środa, 22 lutego 2023

"Dom nad błękitnym morzem" TJ Klune


Jakiś czas temu odkryłam w odmętach booktoka nowy trend w fantastyce, czyli cozy fantasy. Ma to być fantastyka otulająca niczym ciepły kocyk i ogrzewająca serduszko, pozbawiona triggerów i przypominająca pierwsze rozdziały z „Władcy Pierścieni”, kiedy to Bilbo urodziny organizował. Przejrzałam sobie listy tytułów i okazało się, że jest tam kilka pozycji, które znam i lubię (czyli praktycznie wszystko, co u nas w tym nurcie wyszło, bo jakoś tak się złożyło, że co się dało, to już przeczytałam). Postanowiłam więc poczytać więcej, a tak się złożyło, że akurat Muza we współpracy z Papierowym Księżycem wydała jeden z głośniejszych booktokowych tytułów w temacie (głośniejszy przynajmniej zagranico), czyli „Dom nad błękitnym morzem” TJ Klune. Toteż przeczytałam.

czwartek, 9 lutego 2023

Na co poluje Moreni: luty 2023

Luty jest niby miesiącem bogatym premiery, ale jakoś niewiele z nich mnie zainteresowało. A i wśród tych interesujących nie ma żadnego tytułu, który bezwzględnie chciałabym postawić na półce (choć jest kilka takich, które zamierzam przetestować na Legimi pod kątem zdatności do zasiedlenia półek). Toteż nie będę przedłużać i przejdę do rzeczy.

"Kontakt" Carl Sagan
7 lutego

Klasyk SF, który po prostu wypada znać. I zapewne ładnie wydany, bo ta nieoficjalna seria klasyki SF od Zyska zawsze ma twarde oprawy i biały papier. 

Jedna z najlepszych powieści science fiction, jakie kiedykolwiek napisano na temat kontaktu z pozaziemską inteligencją.
Nie jesteśmy sami. . . Długo nas obserwowali, teraz chcą nas spotkać i osądzić… Początkowo wydawało się to niemożliwe – kiedy pracująca w ramach programu SETI w centrum radioteleskopów w Nowym Meksyku dr Eleanor Arroway informuje o odebraniu sygnału od obcej cywilizacji, nikt nie dowierza w prawdziwość jej odkrycia. Szybko okazuje się jednak, że odebrany sygnał nie może być przypadkowy, bowiem zawiera ciąg liczb pierwszych i pochodzi z systemu Wega oddalonego od Ziemi o 26 lat świetlnych. Sprawa nabiera światowego rozgłosu, a kiedy w trzeciej z kolei wiadomości od obcych odkryto zakodowane informacje potrzebne do zbudowania statku kosmicznego, którym prawdopodobnie będzie można dotrzeć na spotkanie z tymi, którzy wysłali wiadomość, wydarzenia nabierają tempa.
Rządy amerykański i sowiecki rozpoczynają wyścig o skonstruowanie swoich modeli statku, w tajemnicy swoją wersję przygotowują Chińczycy… Tyle że na całym świecie powstają ruchy sprzeciwiające się tej podróży, głoszące, że spotkanie z obcymi nieodwołalnie zmieni ludzką cywilizację…

środa, 1 lutego 2023

Stosik #155

Nowy miesiąc, nowy stosik. Znowu niewielki, ale tak po prawdzie to większość tych książek ma swoje korzenie jeszcze w zeszłym roku.

Od lewej nagroda w instagramowym konkursie. To znaczy nagrodą był bon na zakupy w księgarni, ale z wykorzystaniem czekałam na jedną ze styczniowych premier. Więc wpadły "Inne nieba" do kolekcja (bardzo ładnie wydana książka). Wzięłam też "Na kruchym lodzie", bo w segmencie ekoliteratury ostatnio posucha i jak się trafia coś innego niż ptaszki, to biorę. A tu są głównie niedźwiedzie polarne, więc już w ogóle rzadkość. No i "Weterynarz na dyżurze", bo jak wiadomo, każda książka o weterynarzach musi zostać przynajmniej przetestowana, a najlepiej nabyta i dodana do kolekcji.

Dalej mamy sekcję recenzyjną. "Horyzonty" od Marginesów, bo to seria Eko. O "Czarne słońce" od TaniaKsiazka.pl , o którym już pisałam. 

