sobota, 24 czerwca 2023
"Kocia kawiarnia" Anna Solyom
czwartek, 15 czerwca 2023
Na co poluje Moreni: czerwiec 2023
Muszę przyznać, że trochę mi się zapomniało napisać tę notkę. Ale to dlatego, że i te czerwcowe premiery nieliczne i najwyżej letnie. Nie przedłużajmy więc.
Chcę mieć
"Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne" Joanna W. Gajzler7 czerwca
Autorka nominowana do Nagrody Zajdla za swoją debiutancką powieść (kiedyś o niej napiszę, słowo) przychodzi z kolejnym tytułem. Tym razem w zupełnie innym klimacie, bardzo lekkim i cozy (a gatunkowo to rural fantasy). Przyznam Wam, że mam do tej książki bardzo osobisty stosunek, bo zawsze marzyła mi się powieść o fantastycznej weterynarii, tylko jakoś nikt jej nie chciał napisać. A po drugie, miałam jakiś swój wkład w jej powstanie, więc tak się złożyło, że po premierze będę ją czytać już czwarty raz. Jeśli lubicie programy o weterynarzach, to dla was. Jeśli lubicie cozy fantasy, ale nie straszna wam sanacja jamy ustnej, to też dla was. Jeśli lubicie Becky Chambers, to też dla was. Na pewno do końca czerwca napiszę o niej szerzej.
Kto nie marzy o ucieczce na wieś – doskonałym leku na wypalenie i zniechęcenie życiem?
Florka Kuna, młoda wiekiem, ale bogata w nieprzyjemne doświadczenia zawodowe, łapie okazję za rogi i ucieka z wielkiego miasta, by rozpocząć pracę jako techniczka w lecznicy weterynaryjnej w małej miejscowości.
Liczy na odpoczynek i głaskanie małych kotków, a czasem też drobne przygody – może ktoś przyprowadzi do gabinetu kozę…?
Rzeczywistość jest jednak mniej sielankowa: szefowa okazuje się nie dość, że nekromantką, to jeszcze… nie całkiem żywą; współpracownik jest faunem, a część pacjentów stanowią stworzenia z mitów i baśni. Florka przyjdzie z pomocą papugom, które na skutek wypadku zaczęły władać magią, ulży w cierpieniu mantykorze, a nawet spotka najprawdziwszego jednorożca – a to wszystko ledwo w pierwszym miesiącu pracy.
W świecie, w którym magia obecna jest od niedawna, a ludzie jeszcze nie do końca przywykli do różnorodności gatunkowej swoich sąsiadów, przygoda czeka na każdym kroku, szczególnie w jedynej w swoim rodzaju przychodni oferującej usługi weterynaryjno-nekromantyczne.
wtorek, 16 maja 2023
"Legendy i Latte" Travis Baldree
sobota, 13 maja 2023
Na co poluje Moreni: maj 2023
Maj znowu wchodzi na bogato. Czemu nie należy się dziwić, bo mamy aż dwa warszawskie targi książki. Nie będę więc przedłużać, bo naprawdę mamy kupę roboty.
Chcę mieć
"Cztery strony drzewa" Izabela Klementowska10 maja
Nie jestem fanką książek o roślinach, ale prawo serii każe mi nabyć. Mam przy tym nadzieję, że to będzie ciekawy reportaż, coś w deseń "Człowieka, który wspina się na drzewa" (świetna książka, polecam).
Polska szeptucha, szamanka z Mozambiku, norweski strażnik Yggdrasila, pół Komancz, pół Aztek z Kalifornii, para z indyjskiej komuny w Auroville, a także babcia autorki – dzieli ich cały świat, ale łączy jedno: miłość do drzew i niemal symbiotyczny z nimi związek.
Iza Klementowska udaje się w różne strony świata – zachód, wschód, północ oraz południe – i poznaje ludzi, których więź z przyrodą, głównie drzewami, daleko wykracza poza zwyczajność. Którzy wykorzystują tę więź do leczenia nie tylko innych ludzi, ale również całego ekosystemu. Rodzaj i siła tych relacji są czasem trudne do wytłumaczenia, a nawet zrozumienia.
Z drugiej strony człowiek od wielu lat zakłóca równowagę w przyrodzie, jakby nie do końca wierzył, że to, co robi, może mieć daleko idące konsekwencje. Jakby ludzkości, która w porównaniu z drzewami, żyje wręcz śmiesznie krótko, nie starczało wyobraźni. A przecież – jak powiedział autorce Frank, któremu już od ponad trzydziestu lat udaje się na pustyni sadzić i utrzymywać przy życiu gaje palmowe – „jesteśmy chodzącymi roślinami”.
