wtorek, 15 grudnia 2020
"Instytut bombowych teorii" Tom Gauld
środa, 18 listopada 2020
"Dziewięć miesięcy czułego chaosu" Lucy Kinsley
Przyznam, że rzadko czytuję komiksy autobiograficzne, bo autobiografia to nie jest coś, co mnie szczególnie interesuje. Tutaj zrobiłam pewien wyjątek, trochę z feministycznej solidarności (bo kultura nam wmówiła, że to męskie doświadczenie życiowe jest uniwersalne, kobiece to jakieś tam bzdurki dla bab), a trochę z chęci porównania swoich doświadczeń z cudzymi. I to była całkiem przyjemna lektura.
„Dziewięć miesięcy czułego chaosu” Lucy Kinsley opowiada bowiem o kwestii ciążowej. Autorka jednak nie ogranicza się tylko do opisu przebiegu własnej ciąży. Zaczyna od edukacji seksualnej (wspominając przy tym swoją oraz kładąc nacisk na to, czego się z niej NIE dowiedziała), poprzez antykoncepcję, problemy z płodnością i dopiero potem przechodzi do ciąży samej w sobie, suto przetykając własną opowieść wtrętami edukacyjnymi na temat ginekologii i samej ciąży jako takiej.
piątek, 18 września 2020
"Wilk" Jean-Marc Rochette
Fabuła „Wilka” jest na pierwszy rzut oka banalnie prosta. Oto mamy kolejny konflikt człowieka z przyrodą w najbardziej chyba ikonicznej formie opozycji pasterza i wilka. Tutaj czytelnik niejako spodziewa się, że autor wybierze jeden z dobrze wszystkim znanych schematów. Może mianowicie stworzyć opowieść o ludzkiej sile woli zwyciężającej oporną naturę i zaprowadzającej ład cywilizacji. Może też pójść w zupełnie inną stronę i pokazać nam historię, w której dziewicza przyroda jest obiektem westchnień i swoim majestatem oraz potęgą pokazuje pyszałkowatemu człowieczkowi, gdzie jego miejsce. Na szczęście Rochette porzuca takie oczywiste schematy.
czwartek, 11 czerwca 2020
"Tetris" Box Brown
środa, 31 lipca 2019
"Neurokomiks" Hana Roš, Matteo Farinella
Jak sama nazwa wskazuje, historia opowiedziana na kartach komiksu (wybaczcie, ale „powieść graficzna” mi nie przejdzie przez klawiaturę. Uważam to określenie za pretensjonalną do obrzydliwości próbę tuszowania popowego rodowodu formy, o której mowa) nawiązuje do neurologii. W istocie jest to fabularyzowana, obrazkowa książka popularnonaukowa.
sobota, 10 grudnia 2011
Mikrorecenzja specjalna - "Kot Simona i kociokwik" Simon Tofield
Zaś po rozpakowaniu, nakarmieniu i wyczyszczeniu, mniej więcej tak:
Czy małemu kotkowi uda się dogadać ze starszym kolegą i czy Simon, jako właściciel dwóch niezwykle cwanych kotów nie popadnie w obłęd? Nie zwlekaj, kup już teraz i dowiedz się wszystkiego!
Osobiście pokochałam kota Simona Tofielda miłością od pierwszego wejrzenia. Do pełnej kolekcji brakuje mi już tylko pierwszego tomu i kiedyś z pewnością go nabędę. Te proste, rysunkowe historyjki tchną najprzedniejszym angielskim humorem, a każdy miłośnik kotów przynajmniej nad częścią z nich pokiwa głową, z rozrzewnieniem wspominając własne perypetie. Polecam każdemu - zimowe chandry miną jak ręką odjął.:)Autor: Simon Tofield
Tytuł oryginalny: Simon's Cat in Kitten Chaos
Cykl: Kot Simona
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok: 2011