Ot i wszystko.


sobota, 21 stycznia 2023

"Czarne słońce" Rebeccka Roanhorse


Coraz rzadziej zdarza mi się po obejrzeniu okładki i opisu książki fantastycznej stwierdzić „Hej, to wygląda interesująco”. Ale jednak czasem się taki tytuł trafia. I był to przypadek „Czarnego słońca” Roanhorse, które mogłam przeczytać dzięki współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl . Cóż, o ile rzeczywiście były tu ciekawe elementu, to nie mogę powiedzieć, że rozpłynęłam się z zachwytu.

czwartek, 12 stycznia 2023

Na co poluje Moreni: styczeń 2023

Mamy styczeń, wydawcy zaczynają powoli ujawniać swoje plany na cały rok (oczywiście tylko te wybrane i najgłośniejsze). Ale my dziś zajmiemy się nie całorocznymi zapowiedziami, tylko tymi bliższymi, styczniowymi (a więc i bardziej prawdopodobnymi). I nawet nie będę Was przepraszać, ze są późno, bo i tak nic ciekawego przez pierwsze dni stycznie nie wychodziło.;)

Chcę mieć

"Weterynarz na dyżurze" Gareth Steel
9 stycznia

Jedna z moich czytelniczych zasad brzmi: kiedy na rynku pojawi się książka o weterynarii napisana przez weterynarza, muszę ja mieć. Choć z klasykiem gatunku się nie lubię, to sukcesywnie sprawdzam wszystko, co u nas wychodzi. Do tej [pory zawiodłam się tylko raz, więc mam nadzieję, że ta książka podtrzyma dobrą passę. 

Idealna lektura dla czytelników Będzie bolało oraz Pamiętnika początkującego psychiatry
Jak wielkie czuje się wzruszenie, gdy podczas porodu z komplikacjami tchnie się życie w płuca nowo narodzonego cielaka?
Jak to jest patrzeć na kota, który mimo że nie miał szans na przeżycie, budzi się w ramionach swojego właściciela?
Jak smakuje zwycięstwo, gdy po kilku godzinach odchodzi się od stołu operacyjnego, a pacjent zaczyna merdać ogonem?
CZY WIESZ, W CZYJE RĘCE ODDAJESZ ŻYCIE SWOJEGO PUPILA?
Gdy zabierasz do domu swojego czworonożnego przyjaciela, drzwi gabinetu zamykają się za tobą z łoskotem. Wybawca twojego zwierzaka ma wreszcie chwilę, by odpocząć po dniu wypełnionym emocjami. To czas, w którym musi ochłonąć po tym, jak informował pogrążonych w bólu właścicieli, że ich psi przyjaciel musi zostać uśpiony. Czy myśli o chwilach, gdy mierzył się z narowistym koniem? Czy wspomina, jak przeprowadzał precyzyjną operację na małej myszce? Czy bywa sfrustrowany, zagubiony? I jaką cenę płaci za swoją pasję?
Pełna brytyjskiego humoru opowieść o desperackich działaniach, które podejmujemy z miłości do zwierząt.

środa, 4 stycznia 2023

Stosik #154

Jak zazwyczaj grudzień to dla mnie żniwa pod względem książkowym i stosiki są obfite, tak teraz minimalistycznie (bo doszłam do wniosku, ze nie ma za bardzo ksiązek, które chciałabym mieć ze względów innych niż kolekcjonerskie, więc o nic Mikołaja nie prosiłam). Ale coś tam wpadło.

"Ta, która stała się słońcem" to efekt wygranej w instagramowym konkursie. Chciałam przeczytać od jakiegoś czasu, ale mam pewne wątpliwości czy będę zadowolona z lektury. W każdym razie, czeka na półce.

Pozostałe cztery to efekt mojej gwałtownej miłości do książkowych outletów, wszystko z jednego zamówienia. "Cicha władza mikrobów" kupiona trochę z kredytem zaufania. Szukałam czegoś fajnego w temacie mikrobiomu no i to się do mnie uśmiechnęło. "Płomienia" właściwie miałam nie kupować przed lekturą na Legimi, ale zapominałam usunąć go z koszyka i tak jakoś wyszło. "Małe, duże" to główny punkt tego zamówienia, reszta w sumie wpadła tylko dlatego, że jakoś tak głupio płacić za przesyłkę jednej książki. No więc dorzuciłam jeszcze "Piranesiego", bo w sumie jak już ma "Jonathana Strange'a i pana Norrella" więc czemu nie. 

Ot i wszystko, minimalizm daje radę. ;)

piątek, 9 grudnia 2022

"Pałace na wodzie" Adam Robiński

Wydawnictwo Czarne od jakiegoś czasu wypuszcza kilka razy w roku jakieś bardziej „zwierzęce” reportaże. Były dwa teksty o wilkach (czyli szwedzki „Dobry wilk” i polski „Instynkt”), oba świetne. Zastanawiałam się, jaka w takim razie została nam jeszcze lokalna (o tej egzotycznej jakoś polscy wydawcy nie bardzo chcą wydawać książki, jeśli nie ma skrzydeł) fauna i pomyślałam, że w sumie bobry mają potencjał, bo jest to dość polaryzujący opinię publiczną gatunek. I w jakiś czas później w zapowiedziach pojawiły się „Pałace na wodzie” Adama Robińskiego. Oczywistym było, że prędzej czy później je przeczytam. 

wtorek, 6 grudnia 2022

Na co poluje Moreni: grudzień 2022

Chyba pierwszy raz w historii tego cyklu trafił się wpis grudniowy. Głównie dlatego, ze sytuacja na rynku papierniczym jest jaka jest i część publikacji zapewne nie dostała wcześniejszych terminów w drukarniach. Zebrało się więc kilka ciekawych premier. Nie będę ich dziś rozdzielać na kategorie, bo nie ma tego za wiele, ale się z Wami podzielę.