Bo czy można zaprzyjaźnić się z drzewem? Czym lub kim są w ogóle drzewa? Co czują? I kim my jesteśmy dla nich oraz co możemy zrobić dla naszego wspólnego dobra?
piątek, 5 maja 2023
Stosik #156
Przyznam, że znudził mnie trochę system comiesięcznej ewidencji książkowych nabytków, więc postanowiłam go trochę zmienić. Teraz będę wrzucać stosiki (czy też haule) wtedy, kiedy nowe nabytki zapełnią przeznaczone na nie miejsce na półeczce. Jak widać, zajęło to trzy miesiące.
Może od góry tym razem. Na samej górze "Rozmowy pokojowe" Butchera, czyli ostatni wydany po polsku tom Akt Dresdena. Miałam już nie kupować, ale akurat wygrzebałam w marketowym koszu za 12 zł, więc się skusiłam. Dobrze by było znaleźć przedostatni tom w podobnej cenie.
Dalej mamy "Pieśń pustyni" Grzegorza Wielgusa, której egzemplarz otrzymałam od autora. Zaczęłam już czytać, całkiem przyjemne fantasy, trochę w typie meekhańskiego cyklu Wegnera, choć pióro nie aż tak dobre. Mam nadzieję, że mi się nie zepsuje.
Dalej wygrane w konkursie "Fakty i mity genetyki nowotworów". Będę porównywać ze "Zbuntowaną komórką", jak już obie przeczytam.
Trzy kolejne to efekt promocji na Dzień Książki w Świecie Książki. "Krótką historię postępu" wzięłam głownie dla uzupełnienia pakietu (żeby promocja działała, potrzebne były trzy książki), ale też dlatego, że miałam ją na oku od jakiegoś czasu a na Legimi brak. Tak naprawdę chodziło mi o Ucztę Wyobraźni, czyi "Ptaki, które zniknęły" (na które polowałam już dłuższy czas w odpowiedniej obniżce) i "Maszyna różńicowa".
Dalej mamy część pakietu książek zamówionego z różnych outletów. "Skrzydlatych opowieści" właściwie nie planowałam kupować, bo nie przeczytałam jeszcze poprzedniej książki autorki, ale skoro był za naście złotych, to dorzuciłam. "Baszę smaku" wzięłam, bo od dawna chcę przeczytać, a już długo na mnie z tych outletów spoglądał. Egzemplarz jest dość sfatygowany, no ale taki urok outletów. A "Zawodowe dziewczyny" do kolekcji. Jeszcze tylko reportaż o pracy seksualnej w międzywojniu muszę dokupić.
Kolejne mamy "Legendy & Latte", hit Tiktoka, na który skusiła m się w przedsprzedaży, bo niezła promocja była. Już przeczytałam, recenzja napisana, niedługo wrzucę.
Dwie kolejne pozycje to egzemplarze recenzenckie od wydawnictwa Zysk i s-ka, o obu już pisałam. "Kontakt" to klasyk, który warto znać, za to "Upadek smoka" jest dość unikalnym tytułem na polskim rynku.
A na samym dole mamy zakup z drugiej ręki oraz kolejne outletowe zdobycze. "Przepis na człowieka" chciałam przeczytać głównie dlatego, że cenię jutubową działalność autora (pewnie po jego kolejną książkę też kiedyś sięgnę). Na "Hipokryzję" też polowałam od dawna, ale nie chciało mi się płacić pięćdziesięciu złotych za taka broszurkę. A tu wpadła za 17zł. No i "Księga smoków świata" w ramach zbierania niektórych BOSZowych leksykonów. Liczę na to, ze uda mi sie upolować kiedyś też tom pierwszy.
wtorek, 2 maja 2023
"Upadek smoka" Ben Riggs
poniedziałek, 24 kwietnia 2023
"Spacerujący z książkami" Carsten Henn
piątek, 7 kwietnia 2023
Na co poluje Moreni: kwiecień 2023
Kwiecień nie jest już tak zasobny w premiery jak marzec. Mimo tego zebrało się kilkanaście interesujących tytułów (a byłoby więcej, ale Wydawnictwo IX jak zwykle nie podaje konkretnych dat a Mag nie ma jeszcze okładki do nowego Sandersona). Nie przedłużajmy więc.
Chcę mieć
"Jesteśmy snem" Ursula K. Le Guin13 kwietnia
Myślałam, że ta seria jest już zamknięta, a tu pyk, kolejny omnibus. I choć "Oko czapli" gdzieś tam mam w stareńkim wydaniu, to chętnie kupię do kolekcji (zwłaszcza, że dwóch pozostałych powieści nie mam).
