Czasem trafiają się na książkowych socjalmediach jakieś wyzwania czytelnicze, które dostarczają mi bodźca do przeczytania książki zdecydowanie zbyt długo zalegającej na półce. I tak dzięki Kosmicznemu Lipcowi sięgnęłam wreszcie po „Wyobrażone życie” Jamesa Trefila i Michaela Summersa. Bo czyż może być lepsza pozycja popularnonaukowa dla miłośniczki fantastyki niż opowieść o ksenobiologii?
