Czasem człowiek trafia na książkę, po której się spodziewa jednej rzeczy, ale opis jednak mówi co innego. Dziwniej robi się tylko wtedy, kiedy okazuje się, że w rzeczywistości ani twoje oczekiwania, ani opis z okładki nie odpowiadają prawdzie. Do tej właśnie kategorii należy „Obrzydliwa anatomia”. Na początku myślałam, że będzie to zwykła książka popularnonaukowa. Opis z okładki jednak kierował bardziej w stronę feministyczno-kulturoznawczą.