Kolejne historie ze świata Ursuli K. Le Guin zebrane dla nowego pokolenia czytelników.
Tytułowe „Jesteśmy snem” dzieje się w pełnym przemocy świecie, przypominającym nieco lata 70. XX wieku. George Orr – główny bohater powieści – pewnego dnia odkrywa, że posiadł zdolność zmiany rzeczywistości za pośrednictwem swoich snów. O pomoc w poradzeniu sobie z nową zdolnością prosi doktora Williama Habera, psychiatrę, który szybko zdaje sobie sprawę, że moc Orra może wykorzystać również do własnych celów. Kolejne próby rozwiązania problemów ludzkości podejmowane przez lekarza kończą się tworzeniem coraz gorszych alternatywnych światów. Czy George’owi uda się wyzwolić spod wpływu manipulatora i zatrzymać katastrofę?
W „Miejscu początku” Hugh Rogers, mieszkaniec jednego z amerykańskich przedmieść, przypadkiem znajduje drogę do Tembreabrezi, idyllicznej krainy wiecznego zmierzchu. Spotyka tam Irenę Pannis, dziewczynę, która odkryła ten świat siedem lat wcześniej i zdążyła pokochać go całym sercem. Irena pragnie ochronić Tembreabrezi przed intruzem – nie może pogodzić się z faktem, że ktoś poznał jej sekretny azyl. Jednak gdy zostaje poproszona przez tamtejszych mieszkańców o połączenie sił z Hugh, by pokonać kryjącego się na górze smoka, postanawia wykonać zadanie. Czy razem dotrą na szczyt? I co zrobią, gdy już się tam znajdą?
Tymczasem fabuła „Oka czapli” rozgrywa się na planecie Victoria, na którą jako pierwsi dotarli przestępcy wygnani z Brazylameryki. Latami głodowali, chorowali i umierali, by w końcu zbudować Stolicę. Minęło ponad pół wieku i do miasta przybył Lud Pokoju, pragnący schronić się przed okrucieństwami pogrążonej w konfliktach Ziemi. Co się stanie, gdy krucha równowaga między mieszkańcami Victorii zacznie się załamywać? Czy obiecana oaza zamieni się w wojenne piekło?
poniedziałek, 27 marca 2023
"Moje dni w antykwariacie Morisaki" Satori Yagisawa
niedziela, 12 marca 2023
Na co poluje Moreni: marzec 2023
Marzec okazała się miesiącem zatrważająco wręcz bogatym w premiery: nazbierało się ich około trzydziestu. Pojawi się mnóstwo ciekawych fantastycznych tytułów oraz kilka rzeczy przesuniętych (jak "Dziwo" Zadie Smith, które pierwotnie było zapowiedziane na grudzień zeszłego roku). Tak więc nie przedłużam już i przechodzę do rzeczy, bo trochę mi to zajmie.
Chcę mieć
"Złote enklawy" Naomi Novik8 marca
Jako zagorzała fanka Novik nie mogłabym nie nabyć zakończenia trylogii. Choć nie uważam Scholomance za cykl szczególnie udany, to jednak ulubionej autorce mogę pewne potknięcia wybaczyć, a fanostwo zobowiązuje.
Ratowanie świata to test, do którego żadna szkoła nie zdoła cię przygotować – taka jest triumfalna konkluzja trylogii będącej bestsellerem „Sunday Times”, zapoczątkowanej Mroczną wiedzą oraz Ostatnim absolwentem.
Jedyne, o czym nigdy nie mówisz, będąc w Scholomance, jest to, co będziesz robić, gdy się z niej wydostaniesz – ponieważ nawet najbogatszy enklawowiec nie chce kusić losu.
Lecz to nierealne marzenie spełniło się El i jej przyjaciołom. Co więcej, nawet nie musiała zostać potwornie złą czarownicą, jaką miała się stać według przepowiedni. Zamiast pozabijać enklawowców, uratowała ich i teraz wszyscy czarodzieje są bezpieczni. We wszystkich enklawach świata zapanowały pokój i harmonia.
Żartuję.
Ponieważ zamiast El ktoś inny zaczął realizować plan zniszczenia enklaw i wszyscy uratowani przez nią są zagrożeni, a nad światem wisi groźba totalnej wojny między enklawami. Tak więc po cudownej ucieczce z Scholomance El musi wrócić i znaleźć sposób, żeby znów się do niej dostać.









