sobota, 29 stycznia 2022
"Spermagedon" Niels Christian Geelmuyden
czwartek, 13 stycznia 2022
Na co poluje Moreni: styczeń 2022
Czas na pierwsze w tym roku zapowiedzi, prawdaż. Styczeń jak zwykle nie jest zbyt bogaty w premiery, ale coś tam w miarę ciekawego dało się znaleźć. Więc do rzeczy.
Chcę mieć
"Zygzakowata orbita" John Brunner14 stycznia
Brunner mi się albo bardzo podoba, albo wręcz przeciwnie. Ten wygląda na takiego "wręcz przeciwnie", ale jak już zbieram serię, to wypada nabyć. A nuż jednak będzie dobry.
Matthew Flamen, ostatni ze śledczych dziennikarzy rozpaczliwie poszukuje wielkiej sensacji Jeśli jej nie znajdzie, straci widzów i pracę. Możliwości nie brakuje: kartel Gottschalków wywołuje niepokoje wśród nieblanków, by sprzedawać broń blankom, Patrioci X knują coś dużego i wygląda też na to, że wydarzyło się niewyobrażalne i jeden z najgroźniejszych brytyjskich rewolucjonistów dostanie amerykańską wizę Nagle w ręce wpada mu też wiadomość, że szanowany dyrektor stanowego szpitala psychiatrycznego jest szarlatanem. John Brunner przedstawia nam wspaniałą, bezlitosną wizję społeczeństwa rozpadającego się pod naciskiem przemocy, narkotyków, wszechobecnej korupcji oraz masowego zamykania w szpitalach psychiatrycznych ludzi uznanych na „chorych umysłowo”. W roku 1969 jego wizja była ważna i potężna, a choć minęły dziesięciolecia, nie utraciła mocy.
środa, 5 stycznia 2022
Stosik #145
Grudzień jest zawsze obfity w tytuły, bo a to urodziny, a to święta, a i konkursów więcej, to zawsze coś tam się wygra. No i trzeba pamiętać o przeróżnych promocjach (jeśli ten rok czegoś mnie nauczył, to tego, że jeśli nie musisz mieć jakiejś książki teraz zaraz, to poczekaj do grudnia). I tak jakoś się nazbierało.
"Flawaris Amortach" to z kolei wygrana w instagramowym konkursie. Jest to jedna z zeszłorocznych nowości wydawnictwa IX, z którymi i tak chciałam się zapoznać, a tu mam jeszcze jeden z tych pierwszych egzemplarzy z autografem autorki. I w ogóle pierwszy raz jakąś książkę tego wydawcy w formie fizycznej, a bardzo ładną tę formę mają. Do mojego wyzwania zajdlowego będzie jak znalazł.
A na samej górze dwie pozycje ze współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl . Obie już przeczytane i o obu już pisałam: o "Czarnym lecie" tutaj, a o "Instynkcie" tutaj
piątek, 31 grudnia 2021
"Instynkt" Anna Maziuk
czwartek, 23 grudnia 2021
"Czarne lato" Szymon Drobniak
niedziela, 12 grudnia 2021
Mały prezentownik
Jako iż nigdy nie robiłam żadnego prezentownika z prawdziwego zdarzenia, a obserwatorzy w ankiecie na Instagramie wyrazili chęć poznania takowego, postawiłam w tym roku taki zrobić. Nie jest zbyt długi, bo i ostatnimi czasy czytałam niewiele książek, które mogłabym z czystym sumieniem polecić nieznajomym. A chciałabym, żeby to były tytuły świeże, łatwe do kupienia w księgarniach. Podzieliłam je tez na kategorie, aby ułatwić wybór.
| Kotek ze stocka lepiej przykuwa wzrok niż brak kotka |
środa, 8 grudnia 2021
"Pamięć zwana imperium" Arkady Martine
piątek, 3 grudnia 2021
Stosik #144
Dawno nie miałam tak spontanicznego stosika jak ten. Ale trafiły się całkiem kuszące promocje i tak to się skończyło.
Od lewej jedyny egzemplarz recenzencki w tym zestawieniu, czyli "Pamięć zwana imperium" od wydawnictwa Zysk i s-ka. Bardzo przyjemna książka, w przyszłym tygodniu o niej napiszę.
Reszta to zakupy własne. Trzy kolejne książki i "Kot Simona" to efekt wyprzedaży w sklepie Foksala: mieli spory wybór tytułów po 7 i 9 zł, więc się skusiłam. "Kot Simona. Pieskie życie" do uzupełnienia kolekcji, głównie z myślą o Młodej. "Fakt, nie mit" wzięłam spontanicznie, bo co prawda coś tam o autorach i ich działalności słyszałam, ale jakoś nigdy nie śledziłam. "Ich siła" Meg Wolitzer już od jakiegoś czasu mnie interesowała, a opinie miała dobre, więc w końcu nabyłam. "Ziemia. Jak doprowadziliśmy do katastrowy" od dawna była na radarze. Ale muszę przyznać, że trochę mnie rozczarowała już na etapie samego wydania: to nieduża książeczka, ma ok. 250 stron, ale tekst na nich jest tak rozdmuchany, że gdyby go normalnie spakować, to pewnie wyszłoby może 170... oby treść wynagrodziła.
A dwie ostatnie to zakupy z drugiej ręki, bo Paweł z Se czytam dobrze o nich mówił. Obie za mniej niż 5 zł sztuka. "Grendela" polecał sam Sapkowski, więc choćby dlatego warto się zapoznać. A "Szardika" napisał autor "Wodnikowego Wzgórza", a to zobowiązuje.