"Natura Śródziemia" J. R. R. Tolkien
2 grudnia

Nie jestem aż tak ostrą fanką Tolkiena, żeby pałać chęcią postawienia na półce tego tomu, ale chętnie bym go co najmniej przejrzała. Bo jest to do prawdy światotwórcza perełka: zbiera notatki Tolkiena dotyczące funkcjonowania śródziemia na poziomie, że tak powiem, technicznym. Ot choćby obliczenia tempa rozmnażania elfów czy inne tego typu smaczki.

Prawdziwa skarbnica wiedzy na temat Śródziemia, oferująca czytelnikom możliwość spojrzenia przez ramię profesora Tolkiena w chwili, gdy odkrywał on swój świat.
Pierwsza w historii publikacja ostatnich pism Tolkiena na temat Śródziemia, obejmująca szeroki zakres tematów i wątków, skompilowana i zredagowana przez Carla F. Hostettera, jednego z największych znawców twórczości pisarza.
Natura Śródziemia to niezbędna lektura dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się więcej o wspaniałym świecie, nad którym pisarz pracował przez całe życie. Dla autora Władcy Pierścieni Śródziemie było częścią nowego fantastycznego uniwersum, które należy wykreować w każdym najdrobniejszym nawet szczególe. Zebrane w niniejszym tomie szkice ujawniają, że wraz z rozrastaniem się tego świata Tolkien starał się lepiej zrozumieć swoje wyjątkowe dzieło, doprecyzowując i zgłębiając przeróżne tematy. Znajdziemy więc w książce zagadnienia tak rozległe i złożone, jak metafizyka elfickiej nieśmiertelności czy pochodzenie mocy Valarów, ale także bardziej przyziemne, jak wygląd mieszkańców różnych krain i opis skrzydlatych bestii Númenoru, geografia rzek i wzgórz Gondoru, a nawet odpowiedź na pytanie, kto i dlaczego w świecie Śródziemia nosi brody!

sobota, 3 grudnia 2022

Stosik #153

W tym roku oparłam się prawie wszystkim pokusom czarnych piątków i innych promocji, więc zbiory z listopada są raczej kameralne. Ale przyznam szczerze, że wolę takie umiarkowane stosiki, bo przynajmniej widzę moment, w którym będzie szansa na przeczytanie tego.

Od góry jedyny egzemplarz recenzencki, czyli "Umrzeć na swoich zasadach" od księgarni TaniaKsiazka.pl. Świetny reportaż, kilka dni temu o nim pisałam. Dalej mamy najnowsze tłumaczenia klasyka Montgomery (który był jedną z moich ulubionych powieści z dzieciństwa), czyli "Anię z Zielonych Szczytów". Nie wracałam do niej już ze 20 lat, a teraz wygrałam w instagramowym konkursie własny egzemplarz, więc może to najwyższy czas na relekturę.

Dalej dwa zakupy własne. "Zwierzęta mówią" od dawna miałam na półce Legimi z ewentualnym zamiarem kupna papieru (bo teoretycznie będą świetnie pasowały do działu zwierzęcego). A w czarny piątek wydawnictwo Drzazgi miało na swojej stronie bardzo przyjemną promocję, więc skorzystałam. No i oczywiście Uczta Wyobraźni, czyli "Nakręcana dziewczyna. Pompa numer 6", bo polowałam na to wydanie od jakiegoś czasu. Zamówione miesiąc temu i od tamtej pory przekładano premierę, ale co mi tam, ważne, że jest.

środa, 30 listopada 2022

"Umrzeć na swoich zasadach" Stefanie Green


Uwielbiam czytać reportaże medyczne i kilka dowodów na to można znaleźć na blogu, a jeszcze więcej na moich półkach. A jeśli do tego mówią o którejś z egzotyczniejszych lub bardziej niesamowitych dziedzin medycyny, dostają dodatkowe punkty. Tym razem w ramach współpracy z księgarnią TaniaKsiazka.pl miałam okazję przeczytać „Umrzeć na swoich zasadach” Stefanie Green. Książkę o dziedzinie medycyny, która w Polsce nie istnieje. Czyli o wspomaganej śmierci. A bardziej klarownie: o eutanazji. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...