Jest kilka takich segmentów rynku literackiego, które od paru już lat nie są może dominujące, ale stabilnie obecne. Jednym z nich jest wszelka literatura okołomedyczna. Co roku wychodzi kilka-kilkanaście pozycji o pracy różnej specjalizacji lekarzy i personelu medycznego. Takich na przykład książek o położnych czytałam już trzy: dwie autorek brytyjskich i jedną polskiej. Tą polską może odłóżmy na bok (dlatego, że chcę o niej kiedyś napisać osobną notkę, ale także dlatego, że ma zupełnie inną formułę) i skupmy się na „Zawód położna” Leah Hazard.
