Moje poprzednie spotkanie z głośnym hitem cozy fantasy nie było szczególnie udane, ale ponieważ ten trend wybitnie rezonuje z moimi czytelniczymi nastrojami, postanowiłam dać mu kolejną szansę. I Tiktok usłużnie podsunął mi kilka głośnych zagranicznych hitów, z czego jeden szczególnie przykuł moją uwagę. Strasznie się podjadałam „Legendami i Latte” z przyczyn, o których później, a tak szczęśliwie się złożyło, że wydawnictwo Insignis zapowiedziało premierę na marzec. Więc jak tylko wyszła, oczywiście musiałam przeczytać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Insignis media. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Insignis media. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 maja 2023
środa, 17 lipca 2019
"Pamiętnik księgarza" Shaun Bythell
Istnieje taki rodzaj książek, które wśród zagorzałych czytelników zawsze cieszą się popularnością. Są to mianowicie książki o książkach i wszystkim, co z nim związane. Jako czytelnicy zagorzali uwielbiamy nie tylko powieści, które autorzy nam podsuwają, ale także lubimy czytać o tym, co autorzy czytają i jak podchodzą do literatury. To samo dotyczy zawodów okołoliterackich – tłumaczy, redaktorów i… księgarzy. O jednym z przedstawicieli tej ostatniej profesji możemy poczytać w „Pamiętniku księgarza”.
czwartek, 14 grudnia 2017
"Astrofizyka dla zabieganych" Neil deGrass Tyson
„Astrofizyka dla zabieganych” to zbiór esejów i wykładów Neila deGrassa Tysona, najczęściej publikowanych już wcześniej w różnych miejscach. Autor niejako zawodowo ma związek z popularyzacją nauki (w końcu kierowanie planetarium niejako z definicji jest z popularyzacją związane), więc doskonale wie, jak pisać dla laików. Przekrój tematyczny jest dość szeroki, bo mamy trochę i o Wielkim Wybuchu z początkami Wszechświata, i o ciemnej materii z równie ciemną energią, o fizyce w kosmosie, o wykrywaniu planet… Właściwie chyba wszystko, co choć trochę związane z astrofizyką udało się autorowi wygrzebać z szuflady, a nie było publikacją naukową.
Wszystkie teksty są napisane bardzo przystępnie i z humorem. Autor kieruje je do kompletnych laików i doskonale zdaje sobie sprawę, na ile może sobie w związku z tym pozwolić. Pisze przejrzyście, korzystając z trafnych porównań i ułatwiających przekaz anegdotek. Bardzo dobrze spisał się też tłumacz. Co prawda mam wrażenie, że poświęcił nieco literackiego sznytu książki na rzecz przejrzystości przekazu, ale w pozycji popularnonaukowej jestem w stanie to wybaczyć (w końcu to, było nie było, literatura z misją i ta misja szerzenia nauki winna być priorytetem). Poza tym zostawił mnóstwo przypisów (choć sam autor też nie był gorszy), a jestem wielką fanką przypisów od tłumacza. Zwłaszcza jeśli nie tylko wyjaśniają pewne kwestie językowe, ale dorzucają coś do merytorycznej treści książki (jeśli zguglałam właściwą osobę, to tłumacz jest doktorem fizyki, więc od razu sam sobie zrobił konsultację naukową) z pewnym takim zgryźliwym humorem.
Dla kogoś, kto trochę głębiej siedzi w temacie astrofizyki i kosmosu w ogóle – nawet, jeśli siedzi wyłącznie hobbystycznie – „Astrofizyka dla zabieganych” może się okazać nieco zbyt banalna. Ale jeśli macie gdzieś w pobliżu kogoś, kto dopiero zamierza zainteresować się tematem lub chcecie z okazji Świąt zainwestować w rozwój intelektualny jakiegoś małoletniego kuzynostwa, to będzie pozycja w sam raz. Mała, poręczna i przystępna. Do czytania w każdych warunkach.
Tytuł: Astrofizyka dla zabieganych
Autor: Neil deGrass Tyson
Tytuł oryginalny: Astrophysicis for the People in Hurry
Tłumacz: Jeremi K. Ochab
Wydawnictwo: Insignis
Rok: 2017
Stron: 208
Autor: Neil deGrass Tyson
Tytuł oryginalny: Astrophysicis for the People in Hurry
Tłumacz: Jeremi K. Ochab
Wydawnictwo: Insignis
Rok: 2017
Stron: 208
środa, 21 lipca 2010
Trudne pytania - "Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? i 114 innych pytań" Mick O'Hare
Pewnie przeszłabym obojętnie obok tej książki, gdyby nie wpadła w łapki mojemu Lubemu. Jako długoletni czytelnik „Focusa” nie mógł przejść obojętnie obok książki, której ten miesięcznik patronuje. W ten sposób „Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy?” znalazło się wśród książek przywleczonych z biblioteki.
Sama co prawda nie posiadam dzieci, ale ich skłonności do zadawania frapujących pytań są niemal legendarne. Dlatego sądzę, że każdy rodzic powinien tą książeczkę przeczytać. Zwłaszcza, że jest to wybór najciekawszych pytań czytelników z rubryki magazynu tak renomowanego, jak „New Scientist” (w Polsce rubrykę z pytaniami czytelników posiada bodajże „21 wiek”) i w USA książka doczekała się już kilku odsłon i kontynuacji.
Przejdźmy jednak do rzeczy. Jak wskazuje tytuł, znajdziemy tu odpowiedzi na 115 błahych (na pierwszy rzut oka) pytań. Żeby łatwiej było czytelnikowi znaleźć dziedzinę, która go interesuje, książka jest podzielona na kilka tematycznych rozdziałów, dotyczących np. zwierząt, żywności czy pogody. Kto by pomyślał, że na przykład do rozwiązania zagadki zachowania podkręconej piłki trzeba będzie korzystać z kilku efektów aerodynamicznych? Albo że fizyka cieczy ma zastosowanie przy wyjaśnieniu, dlaczego napoje gazowane nie pienią się w mokrych naczyniach?
Mi osobiście książka bardzo się spodobała, znalazłam w niej nawet wyjaśnienia kilku zagadek, nad którymi od dawna się zastanawiałam (m.in. dlaczego taśma klejąca odwijana wolno jest nieprzezroczysta i jak to w końcu jest z tym trzmielem i prawami fizyki). Pytanie tytułowe zagadką dla mnie nie było, gdyż przyrodą interesuję się od dziecka (i nie zdradzę na nie odpowiedzi, sami przeczytajcie książkę;)), ale znalazłam kilka innych, które nawet by mi do głowy nie przyszły. Jedyna moja rada i ostrzeżenie dla tych, którzy chcą książkę przeczytać jest taka, że nie powinno się jej połykać jednorazowo, a dawkować po kilka pytań. Uniknie się w ten sposób zmęczenia treścią i całość zostawi o wiele lepsze wrażenie.
Jedyne, co mi przeszkadzało w lekturze, to drobny druk. Zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich jest to ważna kwestia, mi jednak znacząco przeszkadza.
Podsumowując, polecam wszystkim ciekawym świata i ludziom ze skłonnością do zadawania nietypowych pytań.
M. O'Hare, Dlaczego pingwinom nie zamarzają stopy? i 114 innych pytań, Insignis media, Kraków 2009, s. 246
Subskrybuj:
Posty (Atom)


