównie fakt, że sto to jednak trochę dużo jak dla płotki mojego pokroju. Niemniej, spróbujmy, prawda (najwyżej odpowiedzi będzie mniej imponująca liczba)?:)
Przejdźmy więc do konkretów: moi Drodzy Czytelnicy, chciałabym Was zaprosić do zabawy w "100 pytań do".:) Liczba pytań na jednego czytacza nie jest ograniczona, ale od razu zastrzegam, że komentarze zawierające treści wulgarne będę usuwać. Zabawa będzie trwała do chwili uzbierania stu pytań, na które będę w stanie odpowiedzieć lub przez okrągły miesiąc.:) Zapraszam.
sobota, 10 sierpnia 2013
Troszkę łańcuszków: Libster Award i Versatile Blogger Award x 2
Zauważyliście, że blogowe łańcuszki szczególnie intensywnie mnożą się latem? Nic dziwnego, w naszej strefie klimatycznej większość zwierząt właśnie jest na różnych etapach rozmnażania, to czemu nie łańcuszki. W każdym razie mnie to jest całkiem na rękę, bo recenzji brak (nie, żebym nie czytała i nie pisała, problem polega na tym, że to, co napiszę musi albo przejść przez machinę redakcyjną, albo poczekać do premiery książki, albo jedno i drugie, więc sami rozumiecie...), a jakiś ruch na stronie przydałoby się zachować.
Na początek może Libster Award, bo jest tylko jedna.:)
Do tej nagrody nominowała mnie Agnieszka H. na blogu CzytaMy. Opowiadania! (jeśli ktoś lubi krótką formę, polecam zajrzeć - można się oczytać do wypęku. A prywatny blog Agnieszki znajdziecie tutaj)
Zasady wyglądają tak:
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”
I o ile chętnie wezme udział w zabawie, to chyba jednak zrezygnuję z nominowania kolejnych osób. Wiecie,chyba wszyscy już gdzieś jakieś nominacje dostali.;)
Czas na pytania i odpowiedzi:
1. Gdybyś miał/a siebie porównać do jakiegoś gatunku owada, to do jakiego jesteś najbardziej podobny/a i dlaczego?
Chyba motyl - jakiś z tych bardziej barwnych. Taka jestem delikatna, artystyczna dusza.;)
2. Jakie ludzkie zachowanie najbardziej Cię złości?
Chyba wszystkie formy zachowań pasywno-agresywnych. Może nie będę pisać, co myślę o ludziach zachowujących się w ten sposób, bo trzeba by to wypikać.
3. Jaki jest Twój ulubiony utwór muzyczny (w miarę możności podaj link do You Tube)?
Trochę to ponad moje siły, bo ulubione utwory muzyczne dość systematycznie mi się zmieniają, a chwilowo poszukuję nowych, muzycznych inspiracji i miejsce ulubionego jest nieobsadzone. Ale jeśli już muszę coś tu wstawić, to byłoby to... *przegląda playlistę
na mp-trójce* ..."Search and Destroy" w wykonaniu Skunk Anansie, prosto
ze ścieżki dźwiękowej "Sucker Punch". To jest w ogóle moja ulubiona
ścieżka dźwiękowa ever.
KLIK!
5. Czy wierzysz w istnienie osobowego zła?
Nie. Trochę zbyt łatwe byłoby zwalenie wszystkich świństw i okrucieństw na jakiegoś szejtana czy inne mzimu. Jak by nie patrzeć, ludzie są tylko zwierzętami i przed wzajemnym rozszarpywaniem sobie gardeł chronią nas tylko wieki rozwoju kultury i prawodawstwa. Ale jestem dobrej myśli, bo skoro skłonność do przemocy udało się nam tak ładnie ograniczyć, to może kiedyś uda się tak ukrócić i skłonność do manipulowania innymi, i chciwość, i zazdrość, i wiele innych cech, które nieuchronnie prowadzą do cudzej krzywdy.
Jaki bałagan?! To się nazywa nieład artystyczny.;)
7. Jakie obowiązki domowe (zmywanie, pranie, prasowanie...) lubisz wykonywać, a jakich nie znosisz? A może wszystko robią za Ciebie domowe skrzaty?
Żadnych nie lubię (poza porządkowaniem biblioteczki, bo to mogę zawsze i wszędzie), ale czasem ktoś to musi robić.
8. Jakie słodycze najchętniej konsumujesz?
Czekoladowe.;)
9. Co uważasz za swoją największą wadę?
Lenistwo.
10. Gdyby złota rybka zaoferowała, że zabierze Cię w zaświaty, żebyś mógł/mogła porozmawiać z jedną wybraną osobą, która już nie żyje, kto by to był?
Chyba nikt. Umarli mnie nie pociągają.
11. Gdyby ta sama złota rybka mogła Cię zmienić w kogoś innego, kto by to był?
Też nikt. Dobrze mi ze sobą.;)
Teraz czas na kolejne łańcuszki, czyli:
Do tej zabawy zostałam nominowana przez Adriana "Jemenosa" Wagstyla i przez Blankę W. Dziękuję.:)
Regulamin zabawy wygląda tak:
1. Podziękować nominującemu blogerowi - done.
2. Pokazać logo nagrody u siebie. - done
3. Ujawnić siedem faktów o sobie. - to poniżej.
4. Nominować 15 blogów, które twoim zdaniem na to zasługują - ten punkt, tak samo jak w przypadku Libster Award, sobie odpuszczę, z tych samych powodów.
5. Poinformować nominowanych o tymże fakcie. - n.d.
3. Ujawnić siedem faktów o sobie. - to poniżej.
4. Nominować 15 blogów, które twoim zdaniem na to zasługują - ten punkt, tak samo jak w przypadku Libster Award, sobie odpuszczę, z tych samych powodów.
5. Poinformować nominowanych o tymże fakcie. - n.d.
Ponieważ nominowały mnie dwie osoby, uczciwie chyba będzie podać 14 faktów, prawda? No to jedziemy:
- Nie cierpię gotować, choć podziwiam ludzi, którzy lubią i potrafią.
- Jeśli miałabym sobie kiedyś kupić rasowego psa, byłby to mops.
- Miałam kiedyś dwa chomiki i żółwia.
- Uwielbiam truskawki.
- Nie cierpię kawy. Sam zapach przyprawia mnie o mdłości.
- Moimi absolutnie najulubieńszymi fantastycznymi stworzeniami są smoki (teraz pewnie wszyscy patrzą na nagłówek bloga i myślą z ironią: "Cóż za niespodzianka...";))
- Mam osobowość chomika i lubię gromadzić wokół siebie książki i gadżety rysowniczo-rękodzielnicze.
- Kocham blogować.^^
- Boję się pająków. Ale tylko tych małych. Te duże i kudłate są słodkie.^^
- Herbata jaśminowa jest najlepsza na świecie.
- Jestem stworzeniem, które niezbyt lubi się z nowoczesnymi technologiami.
- Kocham ciepło.
- Zawsze chciałam nauczyć się jeździć konno.
- Mój chiński znak zodiaku to smok.
Subskrybuj:
Posty (Atom)















.jpeg)