Rak to gorące nazwisko w światku fantastycznym od lat. A od kiedy został laureatem nagrody Nike, już nie tylko w światku fantastycznym. Od dawna miałam jego powieści na liście do przeczytania, ale nie jakoś szczególnie pilnie, a kiedy dostał jedną z najważniejszych polskich nagród literackich, kompletnie się onieśmieliłam. Zwłaszcza, że „Baśń o wężowym sercu” to fantastyka poniekąd historyczna, a za taką nie przepadam. Dlatego też, kiedy zaczęły krążyć pogłoski, że najnowsza powieść Raka będzie zupełnie inna niż poprzednia i kierowana raczej do młodszych czytelników, nadstawiłam uszu. A kiedy okazało się, że autor mocno inspiruje się „Mrocznymi materiami” Pullmana, byłam kupiona. Kwestią czasu było więc, kiedy, dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiazka.pl, „Agla. Alef” Radka Raka trafi w moje ręce. I och, cóż to była za lektura!
